X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • marekb
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 2273

    #31
    Odp: Płatność kartą a prowizje....

    z reguły za płatność karta płaci i ten kto płaci gotówką i ten co kartą, skończyłoby się płacenie kartą gdyby w hipermarkecie pani przy kasie poinformowała cię że płacąc gotówką dostajesz 1.6% rabat, a tak nie jest. Płacąc więc za chleb czy kartą czy gotówką płacisz tyle samo czyli zawartą w tym prowizję dla banku, tyleze nie idzie to dla banku lecz dla marketu.

    Komentarz

    • Merde
      Grzeczny i układny podpis
      • 2008
      • 7756

      #32
      Odp: Płatność kartą a prowizje....

      Zamieszczone przez marekb
      skończyłoby się płacenie kartą gdyby w hipermarkecie pani przy kasie poinformowała cię że płacąc gotówką dostajesz 1.6% rabat
      Ale po co odwracać kota ogonem? Przyjmij do wiadomości wreszcie, że nie dostaje się rabatu za płatność gotówką, tylko dopłacasz extra za płatność kartą.
      Tak to należy przedstawiać, inaczej udowadniacie tylko, że marketingowe pranie mózgu jest skuteczne...

      PS: mając na ROR-ze oprocentowanie np. 1% zarabiamy czy tracimy na gromadzonych tam środkach pieniężnych? :-)
      I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

      Komentarz

      • MMM
        Pełne uzależnienie
        PREMIUM member
        • 2006
        • 4250

        #33
        Odp: Płatność kartą a prowizje....

        Zamieszczone przez marekb
        z reguły za płatność karta płaci i ten kto płaci gotówką i ten co kartą, skończyłoby się płacenie kartą gdyby w hipermarkecie pani przy kasie poinformowała cię że płacąc gotówką dostajesz 1.6% rabat, a tak nie jest. Płacąc więc za chleb czy kartą czy gotówką płacisz tyle samo czyli zawartą w tym prowizję dla banku, tyleze nie idzie to dla banku lecz dla marketu.
        Prowizja banku jest w tym przypadku uśredniona na wszystkich klientów więc sklep wcale nie zarabia, po prostu wszyscy zapłacą prowizję ~0,5%.
        Są sieci sklepów, które właśnie z powodu prowizji w ogóle nie dają możliwości zapłacenia kartą np. Lidl i dzięki temu mają wszystkie towary o pare gorszy tańsze.
        Digart

        Komentarz

        • MC_
          Pełne uzależnienie
          • 2009
          • 3444

          #34
          Odp: Płatność kartą a prowizje....

          Dziwne, bo ja w Lidlu karta placilem niejeden raz.

          Komentarz

          • Goranick
            Coś już napisał
            • 2009
            • 60

            #35
            Odp: Płatność kartą a prowizje....

            Prędzej w Biedronce (gotówką).
            ...ale mamy wybór: płacimy kartą akceptując dodatkowe koszty lub płacimy gotówką omijając szerokim łukiem sklepy z info na drzwiach o możliwości płacenia kartą.
            Ją nie jestem aż tak uparty, korzystam z różnych form płatności - zazwyczaj kryterium to ostateczna cena/warunki/bezpieczeństwo trans. Zawsze ktoś zarobi...
            PS. Może tylko irytować wysokość prowizji - dwa razy wyższej niż na tzw. "zachodzie". Swoją drogą: czy TAM ludzie też się tak tym emocjonują?
            Ostatnio edytowany przez Goranick; 24058.
            ...sprzętu kupa, tyko fotograf d...

            Komentarz

            • marekb
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 2273

              #36
              Odp: Płatność kartą a prowizje....

              Zamieszczone przez Merde
              Ale po co odwracać kota ogonem? Przyjmij do wiadomości wreszcie, że nie dostaje się rabatu za płatność gotówką, tylko dopłacasz extra za płatność kartą.
              Tak to należy przedstawiać, inaczej udowadniacie tylko, że marketingowe pranie mózgu jest skuteczne...

              PS: mając na ROR-ze oprocentowanie np. 1% zarabiamy czy tracimy na gromadzonych tam środkach pieniężnych? :-)
              zrozum, ze gdybam... i patrzę od strony sprzedawcy (choć nie zamierzam handlowac sprzętem ) i konkurencyjności cenowej. Na jedno by wyszło, klient przelicza sobie w drugą stronę, odliczając od razu 1% i wie ile zapłaci płacąc gotówką i nie się targowac bo w innym sklepie jest również cena X-1%. Może teraz mnie zrozumiesz?

              Komentarz

              • Merde
                Grzeczny i układny podpis
                • 2008
                • 7756

                #37
                Odp: Płatność kartą a prowizje....

                Zamieszczone przez marekb
                zrozum, ze gdybam... i patrzę od strony sprzedawcy
                To może inaczej - mnie żywotnie interesuje, żeby kupujący miał świadomość kosztów swojej wygody i wiedział kto go łupi. Bo, niestety, świadomość ekonomiczną mamy tragicznie niską.

                Jako przykład można podać (obecne i na tym forum) przeliczenie cen sprzętu dostępnego w USA z dolara na złotówki (najlepiej jeszcze wg kursu średniego NBP) i psioczenie jak to w Polsce sprzedawcy są pazerni. Ileż to razy trzeba było jak mantrę wyliczać: podatek stanowy, cło (liczone od ceny + kosztów transportu), VAT?

                Drugi przykład (z onetu) - święte oburzenie wywołane przez podawane średnich płac przez GUS i bezmyślne porównywanie danych GUS (brutto) do tego, co przychodzi na konto (netto).

                Rozumiesz do czego zmierzam? W przypadku liczenia "po twojemu" taki "plastikowy" klient często nie ma świadomości ile i komu dopłaca do interesu.
                Podobny mechanizm działa w przypadku lansowanych od jakiegoś czasu przez banksterów "cashbacków" czy innych zwrotów części kwoty za płatności dokonane kartą.
                Tylko osobnik mało bystry (eufemizm, bo z racji pełnionej roli moderatora nie wypada nazwać mi tego po imieniu) nie ma świadomości skąd bank bierze pieniądze na ten zwrot, ale cóż... wystarczy że takich mało bystrych będzie odpowiednio dużo, by interes się kręcił.
                I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                Komentarz

                • michalab
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 1580

                  #38
                  Odp: Canon Cashback 2013 !!!

                  Zamieszczone przez MMM
                  UE szykuje nowe przepisy dotyczące sprzedaży przez internet. Obecny projekt zakłada że sprzedawca będzie musiał ponosić odpowiedzialność za towar już od momentu nadania przesyłki.
                  W Polsce już teraz tak jest przecież. Sprzedawca odpowiada do momentu wykonania umowy, a to domyślnie staje się wtedy gdy kupujący towar otrzyma. Zdarza się, że w regulaminach sklepów jest zapisane co innego, ale nie wiem jaką to ma moc prawną.
                  Zapraszam

                  Komentarz

                  • Merde
                    Grzeczny i układny podpis
                    • 2008
                    • 7756

                    #39
                    Odp: Canon Cashback 2013 !!!

                    Zamieszczone przez michalab
                    Zdarza się, że w regulaminach sklepów jest zapisane co innego, ale nie wiem jaką to ma moc prawną.
                    To jest wg UOKiK jedna z klauzul niedozwolonych. Kolejny brainfart ustawodawcy moim zdaniem.
                    Taki zapis służył raczej rozgraniczeniu odpowiedzialności za jakość towaru (sprzedawcy) i stanu w jakim ona dotrze do odbiorcy (odpowiedzialność kuriera).
                    UOKiK wychodzi z założenia, że stronami umowy na usługi kurierskie są sprzedawca i kurier, nie kupujący i przerzucił 100% odpowiedzialności na sprzedającego.
                    Kupujący może w związku z tym w ogóle nie sprawdzać przesyłki, bo i tak w razie czego ma jelenia którego można doić.
                    A sprzedawca, już na drodze cywilnej, może się sądzić z kurierem...

                    PS: Żeby było jeszcze śmieszniej - taki zapis w regulaminie sklepu jest karany już za sam fakt istnienia. Nie musi być wykorzystany przez sklep w konkretnej transakcji, może zostać zaskarżony nawet przez osobę która nigdy klientem sklepu nie była i to do pół roku wstecz (czyli już po zmianie klauzuli niedozwolonej!).
                    Było to wielokrotnie wykorzystywane przez różnych "obrońców uciśnionych" (dla własnych zysków oczywiście).
                    Ostatnio edytowany przez Merde; 14420.
                    I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                    Komentarz

                    • andre1978
                      Coś już napisał
                      • 2010
                      • 74

                      #40
                      Odp: Płatność kartą a prowizje....

                      Nie przejmujcię się, jeszcze troszkę to wyjdzie przepis o obowiązku płatnością kartą przy większych kwotach, tak jak powoli ma miejsce za oceanem i północy europy. Niby dla bezpieczeństa anty-terrorystycznego, a i tak każdy wie, że to chodzi o banksterów.
                      |6D|60D|S 14 2.8|S A35 1.4|C70-200 L4|C50 1.8|C85 1.8|430EX|
                      andrzeswierc.pl

                      Komentarz

                      • marekb
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 2273

                        #41
                        Odp: Płatność kartą a prowizje....

                        merde, mnie nie obchodzi ile kto na czym zarabia, bo i tak na to wpływu nie mam. Chodziło mi o moje i innych oburzenie na dany sklep i gdyby ten sklep miał jasno i dużymi literami nie rzucałbym na niego focha i tyle. Nie mam czasu zastanawiać się nad tym kto mnie łoi. Bo to trochę takie polskie wnikać w zyski, zarobki, kto ile na czym ma? Albo mi coś pasuje albo nie, albo mnie na coś stać albo nie...

                        Komentarz

                        • jellyeater
                          Pełne uzależnienie
                          • 2010
                          • 1631

                          #42
                          Odp: Płatność kartą a prowizje....

                          Bo to trochę takie polskie wnikać w zyski, zarobki, kto ile na czym ma? Albo mi coś pasuje albo nie, albo mnie na coś stać albo nie...
                          Problemem jest, że Cię nie stać. Sam napisałeś, że wyszedłeś ze sklepu jak chcieli doliczyć prowizję za kartę. A kto nas powiedzmy, że chędoży na kasę dobrze wiedzieć. W cudze zarobki zaglądać jest źle. Obie te rzeczy nie są ze sobą w sprzeczności.

                          http://jellyeater.net84.net/

                          Komentarz

                          • airhead
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 2495

                            #43
                            Odp: Canon Cashback 2013 !!!

                            Zamieszczone przez Kolekcjoner
                            Ja jak słyszę że mam zapłacić dodatkowo za płatność kartą to idę gdzie indziej.
                            a ja idę do najbliższego bankomatu
                            Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
                            Fujifilm x100

                            mgrochocki.wordpress.com

                            Komentarz

                            • xsardas
                              Uzależniony
                              • 2008
                              • 731

                              #44
                              Odp: Canon Cashback 2013 !!!

                              Zamieszczone przez Merde
                              Tam, gdzie mam bliżej, a sprzedawca jest rzetelny. Nie musi być najtańszy.

                              PS: Karta służy mi do wyciągania kasy z bankomatu. Tylko i wyłącznie. Po wprowadzeniu opłat za posiadanie (względnie próby wymuszenia na mnie płacenia kartą) zmieniłem bank.
                              Podobnie jak MMM uważam, że banki to pasożyty i nie daję im zarobić jeśli nie jest to absolutnie konieczne.
                              No jak nie dajesz zarobić bankom? Przecież sam napisałeś, że pieniądze wybierasz z bankomatu... czyli bank cały czas dyma Cię na kasę bo zarabia na Twoich pieniądzach pozostawionych na rachunku

                              Zamieszczone przez MMM
                              KAŻDA transakcja kartą kosztuje 1% wartości towaru. To że nie znasz innych sklepów gdzie jawnie dolicza się prowizję banku to oznacza tylko tyle że tam koszty bankowe sklep przerzuca na wszystkich klientów, nawet tych co płaca gotówką.
                              To bardzo dobrze że są takie sklepy gdzie właściciele nie podwyższają cen towarów dla wszystkich, bo niby dlaczego klienci płacący gotówką mają płacić za twoją wygodę?
                              Banki zachowują się jak typowy pasożyt i trzeba to tępić. Będzie to jednak trudne dopóki ludzie będą się obrażać na sklep działający w interesie klientów...
                              Nie towaru, a kwoty transakcji... przecież nie sprzedajesz czegoś po kosztach wytworzenia prawda?
                              Przerzucanie kwoty prowizji na wszystkich kupujących jest jak najbardziej sensowne, bo są to koszty prowadzenia TWOJEGO biznesu i ponoszą je wszyscy kupujący od Ciebie. Notabene koszty wynegocjowane przez Ciebie samego.

                              Banki zachowują się jak każde inne przedsiębiorstwo ponoszące koszty operacyjne, ryzyko i chcące zarobić nie ma tu nic pasożytniczego. Pasożytnicze to są podatki, a nie opłaty za czyjeś usługi.


                              Zamieszczone przez Merde
                              Ale po co odwracać kota ogonem? Przyjmij do wiadomości wreszcie, że nie dostaje się rabatu za płatność gotówką, tylko dopłacasz extra za płatność kartą.
                              Tak to należy przedstawiać, inaczej udowadniacie tylko, że marketingowe pranie mózgu jest skuteczne...

                              PS: mając na ROR-ze oprocentowanie np. 1% zarabiamy czy tracimy na gromadzonych tam środkach pieniężnych? :-)
                              A może zacznijcie wreszcie traktować prowizje za płatności karta jako koszt prowadzenia działalności i zacznijcie kalkulacje ile i po jakiej cenie trzeba czegoś sprzedać aby zarobić. Przecież nikt do cholery nie zmusza nikogo aby w swojej firmie uruchomił płatności bezgotówkowe w formie akceptacji kart płatniczych. Chcesz się przypodobać klientom to traktuj wszystkich równo, a nie dyskryminuj tych, którym wyszedłeś na przeciw udostępniając akceptacje kart płatniczych.

                              Zamieszczone przez airhead
                              a ja idę do najbliższego bankomatu
                              I jeśli nie jest to taki bankomat, w którym możesz wybierać pieniądze bez prowizji, to płacisz dużo więcej niż 1% wybranej kwoty jego właścicielowi Kolo się zamknęło...

                              Komentarz

                              • pan.kolega
                                Pełne uzależnienie
                                • 2008
                                • 2817

                                #45
                                Odp: Płatność kartą a prowizje....

                                Taki sklepikarz co dolicza znienacka za kartę żeruje na poważnym handlu. Karty kredytowe są, owszem, dla niektórych wygodne, dla innych bezpieczne, ale nie są popularne z tych powodów.

                                Popularne są dlatego, że ich chcą właśnie sprzedawcy detaliczni, tylko ci poważni, a nie jakiś pasożyt drobny sklepikarz, który jest za głupi żeby widzieć, że na kartach zarabia. Jest to fakt, że na całym swiecie sprzedaż detaliczna jest napędzana kartami, a 90% zakupów robi się pod wpływem impulsu (idzie się do sklepu żeby kupić X za 9.99, a kupuje Y za 499.99. Bo miałem kartę. Gdybym miał iść po gotówkę, to bym nie wrócił, bo ja Y nie potrzebuję, albo mogę kupić jutro, albo za miesiąc, może gdzie indziej. Dlatego żaden poważny biznes nigdy nie będzie zachęcał klientów do przejścia na gotówkę i porzucenia kart. I zapłaci chętnie bankierom za te usługi, bo dzięki temu istnieje. Kłócić się z bankami ile to ma kosztować można, tylko po co w to wciągać klientów? To jest zarzynanie kury która znosi złote yaya.

                                Z tych samych powodów są te łatwe zwroty. Nie, nie dlatego, że rząd każe, i nie z dobrotliwości. Po to, żeby nie macali miesiacami, tylko kupowali, i jeszcze żeby wygrac z drobnicą, której na to nie stac. Dlacaego w Polsce tak trudno to pojąć? Ale narzekac na macanie łatwo.

                                Poza Polską nigdy w życiu nie kupiłem nic w sklepie za gotówkę ponad ~$60, a banknotów $100, a jeszcze mniej $50, nie widziałem w ciągu ostatnich 20 lat. Z wyjatkiem wypraw do Polski ma się rozumieć.

                                Jeżeli Polska ma raczej stawać się z czasem zamożniejsza, anie biedniejsza, to tej Wisły nikt kijem nie zawróci i będzie sie też kupowało coraz wiecej z impulsu plastykiem a nie chodziło na wyprawę z teczką banknotów na wielki czy mały zakup po czajeniu sie i macaniu przez dwa lata. I oto w przecież w handlu chodzi nieprawdaż?
                                Ostatnio edytowany przez pan.kolega; 16861.
                                I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                                Komentarz

                                Pracuję...