Jeśli to jest Twoja pierwsza wizyta na naszym forum, pamiętaj sprawdź listę najczęściej zadawanych pytań FAQ . Zapraszamy do zarejestrowania się
Z uwagi na kłopoty wbudowanej "szukaczki" zalecamy korzystanie z narzędzia alternatywnego, wyszukiwarki google.
Istnieje kilka sposobów korzystania z narzędzia, najprostsze z nich to:
1. Rozbudowana wyszukiwarka Kolaj-a: http://maciejko.net/cbsearch/
W okienku wpisujemy szukaną frazę a w rozwijanym menu poniżej wybieramy całe forum lub też konkretne podfora.
Szukać możemy na całym forum, tylko w tytułach wątków lub też tylko w postach konkretnego użytkownika. Narzędzie umożliwia również wyłączenie z wyników wyszukiwania tematyki ślubnej.
2. Bezpośrednio przez google http://google.pl
w celu wyszukiwania informacji na CB wpisujemy: szukana_fraza site:canon-board.info - wyszukiwanie w tytułach i treści postów
lub: allintitle: szukana_fraza site:canon-board.info - wyszukiwanie wyłącznie w tytułach
Istnieje też możliwość bezpośredniego wyszukiwania googlem, ograniczonego do poszczególnych forów i działów. Aby znaleźć coś w konkretnym dziale konstruujemy zapytanie w następujący sposób: "Canon Board > nazwa_forum > nazwa_działu" "szukana_fraza" site:canon-board.info
np.: "Canon Board > Sprzet Cyfrowy > Canon dSLR" "7D" site:canon-board.info
3. Za pomocą wtyczki do przeglądarki internetowej, którą możemy pobrać w tym wątku: http://canon-board.info/showthread.php?t=22036
Chcą ograniczyć wyszukiwanie do tytułów wątków wpisujemy. allintitle: szukana_fraza
Wyszukiwanie ograniczone do tytułów wątków działa jak wyżej lecz nie wpisujemy już oczywiście "site...."
Wbudowana wyszukiwarka przyjmuje obecnie zapytania złożone z 5 lub więcej znaków i nie zawierające znaków typograficznych ("-" "/" itp.). Znajdzie więc wyniki dla zapytania "plecak", "teleobiektyw" czy "1200L" ale dla "600D","70-200/2.8", "24-70"czy "35/2" już nie.
Forum Canon-Board.info jest własnością prywatną. Decyzje Właściciela Forum są ostateczne.
Celem serwisu i forum Canon-Board.info jest wymiana doświadczeń i gromadzenie wiedzy z zakresu fotografii,zarówno techniki fotografowania jak i dot. sprzętu, w szczególności sprzętu fotograficznego marki Canon.
Zasady Forum
Wypowiedzi na Forum należy konstruować z zachowaniem ogólnie przyjętych zasad dobrego wychowania. Naruszenia nie będą tolerowane. Nie zezwala się na publikowanie materiałów (linki, zdjęcia, treści) o treści wulgarnej, sprzecznej z prawem lub mogące wywoływać spory, polemiki , działania, na tle religijnym, politycznym czy światopoglądowym.
Pisząc nową wiadomość - sprawdź czy wnosi ona coś do dyskusji oraz czy nie odbiega ona od tematu wątku. Niemile widziane jest pisanie postów w stylu "zgadzam się" i koniec lub powtarzanie argumentów.
Zanim założysz nowy temat, sprawdź w wyszukiwarce, czy nie był on już wcześniej poruszany na forum. W 90% przypadków był. Jeśli masz pytania związane z takim tematem, dopisz nowego posta do istniejącego wątku (o ile już nie ma w nim na nie odpowiedzi).(Z uwagi na ograniczenia techniczne wbudowanej wyszukiwarki Forum, alternatywnie proponujemy używać wyszukiwarki Google z komendą
"szukana_fraza site:Canon-Board.info")
Zakładając wątek nadaj mu tytuł, który dobrze podsumuje jego treść. Jeśli masz pytanie dotyczące obiektywu/aparatu, to podaj jego nazwę i zaznacz na czym problem polega. Nie jest mile widziane pisanie postów pod tytułem: "Pomocy", "Nie działa", "Co kupić?".
Należy przestrzegać tematyki na poszczególnych forach. Mam nadzieję że tematyka poszczególnych
forów jest dość jasna i proszę o jej przestrzeganie. Pisanie w nieodpowiednich miejscach powoduje dodatkową pracą dla moderatorów.
Ortografia - każdy piszący na forum powinien dokładnie sprawdzić pisownie przed wysłaniem posta. Zwracanie uwagi innym użytkownikom na ich błędy ortograficzne może odbywać się jedynie przez przesyłanie prywatnej wiadomości do użytkownika lub zaraportowanie posta do moderatorów. Należy unikać niechlujnego pisania wiadomości. Jeżeli szanujesz czas i wiedzę innych użytkowników Forum i chcesz od nich otrzymać odpowiedź, zadbaj o schludny i poprawny ortograficznie wygląd swojej wiadomości. Moderatorzy mają prawo poprawiać błędy w treści posta i przyznawać ostrzeżenia za rażące naruszenia niniejszego punktu. Dopuszczamy pisanie bez polskich liter.
Nie mile widziane jest odsyłanie do archiwum bez podania linka do odpowiedniego wątku.
Reklama na forum.
Dopuszczalne jest reklamowanie działalności fotograficznej tj. usług fotograficznych, wykonywania fotografii.
Wszystko co jest przeznaczone DLA fotografów uznawane jest za działalność komercyjna (np. warsztaty, albumy, odbitki, cały sprzęt fotograficzny).
Zasady reklamowe uregulowane są szczegółowo w odpowiedniej sekcji FAQ 'Zasady reklamy i działalności komercyjnej' które stanowią załącznik do niniejszego regulaminu.
Oferty sprzedaży/kupna sprzętu należy umieszczać jedynie w odpowiednim podforum zgodnie z zasadami Działu Giełda. Użytkownicy naruszający zasady działalności komercyjnych będą odpowiednio ostrzeżeni/ukarani, a ich wpisy usunięte.
Prezentowane zdjęcia muszą mieć rozmiar do 1280 pikseli w poziomie i do 900 pikseli w pionie.
Dostęp do forum z bramek internetowych może być niemożliwy z przyczyn technicznych - dla ograniczenia dostępu "anonimom" lubujących się w nagminnym łamaniu Regulaminu Forum. Zakładanie kolejnych użytkowników w celu ominięcia nałożonych ograniczeń na użytkownika (blokada tzw. Ban czasowy lub stały) skutkować będzie blokadą na numer IP.
Zasady porządkowe
Moderatorzy mają prawo ostrzegać w przypadku naruszenia ww. zasad lub netykiety oraz zablokować możliwość wypowiadania się na forum (czasowo lub stale) w przypadku poważnych/powtarzających się przypadków łamania regulaminu przez użytkownika. Administrator ma prawo zablokować konto użytkownika w przypadku rażącego naruszenia regulaminu. Administrator forum nie usuwa kont "na życzenie".
Posty i wątki naruszające regulamin, prawo lub dobre obyczaje będą edytowane, przenoszone lub kasowane przez moderatorów. Moderatorzy nie usuwają postów, ani nie zamykają wątków "na życzenie", tak więc proszę się dwa razy zastanowić zanim się coś napisze.
Zastrzeżenia co do decyzji i działań Moderatorów należy zgłaszać w pierwszej kolejności poprzez prywatną wiadomość do danego Moderatora. Kolejnym krokiem jest link 'Kontakt' na dole strony Serwisu do Właściciela forum ? użytkownik fomag . Moderatorzy nie mają prawa zmieniać decyzji innych moderatorów.
2014.10.12 - zmiana dot. działań komercyjnych; patrz też tutaj: http://www.canon-board.info/faq.php
2017.12.01 - zmiana pkt 9. dotycząca dopuszczalnych rozmiarów zdjęć, od teraz można 1280 x 900 pikseli.
Gość: Jeśli coś działa - nie ruszaj. Jeśli nie działa - udawaj, że tak miało być.
W MTB zrobiłem sobie napęd 1x9 przy czym używam roweru niezgodnie z przeznaczeniem bo do turystycznej jazdy po polach, lasach i asfalcie. W szosowce mam 2x11 ale z przodu układ przełajowy 46x36 zamiast kompaktu za to z tyłu 11-23 ze stopniowaniem co 1 od 11 do 19. Kadencja 80-90.
A propos.
Tydzien temu skaczac w terenie tak naskoczylem prawa nogą że rozwalilem sobie lydkę. Mam uraz, ledwie chodze, mam spory obrzęk calej lydki, z czasem tez stopy. Na sorze powiedzieli mi ze pare tygodni potrwa rehabilitacja, mam isc na dwie wizyty kontrolne, robic zastrzyki przeciwzakrzepowe i inne leki brac. Zadnego ruchu. A pan lekarz mi powiedzial ze zapomnialem ze juz jestem na 4tym pietrze a nie na 2 i co z tego ze w miare sprawny jak ryzyko kontuzji rosnie juz mocno. No i tak to… I tak sie nie ruszam bo od tygodnia wyprawa do lazienki to wlasnie, wyprawa. Choc teraz juz tak mocno nie boli, bo normalnie to jakbym mial non stop skurcz. Tylko że przepada mi majówka. Mialem nagrany wyjazd na szose do Toskanii i szlag to trafi a tak sie na niego cieszylem. Mialem zabrac gopro i drona… To pierwszy raz w zyciu mi sie zdarzylo, że musze odwołać wyjazd.
Współczuję. Rok temu złamałem nadgarstek i jeszcze go długo będę odczuwał, więc wiem, co przeżywasz. Tym bardziej więc zwracam uwagę na fakt, że jazda na rowerze jest sportem wysoce urazowym, więc wolniej, qrva, wolniej
EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.
cauchy, a od kiedy jezdzisz powiedzmy: "wyczynowo" na rowerze?
bo tak se patrze na plus-minus moich rowiesnikow (choc dla mnie wlasciwie juz bardziej minus ), co wlasnie stosunkowo niedawno zaczeli uprawiac przerozne sporty, bo taka moda glupia nastala (albo kryzys wieku sredniego, menopauza, czy jak to tam zwal), ze kazdy musi wygladac jak sportowiec. wszyscy dookola od paru lat nagle zaczeli grupowo (sic! bez grupy sie nie da) biegac maratony, morsowac (co to za morsowanie w wodzie o temp 6*C hehe), jezdzic okolowyczynowo na rowerach, nartach, wspinac sie, triatlonowac i ujwico. i nagle kontuzje, udary, zawaly, zlamania, naderwania i tez ujwico.
ja przez ponad 30 lat laduje w jednym z tzw. sportow ekstremalnych (aczkolwiek cholernie nie lubie tego okreslenia) i wlasciwie nie zdazaja mi sie kontuzje. po prostu organizm juz za mlodu zaczal sie przyzwyczajac do okreslonego wysilku, zarowno fizycznego jak i psychicznego, wiec nawet po dluzszej przerwie nie mam problemow z szybkim powrotem do formy. ale jak mowie, robilem to ponad 30 lat. a niemal wszyscy blizsi i dalsi znajomi, ktorzy dopiero zaczeli (patrzac w stosunku do mojego stazu), tak faceci jak i kobitki, kwicza i narzekaja. ile czasu i pieniedzy spedzaja na roznych oddzialach szpitalnych, u terapeutow i rehabilitantow to juz chyba tylko jeden bog umie zliczyc. wg mnie to glupota w takim wieku zaczynac wprowadzac drastyczne obciazenia organizmu nieprzystosowanego zupelnie.
to wszystko niestety wiaze sie z agresywnym marketingiem firm od kolorowych ubranek i gadzetow potrzebnych do uprawiania danego sportu - i to wlasnie marketing napedza te kontuzje. ja sam i moi koledzy "po fachu", ktorzy siedza w tym rownie dlugo lub dluzej niz ja, najczesciej przy tych "sportowcach" wygladamy jak zuliki i lachmaniarze. pewnie dlatego, ze nam nie potrzebne sa zegarki mierzace ilosc spalonych kalorii przy odpowiednio wysokim tetnie, jaskrawo-kolorowe wdzianka i niebieskie paski przyklejone na sciegna, zeby podkreslic swoje kontuzje
mozna sie obruszac, ale fizjologii organizmu nie pokonasz.
cauchy, a od kiedy jezdzisz powiedzmy: "wyczynowo" na rowerze?
bo tak se patrze na plus-minus moich rowiesnikow (choc dla mnie wlasciwie juz bardziej minus ), co wlasnie stosunkowo niedawno zaczeli uprawiac przerozne sporty, bo taka moda glupia nastala (albo kryzys wieku sredniego, menopauza, czy jak to tam zwal), ze kazdy musi wygladac jak sportowiec. wszyscy dookola od paru lat nagle zaczeli grupowo (sic! bez grupy sie nie da) biegac maratony, morsowac (co to za morsowanie w wodzie o temp 6*C hehe), jezdzic okolowyczynowo na rowerach, nartach, wspinac sie, triatlonowac i ujwico. i nagle kontuzje, udary, zawaly, zlamania, naderwania i tez ujwico.
ja przez ponad 30 lat laduje w jednym z tzw. sportow ekstremalnych (aczkolwiek cholernie nie lubie tego okreslenia) i wlasciwie nie zdazaja mi sie kontuzje. po prostu organizm juz za mlodu zaczal sie przyzwyczajac do okreslonego wysilku, zarowno fizycznego jak i psychicznego, wiec nawet po dluzszej przerwie nie mam problemow z szybkim powrotem do formy. ale jak mowie, robilem to ponad 30 lat. a niemal wszyscy blizsi i dalsi znajomi, ktorzy dopiero zaczeli (patrzac w stosunku do mojego stazu), tak faceci jak i kobitki, kwicza i narzekaja. ile czasu i pieniedzy spedzaja na roznych oddzialach szpitalnych, u terapeutow i rehabilitantow to juz chyba tylko jeden bog umie zliczyc. wg mnie to glupota w takim wieku zaczynac wprowadzac drastyczne obciazenia organizmu nieprzystosowanego zupelnie.
to wszystko niestety wiaze sie z agresywnym marketingiem firm od kolorowych ubranek i gadzetow potrzebnych do uprawiania danego sportu - i to wlasnie marketing napedza te kontuzje. ja sam i moi koledzy "po fachu", ktorzy siedza w tym rownie dlugo lub dluzej niz ja, najczesciej przy tych "sportowcach" wygladamy jak zuliki i lachmaniarze. pewnie dlatego, ze nam nie potrzebne sa zegarki mierzace ilosc spalonych kalorii przy odpowiednio wysokim tetnie, jaskrawo-kolorowe wdzianka i niebieskie paski przyklejone na sciegna, zeby podkreslic swoje kontuzje
mozna sie obruszac, ale fizjologii organizmu nie pokonasz.
No właśnie te koszulki, kaski, fotochromy i cipognioty, tudzież liczniki i GPS-y, czynią niedzielnych pedalarzy sportowcami, którzy zamiast się z troską pochylić nad kieliszkiem chleba, nagle postanawiają spalać kalorie, zamiast spożywać puste, a w kwestii wysiłku energetycznego najlepiej się sprawdza stary rower bez przerzutek, na scentrowanych kołach, niedopompowanych oponach, i z zardzewiałym napędem, i nie potrzeba zapitalać setek kilometrów
EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.
ladnie podsumowales w kilku zdaniach ten moj caly pseudofilozoficzny wykladzik hehe
btw
musialem sprawdzic w gugiele co to znaczy jezdzic na kadencji.
bo ja to na rowerze jezdzilem, wlasnie takim jak opisales. no, przerzutki mial. i same sie przerzucaly
#Atsf - ta kadencja 90-100 to rzekomo najzdrowsza dla kolan )) może faktycznie tak jest, ale spróbuj sobie tak szybko pedałować. Ciężko jest. Jak się robi 80 i wyżej to już jest naprawdę szybko i trzeba się mega namachać. Jeszcze tak jechać 30-40km na takim pedałowaniu to już w ogóle.
#Mazeno - mam 37 lat, więc nie wiem jeszcze jak to jest być w Twoim wieku, ale od lat chodzę nieregularnie na siłownię i wiek robi swoje. Jak w liceum potrafiłem 100kg wziąć na klatę i trenować 6 dni w tygodniu (dopiero po około 3-4 tygodniach czułem wypalenie/zmęczenie), tak teraz jest mega słabo jeśli chodzi o siłę klatki piersiowej (i generalnie dużych mięśni, jak plecy przykładowo). Ręce nie osłabły jakoś specjalnie, nogi również, ale korpus kiepski . No i teraz 3 treningi w tygodniu to już całkiem sporo i ewidentnie człowiek musi się regenerować dłużej. Niemniej należy się cieszyć, że ludzie uprawiają sport w każdym wieku. Kiedyś człowiek pracował fizycznie, więc sportu nie musiał uprawiać dodatkowo, czasy się trochę zmieniły i często mamy tryb siedzący, więc ruszenie tyłka jest czymś pozytywnym
Kadencję można wyćwiczyć. Jazda 80-90 to nic nadzwyczajnego, jadąc szosówką te dwie czasem cztery godziny tak właśnie jeżdżę. Wcześniej jeździłem siłowo na twardych przełożeniach z kadencją 60-70.
#Mazeno - Kiedyś pracowało się byle jak, dzisiaj pracuje się z głową, mądrzej. Ludzie dłużej żyją i takie tam
#Przemek - podobno że są jakieś ćwiczenia. Ja jeździłem dla w celach testowych ile mam tej kadencji i 72 mi średnio wychodzi. Niemniej odnoszę wrażenie, że przy kadencji 72 nie czuję niemal oporu pedałowania, a co dopiero przy 90 czy 100. Dwa, że tak machać nogami przy 100kg wagi też sobie nie wyobrażam )
#Mazeno - Kiedyś pracowało się byle jak, dzisiaj pracuje się z głową, mądrzej. Ludzie dłużej żyją i takie tam
ja to bym powiedzial, ze odwrotnie, ino "kiedys" dla mnie to nie czasy komuny (bo komuna w nas pokutuje do dzis; patrz wyklad jurija bezmienowa/tomasa schumana "jak napasc na panstwo bez jednego wystrzalu" z lat 70-ych), a wieki poprzednie. jak patrze na dokonania ludzi XIX w., to nie wiem, dokad zesmy zabrneli z naszym lenistwem i powszechna glupota ogolu spoleczenstwa.
a czy zyjemy dluzej?
no tak, chorujac na raka, alzheimera i parkinsona opuszczeni przez najblizszych, pozostawieni w domach opieki (a de facto umieralniach). nie tyle zyjemy, co wegetujemy. zyla to babcia macierzewska (ta z mojego watku w galeriach). niby latamy w kosmos, a zwyklego chorobska nie potrafimy sie pozbyc. a moze nie chcemy, bo wyleczony pacjent to stracony klient.
#Mazeno - mam 37 lat, więc nie wiem jeszcze jak to jest być w Twoim wieku, ale od lat chodzę nieregularnie na siłownię i wiek robi swoje. Jak w liceum potrafiłem 100kg wziąć na klatę i trenować 6 dni w tygodniu (dopiero po około 3-4 tygodniach czułem wypalenie/zmęczenie), tak teraz jest mega słabo jeśli chodzi o siłę klatki piersiowej (i generalnie dużych mięśni, jak plecy przykładowo). Ręce nie osłabły jakoś specjalnie, nogi również, ale korpus kiepski . No i teraz 3 treningi w tygodniu to już całkiem sporo i ewidentnie człowiek musi się regenerować dłużej. Niemniej należy się cieszyć, że ludzie uprawiają sport w każdym wieku. Kiedyś człowiek pracował fizycznie, więc sportu nie musiał uprawiać dodatkowo, czasy się trochę zmieniły i często mamy tryb siedzący, więc ruszenie tyłka jest czymś pozytywnym
dokładnie
jak człowiek ma pracę siedzącą, jak ja, to dłuższe okresy bez ruchu to prawdziwy zabójca dla samopoczucia i swojej wartości
i tak, też zauważam, że do rekordów gdy miałem 30 lat już nigdy nie dobiję, ale 40tka to też jeszcze nie dramat choć też zauważyłem że po 100km muszę dłużej odpoczywać
Zamieszczone przez mazeno
cauchy, a od kiedy jezdzisz powiedzmy: "wyczynowo" na rowerze?
bo tak se patrze na plus-minus moich rowiesnikow (choc dla mnie wlasciwie juz bardziej minus ), co wlasnie stosunkowo niedawno zaczeli uprawiac przerozne sporty, bo taka moda glupia nastala
jazda się dla mnie zaczęła gdy kupiłem kolarkę 8 lat temu, wcześniej moje jeżdżenie to turystyczne pitupitu, a bodźcem do tego był objazd Tatr dookoła, którego zrobiłem na 14kg czołgu, wtedy dotarło do mnie że większość jeżdżę po asfalcie i żeby mieć lzej szybciej i wygodniej to muszę na kolarkę
dlaczego głupia moda? ci co się ruszają przedłużają sobie życie w zdrowiu. No i sorry, ktoś kto mocniej trenuje naraża się na kontuzje, ale to jest wliczone w cenę. Ja akurat zaliczyłem mega głupi wybryk, niezwiązany z żadnym sportem, którego więcej nie popełnię.
a może wcześniej tego nie obserwowałeś? ja boom na sport zaobserwowałem w okolicy kryzysu finansowego 2008-2009. To wtedy powstały appki trackujące ruch, pojwiły się pierwsze zegarki sportowe tak ogólniej dostępne, nastąpił boom sklepów odzieżowych, bo w dżinsach ciężko się biega czy jeździ na rowerze czy chodzi po górach. Ja to wiązałem właśnie z kryzysem - ludzie zobaczyli, że te całe finanse i banki są wuja warte i lepiej zainwestować w siebie. Sam w tamtym czasie zacząłem wreszcie chodzić na siłkę, do czego się zbierałem wcześniej jak sójka za morze i wtedy też kupiłem rower. I powiem szczerze, moje życie i samopoczucie zmieniło się mocno na plus.
W samych rowerach boomy obserwowałem 2 razy - w 2015 (tak spokojnie ze 100% więcej niż rok wcześniej) i w 2020. W 2015 nie wiedziałem z czego to wynika, dopiero gdy rok później kupiłem kolarkę i zacząłem się interesować tym sportem i zawodowcami, dotarło do mnie, że przecież w 2014r Kwiato został mistrzem świata. A potem 3x nasz sąsiad z południa, Sagan. No a w 2020 było wiadomoco.
--- Kolejny post ---
Zamieszczone przez mazeno
jak patrze na dokonania ludzi XIX w., to nie wiem, dokad zesmy zabrneli z naszym lenistwem i powszechna glupota ogolu spoleczenstwa.
to kompletna bzdura
chcesz wracać do XIXw, do powszechnego analfabetyzmu? kiedy był jeden doktor na kilka wiosek, a społeczeństwo poświęcało większość swojego czasu żeby na koniec dnia móc coś zjeść? ja dziękuję max do czego mógłbym się cofnąć to do końca lat 90tych.
EOS R5 | EOS R6 | RF 14-35 | RF 70-200 | RF 85 | RF 400 | DJI Mini 3 Pro Flickr | YT
objazd Tatr dookoła, którego zrobiłem na 14kg czołgu
nie wiem, ile moj stary grat wazyl, ale pewnie podobnie, a moze i wiecej. mnie kiedys zajelo to trzy dni z okolic krk, dookola tatr i nazad do domu. ale ja na nogach z 25kg plecakiem potrafie zrobic trasy (w tym gorskie) po 400-500km w niespelna 2 tygodnie, bo robie to od wielu lat.
Zamieszczone przez cauchy
a może wcześniej tego nie obserwowałeś? ja boom na sport zaobserwowałem w okolicy kryzysu finansowego 2008-2009. To wtedy powstały appki trackujące ruch, pojwiły się pierwsze zegarki sportowe tak ogólniej dostępne, nastąpił boom sklepów odzieżowych
ototo.
marketing.
piszac "od niedawna" to moglo byc wlasnie 2008/9, choc moze ciut pozniej to zauwazylem, bo w mojej perspektywie to wlasnie jest niedawno. ja to robie grubo od ponad 30 lat.
Zamieszczone przez cauchy
chcesz wracać do XIXw, do powszechnego analfabetyzmu?
sorry, ale to czysta demagogia.
czytam wlasnie biografie naukowa niejakiego karola bohdanowicza.
i jestem przerazony dzisiejszym poziomem "naukowcow".
Zamieszczone przez cauchy
społeczeństwo poświęcało większość swojego czasu żeby na koniec dnia móc coś zjeść?
serio?
a dzis co spoleczenstwo robi?
poswieca wiekszosc czasu, zeby wystarczylo do pierwszego po oplaceniu kredytow na mieszkanie, samochod, drogi rower i kolorowe wdzianka do niego.
te wszystkie rowery, ultramaratony etc. to ersatz wolnosci dla ludzi stloczonych w korporacje, zakompleksionych wspolczesnym quasiniewolnictwem. bez fesjbukow i wspolnego poklepywania sie po pleckach ani nawet by im sie nie chcialo.
kazdy z nich potrzebuje uznania takiego, jak kiedys mial szurkowski. ale jak ja bylem gowniarz to szurkowskiego probowalo sie nasladowac od gowniarza, a nie podczas kryzysu wieku sredniego.
na koniec powiem ci tak.
ja akurat nie rowery, ino wspin.
(scianki dla mnie to rodzaj silowni, istota wspinania sa gory, najlepiej w zimie).
zaczalem sie wspinac 32 lata temu.
wowczas w polsce wspinaczy bylo jakies 12 tysiecy (tyle bylo zreszonych w klubach, a ilu z tego faktycznie cos robilo to inna sprawa), wliczajac w to zarowno wspinajacych sie w wysokoch gorach, jak i w skalach czy na nielicznych wowczas sciankach (w pl byly trzy, w krk na koronie i wieza na wroclawskiej oraz w tarnowie, do powstania czwartej przypadkiem przyczynilem sie rowniez ja, choc tylko, powiedzmy, "ideowo").
dzis w polsce wspinaczy, lub raczej: "wspinaczy" jest kilka milionow, a scianek nie zliczysz - prawie w kazdej szkole stoi.
juz kilkanascie lat temu, jak chodzilem jeszcze na stary renisport w krk, gdy przychodzilismy z kumplem i wycigalismy line i sie wiazalismy, zeby loic po suficie tam i nazad, to patrzyli na nas jak na kosmitow - bo zdecydowana wiekszosc to byly grupki korpowspinaczy pod nadzorem dobrze zarabiajacego instruktora, machajace pajacyki przez 3 kwadranse, potem dwa-trzy obwody nad materacami i do domu. zapotrzebowanie na odreagowanie niewolnictwa.
wiekszosc z nich nie ma pojecia, co to jest i do czego sluzy zwykle atc, nie mowiac o tak istotnych sprawach jak wspolczynnik odpadniecia czy sila graniczna liny. wystarczaja im kolorowe wdzianka i markowe buty. a ze jest latwosc pojscia na scianke i machniecia paru pajacykow, ktore potem mozna wrzucic na fejsa, to juz jest fejm.
ale jak mawia kumpel - zima to jest to, co odroznia mezczyzn od malych chlopow
problem nie lezy w tym, ze bardzo sie napinamy, tylko w tym, czy to w pewnych sytuacjach ma sens.
pomijam juz, ze czlowiek zajety ograniczeniami wlasnego organizmu nie zwraca uwagi na to, co sie dzieje wokol - i latwiej nim manipulowac.
cos jak temat zastepczy typu aborcja.
Cytując agenta Smitha, gdy przesłuchiwał Morfeusza: "podzielę się z Kolegami pewną obserwacją".
Zauważyłem, że powstała pewna, liczna i silna w swojej bańce, grupa ludzi, którzy są przekonani, że pierwszy homo sapiens urodził się mniej więcej w 1983 roku (co do dokładnej daty uczeni są podzieleni), a przedtem istniały tylko dwie epoki w dziejach ludzkości: PRL i Wiek Dinozaurów. Mityczna Irena Szewińska zdobywała swoje medale w dżinsach, podobnie jak jacyś Hilary i Tenzing na Mt. Evereście. Zresztą ich istnienie jest wątpliwe tak samo jak lądowanie ludzi na Księżycu, no bo nie da się tego zrobić, używając suwaków logarytmicznych. Zaś (sztucznie) inteligentny bóg Termomix ujarzmił ogień i nauczył ludzi gotować. Bogowie tacy jak Einstein, Skłodowska-Curie czy Kopernik zasiadają na Olimpie, a w ogóle to jakieś mity.
Internet to niezmierzone źródło ciekawych obserwacji socjologicznych, psychologicznych, a nawet psychiatrycznych, nie wyłączając technicznych forów o sprzęcie.
Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba. Ja
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry. Konfucjusz
tez mam jeszcze jedna obserwacje.
skoro obecny przecietny dorosly kowalski dopiero w wieku srednim zaczyna nasladowac szurkowskiego (czy tez inna szewinska), gdy nasze bumerskie pokolenie robilo to juz za dzieciaka, to mam takie wrazenie, ze to obecne pokolenie zatrzymalo sie w rozwoju psychicznym wlasnie na poziomie tegoz dzieciaka
serio?
a dzis co spoleczenstwo robi?
poswieca wiekszosc czasu, zeby wystarczylo do pierwszego po oplaceniu kredytow na mieszkanie, samochod, drogi rower i kolorowe wdzianka do niego.
Mialem na mysli doslownie, ze ludzie harowali na polach, hodowali, polowali, bo bez tego nie bylo co jesc. A nie ze splacali studia czy mieszkanie.
Straszny fatalista jesteś. Ja mysle ze mlodsze pokolenie bedzie fajniejsze niz nasze i moze chociaz lepiej sie zaopiekuje planetą. Szkoda tylko ze zostawiamy im w prezencie topniejace lodowce i góry smieci. Sa bardziej otyli to fakt, ale tu jest sila mediow spolecznosciowych ze te wzorce sportowe i zywieniowe mocno sie przebijają.
Komentarz