X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • king_nothing
    Bywalec
    • 2005
    • 111

    #1

    Rewelacyjne warsztaty

    http://www.michalkrul.com/blog/?p=11
    "Czarny pudel na sniegu sie sprawdza"
  • swiderski
    Początki nałogu
    • 2006
    • 338

    #2
    To mi daje do myślenia: "dobre zdjęcie to takie na którym pies sika i małpa skacze"... Przez cały ten czas nie zrobiłem żadnego dobrego zdjęcia :-?
    350D z gripem + kit + 28-105 USM + 380EX

    Komentarz

    • beachcomber
      Początki nałogu
      • 2005
      • 271

      #3
      tez sie smailem, jak czytalem ten program warsztatow na fotopolis

      Komentarz

      • McKane
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 2015

        #4
        Ale faktycznie troche jaja ... pomijajac wyrazna niechec autora bloga do TT to ogranizowanie trzydniowych warsztatow za 1300 zl na ktore trzeba przywiezc ze soba wszystko to kpina.
        Ale za to kazdy uczestnik w cenie dostanie lunch ... rewelacja. Idzie miec tylko nadzieje ze w tej cenie sa koszty noclegow. No chyba ze to warsztaty laczone w dzien fotograficzne a w nocy szkola na kloszardow.
        http://www.bykom-stop.avx.pl/

        Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

        Komentarz

        • king_nothing
          Bywalec
          • 2005
          • 111

          #5
          Zamieszczone przez McKane
          pomijajac wyrazna niechec autora bloga do TT
          To niezupelnie tak. To nie niechec do TT, czlowiek sie jakos tam fotografii przysluzyl i nie sposob tego niezauwazyc. Niechec czuje do takich dzialan jak opisane warsztaty. Kilka bejerow by zginac frajerow...
          "Czarny pudel na sniegu sie sprawdza"

          Komentarz

          • akustyk
            gajowy
            • 2004
            • 12158

            #6
            mam wrazenie, ze TT to gosc mocno z przerosnietym ego.

            czy to nie on przypadkiem jakies 2-3 lata temu pisal, ze w NG to nigdy nie przejdzie fotografia cyfrowa, bo to syf, kila i mogila, i nie ta jakosc, i masowe robienie g... i takie tam cuda wianki.

            to co? teraz mesjasz odkryl, ze cyfra nie gryzie? i nagle stal sie w niej ekspertem?

            nie znam TT osobiscie, ale im wiecej sie o nim dowiaduje, tym bardziej bufoniasty obraz powstaje :/



            kojarzy mi sie taki jeden klient z Krakowa, ktory na fotofestiwalu w Krynicy jednego roku opowiada, jak to "cyfra be" i ze na wycieczke dwutygodniowa do Islandii to on 8 rolek Velvii bierze i "po co wiecej?" a "jak ktos nie umie sie w tym zmiescic to nie powinien robic zdjec". po czym pol roku pozniej na jakis warsztatach w kieleckim gania z D70 i nap... klatke po klatce...

            ech... szkoda slow
            Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
            www albo tez flickr

            Komentarz

            Pracuję...