X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Przemek_PC
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2456

    #166
    Odp: Rowery - jeździcie?

    W MTB zrobiłem sobie napęd 1x9 przy czym używam roweru niezgodnie z przeznaczeniem bo do turystycznej jazdy po polach, lasach i asfalcie. W szosowce mam 2x11 ale z przodu układ przełajowy 46x36 zamiast kompaktu za to z tyłu 11-23 ze stopniowaniem co 1 od 11 do 19. Kadencja 80-90.

    Komentarz

    • atsf
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 4832

      #167
      Odp: Rowery - jeździcie?

      Zamieszczone przez cauchy
      A propos.
      Tydzien temu skaczac w terenie tak naskoczylem prawa nogą że rozwalilem sobie lydkę. Mam uraz, ledwie chodze, mam spory obrzęk calej lydki, z czasem tez stopy. Na sorze powiedzieli mi ze pare tygodni potrwa rehabilitacja, mam isc na dwie wizyty kontrolne, robic zastrzyki przeciwzakrzepowe i inne leki brac. Zadnego ruchu. A pan lekarz mi powiedzial ze zapomnialem ze juz jestem na 4tym pietrze a nie na 2 i co z tego ze w miare sprawny jak ryzyko kontuzji rosnie juz mocno. No i tak to… I tak sie nie ruszam bo od tygodnia wyprawa do lazienki to wlasnie, wyprawa. Choc teraz juz tak mocno nie boli, bo normalnie to jakbym mial non stop skurcz. Tylko że przepada mi majówka. Mialem nagrany wyjazd na szose do Toskanii i szlag to trafi a tak sie na niego cieszylem. Mialem zabrac gopro i drona… To pierwszy raz w zyciu mi sie zdarzylo, że musze odwołać wyjazd.
      Współczuję. Rok temu złamałem nadgarstek i jeszcze go długo będę odczuwał, więc wiem, co przeżywasz. Tym bardziej więc zwracam uwagę na fakt, że jazda na rowerze jest sportem wysoce urazowym, więc wolniej, qrva, wolniej
      EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

      Komentarz

      • mazeno
        Bywalec
        • 2014
        • 184

        #168
        Odp: Rowery - jeździcie?

        cauchy, a od kiedy jezdzisz powiedzmy: "wyczynowo" na rowerze?

        bo tak se patrze na plus-minus moich rowiesnikow (choc dla mnie wlasciwie juz bardziej minus ), co wlasnie stosunkowo niedawno zaczeli uprawiac przerozne sporty, bo taka moda glupia nastala (albo kryzys wieku sredniego, menopauza, czy jak to tam zwal), ze kazdy musi wygladac jak sportowiec. wszyscy dookola od paru lat nagle zaczeli grupowo (sic! bez grupy sie nie da) biegac maratony, morsowac (co to za morsowanie w wodzie o temp 6*C hehe), jezdzic okolowyczynowo na rowerach, nartach, wspinac sie, triatlonowac i ujwico. i nagle kontuzje, udary, zawaly, zlamania, naderwania i tez ujwico.

        ja przez ponad 30 lat laduje w jednym z tzw. sportow ekstremalnych (aczkolwiek cholernie nie lubie tego okreslenia) i wlasciwie nie zdazaja mi sie kontuzje. po prostu organizm juz za mlodu zaczal sie przyzwyczajac do okreslonego wysilku, zarowno fizycznego jak i psychicznego, wiec nawet po dluzszej przerwie nie mam problemow z szybkim powrotem do formy. ale jak mowie, robilem to ponad 30 lat. a niemal wszyscy blizsi i dalsi znajomi, ktorzy dopiero zaczeli (patrzac w stosunku do mojego stazu), tak faceci jak i kobitki, kwicza i narzekaja. ile czasu i pieniedzy spedzaja na roznych oddzialach szpitalnych, u terapeutow i rehabilitantow to juz chyba tylko jeden bog umie zliczyc. wg mnie to glupota w takim wieku zaczynac wprowadzac drastyczne obciazenia organizmu nieprzystosowanego zupelnie.

        to wszystko niestety wiaze sie z agresywnym marketingiem firm od kolorowych ubranek i gadzetow potrzebnych do uprawiania danego sportu - i to wlasnie marketing napedza te kontuzje. ja sam i moi koledzy "po fachu", ktorzy siedza w tym rownie dlugo lub dluzej niz ja, najczesciej przy tych "sportowcach" wygladamy jak zuliki i lachmaniarze. pewnie dlatego, ze nam nie potrzebne sa zegarki mierzace ilosc spalonych kalorii przy odpowiednio wysokim tetnie, jaskrawo-kolorowe wdzianka i niebieskie paski przyklejone na sciegna, zeby podkreslic swoje kontuzje

        mozna sie obruszac, ale fizjologii organizmu nie pokonasz.
        Ostatnio edytowany przez mazeno; 51675.
        pzdr -
        mazeno

        Komentarz

        • atsf
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 4832

          #169
          Odp: Rowery - jeździcie?

          Zamieszczone przez mazeno
          cauchy, a od kiedy jezdzisz powiedzmy: "wyczynowo" na rowerze?

          bo tak se patrze na plus-minus moich rowiesnikow (choc dla mnie wlasciwie juz bardziej minus ), co wlasnie stosunkowo niedawno zaczeli uprawiac przerozne sporty, bo taka moda glupia nastala (albo kryzys wieku sredniego, menopauza, czy jak to tam zwal), ze kazdy musi wygladac jak sportowiec. wszyscy dookola od paru lat nagle zaczeli grupowo (sic! bez grupy sie nie da) biegac maratony, morsowac (co to za morsowanie w wodzie o temp 6*C hehe), jezdzic okolowyczynowo na rowerach, nartach, wspinac sie, triatlonowac i ujwico. i nagle kontuzje, udary, zawaly, zlamania, naderwania i tez ujwico.

          ja przez ponad 30 lat laduje w jednym z tzw. sportow ekstremalnych (aczkolwiek cholernie nie lubie tego okreslenia) i wlasciwie nie zdazaja mi sie kontuzje. po prostu organizm juz za mlodu zaczal sie przyzwyczajac do okreslonego wysilku, zarowno fizycznego jak i psychicznego, wiec nawet po dluzszej przerwie nie mam problemow z szybkim powrotem do formy. ale jak mowie, robilem to ponad 30 lat. a niemal wszyscy blizsi i dalsi znajomi, ktorzy dopiero zaczeli (patrzac w stosunku do mojego stazu), tak faceci jak i kobitki, kwicza i narzekaja. ile czasu i pieniedzy spedzaja na roznych oddzialach szpitalnych, u terapeutow i rehabilitantow to juz chyba tylko jeden bog umie zliczyc. wg mnie to glupota w takim wieku zaczynac wprowadzac drastyczne obciazenia organizmu nieprzystosowanego zupelnie.

          to wszystko niestety wiaze sie z agresywnym marketingiem firm od kolorowych ubranek i gadzetow potrzebnych do uprawiania danego sportu - i to wlasnie marketing napedza te kontuzje. ja sam i moi koledzy "po fachu", ktorzy siedza w tym rownie dlugo lub dluzej niz ja, najczesciej przy tych "sportowcach" wygladamy jak zuliki i lachmaniarze. pewnie dlatego, ze nam nie potrzebne sa zegarki mierzace ilosc spalonych kalorii przy odpowiednio wysokim tetnie, jaskrawo-kolorowe wdzianka i niebieskie paski przyklejone na sciegna, zeby podkreslic swoje kontuzje

          mozna sie obruszac, ale fizjologii organizmu nie pokonasz.
          No właśnie te koszulki, kaski, fotochromy i cipognioty, tudzież liczniki i GPS-y, czynią niedzielnych pedalarzy sportowcami, którzy zamiast się z troską pochylić nad kieliszkiem chleba, nagle postanawiają spalać kalorie, zamiast spożywać puste, a w kwestii wysiłku energetycznego najlepiej się sprawdza stary rower bez przerzutek, na scentrowanych kołach, niedopompowanych oponach, i z zardzewiałym napędem, i nie potrzeba zapitalać setek kilometrów
          EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

          Komentarz

          • mazeno
            Bywalec
            • 2014
            • 184

            #170
            Odp: Rowery - jeździcie?

            ladnie podsumowales w kilku zdaniach ten moj caly pseudofilozoficzny wykladzik hehe

            btw
            musialem sprawdzic w gugiele co to znaczy jezdzic na kadencji.
            bo ja to na rowerze jezdzilem, wlasnie takim jak opisales. no, przerzutki mial. i same sie przerzucaly
            Ostatnio edytowany przez mazeno; 51675.
            pzdr -
            mazeno

            Komentarz

            • mystek
              Uzależniony
              • 2011
              • 941

              #171
              Odp: Rowery - jeździcie?

              #Atsf - ta kadencja 90-100 to rzekomo najzdrowsza dla kolan )) może faktycznie tak jest, ale spróbuj sobie tak szybko pedałować. Ciężko jest. Jak się robi 80 i wyżej to już jest naprawdę szybko i trzeba się mega namachać. Jeszcze tak jechać 30-40km na takim pedałowaniu to już w ogóle.

              #Mazeno - mam 37 lat, więc nie wiem jeszcze jak to jest być w Twoim wieku, ale od lat chodzę nieregularnie na siłownię i wiek robi swoje. Jak w liceum potrafiłem 100kg wziąć na klatę i trenować 6 dni w tygodniu (dopiero po około 3-4 tygodniach czułem wypalenie/zmęczenie), tak teraz jest mega słabo jeśli chodzi o siłę klatki piersiowej (i generalnie dużych mięśni, jak plecy przykładowo). Ręce nie osłabły jakoś specjalnie, nogi również, ale korpus kiepski . No i teraz 3 treningi w tygodniu to już całkiem sporo i ewidentnie człowiek musi się regenerować dłużej. Niemniej należy się cieszyć, że ludzie uprawiają sport w każdym wieku. Kiedyś człowiek pracował fizycznie, więc sportu nie musiał uprawiać dodatkowo, czasy się trochę zmieniły i często mamy tryb siedzący, więc ruszenie tyłka jest czymś pozytywnym
              https://www.facebook.com/mystekfoto
              https://www.flickr.com/photos/198734962@N07

              Komentarz

              • mazeno
                Bywalec
                • 2014
                • 184

                #172
                Odp: Rowery - jeździcie?

                ruszenie tak, ale nie nagly skok zza biurka w wyczyn - a to w wiekszosci probuja obecnie robic ludzie i potem placz, bo kontuzje.

                a'propos brania na klate - kiedys worki z cementem byly po 50kg, dzis sa po 25
                pzdr -
                mazeno

                Komentarz

                • Przemek_PC
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2456

                  #173
                  Odp: Rowery - jeździcie?

                  Kadencję można wyćwiczyć. Jazda 80-90 to nic nadzwyczajnego, jadąc szosówką te dwie czasem cztery godziny tak właśnie jeżdżę. Wcześniej jeździłem siłowo na twardych przełożeniach z kadencją 60-70.

                  Komentarz

                  • mystek
                    Uzależniony
                    • 2011
                    • 941

                    #174
                    Odp: Rowery - jeździcie?

                    #Mazeno - Kiedyś pracowało się byle jak, dzisiaj pracuje się z głową, mądrzej. Ludzie dłużej żyją i takie tam

                    #Przemek - podobno że są jakieś ćwiczenia. Ja jeździłem dla w celach testowych ile mam tej kadencji i 72 mi średnio wychodzi. Niemniej odnoszę wrażenie, że przy kadencji 72 nie czuję niemal oporu pedałowania, a co dopiero przy 90 czy 100. Dwa, że tak machać nogami przy 100kg wagi też sobie nie wyobrażam )
                    https://www.facebook.com/mystekfoto
                    https://www.flickr.com/photos/198734962@N07

                    Komentarz

                    • mazeno
                      Bywalec
                      • 2014
                      • 184

                      #175
                      Odp: Rowery - jeździcie?

                      Zamieszczone przez mystek
                      #Mazeno - Kiedyś pracowało się byle jak, dzisiaj pracuje się z głową, mądrzej. Ludzie dłużej żyją i takie tam
                      ja to bym powiedzial, ze odwrotnie, ino "kiedys" dla mnie to nie czasy komuny (bo komuna w nas pokutuje do dzis; patrz wyklad jurija bezmienowa/tomasa schumana "jak napasc na panstwo bez jednego wystrzalu" z lat 70-ych), a wieki poprzednie. jak patrze na dokonania ludzi XIX w., to nie wiem, dokad zesmy zabrneli z naszym lenistwem i powszechna glupota ogolu spoleczenstwa.
                      a czy zyjemy dluzej?
                      no tak, chorujac na raka, alzheimera i parkinsona opuszczeni przez najblizszych, pozostawieni w domach opieki (a de facto umieralniach). nie tyle zyjemy, co wegetujemy. zyla to babcia macierzewska (ta z mojego watku w galeriach). niby latamy w kosmos, a zwyklego chorobska nie potrafimy sie pozbyc. a moze nie chcemy, bo wyleczony pacjent to stracony klient.
                      Ostatnio edytowany przez mazeno; 51675.
                      pzdr -
                      mazeno

                      Komentarz

                      • cauchy
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2595

                        #176
                        Odp: Rowery - jeździcie?

                        Zamieszczone przez mystek
                        #Mazeno - mam 37 lat, więc nie wiem jeszcze jak to jest być w Twoim wieku, ale od lat chodzę nieregularnie na siłownię i wiek robi swoje. Jak w liceum potrafiłem 100kg wziąć na klatę i trenować 6 dni w tygodniu (dopiero po około 3-4 tygodniach czułem wypalenie/zmęczenie), tak teraz jest mega słabo jeśli chodzi o siłę klatki piersiowej (i generalnie dużych mięśni, jak plecy przykładowo). Ręce nie osłabły jakoś specjalnie, nogi również, ale korpus kiepski . No i teraz 3 treningi w tygodniu to już całkiem sporo i ewidentnie człowiek musi się regenerować dłużej. Niemniej należy się cieszyć, że ludzie uprawiają sport w każdym wieku. Kiedyś człowiek pracował fizycznie, więc sportu nie musiał uprawiać dodatkowo, czasy się trochę zmieniły i często mamy tryb siedzący, więc ruszenie tyłka jest czymś pozytywnym
                        dokładnie
                        jak człowiek ma pracę siedzącą, jak ja, to dłuższe okresy bez ruchu to prawdziwy zabójca dla samopoczucia i swojej wartości
                        i tak, też zauważam, że do rekordów gdy miałem 30 lat już nigdy nie dobiję, ale 40tka to też jeszcze nie dramat choć też zauważyłem że po 100km muszę dłużej odpoczywać

                        Zamieszczone przez mazeno
                        cauchy, a od kiedy jezdzisz powiedzmy: "wyczynowo" na rowerze?

                        bo tak se patrze na plus-minus moich rowiesnikow (choc dla mnie wlasciwie juz bardziej minus ), co wlasnie stosunkowo niedawno zaczeli uprawiac przerozne sporty, bo taka moda glupia nastala
                        jazda się dla mnie zaczęła gdy kupiłem kolarkę 8 lat temu, wcześniej moje jeżdżenie to turystyczne pitupitu, a bodźcem do tego był objazd Tatr dookoła, którego zrobiłem na 14kg czołgu, wtedy dotarło do mnie że większość jeżdżę po asfalcie i żeby mieć lzej szybciej i wygodniej to muszę na kolarkę

                        dlaczego głupia moda? ci co się ruszają przedłużają sobie życie w zdrowiu. No i sorry, ktoś kto mocniej trenuje naraża się na kontuzje, ale to jest wliczone w cenę. Ja akurat zaliczyłem mega głupi wybryk, niezwiązany z żadnym sportem, którego więcej nie popełnię.

                        a może wcześniej tego nie obserwowałeś? ja boom na sport zaobserwowałem w okolicy kryzysu finansowego 2008-2009. To wtedy powstały appki trackujące ruch, pojwiły się pierwsze zegarki sportowe tak ogólniej dostępne, nastąpił boom sklepów odzieżowych, bo w dżinsach ciężko się biega czy jeździ na rowerze czy chodzi po górach. Ja to wiązałem właśnie z kryzysem - ludzie zobaczyli, że te całe finanse i banki są wuja warte i lepiej zainwestować w siebie. Sam w tamtym czasie zacząłem wreszcie chodzić na siłkę, do czego się zbierałem wcześniej jak sójka za morze i wtedy też kupiłem rower. I powiem szczerze, moje życie i samopoczucie zmieniło się mocno na plus.

                        W samych rowerach boomy obserwowałem 2 razy - w 2015 (tak spokojnie ze 100% więcej niż rok wcześniej) i w 2020. W 2015 nie wiedziałem z czego to wynika, dopiero gdy rok później kupiłem kolarkę i zacząłem się interesować tym sportem i zawodowcami, dotarło do mnie, że przecież w 2014r Kwiato został mistrzem świata. A potem 3x nasz sąsiad z południa, Sagan. No a w 2020 było wiadomoco.

                        --- Kolejny post ---

                        Zamieszczone przez mazeno
                        jak patrze na dokonania ludzi XIX w., to nie wiem, dokad zesmy zabrneli z naszym lenistwem i powszechna glupota ogolu spoleczenstwa.
                        to kompletna bzdura
                        chcesz wracać do XIXw, do powszechnego analfabetyzmu? kiedy był jeden doktor na kilka wiosek, a społeczeństwo poświęcało większość swojego czasu żeby na koniec dnia móc coś zjeść? ja dziękuję max do czego mógłbym się cofnąć to do końca lat 90tych.
                        EOS R5 | EOS R6 | RF 14-35 | RF 70-200 | RF 85 | RF 400 | DJI Mini 3 Pro
                        Flickr | YT

                        Komentarz

                        • mazeno
                          Bywalec
                          • 2014
                          • 184

                          #177
                          Odp: Rowery - jeździcie?

                          Zamieszczone przez cauchy
                          objazd Tatr dookoła, którego zrobiłem na 14kg czołgu
                          nie wiem, ile moj stary grat wazyl, ale pewnie podobnie, a moze i wiecej. mnie kiedys zajelo to trzy dni z okolic krk, dookola tatr i nazad do domu. ale ja na nogach z 25kg plecakiem potrafie zrobic trasy (w tym gorskie) po 400-500km w niespelna 2 tygodnie, bo robie to od wielu lat.

                          Zamieszczone przez cauchy
                          a może wcześniej tego nie obserwowałeś? ja boom na sport zaobserwowałem w okolicy kryzysu finansowego 2008-2009. To wtedy powstały appki trackujące ruch, pojwiły się pierwsze zegarki sportowe tak ogólniej dostępne, nastąpił boom sklepów odzieżowych
                          ototo.
                          marketing.
                          piszac "od niedawna" to moglo byc wlasnie 2008/9, choc moze ciut pozniej to zauwazylem, bo w mojej perspektywie to wlasnie jest niedawno. ja to robie grubo od ponad 30 lat.

                          Zamieszczone przez cauchy
                          chcesz wracać do XIXw, do powszechnego analfabetyzmu?
                          sorry, ale to czysta demagogia.
                          czytam wlasnie biografie naukowa niejakiego karola bohdanowicza.
                          i jestem przerazony dzisiejszym poziomem "naukowcow".

                          Zamieszczone przez cauchy
                          społeczeństwo poświęcało większość swojego czasu żeby na koniec dnia móc coś zjeść?
                          serio?
                          a dzis co spoleczenstwo robi?
                          poswieca wiekszosc czasu, zeby wystarczylo do pierwszego po oplaceniu kredytow na mieszkanie, samochod, drogi rower i kolorowe wdzianka do niego.
                          te wszystkie rowery, ultramaratony etc. to ersatz wolnosci dla ludzi stloczonych w korporacje, zakompleksionych wspolczesnym quasiniewolnictwem. bez fesjbukow i wspolnego poklepywania sie po pleckach ani nawet by im sie nie chcialo.
                          kazdy z nich potrzebuje uznania takiego, jak kiedys mial szurkowski. ale jak ja bylem gowniarz to szurkowskiego probowalo sie nasladowac od gowniarza, a nie podczas kryzysu wieku sredniego.


                          na koniec powiem ci tak.
                          ja akurat nie rowery, ino wspin.
                          (scianki dla mnie to rodzaj silowni, istota wspinania sa gory, najlepiej w zimie).
                          zaczalem sie wspinac 32 lata temu.
                          wowczas w polsce wspinaczy bylo jakies 12 tysiecy (tyle bylo zreszonych w klubach, a ilu z tego faktycznie cos robilo to inna sprawa), wliczajac w to zarowno wspinajacych sie w wysokoch gorach, jak i w skalach czy na nielicznych wowczas sciankach (w pl byly trzy, w krk na koronie i wieza na wroclawskiej oraz w tarnowie, do powstania czwartej przypadkiem przyczynilem sie rowniez ja, choc tylko, powiedzmy, "ideowo").

                          dzis w polsce wspinaczy, lub raczej: "wspinaczy" jest kilka milionow, a scianek nie zliczysz - prawie w kazdej szkole stoi.

                          juz kilkanascie lat temu, jak chodzilem jeszcze na stary renisport w krk, gdy przychodzilismy z kumplem i wycigalismy line i sie wiazalismy, zeby loic po suficie tam i nazad, to patrzyli na nas jak na kosmitow - bo zdecydowana wiekszosc to byly grupki korpowspinaczy pod nadzorem dobrze zarabiajacego instruktora, machajace pajacyki przez 3 kwadranse, potem dwa-trzy obwody nad materacami i do domu. zapotrzebowanie na odreagowanie niewolnictwa.

                          wiekszosc z nich nie ma pojecia, co to jest i do czego sluzy zwykle atc, nie mowiac o tak istotnych sprawach jak wspolczynnik odpadniecia czy sila graniczna liny. wystarczaja im kolorowe wdzianka i markowe buty. a ze jest latwosc pojscia na scianke i machniecia paru pajacykow, ktore potem mozna wrzucic na fejsa, to juz jest fejm.
                          ale jak mawia kumpel - zima to jest to, co odroznia mezczyzn od malych chlopow


                          problem nie lezy w tym, ze bardzo sie napinamy, tylko w tym, czy to w pewnych sytuacjach ma sens.
                          pomijam juz, ze czlowiek zajety ograniczeniami wlasnego organizmu nie zwraca uwagi na to, co sie dzieje wokol - i latwiej nim manipulowac.
                          cos jak temat zastepczy typu aborcja.
                          Ostatnio edytowany przez mazeno; 51675.
                          pzdr -
                          mazeno

                          Komentarz

                          • Leon007
                            Pełne uzależnienie
                            • 2009
                            • 2709

                            #178
                            Odp: Rowery - jeździcie?

                            Cytując agenta Smitha, gdy przesłuchiwał Morfeusza: "podzielę się z Kolegami pewną obserwacją".

                            Zauważyłem, że powstała pewna, liczna i silna w swojej bańce, grupa ludzi, którzy są przekonani, że pierwszy homo sapiens urodził się mniej więcej w 1983 roku (co do dokładnej daty uczeni są podzieleni), a przedtem istniały tylko dwie epoki w dziejach ludzkości: PRL i Wiek Dinozaurów. Mityczna Irena Szewińska zdobywała swoje medale w dżinsach, podobnie jak jacyś Hilary i Tenzing na Mt. Evereście. Zresztą ich istnienie jest wątpliwe tak samo jak lądowanie ludzi na Księżycu, no bo nie da się tego zrobić, używając suwaków logarytmicznych. Zaś (sztucznie) inteligentny bóg Termomix ujarzmił ogień i nauczył ludzi gotować. Bogowie tacy jak Einstein, Skłodowska-Curie czy Kopernik zasiadają na Olimpie, a w ogóle to jakieś mity.

                            Internet to niezmierzone źródło ciekawych obserwacji socjologicznych, psychologicznych, a nawet psychiatrycznych, nie wyłączając technicznych forów o sprzęcie.
                            Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
                            Ja
                            Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
                            Konfucjusz

                            Komentarz

                            • mazeno
                              Bywalec
                              • 2014
                              • 184

                              #179
                              Odp: Rowery - jeździcie?

                              tez mam jeszcze jedna obserwacje.
                              skoro obecny przecietny dorosly kowalski dopiero w wieku srednim zaczyna nasladowac szurkowskiego (czy tez inna szewinska), gdy nasze bumerskie pokolenie robilo to juz za dzieciaka, to mam takie wrazenie, ze to obecne pokolenie zatrzymalo sie w rozwoju psychicznym wlasnie na poziomie tegoz dzieciaka
                              pzdr -
                              mazeno

                              Komentarz

                              • cauchy
                                Pełne uzależnienie
                                • 2008
                                • 2595

                                #180
                                Rowery - jeździcie?

                                Zamieszczone przez mazeno
                                serio?
                                a dzis co spoleczenstwo robi?
                                poswieca wiekszosc czasu, zeby wystarczylo do pierwszego po oplaceniu kredytow na mieszkanie, samochod, drogi rower i kolorowe wdzianka do niego.
                                Mialem na mysli doslownie, ze ludzie harowali na polach, hodowali, polowali, bo bez tego nie bylo co jesc. A nie ze splacali studia czy mieszkanie.

                                Straszny fatalista jesteś. Ja mysle ze mlodsze pokolenie bedzie fajniejsze niz nasze i moze chociaz lepiej sie zaopiekuje planetą. Szkoda tylko ze zostawiamy im w prezencie topniejace lodowce i góry smieci. Sa bardziej otyli to fakt, ale tu jest sila mediow spolecznosciowych ze te wzorce sportowe i zywieniowe mocno sie przebijają.
                                Ostatnio edytowany przez cauchy; 19623.
                                EOS R5 | EOS R6 | RF 14-35 | RF 70-200 | RF 85 | RF 400 | DJI Mini 3 Pro
                                Flickr | YT

                                Komentarz

                                Pracuję...