X
-
-
zapłacisz...oczywisście ale potem koszty procesu płaci przegrany..tylko czy ta opłata to już koszty procesu ??Komentarz
-
Mnie się ten wyrok podoba. Miałem taką sytuację wylicytowałem, koles mówi, że nie ma i się obraża, że się domagam sprzętu. Ja jemu negatywa, on mnie negatywa. Wyszedłem jak Zabłocki na mydle, ale co miałem mu dać pozytywa, żeby innych w balona robił?
Pozdrawiam,
PoohutchCanon 400D | Canon 10-22 USM | Sigma 30/1.4 EX |Speedlite 380 EX | fajny statyw, polary marumi DHG, a do tego
Pentax MX x2 | SMC 24/2,8 | SMC-M 50/1.7 | SMC-M 35/2 | Printzflex 80-200
Komentarz
-
Moim zdaniem wyrok jest OK. No i nie wiem dla kogo to ma być przestroga? Dla kombinatorów? To bardzo dobrze. A tłumaczenia sprzedającego są śmieszne.
Ilekroć coś w miare wartościowego wystawiałem na allegro dawałem cenę początkową taką, którą uważałem za opłacalną dla mnie. Nie widzę sensu korzystania z ceny minimalnej, za nią trzeba też ekstra płacić.
Jesli ktoś robi inaczej, nie dając w dodatku ceny minimalnej, to ponosi ryzyko takiej akcji. Koniec bajki.650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0Komentarz
-
Decyzja sądu jest słuszna. Może do wielu osób dotrze, że sprzedaż na Allegro to nie zabawa.
Postępujesz uczciwie. Natomiast wiele osób wystawia co prawda przedmiot bez ceny minimalnej, ale gdy tuż przed końcem licytacji widzą, że cena ich nie zadowala, kończą przed czasem i podają powód:"towar uległ uszkodzeniu" (mimo że godzinę wcześniej był jeszcze w stanie idelanym) lub np. (cytat z naszej branży) "obiektyw spadł ze stołu" czy też "uszkodzenie przysłony" itp. Pomysłowość sprzedających we wciskaniu kitu nie zna granic. To też powinni ukrócić chociażby dodając przy sprzedającym informację, ile razy zakończył aukcję przed czasem z odwołaniem ofert. Taka informacja sporo mówi o skłonnościach sprzedającego do kombinowania.Ilekroć coś w miare wartościowego wystawiałem na allegro dawałem cenę początkową taką, którą uważałem za opłacalną dla mnie. Nie widzę sensu korzystania z ceny minimalnej, za nią trzeba też ekstra płacić.
Jesli ktoś robi inaczej, nie dając w dodatku ceny minimalnej, to ponosi ryzyko takiej akcji. Koniec bajki.
Pozdr.
RobertKomentarz
-
Niestety takich sprzedających jest pełno, ale w tych wypadkach jest to odstąpienie od transakcji przed zawarciem umowy, czyli teoretycznie wszystko OK, tylko pewien niesmak pozostaje :-(...Natomiast wiele osób wystawia co prawda przedmiot bez ceny minimalnej, ale gdy tuż przed końcem licytacji widzą, że cena ich nie zadowala, kończą przed czasem i podają powód:"towar uległ uszkodzeniu" (mimo że godzinę wcześniej był jeszcze w stanie idelanym) lub np. (cytat z naszej branży) "obiektyw spadł ze stołu" czy też "uszkodzenie przysłony" itp. Pomysłowość sprzedających we wciskaniu kitu nie zna granic. To też powinni ukrócić chociażby dodając przy sprzedającym informację, ile razy zakończył aukcję przed czasem z odwołaniem ofert. Taka informacja sporo mówi o skłonnościach sprzedającego do kombinowania.
Licytowałem niecały rok temu dla kumpla eosa 10 (tego analogowego). Jakąś minutę przed końcem, kiedy cena oscylowała około 380-400 zł (jak najbardziej adekwatnej dla tego modelu) sprzedający zakończył aukcję podając jako powód odwołania "brak uczciwych ofert".Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutajKomentarz
-
moim zdaniem wyrok jest jak najbardziej w porządku, ale co do tego nie było wątpliwości od samego początku... regulamin Allegro jest w tym względzie jednoznaczny...
a co do typowych praktyk z kończeniem aukcji przed czasem - po to istnieje cena minimalna... ale kto chce kosztów jeśli nie zostanie osiągnięta.....moja galeria: http://www.lubke.pl
Sprzęt: Canon EOS 30D, Canon Elan 7N (33V), Tamron 17-50 2.8, Tamron 28-75/2.8, 70-200 4, Canon 50/1.8 II, 580EX, CF SanDisk 2GB + 8GB Extreme III
Raynox DCR-250 (makro)Komentarz
-
niestety jesli chodzi o aukcje internetowe to daje sie mocno we znaki tzw. czynnik ludzki, a gdzie duza spolecznosc tam i odsetek swirow wiekszy
Daje to niestety kombinatorski przekroj naszego spoleczenstwa - handlujac na eBayu w DE jeszcze nigdy nie wtopilem, nikt sie nie wycofal i towar jest DOBRZE opisany (jak sa rysy to jest to w opisie itd.).
Jest tez tak dlatego, ze kazdy zdaje sobie sprawe z tego ze umowa to umowa i moze sadzic kogos za oszustwo jak od niej odstapi ... a ze prawie kazdy ma ubezpieszenie od kosztow sadowych to nie ma zbyt wielu oszustow
Komentarz
Komentarz