To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • dinderi
    Pełne uzależnienie
    • 2009
    • 3028

    #1816
    Zamieszczone przez lukaszr
    Może kogoś także zainteresuje info o kursie w Warszawie:

    >>> LINK <<<
    Ciekaw jestem, jak to wygląda. Czy ktoś z tu obecnych aktualnie bierze udział i mógłby opisać, czy konkret, czy wodolejstwo i tłumaczenie, że najładniejsze zdjęcia ze ślubu są wtedy, kiedy wszyscy śpiewają i mają pootwierane buzie?
    Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
    09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

    ---Moje zdjecia na FB---

    Komentarz

    • lukaszr
      Bywalec
      • 2009
      • 130

      #1817
      Byłem na tym kursie. Generalnie 2 dni, każdego po 3h - nie wiem po co.

      Pierwszego dnia myślałem, że spadnę z krzesła z nudów. Ksiądz zaczął opowiadać jakieg dziwaczne rzeczy zupełnie niezwiązane z tematem - wyjaśnianie pojęć teologicznych, historie Kościoła czy coś w tym stylu (przyznam szczerze, że zająłem się czymś innym). Na koniec nagle się obudził i zaczął omawiać chrzest - co i jak na tej uroczystości. Tutaj zaczęły padać nareszcie konkrety (30 minut przed końcem). Następnego dnia było już całkiem z sensem i można było się ciekawych rzeczy dowiedzieć (szczególnie początkujący w temacie). Na koniec zaświadczenie i zakończenie 2 dnia przed czasem.

      Tak naprawdę to można było to wszystko spokojnie zrealizować jednego dnia w 3h. Nie wiem po co robią to i zajmują ludziom 2 dni.

      Komentarz

      • dinderi
        Pełne uzależnienie
        • 2009
        • 3028

        #1818
        Zamieszczone przez lukaszr
        historie Kościoła czy coś w tym stylu
        Pewnie historię Liturgii
        Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
        09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

        ---Moje zdjecia na FB---

        Komentarz

        • yarson
          Bywalec
          • 2009
          • 152

          #1819
          Zamieszczone przez lukaszr
          Tak naprawdę to można było to wszystko spokojnie zrealizować jednego dnia w 3h. Nie wiem po co robią to i zajmują ludziom 2 dni.
          To po co w ogóle tam iść ?? Takie zaświadczenie można sobie spokojnie wydrukować przecież, wystarczy kolorowa drukarka, jak sam zapewne zauważyłeś...
          ehhh ludzie ...
          30D

          fotograficznie

          Komentarz

          • barniGR
            Dopiero zaczyna
            • 2010
            • 34

            #1820
            Po co iść ? Bo diecezje będą wymagać coraz częściej od księży sprawdzania uprawnień - takie mają instrukcje... Podsumowanie kursu ze Świdnicy (19 marca) : około 5h, dość ciekawe rzeczy i fajna atmosfera (zwłaszcza pan Gdesz z Polskapresse), uprawnienia ważne na 5 lat, koszt 100,00. Dostaliśmy legitymację na smyczy + papier o ukończeniu + popierdułki. Były przerwy kawowe (kawa, herbata, soki, woda + ciasta + owoce na ogromnej tacy - to w cenie kursu wszystko).Ogólnie pozytywnie i fajnie...

            Komentarz

            • Zybi_S
              Bywalec
              • 2010
              • 126

              #1821
              Witam

              Zamieszczone przez yarson
              To po co w ogóle tam iść ?? Takie zaświadczenie można sobie spokojnie wydrukować przecież, wystarczy kolorowa drukarka, jak sam zapewne zauważyłeś...
              ehhh ludzie ...
              - Nie wszyscy (nowi) wiedzą np. kiedy podczas ceremonii może ksiądz zabronić fotografować/filmować
              - Ksiądz może, mimo posiadania zezwolenia zabronić Ci fotografowania np gdy Twoje zachowanie jest wg niego nieodpowiednie.
              - Nie zawsze wystarczy kolorowa drukarka - np Kuria w Bydgoszczy obecnie wydaje upoważnienie w postaci plastikowej karty. Karta jest oczywiście:
              - Imienna, ze (Twoim) zdjęciem, posiada swój numer, ma datę ważności (wydawana na 5 lat) i jest ZAREJESTROWANA w księdze.

              Pozdrawiam

              Komentarz

              • lukaszr
                Bywalec
                • 2009
                • 130

                #1822
                Zamieszczone przez barniGR
                Pewnie historię Liturgii
                Chyba tak :-D

                Zamieszczone przez yarson
                To po co w ogóle tam iść ?? Takie zaświadczenie można sobie spokojnie wydrukować przecież, wystarczy kolorowa drukarka, jak sam zapewne zauważyłeś...
                ehhh ludzie ...
                Pewnie, to po co w takim razie chodzić do pracy ? Nie lepiej wydrukować sobie trochę banknotów ? Wybacz, ale masz dziwne myślenie.

                To, że praktycznie połowa tego czasu była jego stratą nie znaczy, że pozostała część była bez sensu. Dowiedziałem się sporo tego, o czym napisał Zybi_S.

                Zamieszczone przez barniGR
                Dostaliśmy legitymację na smyczy + papier o ukończeniu + popierdułki. Były przerwy kawowe (kawa, herbata, soki, woda + ciasta + owoce na ogromnej tacy - to w cenie kursu wszystko).Ogólnie pozytywnie i fajnie...
                U nas dawali zwykły papierek (format kartki A5) i książeczkę z opisanymi uroczystościami. Tylko tyle. Poza tym tylko 1 przerwa i nie było żadnych kaw ani innych rzeczy ;-)

                Szkoda, że jest to w formie zwykłej kartki, bo zaraz się to pogniecie, a laminowanie jakoś mi tak średnio odpowiada.

                Komentarz

                • naras
                  Bywalec
                  • 2010
                  • 101

                  #1823
                  W Bielsku-Białej jednodniowy 4-godzinny kurs, na którym nie było ani słowa o tym co fotograf może, a czego nie może... Na pytania stawiane przez uczestników o fotografię, prowadzący ksiądz unikał odpowiedzi twierdząc, że wszystko jest napisane na kartce, którą dostaniemy po kursie (z grubsza nic sensownego w niej nie było)... Właściwie jedyna 'ciekawa' rzecz była pod koniec kursu, gdy ksiądz opisywał po kolei różne uroczystości. Reszta kursu to biadolenie o definicjach słowa "Liturgia" (+ opisywanie takich rzeczy jak różnica pomiędzy słowami "pełny" oraz "całkowity" w definicji)... Po skończonym kursie otrzymaliśmy informację, że za bodajże 10dni można się wstawić na 'egzamin' oraz odbiór. Oczywiście ww. egzamin to ściema, a przy odbiorze każdy otrzymał zieloną karteczkę formatu legitymacji szkolnej z pieczątką kurii oraz podpisem kanclerze kurii. Na ww. papierze zdjęcie, imię i nazwisko oraz data urodzenia.

                  Uf, to chyba wszystko

                  Komentarz

                  • mientowy
                    Dopiero zaczyna
                    • 2004
                    • 37

                    #1824
                    Zamieszczone przez naras
                    W Bielsku-Białej jednodniowy 4-godzinny kurs, na którym nie było ani słowa o tym co fotograf może, a czego nie może... Na pytania stawiane przez uczestników o fotografię, prowadzący ksiądz unikał odpowiedzi twierdząc, że wszystko jest napisane na kartce, którą dostaniemy po kursie (z grubsza nic sensownego w niej nie było)... Właściwie jedyna 'ciekawa' rzecz była pod koniec kursu, gdy ksiądz opisywał po kolei różne uroczystości. Reszta kursu to biadolenie o definicjach słowa "Liturgia" (+ opisywanie takich rzeczy jak różnica pomiędzy słowami "pełny" oraz "całkowity" w definicji)... Po skończonym kursie otrzymaliśmy informację, że za bodajże 10dni można się wstawić na 'egzamin' oraz odbiór. Oczywiście ww. egzamin to ściema, a przy odbiorze każdy otrzymał zieloną karteczkę formatu legitymacji szkolnej z pieczątką kurii oraz podpisem kanclerze kurii. Na ww. papierze zdjęcie, imię i nazwisko oraz data urodzenia.

                    Uf, to chyba wszystko
                    Za to w Tarnowie kilka lat temu było 4 wykładowców i sensownie mówili co i jak. Komuś kto ma klasę nie potrzeba kursu bo wie jak się zachować nie tylko w kościele. A wielu innym nie wystarczy ten oraz 100 innych kursów aby nie przeszkadzać w uroczystości i nie grać głównej roli.

                    Komentarz

                    • Fumar
                      Bywalec
                      • 2009
                      • 206

                      #1825
                      Zamieszczone przez lukaszr
                      Byłem na tym kursie. Generalnie 2 dni, każdego po 3h - nie wiem po co.
                      Wiemy, wiemy, bo z Dinderim też byliśmy. Niektóre zagadnienia były strasznie nudne i kilka rzeczy mi się nie podobało, ale podsumowując - nie było aż tak źle ;-)

                      Komentarz

                      • cieszynianin
                        • 2011
                        • 2

                        #1826
                        Zamieszczone przez naras
                        Oczywiście ww. egzamin to ściema, a przy odbiorze każdy otrzymał zieloną karteczkę formatu legitymacji szkolnej z pieczątką kurii oraz podpisem kanclerze kurii.
                        Była jakaś rozmowa, przepytywanie etc. na tym "egzaminie"?

                        Komentarz

                        • Froggy
                          Dopiero zaczyna
                          • 2011
                          • 16

                          #1827
                          Też byłam na ostatnim kursie w Warszawie. Drugiego dnia były poruszone ciekawych rzeczy, kiedy można, kiedy nie można robić zdjęć, jakie są ważne momenty itd. Wiadomo - trzeba taki kurs odbyc i tyle. @ dni po 3h -da się wytrzymać. Troche rozczarowałam się zaświadczeniem. Zwykła kartka, którą łatwo pognieść. Spodziewałam się czegoś bardziej w stylu prawa jazdy - zdjęcie, dane, sztywny, zalaminowany papier, gdyż takie zaświadczenia widziałam u kolegów. W wwa żadnego 'egzaminu' nie było.

                          Komentarz

                          • lukaszr
                            Bywalec
                            • 2009
                            • 130

                            #1828
                            Zamieszczone przez Fumar
                            Wiemy, wiemy, bo z Dinderim też byliśmy. Niektóre zagadnienia były strasznie nudne i kilka rzeczy mi się nie podobało, ale podsumowując - nie było aż tak źle ;-)
                            Szkoda, że się nie zgadaliśmy. Ale mnie może zapamiętaliście - ten co 2 dnia wszedł 30 minut spóźniony z dużym plecakiem i usiadł na środkowych krzesłach :-D

                            Zamieszczone przez Froggy
                            Troche rozczarowałam się zaświadczeniem. Zwykła kartka, którą łatwo pognieść. Spodziewałam się czegoś bardziej w stylu prawa jazdy - zdjęcie, dane, sztywny, zalaminowany papier, gdyż takie zaświadczenia widziałam u kolegów.
                            To fakt - te zaświadczenia są kiepskie - chyba trzeba będzie zalaminować.

                            Komentarz

                            • zaitsev
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 1660

                              #1829
                              Zamieszczone przez lukaszr
                              To fakt - te zaświadczenia są kiepskie - chyba trzeba będzie zalaminować.
                              Zgadzam się, ledwo wyszedłem z podbitym zaświadczeniem, to od razu wstąpiłem do punktu ksero, do zalaminowania i z głowy. Po paru latach wygląda jak nowa, a nie jakaś psu z gardła wyciągnięta. Zresztą, to trochę taka nasza wizytówka.
                              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                              Zamieszczone przez Zybi_S
                              - Nie wszyscy (nowi) wiedzą np. kiedy podczas ceremonii może ksiądz zabronić fotografować/filmować
                              To akurat nie jest tak oczywista kwestia. Są księża, którzy nie tolerują zdjęć podczas kazania, a są i też tacy, którym jest to zupełnie obojętne kiedy robisz zdjęcia. Z kursem czy bez, trzeba o to wyraźnie zapytać przed ceremonią.
                              Zamieszczone przez Zybi_S
                              - Nie zawsze wystarczy kolorowa drukarka - np Kuria w Bydgoszczy obecnie wydaje upoważnienie w postaci plastikowej karty.
                              O, i to rozumiem.
                              Zamieszczone przez Zybi_S
                              - Imienna, ze (Twoim) zdjęciem, posiada swój numer, ma datę ważności (wydawana na 5 lat) i jest ZAREJESTROWANA w księdze.
                              W Poznaniu też mamy numer i rejestrację w księdze. Ale data ważności? Co by sobie odświeżyć wiadomości i rzucić znów na tacę?
                              Ostatnio edytowany przez zaitsev; 18103. Powód: Automerged Doublepost

                              Komentarz

                              • Froggy
                                Dopiero zaczyna
                                • 2011
                                • 16

                                #1830
                                W Poznaniu też mamy numer i rejestrację w księdze. Ale data ważności? Co by sobie odświeżyć wiadomości i rzucić znów na tacę? [/QUOTE]

                                Szczególnie to drugie ;p

                                Komentarz

                                Pracuję...