X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tomdz
    Uzależniony
    • 2007
    • 637

    #16
    Tak jak napisał box4, 24fps są ukształtowane w naszej świadomości jako film-look. Choć obiektywnie patrząc jest to frame rate nie do końca płynny (a zatem ułomny), to właśnie on kojarzy się z przekazem artystycznym.

    Kiedy wyszło 5D2 i pojawiło się parcie filmowców na wsparcie do 24p, sam z ciekawości zacząłem szukać, o co jest takie wielkie halo. I pamiętam teorię jednego gościa z branży, który udowadniał, że sztuka polega na selektywnym prezentowaniu treści (tak jak np. odpowiednie kadrowanie w fotografii) - w przypadku względnie rzadkiego próbkowania 24p jest to selekcja w czasie.

    Do dziś nie umiem sam sobie odpowiedzieć, czy to ma sens czy nie. Moje subiektywne odczucia są natomiast takie, że także zdecydowanie preferuję (w kinematografii) 24fps od 30fps i wyżej. Te drugie są po prostu zbyt rzeczywiste - wyglądają jak film kręcony kamerą na wakacjach. W kinie chyba podświadomie człowiek oczekuje pewnego odrealnienia i stąd zbyt bliskie oddanie rzeczywistości okazuje się strzałem w stopę.
    Body, stałki, zoomik

    Komentarz

    • Bahrd
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 3053

      #17
      Zamieszczone przez Kolekcjoner
      Cóż niezłą zaoczną recenzję im wystawiłeś .
      Właśnie mi to uświadomiłeś - a ostatnio przecież jednego recenzenta chcieli po sądach ciągać...
      Zamieszczone przez Tornvald
      Jakos to odswiezanie mozna wylaczyc przynajmniej w niektórych.Dla mnie to i tak straszny bezsens ale marketing się chwali czyms tam a mnie to męczy.
      W przypadku TV to są dwie sprawy: jakość kompresji i sposób generowania klatek pośrednich. Używając programów do "slo-mo" można zauważyć, które sceny nie chcą się dać przerobić i generują (męczące w rezultacie) artefakty - tu może być podobnie.
      Zamieszczone przez tomdz
      Do dziś nie umiem sam sobie odpowiedzieć, czy to ma sens czy nie. Moje subiektywne odczucia są natomiast takie, że także zdecydowanie preferuję (w kinematografii) 24fps od 30fps i wyżej. Te drugie są po prostu zbyt rzeczywiste - wyglądają jak film kręcony kamerą na wakacjach. W kinie chyba podświadomie człowiek oczekuje pewnego odrealnienia i stąd zbyt bliskie oddanie rzeczywistości okazuje się strzałem w stopę.
      Tak też myślałem. Z drugiej strony - wydawałoby się, że przy dużej liczbie FPS łatwiej będzie (właśnie dzięki większemu realizmowi) uzyskać poczucie "zanurzenia się w świecie filmu".
      EOS - conditio sine Kwanon...

      Komentarz

      • Kolekcjoner
        Obertroll
        • 2006
        • 18766

        #18
        Zamieszczone przez Bahrd
        Tak też myślałem. Z drugiej strony - wydawałoby się, że przy dużej liczbie FPS łatwiej będzie (właśnie dzięki większemu realizmowi) uzyskać poczucie "zanurzenia się w świecie filmu".
        No jak widać nie jest to sprawa trywialna i rozwój techniki póki co raczej generuje kłopoty, a nie rozwiązania :cool:. To zresztą nic nowego - wystarczy zobaczyć co się działo zaraz po wprowadzeniu płaskich ekranów.
        "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
        Kapitan Wagner

        Komentarz

        • Bahrd
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 3053

          #19
          Zamieszczone przez Kolekcjoner
          No jak widać nie jest to sprawa trywialna i rozwój techniki póki co raczej generuje kłopoty, a nie rozwiązania :cool:.
          Tak też piszą owi wielcy: http://www.wired.com/underwire/2012/04/side-by-side/
          Zamieszczone przez Christopher Nolan
          “Oh this is amazing, this is a soft cookie, but after a few months you realize it’s this horrible chemical making it this way.”
          Choć tę konkluzję, to każdy z nas by wymyślił
          Zamieszczone przez David Fincher
          “I don’t believe for one second that digital imaging or tech will ever take away the humanity of storytelling, because storytelling in itself is a wholly human concern.”
          EOS - conditio sine Kwanon...

          Komentarz

          • tapirek
            Coś już napisał
            • 2006
            • 52

            #20
            A to nie jest tak, że te 24fps odpowiada możliwościom ludzkiego oka do rejestrowania obrazów (około 24-25 fps) i dlatego taki obraz jest dla nas najprzyjemniejszy?
            ~~~
            Canon EOS 5DII + 35/50/85 / Canon EOS 650 + kilka m42
            http://niewolnicyhistogramu.blogspot.com

            Komentarz

            • Merde
              Grzeczny i układny podpis
              • 2008
              • 7756

              #21
              Zamieszczone przez tapirek
              A to nie jest tak, że te 24fps odpowiada możliwościom ludzkiego oka do rejestrowania obrazów (około 24-25 fps) i dlatego taki obraz jest dla nas najprzyjemniejszy?
              Nie, "od zawsze" mówiło się o 50, mniejszy framerate wynikał z ograniczeń technologii.
              Przy scenach statycznych 24/25 wystarcza, ale oko ludzkie bez problemu wyłapuje "skoki" przy trochę bardziej dynamicznych ujęciach.
              I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

              Komentarz

              • Tornvald
                Bywalec
                • 2012
                • 209

                #22
                Oczywiscie,ze wiecej. Widac to bylo przy odswiezaniu starych monitorow CRT. Ok 50-60Hz bylo meczace ze wzgledu na migotanie obrazu.
                Jednak 24 klatki w kinie wygladaja bardzo dobrze Poza tym ten nieciekawy obraz w filmie może wcale nie wynikac z FPS.

                Wysłano z GT-I9000 z użyciem Tapatalk

                Komentarz

                • dzik
                  Uzależniony
                  • 2008
                  • 884

                  #23
                  Częsctotliwość odświeżania w crt to inna sprawa, męczace było połączeniee niskiej częstotliwości z technologią CRT. Np w przypadku LCD odświeżanie nie jest istotne.

                  Inna sprawa że możemy mieć odświeżanie obrazu na monitorze czyli przesłanie obrazu z pamięci karty graficznej na ekran nawet z rozdzielczością 100Hz a obraz w pamięci może się zmieniać z dużo mniejszą częstotliwością.

                  Komentarz

                  • Tornvald
                    Bywalec
                    • 2012
                    • 209

                    #24
                    Ech...chodzilo o to co ludzke oko moze wychycic...czyli migotanie z czestotliwoscia CRT 50 -60Hz i nie ma to nic wspolnego z LCD czy FPS.

                    Wysłano z GT-I9000 z użyciem Tapatalk

                    Komentarz

                    • Bahrd
                      Pełne uzależnienie
                      • 2007
                      • 3053

                      #25
                      You get used to it reasonably quickly - Jackson says...

                      Peter Jackson is unfazed by criticism The Hobbit looks un-cinematic by saying the clips shown at Cinemacon were unfinished and their duration not long enough for the audience to acclimatise. Speaking about the 10 minutes of EPIC shot footage in 3D at 48fps which is the source of the criticism, Jackson remarks: “It does take

                      Zamieszczone przez Peter Jackson
                      I personally wouldn’t advocate a 48-frame trailer because the 48 frames is something you should experience with the entire film.
                      A 2 1/2 minute trailer isn’t enough time to adjust to the immersive quality.
                      EOS - conditio sine Kwanon...

                      Komentarz

                      • Tezet-gdynia
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 1283

                        #26
                        Duzo tu padlo o tych fps'ach. Takze lepiej mi sie oglada produkcje w 24fps niz 25 czy 30. Dlugo sie nad tym zastanawialem dlaczego Czego to czlowiek nie robi jak mu aparatu brakuje, heh. Doszedlem do pewnych wnioskow ktore poddam waszej ocenie i przemysleniu

                        Po pierwsze, ten 24fps film-look. Dlaczego oglada sie to lepiej, pomimo ze jest to drastycznie niskie odswiezanie. Moze dlatego ze jest to obraz mozna powiedziec ze wolniejszy od rzeczywistosci. Plynie jakby wolniej. Ma sie poczucie ze film nie bedzie krotki i ze "wciagnie".

                        U siebie mam jakis stary telewizor po lekkiej renowacji, konserwacji, czyszczeniu i regulacji wlasnorecznej. Czesto ogladam seriale roznego typu z detektywami w roli glownej, te polskie czasami tez jak sie akurat trafi. W tych serialach mozna zauwazyc wlasnie przeskoki w fpsach. Wiekszosc filmu jest krecona 24, niby taki film-look, a chwilami jak kreca niby z ukrytej jakiejs kamery z reki, to obraz robi sie plynniejszy jakby 30fps.

                        Jednoznacznie wychodzi na to ze oglada sie lepiej w niskich frejmrejtach. Ale teraz zaczne ten temat od drugiej strony. Gry. Kto kiedykolwiek gral w jakakolwiek gre, stwierdzi ze wiecej fps = lepsze odczucia. Takze ten niski framerate chyba nie jest tym ze wygodniej sie oglada, tylko tym ze po prostu od zawsze sie tak ogladalo i mozg chwycil to jako cos naturalnego
                        www.tomasz-lis.pl

                        Komentarz

                        • Kolekcjoner
                          Obertroll
                          • 2006
                          • 18766

                          #27
                          Zamieszczone przez Bahrd
                          Tak też piszą owi wielcy: http://www.wired.com/underwire/2012/04/side-by-side/

                          Choć tę konkluzję, to każdy z nas by wymyślił
                          No cóż wielcy rzadko kiedy są wielcy z tego powodu, że powiedzieli coś mądrego .

                          Zamieszczone przez Bahrd
                          http://www.eoshd.com/content/7996/pe...cessor-for-699
                          Zamieszczone przez Peter Jackson
                          I personally wouldn’t advocate a 48-frame trailer because the 48 frames is something you should experience with the entire film.
                          A 2 1/2 minute trailer isn’t enough time to adjust to the immersive quality.
                          No cóż Pan Jackson z całym szacunkiem ale po tym jak zplastikowił obrazowo - nie bójmy się użyć stwierdzenia - spaprał "Władcę" nie jest dla mnie autorytetem w tej kwestii więc niech mówi co chce.
                          "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                          Kapitan Wagner

                          Komentarz

                          • Bahrd
                            Pełne uzależnienie
                            • 2007
                            • 3053

                            #28
                            Trzygodzinne filmy Jacksona powinny mieć zwolenników wśród młodzieży:
                            Zamieszczone przez MAREK HŁASKO - PIĘKNI DWUDZIESTOLETNI
                            Ja w tym czasie nie miałem jeszcze mieszkania i sypialiśmy z kolegą Berezą częściowo na Dworcu Głównym - częściowo byliśmy goszczeni przez poszczególne komisariaty i Izby Wytrzeźwień. Wreszcie chwilowo ulokowałem się u innego kolegi, mieszkającego u babki. Kolega ten nienawidził alkoholu, natomiast był miłośnikiem cudzołóstwa. Ale cóż zrobić z babką-staruszką? Proste; my mieszkaliśmy na Powiślu - więc kupowało się dla babki bilet do kina, gdzieś na Ochocie. Kino dwie godziny, jazda tramwajem trzy godziny, to już mamy pięć. W tym czasie można co nieco zdziałać. Po jakimś czasie babcia kolegi zaczęła mówić stylem bohaterów filmowych.

                            Mówiła na przykład: „Ty, Marek. Kiedy mówisz do mnie, to trzymaj ręce opuszczone, bo może być nieprzyjemnościunia”. Kiedy inny kolega przychodził, aby przywitać się z babką, babka odpowiadała: „Nie podaję nigdy ręki mańkutowi. To mi nieraz ocaliło życie”. Albo jeszcze inaczej:
                            „Nie bądź taki równiak. Mark. Pamiętaj, że przyjechałeś do Frisco, aby odpocząć i nabrać zdrowia.”

                            I wszystko szło dobrze, ale mój przyjaciel-erotoman przechytrzył. Wyświetlano czterogodzinny film radziecki pod tytułem Admirał Uszakow. Cztery godziny kina i trzy tramwajem - idealna sytuacja. Akurat, kiedy dziewczyny zgodziły się oddać nam to, co miały najświętszego, wpadła babka.
                            - To skandal - zaczęła krzyczeć. - To chamstwo! To zwierstwo! To niedopuszczalne! To ohyda!
                            Ale nie chodziło jej wcale o nagie dziewczęta, jak myśleliśmy z początku; otóż w filmie Admirał Uszakow występował jakiś człowiek o wyglądzie podleca: admirał Nelson. Jego partnerką była jakaś dziewica typu tych, które spotykamy nocą na Chmielnej i które klepią się zachwycająco po tyłku krzyczą: „No co?” Będziemy dziś katować to dupsko?” - Lady Hamilton; ubrana w dodatku w nocną koszulę z koronkami na zasadzie szczytu wykwintu. Admirał Nelson podszedł do niej i demonicznie mrugając brwiami wyciągnął ku niej jedyną rękę wołając przy tym tubalnym basem:
                            - Kak pożywajetie, ledi Gamilton?

                            I tego nam babka wybaczyć nie mogła.
                            EOS - conditio sine Kwanon...

                            Komentarz

                            • jacek_73
                              Pełne uzależnienie
                              • 2010
                              • 2587

                              #29
                              Zamieszczone przez Bahrd
                              Trzygodzinne filmy Jacksona powinny mieć zwolenników wśród młodzieży:

                              ...
                              Wśród młodzieży to może i tak, ale dla tej młodzieży (hmmm...podtatusiałej) to proponuję 'Martwicę mózgu' i 'Zły smak' (@Marcin: nie widziałeś to obejrzyj)...i będziemy mogli dyskutować czy P.Jackson jest czy nie jest autorytet :grin:
                              Jestę fotografę
                              miszcz martwi się o podpis

                              Komentarz

                              Pracuję...