X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • piotram

    #1

    Dobry fotolab analogowy w Warszawie

    Witam, robicie jeszcze odbitki z analoga? Gdzieś w stolicy znajduje się jeszcze punkt, w którym robią to DOBRZE ? (tzn. kolorystyka, żywe i ostre kolory a nie jakieś zażółcone, poprzepalane odbitki z jednego boku itp.). Ostatnio robiłem na Madalińskiego i było dość dobrze, wszystko do dogadania z obsługą, no ale ostatnio zepsuło się urządzenie do formatu 9x13 i prawdopodobnie już nie naprawią. Niestety formatu już nie zmienię, bo mam tysiące zdjęć w albumach więc za duży koszt teraz na zmiany.
    A może jakiś profesjonalista robi to samemu i chciałby współpracować?
  • michalab
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1580

    #2
    Nie wiem czy robią tam 9x13 i dawno już nie robiłem tam odbitek, ale przez lata najlepszym labem w warszawie był lab Fuji na Meander (chyba 2a) przy stacji Metra Natolin. Największym minusem zawsze było to, że wiele osób narzekało też na kulturę obsługi, w sensie, że nie zadawać zbyt dużo pytań, brać co dostałeś i zmykać, bo jak zaczniesz narzekać lub zadawać pytania laborantowi, to tylko Cię objadą. Ja raz składałem reklamacje (odbitka ze slajdu zrobiona na lewą stronę), to dyskusja choć była nie najłatwiejsza to jednak w granicach akceptowalności (oczywiście to odczucie względne).
    Zapraszam

    Komentarz

    • piotram

      #3
      To niefajnie ze tak traktują "bierz i spadaj", to troche jak w jakimś Rossmanie czy kiosku. Zawsze jest tak, ze któreś zdjęcia się nie spodobają, a to przyciemne, za jasne, za żółte, u tych co ja robiłem wszystko dało się uzgodnić, nawet bez problemu zadać trudne pytania techniczne.
      A te odbitki ze slajdu to jaką techniką robili? Mam trochę slajdów i jak myślę o tych pikselozach jak z większości labów to nóż się otwiera, da się zrobić to niecyfrowo jeszcze?

      Komentarz

      • Krzychu
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 3611

        #4
        Zamieszczone przez piotram
        To niefajnie ze tak traktują "bierz i spadaj", to troche jak w jakimś Rossmanie czy kiosku. Zawsze jest tak, ze któreś zdjęcia się nie spodobają, a to przyciemne, za jasne, za żółte, u tych co ja robiłem wszystko dało się uzgodnić, nawet bez problemu zadać trudne pytania techniczne.
        A te odbitki ze slajdu to jaką techniką robili? Mam trochę slajdów i jak myślę o tych pikselozach jak z większości labów to nóż się otwiera, da się zrobić to niecyfrowo jeszcze?
        Nie da, stąd mam wątpliwości czy michalab na pewno pisał o labie analogowym...
        Pozdrowienia,
        KZ
        KZ Aviation Photography

        Komentarz

        Pracuję...