X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Vitez
    zło konieczne
    • 2004
    • 19804

    #31
    Zamieszczone przez maku
    Tyle tylko że jak trafiam w instrukcji na fragmenty typu „nie wrzucać baterii do ognia”, „nie dawać plastikowych opakowań dzieciom do spożycia”, itd. To muszę się przyznać z pokorą że jakoś mnie to jednak odpycha i tak sobie wtedy myślę że to jednak dla idiotów pisane.
    Bo wszystko, nawet codzienne informacje ktore niby maja byc rzetelne i wiarygodne, nalezy czytac z odpowiednim zrozumieniem lub dystansem.
    Rozny jest poziom intelektualny uzytkownikow sprzetu i instrukcje sa tak pisane by trafily do wiekszosci.
    A o to jaki poziom IQ ma wiekszosc mieszkancow naszego globu nawet tylko ograniczajac sie do krajow wysokorozwinietych - zapytaj w GUS (Glowny Urzad Statystyczny) a przerazisz sie

    Komentarz

    • Aszu
      Uzależniony
      • 2004
      • 707

      #32
      Bateria typu AA - Paluszek - trudno jest przełknąć, ale baterie CR20XX, już łatwiej. Ma kształt cukierka, ładnie błyszczy. jak położysz na stole taką pastykę, podejdzie 2 letnie dziecko i łyknie - to masz problem - DUŻY
      //mj

      Komentarz

      • maku
        Uzależniony
        • 2004
        • 563

        #33
        Zgadzam się w 100%. Tyle tylko, że komicznie wygląda umieszczanie tak OCZYWISTYCH prawd tuż obok zawiłych objaśnień sposobu działania skomplikowanego urządzenia.

        Komentarz

        • Vitez
          zło konieczne
          • 2004
          • 19804

          #34
          Zamieszczone przez maku
          Tyle tylko, że komicznie wygląda umieszczanie tak OCZYWISTYCH prawd tuż obok zawiłych objaśnień sposobu działania skomplikowanego urządzenia.
          A ja nadal swoje: dla jednych jest to OCZYWISTA prawda, dla innych cos o czym moga nie pomyslec lub o czym nie wiedza.
          Swiezo upieczonym rodzicom lepiej przypomniec w instrukcji by nie dawali dzieciom baterii do polkniecia 8) .
          A tak naprawde to te rozne uwagi pojawialy sie stopniowo w instrukcjach w miare... strat firm z powodu odszkodowan (np napis na kubkach w McDonaldzie "uwaga! podawana kawa i herbata jest goraca!" - a to przeciez tez prawda oczywista, tyle ze ktos od McDonalda wyciagnal niezla forse, jak sie poparzyl kawa u nich ).

          Komentarz

          • maku
            Uzależniony
            • 2004
            • 563

            #35
            Innymi słowy wszystkich tych bzdetów do instrukcji napędzilil słynni amerykańscy prawnicy.
            Krążył kiedyś taki kawał: "Co to jest 1000 prawników na dnie morza. To dobry początek".

            Komentarz

            • Rafalski
              Dopiero zaczyna
              • 2004
              • 46

              #36
              Zamieszczone przez iczek
              witam,
              Natomaist nie zgadzam sie calkowicie z teza, ze amerykanie to idioci sprzetowi - nawet jesli to ma byc zart to trzeba znac dobrze tamtych uzytkownikow.
              Zapewniam was, ze kazdy amerykanski uzytkownik zna o 50% wiecej funkcji 10D niz kazdy z nas Nie mowiac o tym, ze oni zanim wlacza aparat ucza sie instruckji prawie na pamiec Pewnie to smieszne, ale koresponduje na codzien z amatorami i prof. z US i onie posiadaja nieprawdopodobna wiedze na temat sprzetu, ktorym fotografuja.
              Na podstawie własnych doświadczeń muszę - bez satysfakcji - powiedzieć, że statystyczny napotkany przeze mnie Amerykanin był bardziej rozgarnięty od statystycznego Polaka. Nic na to nie poradzę.. takie mam obserwacje. My oczywiście znamy się na wszystkim (ja też, ja też ), oni nie wstydzą się niewiedzy - w końcu nikt nie jest omnibusem. Nasz problem z Amerykanami polega na tym, że nie dostrzegamy tego, że to inna kultura, drugi koniec planety. Jesteśmy w stanie przyjąć, że Chińczyk jest inny, ma inny system wartości, natomiast od Amerykanina oczekujemy, że będzie taki jak my. Błąd, to jest odrębna kultura, inne wartości,inny sposób myślenia, zupełnie inna filozofia życia, chociaż niby 'pochodzą z Europy'. Są bardzo skrupulatni, uporządkowani i precyzyjni jak Niemcy - uczą się manuali, bo to dla nich oczywista kolej rzeczy. Mam taką starą instrukcję do IBM PC XT z lat 80, jest tam nawet rysunek, jak włożyć wtyczkę zasilającą do gniazdka. Jest to zabawne, ale jakoś nie obraża mojej inteligencji, wręcz uważam to za mistrzostwo komunikatywności
              Bardzo lubię amerykańskie podręczniki informatyczne, jestem pod wrażeniem tego, jak oni mają wiedzę poukładaną w głowach. Polski autor (albo np. wykładowca na uczelni) często nie zniży się do krótkiego zdefiniowania podstawowych pojęć, bo jest na 'wyższym poziomie' i uważa, że odbiorca powinien podstawy znać. Nie trawię takiego podejścia.

              Komentarz

              • Baldi
                Coś już napisał
                • 2004
                • 53

                #37
                No więc ja mam 10D ze stanów i też nie zarejestrowałem żadnych problemów.
                Co więcej kupiłem to na f-re VAT, wraz z gwarancją realizowaną przez sprzedawcę, więc za bardzo się obawiam.
                Pyzdro
                Baldi
                P.S. Ja kabelek do ładowarki kupiłem w sklepie elektronicznym za jakieś 2 złocisze


                Komentarz

                • maku
                  Uzależniony
                  • 2004
                  • 563

                  #38
                  Zamieszczone przez Rafalski
                  Bardzo lubię amerykańskie podręczniki informatyczne, jestem pod wrażeniem tego, jak oni mają wiedzę poukładaną w głowach. Polski autor (albo np. wykładowca na uczelni) często nie zniży się do krótkiego zdefiniowania podstawowych pojęć, bo jest na 'wyższym poziomie' i uważa, że odbiorca powinien podstawy znać. Nie trawię takiego podejścia.
                  Niestety to też prawda systemu nauczania możemy im tylko pozazdrościć. (i to wbrew utartemu schematowi).
                  Ich podejście jest dużo bardziej praktyczne i skuteczne.

                  Komentarz

                  • piotrkula
                    Bywalec
                    • 2004
                    • 139

                    #39
                    Zamieszczone przez Rafalski
                    Są bardzo skrupulatni, uporządkowani i precyzyjni jak Niemcy
                    z tym stiwrdzeniem to sie nie zgodze, jestem tu trzy lata (moze malo), pracuje na co dzien z amerykanami (nie tylko), ale uporzadkowania, precyzji to ja u nich nie spotkalem, mysle ze do niemcow to im strasznie daleko,
                    pod cala reszta twojej wypowiedzi podpisuje sie dwoma rekoma ( czy rekami ?).
                    pozdrawiam
                    piotrkula

                    EOS A2E, Canon 50mm 1.8 Mk I,
                    Canon 28-135mm 3.5-4.5 IS, Canon 100-300mm 5.6,
                    VG-10, SpeedLite 540EZ

                    Komentarz

                    • Aszu
                      Uzależniony
                      • 2004
                      • 707

                      #40
                      Niemcy mają wprowadzone PROCEDURY.
                      Ja pracuje w firmie z kapitałem Amerykańskim (zanim jednak tak się stało, włascicielami firmy była spółka francuska).

                      Różnica zaczyna powoli wychodzić. Francuzi patrzyli na firmę, co się robi - mało raportów.

                      Teraz Amerykanie batdzo patrza na cyferki, tworze nieskończoną liczbę raportów, raprcików, sprawozdań, raportów, ..... .
                      A wszystko wg procedór, wzorów, w tabelkach, ..... .
                      //mj

                      Komentarz

                      • Baldi
                        Coś już napisał
                        • 2004
                        • 53

                        #41
                        He he Aszu, ja z kolei pracuję w firmie stricte amerykańskiej. To jest niewiarygodne jak wszystko można podporządkować bilansom, i innym analizom.
                        Ja już nawet się nie zastanawiam po co i dla kogo robię część raportów - i staram się nie przejmować wiedząc że kilka godzin mojej i moich pracowników roboty zkumuluje się w jednym rzucie oka Finansowego potwora
                        A potem chyba okrągły segregator ...
                        Less stress


                        Komentarz

                        Pracuję...