X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • M.I.L.O.
    Dopiero zaczyna
    • 2006
    • 24

    #16
    Zamieszczone przez McKane
    Ze co ? Kupuje sobie zdjecie i moge je jednorazowo publikowac ? A co jak powiesze w pokoju na scianie a potem na elewacji budynku ? To wtedy jest jednorazowa publikacja czy wielorazowa ?
    Jak widzisz sprawa była trochę niejasna i nie wiedzieliśmy czy chodziło o sprzedaż w formie prawa do publikacji czy egzemplarza utworu w formie odbitki, wydruku itp. Moja wypowiedź odnosiła się do publikacji. Jednak przy sprzedaży odbitki też nie rezygnujesz z praw majątkowych do niego. Domyślnie możesz sobie wieszać gdzie chcesz, ale już nie możesz tego powielać i sprzedawać.

    Zamieszczone przez McKane
    Pokaz lepiej ten przepis ktory definiuje to co powyzej napisales
    Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych art. 52 ust. 1 i 2. Dodatkowo jeżeli chcemy przenieść autorskie prawa majątkowe to taka umowa musi być na piśmie (Art. 53 tej ustawy).


    Przy okazji chciałbym się poprawić:

    Zamieszczone przez M.I.L.O.
    Według mnie taką umową może być aukcja allegro, a więc nie potrzebujesz podpisywać odrębnych druków.
    Użyczenie licencji chyba też wymaga formy pisemnej (ale nie jestem pewien, a teraz nie mam czasu szukać).

    Zamieszczone przez pietro.s
    hej
    A przeszłoby coś takiego, że na aukcji zostałyby wypisane warunki co do własności zdjęcia w formie umowy a licytacja w formie kup teraz znaczyłaby od razu podpis pod umową?? może podpis elektroniczny uprościłby sprawę ?
    Jeśli jest wymagana forma pisemna (A tego jeszcze nie ustaliłem ) to nie. Forma pisemna to pisemna.
    Ostatnio edytowany przez M.I.L.O.; 5853.

    Komentarz

    • McKane
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 2015

      #17
      Zamieszczone przez M.I.L.O.
      Jak widzisz sprawa była trochę niejasna i nie wiedzieliśmy czy chodziło o sprzedaż w formie prawa do publikacji czy egzemplarza utworu w formie odbitki, wydruku itp. Moja wypowiedź odnosiła się do publikacji. Jednak przy sprzedaży odbitki też nie rezygnujesz z praw majątkowych do niego. Domyślnie możesz sobie wieszać gdzie chcesz, ale już nie możesz tego powielać i sprzedawać.
      Czekaj czekaj ale nadal cos jest niespojne .... Ty piszesz o sprzedawaniu ODBITKI a autor wyraznie napisal ZDJĘCIA. To jakby nie bylo dwie rozne rzeczy.
      http://www.bykom-stop.avx.pl/

      Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

      Komentarz

      • M.I.L.O.
        Dopiero zaczyna
        • 2006
        • 24

        #18
        Zamieszczone przez McKane
        Czekaj czekaj ale nadal cos jest niespojne .... Ty piszesz o sprzedawaniu ODBITKI a autor wyraznie napisal ZDJĘCIA. To jakby nie bylo dwie rozne rzeczy.
        Zamieszczone przez tdrul
        źle mnie zrozumieliście, chodzi mi o jakiś widoczki które można powiesić w domu/biurze, w postaci wydrukowanej odbitki A4


        A swoją drogą to sprzedajemy albo odbitkę (lub inną postać fizyczną), albo prawa majątkowe, albo użyczamy licencji. Wyrażenie "sprzedaż zdjęcia" jest zbyt ogólne.

        Komentarz

        • McKane
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 2015

          #19
          Zamieszczone przez M.I.L.O.


          A swoją drogą to sprzedajemy albo odbitkę (lub inną postać fizyczną), albo prawa majątkowe, albo użyczamy licencji. Wyrażenie "sprzedaż zdjęcia" jest zbyt ogólne.
          Hmm to ciekawy problem prawde powiedziawszy. Mnie zawsze pojecie "zdjecie" kojarzylo sie z materialem na ktorym zostal zapisany obraz (czyli najczesciej klisza badz plik). Odbitka to forma powielania.
          http://www.bykom-stop.avx.pl/

          Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

          Komentarz

          • M.I.L.O.
            Dopiero zaczyna
            • 2006
            • 24

            #20
            Ale w świetle polskiego prawa sprzedając kliszę bądź plik po prostu sprzedajemy jakąś fizyczną rzecz tak samo jak rower czy zegarek bez praw majątkowych lub licencji na wykorzystanie. Do tego trzeba zawrzeć stosowną umowę.

            Komentarz

            • goliat01
              • 2006
              • 13

              #21
              Odbitki na papierze jedwabistym, jak proponuje Triszer, to dobre rozwiązanie. Po zeskanowaniu z pewnością zrobi się lekka kicha, ale i na pewno jedwabisty sam w sobie jest bardzo eleganckim papierem i mało kto marudzi widząc dużą fotkę na "jedwabiu". Jak nie muszę oszczędzać odbijam swoim klientom ślubnym właśnie na "silku". Co do sprzedaży odbitek poprzez allegro, pisemna umowa wydaje się zbędna - nabywca kupuje tylko odbitkę, którą wiesza na ścianie lub daje na prezent dziewczynie ;-) Powielanie byłoby łamaniem prawa. Klauzula w opisie aukcji, że nabycie odbitki nie oznacza nabycia praw majątkowych (przywołanie paragrafów) wydaje się tu podstawowa i niezbędna, choć nie jesteś w stanie śledzić, co będzie się działo z Twoim zdjęciem. Ale fakt, że o tym informujesz, a nabywca przyjmuje do wiadomości - jest mocnym argumentem na Twoją korzyść przy ewentualnych naruszeniach Twoich praw.

              Komentarz

              • M.I.L.O.
                Dopiero zaczyna
                • 2006
                • 24

                #22
                Zamieszczone przez goliat01
                Klauzula w opisie aukcji, że nabycie odbitki nie oznacza nabycia praw majątkowych (przywołanie paragrafów) wydaje się tu podstawowa i niezbędna, choć nie jesteś w stanie śledzić, co będzie się działo z Twoim zdjęciem. Ale fakt, że o tym informujesz, a nabywca przyjmuje do wiadomości - jest mocnym argumentem na Twoją korzyść przy ewentualnych naruszeniach Twoich praw.
                Prawo chroni dzieła autorskie "z marszu", taka informacja nie jest niezbędna i absolutnie nic nie wnosi w przypadku ewentualnych roszczeń. Aczkolwiek ze strony praktycznej czasem może dać do myślenia ewentualnemu "sprawcy" .

                Komentarz

                • goliat01
                  • 2006
                  • 13

                  #23
                  Zamieszczone przez M.I.L.O.
                  Prawo chroni dzieła autorskie "z marszu", taka informacja nie jest niezbędna i absolutnie nic nie wnosi w przypadku ewentualnych roszczeń. Aczkolwiek ze strony praktycznej czasem może dać do myślenia ewentualnemu "sprawcy" .
                  A o cóż innego chodzi jak nie uświadomienie potencjalnemu sprawcy konsekwencji jego działań? M.I.L.O. chyba źle mnie zrozumiałeś, zgadzam się tobą, to jasne, że prawo chroni dzieła autorskie z marszu, jasne, że taka informacja nie jest niezbędna w ogóle, ale tu nie rozpatrujemy abstrakcyjnego przypadku "w ogóle" tylko sprzedaż na konkretnej aukcji poprzez allegro. Gdybym to ja sprzedawał odbitki poprzez allegro to nie wyobrażam sobie, żeby o prawach autorskich nie napisać. I jak słusznie piszesz - tylko po to lub przede wszystkim po to, by "dać do myślenia ewentualnemu "sprawcy". Jeśli można (IMO trzeba) zamieścić ostrzegawczo-informacyjną treść to grzechem zaniechania byłoby tego nie uczynić.

                  A co do "absolutnie nic nie wnosi w przypadku ewentualnych roszczeń" to sorry, z całym szacunkiem, nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności, jasne, ale czy zaprzeczysz, że łamanie prawa z pełną świadomością może być potraktowane surowiej? Bo ja uważam, że tak.

                  (już objawiła mi się diabelska myśl, co wtedy, gdy ktoś od nas kupi odbitkę i następnie sam, tę oryginalną, kupioną od nas wystawi na aukcji, może to zrobić czy nie?)
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  Dobranoc :-)
                  Ostatnio edytowany przez goliat01; 6435. Powód: Automerged Doublepost

                  Komentarz

                  • M.I.L.O.
                    Dopiero zaczyna
                    • 2006
                    • 24

                    #24
                    Po prostu wyjaśniam kwestie prawne, żeby jakiś laik w tym temacie nie dał się "wykiwać" . Nieraz słyszy się jak ktoś podpierniczył zdjęcie, a później mówi, że nie było informacji o zastrzeżeniu praw autorskich i nic mu nie można zrobić i jak ktoś się nie zna to może pomyśleć, że to prawda. Owszem umyślne złamanie prawa jest traktowane surowiej, aczkolwiek wydaje mi się, że taka informacja nic tu nie zmienia, chociaż może i masz rację w niektórych sytuacjach może się przydać (Przezorny zawsze ubezpieczony ). Jeszcze raz tylko przypominam, że nieumieszczenie informacji o zastrzeżeniu praw autorskich nie zwalnia z ich poszanowania i o to mi w tym poście chodziło.

                    Zamieszczone przez goliat01
                    (już objawiła mi się diabelska myśl, co wtedy, gdy ktoś od nas kupi odbitkę i następnie sam, tę oryginalną, kupioną od nas wystawi na aukcji, może to zrobić czy nie?)
                    Moim zdaniem można, przecież obrazy też się kupuje i sprzedaje. Lepiej jednak, żeby wypowiedział się w tej kwestii fachowiec, bo zdaje się, że w przypadku sprzedaży używanego oprogramowania są jakieś haczyki. Tak przy okazji to na forum jest specjalista w kwestii praw autorskich i jeśli chciałby coś dodać to zachęcam Cię Olgierdzie do dyskusji .
                    Ostatnio edytowany przez M.I.L.O.; 5853.

                    Komentarz

                    Pracuję...