X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Diego
    Początki nałogu
    • 2004
    • 251

    #841
    Ninja: http://www.youtube.com/watch?v=ozcNowmZSvo&NR

    Komentarz

    • perqsista
      Początki nałogu
      • 2005
      • 429

      #842
      Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś
      kobiecinę, która klęczy przed figurą i się modli.
      Przygotowawszy kościół do Mszy, poszedł do zakrystii.
      Po Mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi te sama babine, jak dalej
      się modli.
      Podchodzi do niej i pyta:
      - A co wy tu, starowinko, tak długo sie modlicie?
      - Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić
      pięćdziesiąt zdrowasiek do Św.. Piotra.
      - Ale to jest Św. Antoni, babciu!
      - No rzesz ****a mać! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę i
      poszło się *****!
      www.blog.mielcarek.net

      Komentarz

      • Tomasz1972
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 3042

        #843

        Komentarz

        • Nemeo
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1757

          #844
          "RAPORT JANASA".

          1.Selekcja Kadry - powołałem najlepszych zawodników, jakich ma Polska w tym momencie. Dowodem na to jest Bosacki, który został bohaterem naszej ekipy.
          Inni zawodnicy, którzy się wyróżnili to: Mila - ani razu się nie przewrócił,
          Kosowski - wreszcie wpuścił koszulkę w spodnie, Giza i Gancarczyk - będący
          dobrymi duchami naszej ekipy i Grzesiu Rasiak - przez 10 min skutecznie
          wprowadzał chaos w szeregach rywali i naszej linii napadu, z czego mogła
          paść bramka.

          2.Bank Informacji - swoich rywali mieliśmy rozpracowanych doskonale.
          Potwierdziło się na 100%, że Ekwadoru nie można lekceważyć, Kostaryka to
          najsłabszy zespół w naszej grupie a Niemcy to gospodarze tej imprezy.

          3.Przygotowania fizyczne - przygotowani byliśmy świetnie. Potwierdzało się
          toprzez pierwsze 15 minut każdego meczu.

          4.Zamknięte treningi - ukrywanie przed rywalami naszej siły, a zwłaszcza
          rozgrywanie stałych fragmentów gry miało sens, gdyż 100% bramek na tych
          mistrzostwach zdobyliśmy właśnie po stałych fragmentach.

          5.Analiza i taktyka - moja taktyka sprawdziła się doskonale. Nagłą zmianą
          systemu tuż przed mistrzostwami, pozornie dziwnymi roszadami w składzie,
          wystawianiem pomocników do napadu, a napastników do pomocy - wprawiłem w zakłopotanie naszych rywali. Zarzucając mi, że zbyt defensywnie ustawiałem zespół z jednym tylko napastnikiem odpowiem, że ja to widziałem inaczej.
          Mieliśmy po 3, 4 napastników w składzie i dziwię się, że nie strzeliliśmy
          bramek w pierwszych dwóch meczach. Chłopaki perfekcyjnie realizowali moje
          założenia, fakt, że nie grali na swoich pozycjach, ale zakładana wymienność
          pozycji potwierdziła się w wygranym w dobrym stylu meczu z Kostaryką, gdzie bramki zdobywał obrońca. Przecież tak się teraz gra na świecie. Jedyne, czego żałuję, to że od początku nie wystawiłem Żurawskiego w obronie, Bąka w napadzie, Boruca na skrzydle a Kosowskiego na bramce.

          6.Motywacja i podejście mentalne - uważam, że dobrze zmotywowałem chłopaków, co było widać po odwadze, z jaką wychodzili na boisko i śpiewali hymn, po ich wybieganiu, chęci do gry, nie odpuszczaniu rywalowi w żadnym momencie.
          To nieprawda, że osłabiłem zespół mentalnie nie zabierając zawodników z
          charakterem i niepokornych, bo nie lubię sprzeciwu i się denerwuję, gdy ktoś
          ma inne zdanie ode mnie.

          7.Wspólpraca z mediami - być może współpraca nie była idealna, ale ileż
          można odpowiadać na te same pytania. Przecież wszystko było widać gołym okiem.
          Nieprawda, że przerywałem dziennikarzom w połowie wypowiedzi, byłem po
          prostu błyskotliwy, bo wiedziałem, o co chcą spytać. A nawet, jeśli nie
          wiedziałem, to przypuszczałem. Nieprawda, że się peszę, irytuję i wściekam,
          gdy zadają niewygodne pytania o skład i taktykę na mecz. Nie robię tego z dwóch powodów:
          po pierwsze nie będę zdradzał prasie całego świata naszej taktyki
          i koncepcji,
          po drugie: wymyślam ją 15 min przed ogłoszeniem składu na mecz.
          Na zakończenie tego punktu dodam, że bardzo zależało mi na dobrym wizerunku medialnym, czego dowodem wysyłanie na konferencje prasowe zawodników rezerwowych, fizjologa oraz naszego sympatycznego kucharza.

          Uważam, że nie mam sobie nic do zarzucenia i nie popełniłem błędów w
          przygotowaniach do mistrzostw świata. Z czystym sumieniem, pokornie i z
          nadzieją, że zostanie wydana obiektywna ocena mojej pracy, czekam na decyzję Zarządu Komisarycznego PZPN a zwłaszcza mojego przyjaciela Michała Listkiewicza.

          Paweł Janas




          Ostatnio edytowany przez Nemeo; 1784.

          Komentarz

          • Zielony
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 2928

            #845
            Słuszna uwaga


            i... dla rasowych raperów coś :-D
            sigpic


            Komentarz

            • Diego
              Początki nałogu
              • 2004
              • 251

              #846
              Zrozumieć Japończyków



              Dziwny ludek

              Komentarz

              • Nemeo
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1757

                #847
                Siedzi sobie baca i pilnuje wyciągu krzesełkowego. Siedzi, turyści jeżdżą, wszystko spokojnie. Nagle baca wstał i wyłączył wyciąg. Turystami bujnęło. Wiszą. Co sprytniejsi zleźli z wyciągu po słupach i lecą do bacy:
                - Baco, baco, co robicie? Zimno jest, tamci pozamarzają, puśćcie ten wyciąg!
                - Nie puszczę!
                - Dlaczego?
                - Bo ktoś powiedział do mnie "Chuju"!
                - Baco, niemożliwe, tu jest dużo turystów z zagranicy, pewnie któryś powiedział "How do You do", czyli jak się macie!
                - A może... dobrze, puszczę wyciąg.
                Baca puścił wyciąg i siedzi. Mruczy pod nosem:
                - Chałdujudu... Może i tak... ale dlaczego "w dupę j*bany"?

                Komentarz

                • arekko
                  Dopiero zaczyna
                  • 2006
                  • 30

                  #848
                  Dwóch pijaków siedzi pod sklepem i pije wodkę. W pewnym momencie jeden podnosi leżącą obok niego gazetę. Czyta i mówi do drugiego:
                  - Ty wiesz, że picie skraca życie o połowę?
                  - Taaa.
                  - No tak, a ile masz lat?
                  - 30.
                  - No to widzisz, gdybyś nie pił, to byś miał 60.

                  Komentarz

                  • Leon13th
                    Coś już napisał
                    • 2005
                    • 59

                    #849
                    Serwisant: Ile wolnego miejsca ma Pan jeszcze na dysku?
                    Klient: Nie wiem dokładnie, ale żona często siedzi na internecie i zgrała już 10 godzin
                    wolnego miejsca. Czy to wystarczy?

                    *****

                    Administrator sieci w pewnej firmie: Często dostaję telefony z zapytaniem: "Dzień dobry,
                    czy to internet?".

                    *****

                    Klient do serwisanta: Czy możecie mi skopiować Internet na dyskietkę?

                    *****

                    Klient: Więc ten modem pozwoli mi się podłączyć do internetu, tak?
                    Sprzedawca: Tak, oczywiście.
                    Klient: Ale to jest najnowsza wersja internetu, prawda?
                    Sprzedawca: Eeeee... uhm... no tak...

                    *****

                    Klientka: Mój komputer się rozwalił...
                    Serwisant: Jak to rozwalił się?
                    Klientka: No nie pozwala mi grać w grę...
                    Serwisant: Acha... proszę nacisnąć control, alt i delete, żeby go zrestartować...
                    Klientka: Nie. On się nie rozwalił rozwalił, tylko rozwałił...
                    Serwisant: Co proszę?!
                    Klientka: No rozwalił się w grze... Tak jak mówiłam już wcześniej...
                    Po 5 minutach tłumaczeń okazało się, że Pani grała w Lunar Lander i rozwaliła statek...
                    Serwisant: Proszę nacisnąć "File" a potem "New Game".
                    Klientka: [pauza] Wow! Skąd Pan to wiedział?!

                    *****

                    Klientka: Mam problemy z zainstalowaniem MS Worda...
                    Serwisant: Proszę powiedzieć, co Pani zrobiła do tej pory?
                    Klientka: Wpisałam A:SETUP. I nie działa.
                    Serwisant: Dobrze proszę Panią, proszę wyjąć dyskietkę i przeczytać co jest na niej
                    napisane...
                    Klientka: Tu jest napisane DYSK STARTOWY.
                    Serwisant: Proszę włożyć dyskietkę MS Word SETUP DISK.
                    Klientka: Co takiego?
                    Serwisant: Czy kupiła Pani MS Worda?
                    Klientka: Nie...

                    *****

                    Serwisant: Dobrze proszę Pana, zrobimy małe poszukiwanie, żeby go znaleźć. Zechce
                    Pan kliknąć lewym przyciskiem myszki na pasek START, a potem FIND i...
                    Klient: Proszę tak do mnie nie mówić! NIE JESTEM IDIOTĄ - WIEM CO ROBIĘ!
                    Serwisant: Dobrze proszę Pana. W takim razie START, FIND i szukamy.
                    (dłuższa cisza)
                    Klient: A jak to zrobić?

                    *****

                    Klientka: Mój internet nie działa...
                    Serwisant: Ok, czy ma Pani ikonkę z Internetem na pulpicie?
                    Klientka: Ikonkę? Pulpicie?!
                    Serwisant: Czy używa Pani Windows 95?
                    Klientka: Nie wiem. Mówi Pan Windows? Przy okazji - jak pisać duże "E" zamiast
                    małego?
                    Serwisant: (stara się powstrzymać od śmiechu) Proszę przytrzymać SHIFT i nacisnąć
                    "e".
                    Klientka: Co to jest SHIFT?

                    *****

                    Serwisant: Proszę zrobić klik prawym klawiszem na pulpicie.
                    Klient: Ok.
                    Serwisant: Czy pojawiło się dodatkowe menu?
                    Klient: Nie.
                    Serwisant: Ok. Jeszcze raz. Klik prawym na pulpicie. I co?
                    Klient: Nic.
                    Serwisant: Dobrze. Czy może mi Pan powiedzieć co zrobił Pan do tej pory?
                    Klient: Jasne, kazał mi Pan napisać "klik" to napisałem "klik".
                    (W tym momencie serwisant poprosił klienta o to, żeby chwilę poczekał i zakrył
                    słuchawkę. Powiedział o tym przypadku swoim kumplom i zaczęli się głośno śmiać.
                    Kiedy już trochę się opanował wrócił do rozmowy z klientem.)
                    Serwisant: Czy wpisał Pan KLIK z klawiatury?
                    Klient: Dobra, zrobiłem coś głupiego, tak?

                    *****

                    Klient: Dostałem od was update do waszego oprogramowania, ale nadal mam błędy...
                    Serwisant: Czy zainstalował Pan już update?
                    Klient: Nie. Och, muszę go zainstalować, żeby zadziałał, tak?"

                    *****

                    Serwisant: Dobra. Po lewej stronie ekranu widzi Pani klawisz OK. Proszę go nacisnąć.
                    Klientka: Wow. W jaki sposób Pan widzi mój ekran?"

                    *****

                    Klient: Ech... potrzebuję pomocy przy rozpakowywaniu...
                    Serwisant: A w czym dokładnie jest problem?
                    Klient: Nie mogę otworzyć kartonu...
                    Serwisant: Aha... Ja bym najpierw zdjął taśmę zamykającą karton i dopiero wtedy
                    zaczął otwierać...
                    Klient: (z ulgą w głosie)Aaaaa... dzięki...

                    *****

                    W pewnej firmie komputery miały na obudowach naklejki z kodami kreskowymi.
                    Określały one lokację, imię, i resztę szczegółowych danych pracownika po zwykłym
                    zeskanowaniu ich lub ręcznym wpisaniu cyferek.
                    Pracowniczka: Halo? Nie mogę wejść do internetu...
                    Serwisant: Ok. Niech mi Pani przeczyta przydzielony jej numer identyfikacyjny.
                    Pracowniczka: A co to takiego?
                    Serwisant: To ta mała naklejka z kodem kreskowym na przodzie obudowy
                    Pracowniczka: Aha, już podaję. Gruby pasek, cienki pasek, gruby pasek, gruby pasek
                    ..

                    *****

                    Dzwoni facet (F) do serwisu (S):
                    F: Komputer nie reaguje na moje polecenia.
                    S: A co pan wpisuje ?
                    F: "Jaki jest dzisiaj dzień?", a on mi wypisuje: "Bad command or file name".
                    Sprawdzałem w słowniku, to nie jest dzień.

                    *****

                    Do serwisu dzwoni kobieta twierdząc, że jej komputer jest zepsuty. Po długim
                    wywiadzie okazało się, że po wyświetleniu komunikatu: "naciśnij dowolny klawisz" pani
                    naciskała "reset". W USA, gdzie dla każdego przedmiotu pisana jest instrukcja "dla
                    debili", aby zapobiec tego typu problemom przez pewien czas umieszczano na
                    klawiaturach spacji napis ANY.

                    *****

                    Email od klienta:
                    Kupiłem kradziony CDD3610 ale nie dali mi żadnego oprogramowania ani kabli.
                    Możecie mi to podesłać? Aha, rozumiem, ze przysługuje mi 24-miesięczna gwarancja?

                    *****

                    Klient instalujący nowe oprogramowanie:
                    - Mam tu taki problem. Mam wpisać numer seryjny w okienku "numer seryjny" czy w
                    okienku "firma"?

                    *****

                    Klient: Właśnie uploadowałem sobie od was program i on chce, żebym wyłączył
                    komputer.
                    Serwisant: Jeśli Pan wysyła nam program to to jest upload. Jeśli pobiera Pan go od
                    nas, to się nazywa download. Pobierał Pan program od nas, tak?
                    Klient: Przepraszam, od was..
                    Serwisant: Nic się nie stało, często się to myli. Kiedy pojawił się komunikat o
                    wyłączeniu?
                    Klient: Jak tylko zainstalowałem program.
                    Serwisant: Jaki program?
                    Klient: [nazwa]
                    Serwisant: To normalne. Po prostu musi Pan zrestartować, żeby go zainstalować do
                    końca...
                    Klient: Tego się właśnie bałem. Nie mogę restartować, więc jak mam się pozbyć
                    programu?
                    Serwisant: Ale dlaczego nie może Pan restartować? Używa Pan teraz innego
                    programu?
                    Klient: Tak, mam tu mnóstwo dokumentów i nie chcę niczego stracić.
                    Serwisant: Czy save'ował Pan te dokumenty?
                    Klient: Tak, ale nie mam drukarki, a nie chcę tego jeszcze raz pisać...
                    Serwisant: Proszę Pana, jeśli save'ował Pan te dokumenty, to po restarcie nic im nie
                    zaszkodzi...
                    Klient: Jest Pan pewien? Na moim kalkulatorze jest inaczej...
                    Serwisant: (spokojnym głosem) Tak, jestem pewien. Ja często restartuję komputer.
                    Klient: (z ulgą w głosie) Dziękuję Panu! Dziękuję jak nie wiem co! Ten komunikat jest tu
                    już kilka tygodni i nie wiedziałem co mam z nim zrobić. Czy żeby zrestartować muszę
                    wyłączyć komputer?
                    Serwisant: Nie, nie musi go Pan wyłączać. Wystarczy go zrestartować. Czy mam Panu
                    w tym pomóc?
                    Klient: Nie. To już zrobię sam - właśnie widzę odpowiedni guzik...

                    *****

                    Serwisant: Proszę napisać kilka słów lub jakieś zdanie.
                    Klientka: (sceptycznie) Jasne, tylko czym?
                    Serwisant: Klawiaturą.
                    Klientka: Czym?!
                    Serwisant: Klawiaturą. Takie guziki z literkami i innymi...
                    Klientka: Aaaa, tym...
                    Serwisant: Tak. To działa jak maszyna do pisania...
                    Klientka: Nie rozumiem. (klik, klik, klik) Hej! To działa jak maszyna do pisania!
                    Serwisant: Mhm...

                    *****

                    Klient: Za każdym razem pojawia się okienko z: "Naciśnij OK.". Co robić?

                    *****

                    Klient: Czy sprzedajecie kości pamięci?
                    Serwisant: Jasne. Ile mega Pan potrzebuje?
                    Klient: 100!
                    Serwisant: Przykro mi, ale mamy 64...
                    Klient: (błagalnie) Panie, bądź Pan człowiek. Dorzuć Pan jeszcze z 26...


                    *****

                    Serwisant: Słucham?
                    Klient: Zanim powiem o co mi chodzi, to muszę coś wyjaśnić. Nie jestem jakimś tam
                    matołem - JA używam Mac'a.
                    Serwisant: Ok.
                    (krótka reinstalacja czcionek i kilka innych głupotek)
                    Klient: Tutaj pisze: "Włóż dysk 2". Co robić?
                    Serwisant: Proszę włożyć dysk 2.
                    Klient: Ok.


                    *****
                    Serwisant: W czym mogę pomóc?
                    Klient: Nooo... nie mogę drukować...
                    Serwisant: Dobrze. Proszę kliknąć na przycisk "start" i...
                    Klient: Słuchaj no koleś! Tylko bez tych informatycznych bzdur - nie jestem jakimś
                    p**rdolonym Billem Gatsem!!!

                    Dzwoni kobieta:
                    Kobieta: Coś mi drukarka wolno drukuje, wczoraj drukowała szybciej.
                    Informatyk: Co pani teraz drukuje?
                    K: Obrazek.
                    I: A wcześniej co?
                    K: Pracę w Wordzie.
                    I: To jest tak, że tekst na każdej drukarce jest drukowany szybciej niż grafika.
                    K: Nie, kolega mi powiedział, że to jest tylko wina drukarki.
                    Po czym następuje dalsza rozmowa, podczas której kobieta upiera się przy swoim i prosi o pomoc...
                    I: No dobrze, może ma pani rację - spróbujemy. Niech pani sprawdzi, czy nie ma węzłów na kablu łączącym drukarkę z komputerem.
                    K: Sprawdzę...
                    Po 2 minutach...
                    K: Nie ma.
                    I: To proszę postawić drukarkę niżej od komputera - dane będą szybciej spływały do drukarki i będzie szybciej drukować...


                    Dział Pomocy Technicznej pewnej firmy:
                    Dzwoni użytkownik i mówi, że jego komputer się popsuł.
                    Pomoc: Jaki występuje problem? Co się dzieje?
                    Użytkownik: Z zasilacza wychodzi dym.
                    P: Potrzebuje Pan nowy zasilacz.
                    U: Nie! Ja tylko potrzebuję zmienić plik startowy.
                    P: Proszę Pana, zasilacz jest zepsuty. Musi Pan go wymienić.
                    U: Nie ma mowy! Ktoś mi powiedział, że potrzebuję tylko zmienić plik startowy i wszystko się naprawi. Od was potrzebuję informacji o komendzie jaką mam zastosować.
                    10 minut później użytkownik nadal oponuje przy tym, że on ma rację. Człowiek z pomocy technicznej jest sfrustrowany i ma już dość.
                    P: Przepraszam Pana, my normalnie nie mówimy tego użytkownikom, ale nie ma udokumentowanej komendy DOS, która naprawiłaby ten problem.
                    U: Wiedziałem!
                    P: Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu pliku AUTOEXEC.BAT. Potem proszę poinformować mnie o wyniku.
                    10 minut później.......
                    U: To nie działa. Zasilacz nadal dymi.
                    P: Dobrze, jaką wersję DOSu Pan używa?
                    U: MS-DOS 6.22.
                    P: To już niestety Pana problem. Ta wersja DOS nie działa z plikiem NOSMOKE. Proszę skontaktować się z serwisem Microsofti zapytać ich o nową wersję tego pliku. Potem proszę o informację jak to działa.
                    1 godzinę później.....
                    U: Potrzebny jest mi nowy zasilacz.
                    P: Jak Pan doszedł do tej konkluzji? Skąd ten wniosek?
                    U: Zadzwoniłem do Microsoft i powiedziałem o tym co Pan mówił,a oni zaczęli zadawać pytania na temat zasilacza.
                    P: I co Panu powiedzieli?
                    U: W Microsoft powiedzieli mi, że zasilacz jest niekompatybilny z plikiem NOSMOKE.


                    Dział obsługi klienta WordPerfect'a:
                    Klient: Dzień dobry. Mam kłopoty. Na ekranie nic nie widać...
                    Serwis: A czy pan próbował resetować komputer?
                    K: No właściwie nie...
                    S: To niech pan spróbuje...
                    po dłuższej chwili
                    S: No i co?
                    K: Ciągle to samo...
                    S: A czy na monitorze pali się kontrolka zasilania "power"?
                    K: Ja tu nie widzę, żeby się coś paliło...
                    S: To może ma pan monitor uszkodzony? Sprawdzał pan czy jest włączony do prądu?
                    K: To niemożliwe, dopiero co kupiłem ten sprzęt. Zaraz sprawdzę,czy jest włączony....
                    po chwili
                    K: Nie bardzo wiem, jak się do tego zabrać...
                    S: Proszę pana, niech pan znajdzie taki kabel, zakończony wtyczką i sprawdzi czy jest podłączony do kontaktu...
                    po jakimś czasie
                    K: Miałem trochę kłopotów ze znalezieniem, bo jest tu ciemno- nie ma prądu. Ale sprawdziłem - jest podłączony do kontaktu.
                    S: Wie pan co? Proszę spakować swój sprzęt do kartonów i zanieść tam, gdzie pan to kupił...
                    K: Myśli pan, że jest aż tak źle?
                    S: Tak...
                    K: I co ja mam im powiedzieć?
                    S: Że jest pan za głupi, żeby mieć komputer....
                    If your pictures aren't good enough,you're not close enough - Robert Capa

                    instagram > https://www.instagram.com/cez_lewandowski/

                    Komentarz

                    • Zielony
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 2928

                      #850
                      Siedzi dwóch staruszków, każdy po 80tce, i sobie gadają...
                      Jeden mówi:
                      - Wiesz, moja żona chyba umarła...
                      + Jak to? Jak na to wpadłeś?
                      - Wiesz, jeśli chodzi o seks to jest jak dawniej, ale ostatnio jakoś nie posprzątane...


                      :grin:
                      sigpic


                      Komentarz

                      • muflon
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 6763

                        #851
                        http://www.joemonster.org/download.p...getit&lid=2535 - ojaniemogę, mój brzuch
                        zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                        Komentarz

                        • DoMiNiQuE
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 3548

                          #852
                          Muppet Show wymiata

                          Wcale sie nie dziwie, ze tyle maturzystow nie zdalo

                          Pare razy parsknalem smiechem podczas czytania. Przygotujcie sobie cos do wytarcia monitora

                          Wpadki maturzystów

                          — A było ich tysiące, a nawet setki.
                          — Adler gromadził pieniądze, ponieważ chciał wyjechać z synem w podróż dookoła świata albo gdzieś dalej.
                          — Aleksander Głowacki to panieńskie nazwisko Bolesława Prusa.
                          — Andromaka była wdową, jakiej wielu mężów mogło sobie życzyć.
                          — Andrzej Radek myślał, że nauczyciel da mu w skórę, ale było odwrotnie.
                          — Anielka głęboko się nasiliła i tak skonała.
                          — Anielka mimo zakazów ojca kolegowała się z Magdą i świniami.
                          — Antek nie miał ojca, bo był drwalem.
                          — Antygona czuła miłość do brata i dlatego go zakopała mimo zakazu króla.
                          — Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
                          — Baryka zakopał precjoza wraz z żoną i synkiem.
                          — Beanów pędzono za miasto i tam obcinano piłą niepotrzebne części.
                          — Beniowski zabił sześciu Kozaków. Jeden z nich umarł, a inni uciekli.
                          — Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
                          — Bił swoją żonę, z którą miał dzieci przy pomocy sznurka.
                          — Bohaterów Krzyżaków dzielimy na historycznych i erotycznych.
                          — Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.
                          — Była to wyspa położona z dala od morza.
                          — Car się zlitował i zmienił mu karę śmierci na żywot wieczny.
                          — Chemik pracuje dlatego w białym fartuchy, aby nie wyżreć dziury w ubraniu.
                          — Chłop pańszczyźniany musiał znosić panu jajka.
                          — Chłopi chodzili po polu pionowo i poziomo.
                          — Chory więzień nie dość że nie był leczony, musiał jeszcze niekiedy umierać.
                          — Chrobry pomógł odzyskać tron swemu zięciowi Swiętopchełkowi.
                          — Czarnecki zebrał dużą kupę chłopską.
                          — Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.
                          — Danusia ratując Zbyszka przed napaścią dzikiego zwierza zabiła go.
                          — Danusia weszła na ławę i zaczęła grać na lutownicy.
                          — Kirkor poszukując cnotliwej żony załamał się na mostku i poszedł do wdowy.
                          — Do ludności w Balladach Mickiewicza zaliczamy nie tylko pojawienie się rusałki, ale również jęki chłopa pod jaworem.
                          — Dobrze rozwijający się przemysł chemiczny przerabia węgiel na sól kamienną.
                          — Dopiero na ostatniej wycieczce nauczyłem się rozróżniać wronę i gawrona od siebie.
                          — Dosyć szybko można się zoriętować że Izabela nie nadaje się do interesu, który ma Wokulski.
                          — Doktor Judym do szkoły chodził w ciotki szpilkach.
                          — Dulska była powodem ciąży Hanki.
                          — Edwart III nie mógł zostać królem Francji, bo jego matka nie była mężczyzną.
                          — Faraonowi wmurowano do grobowca jego najlepszą żonę. Wmurowano ją na żywca.
                          — Gerwazy wyciągnął szablę i szczelił.
                          — Góral ma na głowie kapelusz, spodnie i kierpce.
                          — Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.
                          — Gramatycznie rzecz biorąc dziewczyna ma inną końcówkę niż chłopiec.
                          — Grażyna biegła galopem na czele wojska.
                          — Grażyna poległa w boju, ale przeprosiła Litawora za ten wypadek.
                          — Grecką boginią piękności była herma-frodyta.
                          — Gustaw chcąc zaimponować Anieli ukazuje jej swoje wdzięki.
                          — Hanka i Wasylek kochali się tak bardzo, że ona się utopiła, a on umarł z głodu.
                          — I wtedy Jagienka wybiegła z domu i ruszyła z kopyta za zbyszkiem.
                          — Idąc do szkoły wykoleił się tramwaj.
                          — Izabela nie chciała poślubić Wokulskiego, mimo że był to człowiek z interesem.
                          — Jacek Soplica miał długie rzęsy, dlatego nazywano go Wąsalem.
                          — Jacek Soplica po swojej śmierci był jakiś nieswój, ale wiedział że całe rzycie poświęcił ojczyźnie.
                          — Jagna na szczęcie nie była długo chora. Wkrótce umarła.
                          — Janko Muzykand był niedojedzony.
                          — Jaro zakochał się w Bolce i w wyniku tego złamał nogę.
                          — Jego matka będonc małym chłopcem spadła z drzewa.
                          — Jej córka Anna uśmiechnęła się pod wąsem.
                          — Joanna DArc nosiła białą zbroję Joanna DArc nosiła
                          — Judym postanowił postanowił czuwać nad całkowitym brakiem higieny.
                          — Jurand nie rzucił się na Krzyżaków, gdyż tymczasem bił się z myślami.
                          — Kain zamordował Nobla.
                          — Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny i dwie tylnie długie. W worku ma brzuch na małego i długi ogon.
                          — Kapłani egipscy wywoływali podstępem zaćmienie słońca.
                          — Karusek lubił suczki, ale najbardziej wolał Anielkę.
                          — Kazimierz Wielki coś bardzo się starał, nie mógł mieć dzieci.
                          — Kiedy Giaur się wyspowiadał, tak mu ulżyło, że umarł.
                          — Kiedy Mieszek padł na twarz, niedźwiedź przyszedł obwąchać go. Mieszek był jakby nieświeży.
                          — Kości człowieka są połączone łokciami do kolan.
                          — Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki od chleba.
                          — Korsarze wyjeżdżali na bezludne wyspy i łapali niewolników.
                          — Krowa, podobnie jak koń, składa się z rogów, kopyt, wymion i ogona.
                          — Król Waza, jak sama nazwa wskazuje, lubił zupę.
                          — Królik jest tak oddany swym małym, że wyrywa sobie kłaki sierści z brzucha, żeby wyścielić im gniazdo. Któryż ojciec rodziny zdobyłby się na to?
                          — Królowa Kinga została świętą, bo Bolesław był wstydliwy.
                          — Kryjąc się po zaroślach przyroda dodawała mu otuchy.
                          — Ksiądz Robak strzelił do niedźwiedzia, który zwalił się z hukiem i nie czekając na oklaski pobiegł do domu.
                          — Lato mile spędzę u kuzynek, z których zejdę dopiero po wakacjach.
                          — Leonardo namalował damę z Łysicą.
                          — Litawor widząc śmierć Grażyny rzuca się na stos, a ona czyni to samo.
                          — Ludność Italii wzrasta szybko dzięki odwadze jej mieszkańców.
                          — Ludzie ginęli z mrozu i innych chorób zakaźnych.
                          — Ludzie pierwotni mieli wszystko z kamienia.
                          — Ludzie powinni być życzliwi, a gdy jeden człowiek upadnie, to drugi powinien się przejąć.
                          — Maciek wypędzony przez Ślimaka zamarzł w lesie i bardzo tego żałował.
                          — Meduza żyje w jelicie grubym człowieka i jest szkodnikiem bardzo pożytecznym.
                          — Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądzać swoje narządy.
                          — Mąż był bardzo zdziwiony, gdy odpiął swój strój i ujrzał postać kobiecą.
                          — Mężny Roland leżąc na polu walki widział swój koniec.
                          — Mimo wysiłków służby drogowej mżawka nie ustawała.
                          — Na obrazie Matejki mistrz krzyżacki staje dęba na koniu.
                          — Na skutek żałoby swojej matki Iwona urodziła się 5 lat po śmierci ojca.
                          — Na znak, że kochał matkę, Marcinek obrabował starą kaplicę.
                          — Największym błędem Bolesława Krzywoustego było to że podzielił swoich synów na 5 części.
                          — Nasz pies ma trzy lata, długi ogon i niebieskie oczy zupełnie jak tatuś.
                          — Nauka przychodzi mu z trudnością, więc ją skończył i umarł na suchoty.
                          — Nel nałożyła mu piersi na głowę i spokojnie usnęła.
                          — Nerki, moczowody, pęcherz moczowy i cewki tworzą układ wydawniczy.
                          — Nowela Janko Muzykant podobała mi się dlatego bo Janko miał talent i marnował Janko
                          — Obok grobów smutnych i zaniedbanych stały groby tętniące życiem.
                          — Odyseusz przykrył się liśćmi na łokciach i kolanach, bo wstydził się swej nagości.

                          Komentarz

                          • Zielony
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 2928

                            #853
                            Jeśli mowa o maturzystach, to zerknijcie pod link. Ciekaw jestem czy autentyczne

                            Żeby nie było, że ludzie się śmieją tylko z naszych bliźniaków. Także inni wzbudzają czasem powszechny rechot i zażenowanie. Oni jednak przynajmniej się nie obrażają :wink:
                            sigpic


                            Komentarz

                            • yogi-bear
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 366

                              #854
                              Zamieszczone przez Zielony
                              Jeśli mowa o maturzystach, to zerknijcie pod link. Ciekaw jestem czy autentyczne
                              W 100% autentyczne Rysunek ten pojawił się w oficjalnych publikacjach CKE informujących o wynikach matur Muszę się pochwalić... Dostałem się na studia (PB -> Budownictwo)! Uf.. wakacje.


                              No i wypada jakiś dowcip dać...


                              Pan Sliwka i Pan Bulka jada w jednym przedziale, chociaz pracuja w jednej firmie i znaja sie z widzenia jeszcze nigdy ze soba nie rozmawiali, ale kiedys zostali przedstawieni sobie z imienia i nazwiska w trakcie jakiegos firmowego bankietu.
                              Pan Bulka nie moze juz scierpiec milczenia i stara sie jakos zagaic rozmowe, wymyslil sobie, ze zrobi sobie "zarcik". W przedziale cisza. Nagle Pan Bulka parska smiechem i zasmiewa sie jakby do siebie:
                              -Co sie dzieje? - pyta Pan Sliwka
                              -Eee nic po prostu tak mi sie cos w mysli zrymowalo, a jest to zwiazane z Panem...
                              -No to niech Pan mówi! - podejmuje przynete Pan Sliwka
                              -Nieee, to takie glupie i pewnie by sie Pan obrazil...
                              -Nie obraze sie! No niech Pan powie!
                              -No dobra, zrymowalo mi sie tak w mysli "Sliwko, Sliwko skocz po piwko!"-smieje sie Pan Bulka
                              Okazalo sie, ze Pan Sliwka jest chyba smutasem, zart mu sie nie spodobal. Tylko odwrócil sie speszony do okna. W przedziale znowu zapanowala cisza. Minelo kilka minut i tym razem Pan Sliwka parska smiechem jakby do siebie.
                              -Co sie dzieje? - pyta tym razem Pan Bulka
                              -Eee nic po prostu tak mi sie cos w mysli zrymowalo, a jest to zwiazane z Panem...
                              -No to niech Pan mówi!
                              -Nieee, to takie glupie i pewnie by sie Pan obrazil...
                              -Nie obraze sie! No niech Pan powie!
                              -No dobra, zrymowalo mi sie tak w mysli "Bulka, Bulka Ty Ch*ju!"

                              Komentarz

                              • arekko
                                Dopiero zaczyna
                                • 2006
                                • 30

                                #855
                                bez komentarza.....http://www.maxmix.pl/filmy/mandarynazpolitykami.html

                                Komentarz

                                Pracuję...