X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kolaj
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 3293

    #16
    Zamieszczone przez szwayko
    Wyjmowanie baterii nie jest dobrym pomysłem, bo gdy ktoś będzie przechodził to zawsze może zahaczyć o kabel i wtyczkę z laptopa wyszarpnąć. Nie zalecane dla dysków.
    O ile zgadzam się z tezą, że baterii wyjmować nie należy, to akurat ten argument zdezaktualizował się gdzieś z 18 lat temu, kiedy to wyeliminowano konieczność ręcznego zaparkowania dysku poleceniem park.exe. Obecnie głowice dysków same zjeżdżają na swoje miejsce po odłączeniu zasilania.

    Komentarz

    • galekeg
      Bywalec
      • 2008
      • 167

      #17
      Zamieszczone przez Kolaj
      O ile zgadzam się z tezą, że baterii wyjmować nie należy, to akurat ten argument zdezaktualizował się gdzieś z 18 lat temu, kiedy to wyeliminowano konieczność ręcznego zaparkowania dysku poleceniem park.exe. Obecnie głowice dysków same zjeżdżają na swoje miejsce po odłączeniu zasilania.
      Dzisiaj dobry laptop to raczej dysk SSD i nic nie parkuje, a dane zbieramy (archiwizujemy) na zewnętrznych (najlepiej 2 kopie).
      Za baterię czasami robi przetwornica 12V/230V (samochód) i jest OK,
      a ceny zamienników - też do przełknięcia.
      SMENAZENITPRAKTICA(1 rok nikon)CANONCANON DIGITAL x2

      Komentarz

      • Biperek
        Uzależniony
        • 2007
        • 593

        #18
        Dell Inspiron 1720 używany zdecydowanie jako komputer przenośny i praktycznie codziennie włączany i podłączany do sieci. Energooszczędny to on nie jest. Nigdy szczególnie nie przejmowałem się akumulatorem, starałem się tylko nie ładować bez potrzeby. Padł mi po trzech latach eksploatacji, ostatnie kilka miesięcy trzymał nieco ponad 30 minut. Nie wiem czy gdybym dbał o niego jakoś szczególnie to popracowałby dłużej? Kupię nowy i dalej będę używał komputera. Raz na trzy lata mogę się szarpnąć na akumulator. Tylko coś mi się wydaje, że przy następnej konieczności wymiany aku może on przewyższyć cenę komputera i wtedy będę sobie w brodę pluł, że o niego nie dbałem
        Jedynym argumentem za wyciąganiem akumulatora (jak dla mnie) jest jego waga, kiedy mam komputer w teczce, którą muszę nosić.
        Ostatnio edytowany przez Biperek; 9134.
        Pozdrawiam
        Marek/Biperek

        Komentarz

        • mxw
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2315

          #19
          Zamieszczone przez C80
          Mój pierwszy lapek działał cały czas na prądzie z włożoną baterią. Efekt był taki, że teraz zamiast początkowych 2 godzin nie trzyma nawet kwadransa.
          u mnie dokładnie tak samo...


          Zamieszczone przez ToleDo
          Jak na dłużej pod zasilaczem jest to lepiej wyjąc prawie pełna baterie i jechać przez 3-4 tyg na zasilaczu.
          okay, ale pod warunkiem, że na 10 minut przed każdym padem zasilania będziesz wkładał baterię spowrotem. ;-)


          Zamieszczone przez galekeg
          Dzisiaj dobry laptop to raczej dysk SSD i nic nie parkuje (...)
          mechanicznie fakt - nic nie parkuje, ale nagle odcinając zasilanie też można się zdziwić niestety.

          natomiast ktoś mi kiedyś tak określił pojęcie baterii w laptopie: jak kupujemy tani laptop (~3kpln, np. HP Pavilion), to obojętnie jak będziemy go traktować, bateria i tak padnie po 2 latach. jak kupimy lepszy laptop (~6-7kpln, np. biznesowy HP EliteBook), to obojętnie jak będziemy go traktować, to bateria i tak wytrzyma co najmniej 4-5 lat bez wielkiego uszczerbku.

          tak jak w naszych aparatach: oryginalne (naprawdę oryginalne) baterie canona potrafią działać dobrze wiele lat. tanie podróbki potrafią się skończyć po kilku miesiącach. a nie sądzę, aby były jakieś większe różnice w ich traktowaniu.


          Zamieszczone przez Biperek
          Jedynym argumentem za wyciąganiem akumulatora (jak dla mnie) jest jego waga, kiedy mam komputer w teczce, którą muszę nosić.
          to akurat jest jedyny argument za tym, aby... kupić drugi zasilacz.
          jeden masz w domu, drugi w biurze i nie nosisz żadnego.
          zasilacz z kablem zazwyczaj jest cięższy od baterii.
          pozdro.,
          m.
          __________________

          Komentarz

          • Biperek
            Uzależniony
            • 2007
            • 593

            #20
            Zamieszczone przez mxw
            to akurat jest jedyny argument za tym, aby... kupić drugi zasilacz.
            jeden masz w domu, drugi w biurze i nie nosisz żadnego.
            zasilacz z kablem zazwyczaj jest cięższy od baterii.
            Na biurku w pracy to ja mam drugi komputer, a i laptop do dyspozycji jest . Już kilka razy przymierzałem się do noszenia w teczce tylko przenośnego dysku. W sytuacjach codziennych się sprawdza, gorzej jak się trafi coś nagłego i niespodziewanego. Komputer w teczce daje mi "poczucie bezpieczeństwa", a i zainstalować na nim można nieco więcej niż na służbowym .
            Pozdrawiam
            Marek/Biperek

            Komentarz

            • Altair
              Dopiero zaczyna
              • 2011
              • 24

              #21
              Tak czytam i czytam... Hamulce w aucie też się ścierają, też nie służy im ciepło, a raczej zimno z kałuży, i też kosztują kilka złotych, a co najgorsze, rdzewieją podczas nieużywania. Może by tak po zaparkowaniu auta pod blokiem zabierać tarcze do domu?

              Komentarz

              • pan.kolega
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 2817

                #22
                Zamieszczone przez mxw
                natomiast ktoś mi kiedyś tak określił pojęcie baterii w laptopie: jak kupujemy tani laptop (~3kpln, np. HP Pavilion), to obojętnie jak będziemy go traktować, bateria i tak padnie po 2 latach. jak kupimy lepszy laptop (~6-7kpln, np. biznesowy HP EliteBook), to obojętnie jak będziemy go traktować, to bateria i tak wytrzyma co najmniej 4-5 lat bez wielkiego uszczerbku.
                To nie jest raczej prawda w dziedzinie baterii. Baterie do EliteBook nie są droższe. Moja bateria kitowa do HP Pavilion nabytego w roku 2005 (ktory jest ciagle używalny) padła (prawie) dopiero w tym roku. Czyli bateria przetrwała HP, bo od nich już takiej baterii kupić sie nie da. Nigdy nie robiłem nic żeby przedłuzać życie baterii. Czasem wyładowywały się od 100% do zera wskutek nieużywania (bo mam też druga większą baterię), a często laptop był używany nonstop na zasilaczu. Co nie znaczy, że te zalecenia (częstego podładowywania) nie są słuszne.

                Żywotność baterii zależy głównie od dwóch czynników (poza rozsądnym użytkowaniem): 1. jakości początkowej, czyli wyboru producenta 2. stosunku wielkości baterii do zapotrzebowania mocy w urzadzeniu. Jezeli laptop ssie duży prąd, to bateria zdechnie szybciej, bo nie tylko będzie częściej ładowana, ale tez będzie pracowac w wyższej temperaturze. A jeżeli laptop jeszcze podgrzewa baterię procesorem...
                Ostatnio edytowany przez pan.kolega; 16861.
                I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                Komentarz

                • pszemot
                  • 2011
                  • 5

                  #23
                  W moim 5 letnim HP-ku Pavilion bateria była zawsze wyjmowana gdy pracował na zasilaczu. Obecnie na baterii pociągnie około 30 - 50 min (z Wi-Fi). Też uważam, że każda bateria ma określoną ilość ładowań i każdorazowe włączenie lapka skraca jej życie. Dodatkowa zaleta pracy bez baterii- mniej obciążony zasilacz, bo wtedy prąd idzie tylko na pracę lapka a odpada dodatkowy prąd na ładowanie baterii (nawet jeżeli to tylko 20-30 minut)

                  Komentarz

                  • RadOs41
                    Początki nałogu
                    • 2011
                    • 350

                    #24
                    Sądzę, że producenci wiedzą co robią, bowiem gwarancja na baterię zazwyczaj wynosi zaledwie 6 miesięcy.
                    Ja używałem 2 lapków acera extensa i asusa (nie pamietam modelu) W Asusie, na początku bateria dosyć długo trzymała, tzn. przez około rok na czuwaniu i słabym obciążeniu do 7-8 godz. pracując wytrzymywała ok. 3 godz. Dodam, że bateria wnim nie była wyjmowana i w zasadzie cały czas był podłaczony do prądu. Po roku, jak po równi pochyłej, czas pracy Asusa zjechał niemal do zera.

                    W Acerze natomiast maksymalny czas pracy na początku to ok. 2,5 godz. bateria nie była wyjmowana, a gdy była naładowana to odłączałem lapka od sieci, do wyłądowania. Generalnie padła dopiero po 2 latach.

                    Jeszcze jedna ciekawostka! Na Acerze mam dwa systemy - Viste i 7. Aktualnie gdy uruchomię 7 (na tym systemie zazwyczaj pracuję) bateria trzyma całe 15 minut. Gdy uruchomię Vistę trzyma około 50 minut?!

                    Jeden z przedmówców poruszył sprawę, dotycząca ilości ładowań baterii. Wobec tego mam pytanie. Słyszałem, że jest coś takiego jak "regeneracja" baterii polegająca na "zresetowaniu licznika ładowań"? Czy to jest prawda, i czy opłaca się w coś takiego inwestować? Czy lepiej zainwestować w nową baterię - myślę o nowym zamienniku w cenie około 130 Pln-ów, bo rzekome oryginały osiągają cenę ponad 3 stówki!

                    Pozdrawiam>
                    Trochę gratów i nieco innych szpargałów...

                    Komentarz

                    • pszemot
                      • 2011
                      • 5

                      #25
                      nie da się oszukać "licznika", cuda typu - włożenie baterii do zamrażalki na jakiś czas, o ile nie rozwalą baterii, to niewiele pomogą... Lepiej kupić nową. Z zamiennikami trzeba uważać, bo wiadomo - "Made in China"...

                      Komentarz

                      • greatidea
                        Coś już napisał
                        • 2010
                        • 66

                        #26
                        Zamieszczone przez mxw
                        u mnie dokładnie tak samo...

                        natomiast ktoś mi kiedyś tak określił pojęcie baterii w laptopie: jak kupujemy tani laptop (~3kpln, np. HP Pavilion), to obojętnie jak będziemy go traktować, bateria i tak padnie po 2 latach. jak kupimy lepszy laptop (~6-7kpln, np. biznesowy HP EliteBook), to obojętnie jak będziemy go traktować, to bateria i tak wytrzyma co najmniej 4-5 lat bez wielkiego uszczerbku.
                        Cóż, chyba nie ma co standaryzować...
                        2,5 roku temu kupiłem HP Dragon z wielką baterią (cóż ekran ponad 20").
                        Zapłaciłem w Niemczech 6K, wówczas w Polsce kosztował 10K (jeszcze dopre czasy z tanią walutą .
                        Nie przejmowałem się baterią, nigdy jej nie wyjmowałem, choć mogłem się pokusić, byłby pewnie z kilogram lżejszy. W każdym razie bateria padła po jakimś 1,5 roku do tego stopnia, że wyciągnięcie wtyczki powodowało natychmiastowe wyłączenie laptopa.

                        Komentarz

                        • tomek s
                          Bywalec
                          • 2007
                          • 180

                          #27
                          Mój ThinPad ma 4 lata używany przeważnie w domu z wyciągniętą baterią, jak był nowy bateria pokazywała około 3,5godziny teraz chyba ponad 2,5 godziny więc jak dla mnie dość solidne ogniwo, czy przez wyciąganie? tego nie wiem, ostatnio raczej nie wyciągam.
                          pozdr

                          Komentarz

                          • ahaed
                            Bywalec
                            • 2007
                            • 146

                            #28
                            Zamieszczone przez mxw
                            natomiast ktoś mi kiedyś tak określił pojęcie baterii w laptopie: jak kupujemy tani laptop (~3kpln, np. HP Pavilion), to obojętnie jak będziemy go traktować, bateria i tak padnie po 2 latach. jak kupimy lepszy laptop (~6-7kpln, np. biznesowy HP EliteBook), to obojętnie jak będziemy go traktować, to bateria i tak wytrzyma co najmniej 4-5 lat bez wielkiego uszczerbku.
                            Yyy...mam HP Paviliona.
                            Po kupnie komputera, bateria trzymała spokojnie 2.5h. Teraz daje radę do około 2h.
                            Laptop ma ponad 3 lata.
                            Nie wyjmowałem nigdy baterii z niego. Działa różnie, najczęściej jednak na zasilaczu.

                            Może moja bateria jeszcze nie wie o tym, że powinna już dawno paść śmiercią naturalną?
                            fotografia
                            akwarystyka

                            Komentarz

                            Pracuję...