X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Arek Piekarz
    Początki nałogu
    • 2006
    • 334

    #1

    Fotoreporter a umowa w pracy

    Jestem fotoreporterem w lokalnym serwisie internetowym, a od niedawna również gazecie (ta sama firma) ;-) Mam właśnie podpisać umowę, jednak niepokoi mnie w niej paragraf o przekazaniu wydawcy pełni praw autorskich i majątkowych. Teoretycznie stosuje się to po to, by fotograf nie sprzedawał tych samych zdjęć różnym gazetom...
    ... ale co, jeśli chciałbym wysłać dane zdjęcia na konkurs lub odsprzedać prywatnym osobom? Na jakiej zasadzie wy sprzedajecie swoje zdjęcia?
    40D + 17-55/2.8 IS USM + 85/1.8 USM + 580EX + Stofen
    Pretec 4 GB x133 + Kingston 1 GB x50 + Manfrotto 728B
    Lowepro Stealth Reporter D400 AW + Lowepro Nova 2 AW

    Moje zdjęcia na Jelonce.com, plfoto i galerii ZSO nr 1 im. S. Żeromskiego w Jeleniej Górze
    Mój fotoreportaż z XV Finału WOŚPu i zdjęcie tygodnia na fotopolis.pl
  • adamek
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2265

    #2
    Umowa o współpracę.
    ps. nie przenosisz praw autorskich, a majątkowe - tylko.
    Miłego dnia
    adam jastrzębowski
    cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
    tu tu

    Komentarz

    • crater
      Początki nałogu
      • 2006
      • 399

      #3
      Juz bylo na ten temat.Wedle polskiego prawa, niema takiej mozliwosci by przeniesc na kogos prawa autorskie.Sa one niezbywalne w swietle polskiej litery prawa. Wiec paragraf ten jest niezgodny z prawem.Co innego tyczy sie praw majatkowych. Je mozna przekazac, a co za tym idzem gazeta bedzie miala wszelkie prawo rozpowszechniac zdjecia autora (niejestem tutaj pewien czy bez zgody takze) do inych wydawnic i publikacji, bez placenia jakichkolwiek oplat autorowi tych zdjec.Autor niebedzie takze mial mozliwosci odsprzedania samemu tych zdjec gdyz beda one wlasnoscia firmy. Jedyny obowiazek bedzie nalezla do gazety to umieszczenie danych o autorze.
      www.facebook.com/StudioColorbox

      Komentarz

      • Arek Piekarz
        Początki nałogu
        • 2006
        • 334

        #4
        Zamieszczone przez crater
        Juz bylo na ten temat.Wedle polskiego prawa, niema takiej mozliwosci by przeniesc na kogos prawa autorskie.Sa one niezbywalne w swietle polskiej litery prawa. Wiec paragraf ten jest niezgodny z prawem.Co innego tyczy sie praw majatkowych. Je mozna przekazac, a co za tym idzem gazeta bedzie miala wszelkie prawo rozpowszechniac zdjecia autora (niejestem tutaj pewien czy bez zgody takze) do inych wydawnic i publikacji, bez placenia jakichkolwiek oplat autorowi tych zdjec.Autor niebedzie takze mial mozliwosci odsprzedania samemu tych zdjec gdyz beda one wlasnoscia firmy. Jedyny obowiazek bedzie nalezla do gazety to umieszczenie danych o autorze.
        Jeśli to prawda, to bardzo proszę o podanie uzasadnienia prawnego, np. jakiegoś zapisu w ustawie.
        40D + 17-55/2.8 IS USM + 85/1.8 USM + 580EX + Stofen
        Pretec 4 GB x133 + Kingston 1 GB x50 + Manfrotto 728B
        Lowepro Stealth Reporter D400 AW + Lowepro Nova 2 AW

        Moje zdjęcia na Jelonce.com, plfoto i galerii ZSO nr 1 im. S. Żeromskiego w Jeleniej Górze
        Mój fotoreportaż z XV Finału WOŚPu i zdjęcie tygodnia na fotopolis.pl

        Komentarz

        • Kalina
          Początki nałogu
          • 2006
          • 292

          #5
          Nie wiem jakie sa zapisy ogolne w prawie, ale jak ja pracowalam w gazecie, to za KAZDA publikacje zdjec dostawalam kase.
          A to, ze smieszna, to juz inna inszosc

          (Umowa o prace, placenie za publikacje to pieniadze ekstra, nie wliczane do pensji, tzw. wierszowka. Wiem jednakze, ze moze byc w umowie zastrzezenie o tzw. obowiazku dziennikarskim - tak, ze wtedy wierszowki wyplacane sa, tylko jesli w danym miesiacu przekrocza wysokosc obowiazku. Przyklad: obowiazek 200zl, wierszowki 300. Placa roznice czyli 100)
          Ostatnio edytowany przez Kalina; 5297.
          Pkt 8 regulaminu forum

          Komentarz

          • crater
            Początki nałogu
            • 2006
            • 399

            #6
            'Art. 16. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa
            osobiste chronią nieograniczoną w czasie i nie podlegającą
            zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności
            prawo do:

            1)autorstwa utworu,
            2)oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo,
            3)nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania,
            4)decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,
            5)nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.'

            Dodatkowo:

            Autorskie prawa najatkowe: http://pl.wikipedia.org/wiki/Autorsk...maj%C4%85tkowe
            Autorskie prawa osobiste:http://pl.wikipedia.org/wiki/Autorskie_prawa_osobiste
            Prawo Autorskie ogolnie:http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_autorskie

            A tu masz: USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych:
            www.facebook.com/StudioColorbox

            Komentarz

            • Arek Piekarz
              Początki nałogu
              • 2006
              • 334

              #7
              Oto fragmenty umowy, co do których mam wątpliwości. Z punktu 4. wynika, że bez zgody wydawcy nie mogę nic robić z moimi zdjęciami, mam rację? Czyli nie mogę też ich sprzedawać dalej. Praw autorskich nie tracę, tylko majątkowe. Czy ta umowa jest w porządku?

              "§4
              1. Współpracownik przekazując Wydawcy wykonane dzieło przenosi na Wydawcę na zasadzie wyłączności oraz bez ograniczeń terytorialnych ani czasowych autorskie prawa majątkowe i wyraża zgodę na ich eksploatację na wszystkich polach wymienionych w art. 50 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. (...)
              4. Jakiekolwiek dalsze wykorzystywanie przez Współpracownika materiałów prasowych przekazanych przez niego Wydawcy do publikacji, wymaga zgody Wydawcy wyrażpnej na piśmie pod rygorem natychmiastowego rozwiązania umowy i musi być zgodne z warunkami określonymi przez Wydawcę."
              40D + 17-55/2.8 IS USM + 85/1.8 USM + 580EX + Stofen
              Pretec 4 GB x133 + Kingston 1 GB x50 + Manfrotto 728B
              Lowepro Stealth Reporter D400 AW + Lowepro Nova 2 AW

              Moje zdjęcia na Jelonce.com, plfoto i galerii ZSO nr 1 im. S. Żeromskiego w Jeleniej Górze
              Mój fotoreportaż z XV Finału WOŚPu i zdjęcie tygodnia na fotopolis.pl

              Komentarz

              • Vitez
                zło konieczne
                • 2004
                • 19804

                #8
                Zamieszczone przez Arek Piekarz
                Z punktu 4. wynika, że bez zgody wydawcy nie mogę nic robić z moimi zdjęciami, mam rację?
                Tylko z tymi ktore im przekazales w ramach wykonywanej pracy.
                Mozesz je publikowac, robic odbitki itp tylko nie mozesz na nich zarabiac inaczej niz poprzez zaplate ktora juz otrzymales od pracodawcy.

                Czy ta umowa jest w porządku?
                Wyglada w porzadku - jest tylko o prawach majatkowych.

                Najczestszy problem to taki (w umowach czy regulaminach konkursow) ze ludzie pisza "aaa oni ode mnie chca prawa autorskie i majatkowe" (ty tez tak na poczatku napisales) i ludzie juz wtedy krzycza ze nie ze nie wolno praw autorskich oddawac itp...
                A potem najczesciej sie okazuje ze paragraf zawieral prawidlowy zapis "autorskie prawa majatkowe" a nie "prawa autorskie i majatkowe" - i po co tyle krzyku?

                Komentarz

                • romanchch
                  Zablokowany
                  • 2006
                  • 45

                  #9
                  No co ty??? I ty zamierzasz to podpisac? To jest bandytyzm. Normalnie przekazuje sie fote do jednorazowej publikacji i za kazda nastepna publikacje wydawca musi znowu zaplacic. Zdjecia pracuja na fotografa. Zdarza sie, ze jedna dobra fota publikowna jest kilka a nawet kilkadziesiat razy przez prase. Wiekszosc fot z reguly sie nie sprzedaje, albo co najwyzej raz. A co bedzie jesli przydarzy ci sie super strzal, np godny pulitzera lub wpp? :-) Wypnij sie na tego wydawce i pracuj dla agencji fotograficznej, umowa "fifity fifty" za kazdorazowa publikacje honorarium. No chyba, ze wydawca funduje ci sprzet, daje stala pensje, komore, laptopa, zwraca koszty delegacji itd... Ale cos mi sie zdaje, ze taki dobry to ten twoj wydawca nie jest :-))))

                  Komentarz

                  • Vitez
                    zło konieczne
                    • 2004
                    • 19804

                    #10
                    Zamieszczone przez romanchch
                    A co bedzie jesli przydarzy ci sie super strzal, np godny pulitzera lub wpp? :-)
                    To go nie wysle do redakcji tylko zachowa na karcie .
                    Ja sobie tak to wyobrazam - "z tych i tych zdjec co nam przekazales wybralismy do publikacji te i te za co dostaniesz tyle i tyle zlotowek dodatkowo" .
                    A teraz jak ty to sobie wyobrazasz - osobna umowe za kazdym razem podpisywac?

                    Komentarz

                    • romanchch
                      Zablokowany
                      • 2006
                      • 45

                      #11
                      ... i teraz jeszcze doczytalem we fragmencie tej umowy, ze jestes "wspolpracownikiem", czyli ze nie masz umowy o prace, nie placa ci zus-u itd, co? Olej tych smieci, niech sami sobie zdjecia robia. Jak slysze o takim cwaniactwie i wyzysku, to mi sie slabo robi. Takie firmy tylko rozwalaja rynek pracy dla fotografow. Nigdzie na swiecie fotografowie nie pozbywaja sie praw majatkowych za grosze. Jesli juz to za gruba forse. Foty, to dla autora kapital, kasa na zycie a i czesto niezla emeryturka :-)

                      Vitez, dzieciaku, ja sobie nie wyobrazam, ja wiem: autor podpisuje umowe z wydawnictwem albo agencja na tej zasadzie, ze kazda publikacja jest platna, choc w reklamie okresla sie czas i pola wykorzystania fotografii - np na rok, 5 lat itd, w necie, w prasie, na bilbordach, wszystko sie szczeegolowo opisuje a potem kasuje za to gruba forse :-)
                      Tak Vitez, madralo, autor sobie "zachowa fote na karcie", czyli nie sprzeda, czyli nie zarobi, czyli zeby wbije w sciane :-))) Vitez, jak o czyms nie masz pojecia, to nie plec bzdur i nie troluj.

                      Komentarz

                      • Arek Piekarz
                        Początki nałogu
                        • 2006
                        • 334

                        #12
                        Zamieszczone przez romanchch
                        Normalnie przekazuje sie fote do jednorazowej publikacji i za kazda nastepna publikacje wydawca musi znowu zaplacic.
                        To ciekawe, bo powiedziano mi, że zwykle jest płacone tylko raz. Jak to jest w przypadku większości gazet?
                        Zamieszczone przez romanchch
                        Zdarza sie, ze jedna dobra fota publikowna jest kilka a nawet kilkadziesiat razy przez prase.
                        Nie widziałem takich przypadków... Ale widziałem, że niekiedy zdjęcia ukazywały się w gazecie oraz w internetowym serwisie informacyjnym - zapewne poprzez banki zdjęć.
                        Zamieszczone przez romanchch
                        Wypnij sie na tego wydawce i pracuj dla agencji fotograficznej, umowa "fifity fifty" za kazdorazowa publikacje honorarium. No chyba, ze wydawca funduje ci sprzet, daje stala pensje, komore, laptopa, zwraca koszty delegacji itd...
                        Jest problem, bo mieszkam - jakby nie patrzeć - na prowincji, więc popyt na zdjęcia stąd może nie być duży. Ze sprzętu mam tylko kitowy tele, zwrot kosztów na większe odległości, bo zwykle jeżdżę wszędzie rowerem.
                        Zamieszczone przez romanchch
                        ... i teraz jeszcze doczytalem we fragmencie tej umowy, ze jestes "wspolpracownikiem", czyli ze nie masz umowy o prace, nie placa ci zus-u itd, co?
                        Zgadza się, ale jestem jeszcze w klasie maturalnej ;-)
                        Zamieszczone przez romanchch
                        Nigdzie na swiecie fotografowie nie pozbywaja sie praw majatkowych za grosze. Jesli juz to za gruba forse.
                        Zapamiętam to sobie.
                        40D + 17-55/2.8 IS USM + 85/1.8 USM + 580EX + Stofen
                        Pretec 4 GB x133 + Kingston 1 GB x50 + Manfrotto 728B
                        Lowepro Stealth Reporter D400 AW + Lowepro Nova 2 AW

                        Moje zdjęcia na Jelonce.com, plfoto i galerii ZSO nr 1 im. S. Żeromskiego w Jeleniej Górze
                        Mój fotoreportaż z XV Finału WOŚPu i zdjęcie tygodnia na fotopolis.pl

                        Komentarz

                        • romanchch
                          Zablokowany
                          • 2006
                          • 45

                          #13
                          1) w przypadku wiekszosci gazet i agencji fotograficznych otrzymujesz kase za kazda publikacje

                          2) Widocznie malo prasy czytasz, popraw sie :-))))

                          3) jesli to jest twoj sprzet (aparat, obiektyw, rower, samochod) to z czasem sie zdekapitalizuje, zniszczy, czy po prostu bedzie przestarzaly, jak nie zarobisz na nowy albo lepszy, to czym bedziesz pracowal w przyszlosci? jesli nie kupisz nowego to nie bedziesz mial czym robic zdjec, jesli nie kupisz lepszego, to konkurencja cie wykonczy i co wtedy? trzeba sie cenic, oczywiscie na miare rynku gdzie sie pracuje...
                          4) taaa, po maturze albo nadal bedziesz jezdzil rowerem i tyral dla prowincjonalnej gazety za grosze, albo nie... :-))) wszytko zalezy od ciebie :-)
                          5) a zapamietaj to sobie, oraz to, ze jestes mi winien browara :-)))))

                          Komentarz

                          • crater
                            Początki nałogu
                            • 2006
                            • 399

                            #14
                            Arek P. - prawnie te paragrafy co wymieniles sa w porzadku.Co innego jesli chodzi o kwestie moralno/fiansowa. Ciezko mi stwierdzic jak to jest w "wielkim" swiecie. Czy to bedzie dla ciebie wyzysk czy nie to juz sam musisz stwierdzic.

                            Romanachch ma troche racji, choc nie do konca. Nie kazdy jest odrazu fotografem swiatowej klasy i niezbija kokosow bo wyjdzie na fajka i pstryknie zdjecie. Chodzi o to ze jesli masz mozliwosc (prowincja) to powinenes sie lapac tej roboty - doswiadczenie,kasa, kontakty. To wszystko daje ci na plus na przyszlosc, a umowa nie wiaze cie do konca zycia.Jesli stwierdzisz ze dane zdjecie zasluguje na wiecej kasy niz moga ci zaoferowac to zawsze je mozesz zatrzymac i probowac sprzedac niezaleznie. W koncu niema mowy w tej umowie o tzw. przywiazaniu do firmy.Jests WSPOLPRACOWNIKIEM a nie pracownikiem co czyni wielka roznice.
                            www.facebook.com/StudioColorbox

                            Komentarz

                            • romanchch
                              Zablokowany
                              • 2006
                              • 45

                              #15
                              Crater, puknij sie w czolko, co to znaczy, ze prawnie te paragrafy sa ok? Tak obiektywnie i zupelnie teoretycznie... Poza tym twoja wypowiedz to jest zupelnie maslo maslane... Czy twoim zdaniem jest ok, ze ktos kto daje Arkowi mozliwosc publikacji (zaspokaja ambicje mlodziaka) i zarobienia paru groszy, chce przejac na zawsze prawa majatkowe do jego fot???? Ty chyba sie upiles... Oznacza to, ze wydawca moze eksploatowac jego zdjecia bezterminowo i na wielu polach, czerpiac z tego korzysci majatkowe, a autor poza jednym honorarium nie zaobaczy juz ani zlotowki za swoja prace. Crater ty tu radzisz prawnikowi, ktory sporzadzil te umowe, czy koledze fotografowi? Jesli temu pierwszemu, to powinienes raczej przeniesc sie na forum prawnicze.

                              Komentarz

                              Pracuję...