X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • satyr123
    • 2009
    • 3

    #61
    Zamieszczone przez bierhoff
    Skoro już temat poruszono...
    Nie jest czymś dobrym wciąganie do słownika sformułowań błędnych. To nie kwestia ewolucji czy cyklu życia, a braku sensowności/konsekwencji.
    Nie chciałem się powtarzać ale muszę...
    Chodzi o funkcjonalność. Aktualnie w języku polskim istnieje całe mnóstwo słów, które jeszcze niedawno oznaczały zupełnie coś innego lecz z czasem straciły swój pierwotny sens. To nie jest brak sensowności/konsekwencji, a ujęcie powszechnej tendencji językowej w ramy ogólnie funkcjonującej reguły. Język ojczysty (każdy) nie jest - w przeciwieństwie do sztywnych zasad matematyki - najdoskonalszym narzędziem opisu rzeczywistości. Dlatego zmienia się. Wczorajsza jedynie słuszna "przysłona" dzisiaj jest poprawną "przysłoną/przesłoną". To jest właśnie ewolucja języka, a nie błąd.

    Zamieszczone przez bierhoff
    Wspominana Rada nie sprzeciwia się stosowaniu bezsensownych zlepek słownych, jak np określenie "strasznie miło". Zlepka "strasznie miło" brzmi tak samo absurdalnie jak "ciepło zimno", czy też bardziej "upalnie zimno". Jednak mimo tego RJP jakoś się temu nie sprzeciwia.
    Mam nadzieję, że kolega zastanowił się dlaczego tak jest. RJP nie kieruje się tutaj brakiem logiki. Otóż doszli do wniosku, że nie ma sensu kopać się z koniem. Nielogiczny zwrot "strasznie miło" nie jest błędem popełnianym przez niesfornych uczniów w szkole. Tak po prostu mówi co najmniej połowa tego narodu czy to się nam podoba czy nie. W kwestiach językowych panuje demokracja - większość ma rację. Nawet jeśli, jak to często bywa, ta większość jest głupsza

    Zresztą o co się spieramy? O jedną literkę "y", którą teraz można także zastąpić literką "a"? O to, że kiedyś poprawne było tylko "y"? Powtarzam, że teraz całe wyrazy mają inne znaczenie niż w czasach, w których powstały. Język jest narzędziem komunikacji i jeśli rozmawia dwóch fotografów, jeden mówiąc "przysłona", a drugi "przesłona", to obaj myślą o tym samym. Polszczyzna to ponoć jeden z kilku najtrudniejszych języków na tej planecie. Dlatego istnieje taka tendencja do upraszczania.
    Problem to mają z nami np. Anglicy, którzy nie używają słów o podwójnym znaczeniu. Jeśli brytyjski ślusarz chciałby porozmawiać po polsku z brytyjskim rycerzem o "zamku", skończyłoby się katastrofą. :wink:

    Pozdrawiam

    Komentarz

    • Sergiusz
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 2708

      #62
      Rycerz to może by i pogadał pod warunkiem, że by dojechał bo ruch tam jakoś tak pod prąd a do tego kierownica też nie z tej strony. Do tego samochód jak nazwa wskazuje u nich to rower a ten ostatni to bicykl. Dlatego ja do Anglików zachował bym dystans bo i w fotograficznym słownictwie też pewnie coś niecoś pozamieniali.:-D Ale wracając do meritum to utożsamianie się z jakimś środowiskiem pretenduje do używania określonego słownictwa i wyrażeń. I to bez względu na to czy mówimy o języku adwokatów, slangu czy więziennej grypserze. W innym przypadku może oznaczać to , że osoba nie znająca go zostanie postrzegana jako ignorant. I oczywiście obie nazwy będą poprawne z punktu widzenia języka na przykład wertykalnie czy pionowo a w tym przypadku raczej będziemy mówili o kadrach pionowych. Podobnie jak z dyfrakcją częściej będziemy używali wyrażenia rozczepienie. Jeśli w rozmowie jeden z rozmówców używa nazwy klosz a drugi garnek to świadczy, że myślą i rozmawiają o tym samym tylko jeden z nich operuje nazwą fachową a drugi posługuje się fotograficznym żargonem a obie nazwy są poprawne. Natomiast jeśli będziemy świadkiem rozmowy gdzie jeden z rozmówców będzie używał nazwy przysłona a drugi przesłona to będzie świadczyć, że być może myślą o tym samym ale tylko jeden zna prawidłową nazwę. Czy warto się spierać o jedną literkę? Jeśli zmienia znaczenie wyrazu to chyba warto.
      Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

      Komentarz

      • Mellan
        Pełne uzależnienie
        • 2007
        • 1851

        #63
        Zamieszczone przez Sergiusz
        ... Podobnie jak z dyfrakcją częściej będziemy używali wyrażenia rozczepienie...
        ...rozszczepienie...:cool:
        Ostatnio edytowany przez Mellan; 10776.
        C-F-K - forever

        Komentarz

        • satyr123
          • 2009
          • 3

          #64
          Zamieszczone przez Sergiusz
          ...Natomiast jeśli będziemy świadkiem rozmowy gdzie jeden z rozmówców będzie używał nazwy przysłona a drugi przesłona to będzie świadczyć, że być może myślą o tym samym ale tylko jeden zna prawidłową nazwę. Czy warto się spierać o jedną literkę? Jeśli zmienia znaczenie wyrazu to chyba warto.
          A jednak uprę się... Właśnie w tym konkretnym przypadku zmiana jednej litery nie zmienia pierwotnego znaczenia. Akurat w fotografii nie funkcjonują dwa różne rozumienia wyrazów "przysłona" oraz "przesłona". To jedna i ta sama część przyrządu optycznego, ograniczająca siłę padającego światła. Po prostu dopuszcza się stosowanie obu wersji właśnie ze względu na to, o czym pisałem wcześniej - uproszczenie naszego języka. Inna sprawa jeśli chcielibyśmy używać wyłącznie greckiego wyrazu "diaphragma", które ma co najmniej 4 różne znaczenia:

          1. W fotografii - j.w.
          2. W anatomii - to przegroda mięśniowa oddzielająca jamę piersiową od brzusznej czyli w skrócie - przepona.
          3. W aparatach telefonicznych to blaszka, na którą działają fale głosowe.
          4. W różnych urządzeniach technicznych - elastyczna przegroda oddzielająca przestrzeń wypełnioną gazem od przestrzeni wypełnionej powietrzem.

          Niemniej ja nadal będę używał "przysłony" i nie będę poprawiał żadnego z kolegów używających "przesłony", chociaż ciarki biegają po plecach gdy to słyszę. Mają do tego prawo, mimo, że jeszcze parę (paręnaście?) lat temu by nie mieli.

          Zamieszczone przez Sergiusz
          ...utożsamianie się z jakimś środowiskiem pretenduje do używania określonego słownictwa i wyrażeń. I to bez względu na to czy mówimy o języku adwokatów, slangu czy więziennej grypserze. W innym przypadku może oznaczać to , że osoba nie znająca go zostanie postrzegana jako ignorant.
          Ja bym ostrożniej z tym wyrazem "pretenduje" Wszelkie odmiany języków branżowych i slangów, to trochę jak językowe konie trojańskie. W efekcie ich rozprzestrzeniania się w społeczeństwie, do poprawnej polszczyzny przedostają się językowe śmieci. Ale to także jeden z symboli językowej ewolucji.
          Rozumiem o czym myślisz Sergiuszu, pisząc o ostracyzmie wobec ignoranta nie znającego specjalistycznego języka danej grupy. Masz absolutną rację, bo to naukowo zostało dowiedzione. Bywa tak dlatego, że języki branżowe i slangowe potrafią mieć za cel (oczywiście nie zawsze świadomy) uczynienie sposobu komunikacji danej grupy niedostępnego dla przeciętnego śmiertelnika, stworzyć wrażenie wyjątkowości konkretnego środowiska. Ja osobiście wolę uchodzić za językowego ignoranta i próbować posługiwać się poprawną polszczyzną, jednocześnie jak najlepiej wykonując czynności charakteryzujące dane środowisko. Prawda, że to czasem trudne, ale... no nikt nie mówił, że życie jest proste :grin:

          A na zakończenie chciałbym wszystkim - zarówno tym używającym "przysłony" jak i tym co w swoich urządzeniach mają "przesłonę" - złożyć serdeczne życzenia spokojnych, zdrowych i radosnych świąt Wielkanocnych.

          Pozdrawiam

          Komentarz

          • bierhoff
            Bywalec
            • 2008
            • 191

            #65
            Ja już powiedziałem co miałem powiedzieć, więc więcej nie ma sensu.
            Sarkastycznie dodać mogę jedynie "okropnie/przerażająco miłych" i "koszmarnie/traumatycznie przyjemnych" Świąt ;-)

            Pozdrawiam
            Marek

            Komentarz

            • Janusz Body
              Moderator
              • 2004
              • 5757

              #66
              Zamieszczone przez satyr123
              ... Dlatego zmienia się. Wczorajsza jedynie słuszna "przysłona" dzisiaj jest poprawną "przysłoną/przesłoną". To jest właśnie ewolucja języka, a nie błąd. ....
              To być może jest ogólnie słuszne ale zawsze jest jakieś ale. Ta "ewolucja" często jest "pseudo-ewolucją" wynikającą z niechlujstwa językowego (i nie tylko), braku znajomości tegoż języka i braku zrozumienia znaczenia słów. Przykłady? Proszę bardzo:

              karnister zamiast kanister,
              bynajmniej zamiast przynajmniej - to mnie doprowadza do "białej gorączki" i mam często ochotę wyć z bólu
              przesłona zamiast poprawnej technicznie przysłony

              i wiele, wiele innych.

              Mnie się polityka tej Rady od języka mocno nie podoba bo nazbyt często "przyklepuje" takie właśnie niechlujstwo.

              Mam zdanie, jak już pisałem, podobne jak ewg - fakt występowania w słowniku języka polskiego niewiele oznacza bo obydwa słowa są polskie i zrozumiałe. Słownik terminów technicznych w dziedzine fotografii nie istnieje a kilka internetowych portali aspirujących do wyroczni zajmuje często odmienne stanowiska. W języku polskim jest np. takie słowo - rindambulina. Oczywiście pochodzenie jest obce, nawet nie wiem jakie, ale słowa nie ma w Słowniku Języka Polskiego PWN (mam wyd VII). Czy to oznacza, że słowo jest niepoprawne? Raczej nie.

              PS. rindambulina = "najkrótsza" lina na statku lub okręcie - lina od dzwonu okrętowego przyczepiona do serca dzwonu.

              Hihihi... statek i okręt to też różne słowa i żeby było śmieszniej wcale nie oznaczają tego samego

              Janusz,
              Old enough to know better - but I do it anyway.

              Komentarz

              • Sergiusz
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 2708

                #67
                Zamieszczone przez Mellan
                ...rozszczepienie...:cool:


                No widzisz ani jedno ani drugie bo dyfrakcja to odchylenie wiązki światła przechodzącego przez szczelinę a nie rozszczepienie czy coś tam. W trosce o język technika nie powinna schodzić na dalszy plan. Zastanawiamy się nad poprawną pisownią a umykają nam istotne szczegóły. :-D
                Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                Komentarz

                • dziobolek
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 2634

                  #68
                  Zamieszczone przez Janusz Body
                  To być może jest ogólnie słuszne ale zawsze jest jakieś ale. Ta "ewolucja" często jest "pseudo-ewolucją" wynikającą z niechlujstwa językowego (i nie tylko), braku znajomości tegoż języka i braku zrozumienia znaczenia słów. Przykłady? Proszę bardzo:

                  karnister zamiast kanister,
                  bynajmniej zamiast przynajmniej - to mnie doprowadza do "białej gorączki" i mam często ochotę wyć z bólu
                  przesłona zamiast poprawnej technicznie przysłony

                  i wiele, wiele innych.

                  Mnie się polityka tej Rady od języka mocno nie podoba bo nazbyt często "przyklepuje" takie właśnie niechlujstwo.

                  Mam zdanie, jak już pisałem, podobne jak ewg - fakt występowania w słowniku języka polskiego niewiele oznacza bo obydwa słowa są polskie i zrozumiałe. Słownik terminów technicznych w dziedzine fotografii nie istnieje a kilka internetowych portali aspirujących do wyroczni zajmuje często odmienne stanowiska. W języku polskim jest np. takie słowo - rindambulina. Oczywiście pochodzenie jest obce, nawet nie wiem jakie, ale słowa nie ma w Słowniku Języka Polskiego PWN (mam wyd VII). Czy to oznacza, że słowo jest niepoprawne? Raczej nie.

                  PS. rindambulina = "najkrótsza" lina na statku lub okręcie - lina od dzwonu okrętowego przyczepiona do serca dzwonu.

                  Hihihi... statek i okręt to też różne słowa i żeby było śmieszniej wcale nie oznaczają tego samego
                  W pełni cię popieram, Januszu.
                  A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że przez tzw. "tolerancję" i niechlujstwo,
                  w języku ojczystym pojawia się coraz więcej śmieci,
                  któreż to są akceptowane, faworyzowane a następnie legalizowane.

                  Możecie mi wyjaśnić, po co komu dwa lub więcej określeń jednej rzeczy???

                  Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że co innego język ojczysty, a co innego slang czy gwara.
                  A coraz częściej sporo zwrotów z tego drugiego jest jakimś "cudem" legalizowanych w tym pierwszym.

                  Ale to jest jak walka z wiatrakami.

                  Ja ze swej strony dbam o to, by moi synowie wyrażali się poprawnie i nie kaleczyli języka.

                  Pozdrówka!
                  "Nie wiesz i pytasz - wstydzisz się raz;
                  Nie wiesz i nie pytasz - wstydzisz się całe życie"

                  50D; SIGMA 17-50 f/2.8; TAMRON 70-200 f/2.8; Peleng 8mm / E-400; ZD17,5-45; ZD40-150
                  tylko... czy to jest ważne??? "Galeria - zapraszam."

                  Komentarz

                  • Rychowski
                    Dopiero zaczyna
                    • 2010
                    • 18

                    #69
                    Szkoda, że wcześniej nie przeczytałem tego wątku. Jeszcze są ludzie, którzy dbają o nasz język ojczysty. Serce mi się raduje i pozdrawiam wszystkich od słowa przysłona.

                    Komentarz

                    • lMl
                      Bywalec
                      • 2011
                      • 225

                      #70
                      Dbają? Ja zawsze SJP uważam za rozstrzygający.
                      canon, olympus

                      Komentarz

                      • Sergiusz
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2708

                        #71
                        E tam. Tak czy siak. Może dwa lata temu bym poległ w imię przysłony. I tak większość nie wie jak wygląda i co przymyka o tym jak działa nie wspominając.
                        Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                        Komentarz

                        • jacek_73
                          Pełne uzależnienie
                          • 2010
                          • 2587

                          #72
                          sjp tworzą rózniaste wkws. i co innego profesor miodzio, a fachowcy powinni używać fachowego języka zwanego w niektórych kręgach slangiem tudzież branżowym bełkotem.

                          MA być przysłona i już
                          Jestę fotografę
                          miszcz martwi się o podpis

                          Komentarz

                          • Sergiusz
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 2708

                            #73
                            Zamieszczone przez jacek_73
                            ... a fachowcy powinni używać fachowego języka zwanego...
                            Znasz tu jakiegoś?:-D
                            Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                            Komentarz

                            • lMl
                              Bywalec
                              • 2011
                              • 225

                              #74
                              Zupełnie poważnie proponuję petycję napisać: http://www.rjp.pan.pl/
                              canon, olympus

                              Komentarz

                              • igor58
                                Pełne uzależnienie
                                • 2006
                                • 1861

                                #75
                                po prostu - "dziura" (tak wszyscy piszą, bo łatwiej, szybciej).
                                Słownik Języka Polskiego jest mocno zapóźniony; np. w muzyce wszyscy mówią i piszą "swingu", (od "swing"), a tam dalej jest "swinga" (nie od stylu w jazzie, ale od tańca).
                                Dziura rządzi...

                                Komentarz

                                Pracuję...