W nowym październikowym numerze Foto-Video ukazał się artykuł na temat Nikon Klub Polska. Właśnie czytam
X
-
-
Właśnie miałem o tym wspomnieć
FF + S24EX | S50EX | H58/2 | H85/1.5
APSC + 18-55is | 70-300vc
kiedyś: C 400D > N D700 > C 30D > C 5D > C 40D | S20/1.8, S30/1.4, 85LmkII, 70-200L/2.8Komentarz
-
Komentarz
-
No tak to teraz co dla profitów się będą chętni znajdować?
Powiem tak. Swojego czasu należałam do stowarzyszenia i byłam jednym z jego założycieli niestety właśnie przez takie podejście prezesa (nastawienie na profity) stowarzyszenie roztrzaskało się o kant ****. Jeśli tylko po to ktoś będzie chciał należeć do tzw zarządu stowarzyszenia to ono umrze zanim w ogóle zacznie działać a jeśli te ich "osobiste cele" przejdą bokiem niezauważone to i tak prędzej czy później zrobi sie z tego towarzystwo kanapowe ciągnące właśnie korzyści z zaangażowania innych naiwnych. Przykład? Choćby taki Związek Kynologiczny w Polsce, Stowarzyszenie X (do którego należałam) i pewnie wiele innych by się udało znaleźć.
Radzę uważać po prostu na osoby, które będą wśród założycieli, bynajmniej nie piję do Mellana (bo mam bardzo dobre o nim zdanie
)
Tzn. tak teoria mówi
o praktykę mnie nie pytajcie;p
TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj sięKomentarz
-
Paenka, chyba niejasno sie wyraziłem
ja pisałem o korzyściach jakie wynikają z przynależności do klubu dla członków a nie dla założycieli.
Komentarz
-
Istnienie takiego klubu, dla Canona to oczywisty marketingowy zysk. A czy dla nas?
Pytanie jest takie: co konkretnie chcielibyśmy w zamian od Canona i czy Canon nam to da?Komentarz
-
Za NKP :
-priorytetowe traktowanie w serwisie
-pierwszeństwo pokazów nowości Canona
-możliwość testowania wybranego sprzętu Canona
sporo jest takich "profitów" na które CP gdyby zechciał to mógłby je nam ułatwićKomentarz
-
No chyba, że tak...to już prędzej
Ale nie od razu Rzym zbudowano i na te korzyści trzeba będzie się napracować za friko najpierw i zdobyć pewnego rodzaju renomę.
Tzn. tak teoria mówi
o praktykę mnie nie pytajcie;p
TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj sięKomentarz
-
Jak raz na plener dostaliśmy z Canon-a 1DSmark III to nie było chętnego aby go nosić:-DNie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.Komentarz
-
Komentarz
-
A na warsztatach w wątku ktoś zauważył, że miało być bez promocji sprzętu jak zaproponowałem udział tego modelu na spotkaniu więc nie wracałem do tematu.Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.Komentarz
-
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Dziwne podejście do tematu zaprezentowali.
Ja tam chętnie bym taką puszkę przestrzelił. Nie co dzień człowiek może mieć w rękach sprzęt z najwyższej półki. Koniec OT :-DKomentarz
-
Nie mówię że się nie uda, tylko odsyłam do doświadczeń z przeszłości, byś wiedział co Cię może spotkać.Oj, Vitez
Jedno niepowodzenie nie swiadczy o niczym. Probowac, probowac i jeszcze raz probowac, to nie kosztuje wiele, a moze dac efekty. Zreszta nie tylko CP istnieje jako potencjalny darczynca.
Chciec znaczy moc.
Wielokrotnie spotykalem sie z postawa 'i tak sie nie uda', a udawalo sie :-D
A odnośnie najnowszych doświadczeń z działem PR Canon Polska to najlepiej Sergiusza spytać, być może lepiej privem...Komentarz
-
Myślę, że to nie tak.
Powstanie klubu to głównie zysk dla nas, potencjalnych członków. Mówiąc "zysk" nie mam na myśli bezpośrednio jakiś pieniędzy tylko możliwość bezpośredniej wymiany doświadczeń z wszystkim co się z tym wiąże. Taki kontakt może nam pomóc wypracować większy zysk własny w sferze finansowej również. Nie ma dla nas znaczenia czy Canon coś z tego wyjmie, czy da nam coś w zamian. Canon sobie poradzi doskonale bez naszego klubu nawet na drukarkach i nie o jego promocję chodzi, dlatego jak wspomniałem wcześniej nie upierałbym się przy stosowaniu jego logo, a wręcz wolałbym wypracować nasze własne.
Zgadzam się z Tobą - spontaniczne rozwiązania są jak najbardziej na miejscu i nie wyobrażam sobie bez takich tego typu działalności. Jest świetnie kiedy ktoś zorganizuje salę za friko, ktoś inny zaprosi kogoś ciekawego za friko i za friko coś z tego wyniesiemy dla siebie. W niedużej grupie jest to możliwe i możemy umówić się spontanicznie na wiele różnych fajnych imprez.
Nie uważam by "rozdymywanie" się w prezesów, biurka i koszta było ok w przypadku niewielkiej grupy członków. Bo niby skąd miałby się wziąć fundusz na takie hece? To akurat jest może w początkowej fazie polegać jedynie na spontanie i dobrej woli tych, którzy chcą coś dać od siebie, niekoniecznie w wymiarze materialnym.
Stowarzyszenie może być zwykłe, nierejestrowe i mieć jedynie 3 członków.
Nie będzie mowy o kasie i dotacjach.
Ale kiedy kiedyś będzie nas takich 30, 300, 3000 musi być przejrzystość finansowa i tu dla własnej korzyści i wizerunku stworzone są właśnie formy prawne. Ktoś nagle nie da nam sali na 100 osób za friko, nie użyczy własnej wiedzy czy sprzętu za friko i trzeba się będzie zrzucić.
Wtedy z myślą o pozyskaniu możliwych dotacji (niekoniecznie finansowych) trzeba będzie przemyśleć powołaniu stowarzyszenia rejestrowego, bo tak zwyczajnie będzie łatwiej i właściwie.
A kiedy będzie nas 300 000 kupimy samolot i będziemy robić plenery na Bahamach
Krojmy na miarę możliwości.
I tyle.C-F-K - foreverKomentarz
Komentarz