X
-
-
Moim zdaniem tak .
Ale w większości przypadków menele nie przeglądają fotek w necie czy na wystawach pokonkursowych , więc ryzyko procesu z taką osobą jest znikome .
Zawsze też można przypomnieć menelowi że pobrał wynagrodzenie ( wtedy na piśmie ) kupująć denaturat lub inne winko

Komentarz
-
Ja mam taką zasadę, ze proszę o podpisanie zgody, bez niej nie ryzykuję, tak więc w mojej galerii wszystkie zdjęcia osób zostały zrobione za ich zgodą. Słyszałam, ze jedynie momenty dziejowe (wojna, manifestacja itp.) nie podlegają prawu konieczności uzyskania zgody, ale moze jakiś prawnik by się wypowiedział....?Komentarz
-
Dałem im płytkę z fotkami(jak robilem im zdjęcia zapewniali mnie, że mają komputer i internet, więc, żeby się nigdzie zdjęcia nie ukazywały), do płytki dołączyłem kartkę z prośbą o zgodę na publikację zdjęcia i podałem e-mail. Było to jakieś 1,5 tygodnia temu. Zero odzewa. Czy milczenia mam uznać za zgodę?
W celu reklamowym to by zaszkodziło wizerunkowi firmy
Fotoaparatka-ty mieszkasz we Francji-tam chyba trochę inne zasady obowiązują. Czy jak prosisz ludzi o to, czy im możesz zrobić zdjęcie, to cześciej ci odmawiaja, czy pozwalają? Na pradze wszyscy myślą, że jestem z policji, albo jakiejś gazety(w końcu 350D to prawie professional;D) i za Chiny sobie nie pozwalą zdjęcia zrobić.Komentarz
-
mungo poszedłeś na pragę z aparatem i z nim wróciłeś? to ty musisz wyglądać jak z policji
a poważnie konstytucja chroni prawo do wizerunku nie dotyczy to osób publicznych a przynajmniej nie w pełni - jeżeli ktoś zrobi mi zdjęci po pijanemu i opublikuje je w gazecie to mogę go pozwać i w zasadzie mam sprawę wygraną, jeżeli ktoś w podobnej sytuacji zrobi zdjęcie rzeczonej Mandarynie czy jakiemuś politykowi to może być spokojny o swój los pod pewnymi warunkami - zdjęcie było wykonane w miejscu publicznym. Już uprzedzam pytania co to jest miejsce publiczne - ulica, chodnik, urzędy. Hotele, dyskoteki i inne ogólno dostępne miejsca należące do osób lub firm prywatnych pod warunkiem, że ma się pozwolenie na robienie tam zdjęć (np. akredytacja na koncercie). Zdjęcie można zrobić każdemu problem pojawia się kiedy chce się je opublikować. Jeśli chce się mieć spokojną głowę to trzeba mieć zgodę osoby fotografowanej na piśmie właściwie do konkretnego zdjęcia lub do sesji ale zgoda musi być tak sformułowana żeby nie było wątpliwości o które zdjęcia chodzi. Jeżeli jednak udało nam się zrobić zdjęcie osobie na ulicy to decydujące może być czy narusza ono dobra osobiste przedstawionej osoby a to już jest dość skomplikowane - jeżeli będzie to jeden z naszych "braci szurających" a zdjęcie będzie pokazywało człowieka z odciśniętym na jego twarzy piętnem życia a nie pijaczka uchlanego i ubłoconego to można takie zdjęcie wysłać na konkurs czy opublikować bo jedyne na co można się narazić to podzielenie się wynagrodzeniem z modelem jeżeli takowe będzie ale raczej żaden sąd nie uzna że naruszone zostało jego dobre imię. podobnie będzie z portretem dziewczyny na ulicy ale uwaga na internet - może się okazać że wasze zdjęcie zostało użyte przez kogoś innego oraz został dorobiony do niego kontekst - np portret dziewczyny był z latarnią w tle i ktoś użył go do zilustrowania artykułu o paryskich prostytutkach, mimo że odbyło by się to bez waszej wiedzy to obawiam się że przed sadem musielibyście udowodnić że nie sprzedaliście tego zdjęcia a autor artykułu wszedł w jego posiadanie bez waszej wiedzy - oczywiście w takiej sytuacji wy również moglibyście dochodzić swoich praw przed sądem ale tego chyba wszyscy chcieli byśmy uniknąć. Tutaj też uwaga do zgody jaką podpisuje model powinna ona zawierać zapis gdzie zdjęcia będą użyte i jakaś klauzula żeby uniknąć konsekwencji bezprawnego wykorzystania zdjęć przez osoby trzecie - chodzi np o sprzedaż zdjęć na stockach gdzie właściwie nie ma się wpływu na kontekst w jakim zostanie użyte zdjęcie - co prawda praktyka wydawnicza z reguły jest taka żeby używać fotografii z innego rejonu świata ale różnie może się zdarzyć bo co prawda główną winę ponosi wydawca ale o autora zdjęć też może się sprawa zahaczyć.Komentarz
-
Prawdziwy wykład Ci wyszedł, ale dowiedziałem się tego co najważniejsze, że swoje zdjęcia, jeśli uda mi się zrobić będę mógł później opublikować. Nie mam zamiaru zrobić zdjęcia typu "pijak lezy pod drzwiami-jaka ciota", tylko mam zamiar pokazać nieszczęście tych ludzi, tak jak ty to ladnie określiłeś "piętno życia", to że żyją w warunkach skrajnej nędzy, że są na uboczu społeczeństwa, itd. No, ale to moja prywatna wizja tych zdjęć, w każdym bądź razie nie miałem zamiaru naruszania ich dobra osobistego i pokazywania ich jako pijaków, których powinni zamknąć. Dzięki wielkie za tego posta!
Komentarz
-
słyszałem że "tłum" zaczyna się od pięciu osób, jeżeli każdy bedzie tak samo wyraźnie pokazany to nie ma problemu z publikacją;
pozdrawiamKomentarz
-
-
-
-
-
Kumpel w Burkina Faso jakoś nie brał pozwoleń na publikacje od tubylców, a jak się domyślam wrzuci pierwsze fort na CB w ciagu 12 godzin
Tako rzecze Watson.
/// //Galeria przejściowaKomentarz
-
jesli potraktujecie to jako umówioną zapłatę za pozowanie.
Jednym słowem musi paść następującej treści formułka
"za pozowanie otrzyma pan ode mnie odbitkę zdjecia"
czytanie ustawy nie boli,aktualnie: Canon EOS R6 | Sigma A 35/1.4 DG HSM | Canon 135/2 L | Canon 16-35/4 LKomentarz
-
no i jeszce tamten koleś musi się zgodzić.
A nie, że przybiegniesz, krzykniesz: "za pozowanie otrzyma pan ode mnie odbitkę zdjecia", strzelisz serię 30 zdjęć szerokim kątem przy paszczy i spieprzysz w najbliższe krzaczory.
Komentarz
Komentarz