X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Obiektyw
    Bywalec
    • 2007
    • 157

    #16
    Pozdrowienia i gratulacje.
    "Ja rodze" pod koniec miesiaca, wiec czuje twoj klimat Brawa dla mamy!
    ║ 50D i 30D + graty ║

    Komentarz

    • Parteq
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 1159

      #17
      Zamieszczone przez Obiektyw
      Pozdrowienia i gratulacje.
      "Ja rodze" pod koniec miesiaca, wiec czuje twoj klimat Brawa dla mamy!
      No wlasnie,

      Zeby nie tworzyc nowego watku - "my rodzimy" na poczatku sierpnia

      Chcialem zapytac forumowiczow - jak doswiadczenia z porodowki i porodu.
      Pytam tych co wzieli sprzet z mysla o zdjeciach malucha

      Czy byl czas zeby pomyslec o fotce zaraz po porodzie?
      Czy akcja, stres, pepowina i takie tam - uniemozliwily jakiekolwiek zdjecia?
      Czy lepiej trzymac sprzet na szyi, czy mdlec na plecy? :]

      Widzielm zdjecia tego samego dzieciaczka sekundy po urodzeniu i 5 minut po urodzeniu - niesamowita roznica. Chcialbym uchwycic ten moment.

      Jak sytuacja na porodowce? Jakies zalecenia?
      Ktos byl przed porodem pomierzyc swiatlo?

      Jesli macie jakies doswiadczenia - chetnie poczytam, moze unikne jakiegos bledu.

      Portrety | Slubne | Facebook | Warsztaty

      Komentarz

      • josif
        Początki nałogu
        • 2008
        • 380

        #18
        Wydaje mi się, że branie aparatu na porodówkę to taka sama głupota jak noszenie go na komunię swojego dziecka czy ślub najbliższej rodziny (zachowując proporcje) NIE PO TO TAM JESTEŚMY żeby pstrykać. Tez miałem taki durny pomysł żeby iść rodzić z żona i aparatem. Lekarz mi uświadomił ze żona ważniejsza jest : )
        No bo przecież jesteśmy tam żeby jej pomóc wesprzeć itp, nie? A nie po to aby cykać.

        Komentarz

        • ryszard_ochódzki
          Początki nałogu
          • 2007
          • 255

          #19
          Przecież zdjęcia są robione po porodzie. Ja się zdecydowałem zabrać aparat ale zdjęcia zrobić dopiero po porodzie. Wcześniej rzeczywiście nie ma sensu. Ale pierwsze zdjęcia zaraz
          po porodzie są wg niezwykle ważne pod względem emocjonalnym. Może nie dziś jutro, ale na pewno za kilkanaście lat docenię to, że jednak mam zdjęcie dziecka z pierwszych minut życia
          Mordo Ty moja !

          Komentarz

          • Parteq
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 1159

            #20
            Wiesz josif, lekarz nie musi mi uswiadamiac po co jestem na porodowce.
            Doskonale zdaje sobie z tego sprawe

            Nie wiem czy uwaznie sie wczytales w mojego posta, ale zapytalem o doswiadczenia na porodowce z robieniem zdjec dziecku a nie partnerce.

            Nie uwazam zeby zrobienie zdjecia maluchowi zaraz po porodzie i wspolnego - malucha z rodzicami - bylo durnym pomyslem. Chetnie obejrzalbym teraz zdjecia z moich narodzin i zobaczyl swoich rodzicow z tamtego okresu.

            Jesli zas miales pomysl zeby latac naokolo zony i pstrykac jej zdjecia podczas gdy ona daje z siebie wszystko zeby urodzic - to zgadzam sie z lekarzem - to byl durny pomysl

            Portrety | Slubne | Facebook | Warsztaty

            Komentarz

            • ryszard_ochódzki
              Początki nałogu
              • 2007
              • 255

              #21
              A poza tym to są raczej wrażenia dla ludzi o mocnych żołądkach
              Mordo Ty moja !

              Komentarz

              • jaworzyna
                Dopiero zaczyna
                • 2007
                • 42

                #22
                My "urodziśmy" w marcu, ja miałem aparat i nie żałuje
                Jedna bardzo ważna uwaga - nie wolno używać lampy błyskowej - oczka malucha są bardzo wrażliwe - info od Pana dokora
                Dlatego warto zabrać bardzo jasne szkła.
                A zdjęcie kol. małżonki czy kol. partnerki (odpowiednie skreślić) z nowo narodzinym "bobo" - bezcenne. :-D



                Zamieszczone przez Parteq
                No wlasnie,

                Zeby nie tworzyc nowego watku - "my rodzimy" na poczatku sierpnia

                Chcialem zapytac forumowiczow - jak doswiadczenia z porodowki i porodu.
                Pytam tych co wzieli sprzet z mysla o zdjeciach malucha

                Czy byl czas zeby pomyslec o fotce zaraz po porodzie?
                Czy akcja, stres, pepowina i takie tam - uniemozliwily jakiekolwiek zdjecia?
                Czy lepiej trzymac sprzet na szyi, czy mdlec na plecy? :]

                Widzielm zdjecia tego samego dzieciaczka sekundy po urodzeniu i 5 minut po urodzeniu - niesamowita roznica. Chcialbym uchwycic ten moment.

                Jak sytuacja na porodowce? Jakies zalecenia?
                Ktos byl przed porodem pomierzyc swiatlo?

                Jesli macie jakies doswiadczenia - chetnie poczytam, moze unikne jakiegos bledu.

                Komentarz

                Pracuję...