X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • fotosynteza
    Dopiero zaczyna
    • 2005
    • 21

    #16
    Zamieszczone przez jkl8
    ale raczej mnie nie przekonasz do zapisu o ważności umowy z chwilą wpłacenia zaliczki. Ta umowa będzie ważna z chwilą podpisania przez strony.
    Mówisz prawdę że nabiera ona ważności w momencie podpisania. Jest jednak tak że strona zamawiająca jeśli nie zapłaci zaliczki uważa że sprawa nie jest jeszcze do końca załatwiona. Po wpłaceniu choćby symbolicznej kwoty zamawiający czuje się bardziej związany bo będzie mu szkoda tej symbolicznej "100". jeśli miałby on ją stracić. W moim przekonaniu jest to bardziej działanie psychologiczne. w tym rozumieniu ma sens.


    A przy tej okazji warto wspomnieć o sprawie rezygnacji klienta. Co wtedy powinno się zrobić ? Pytanie od strony formalnej.
    30d / 5d mkII / 16-35 II 2,8 / 50 1,4 / 100 2,0 / 200 2,8 / 550 EX II / metz

    Komentarz

    • jkl8
      Początki nałogu
      • 2008
      • 274

      #17
      Zamieszczone przez fotosynteza
      A przy tej okazji warto wspomnieć o sprawie rezygnacji klienta. Co wtedy powinno się zrobić ? Pytanie od strony formalnej.
      Zabezpieczenie się przed klientem rezygnującym z umowy zawarte jest w stwierdzeniu "w sprawach nieuregulowanych niniejszą umową znajdują zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego". Ale jeśli chcesz zamawiającemu uświadomić o co chodzi to, może w tekst umowy należałoby wprowadzić zapis informujący zamawiącego o tym, że przed ukończeniem dzieła ma prawo w każdej chwili do odstąpienia od umowy płacąc umówione wynagrodzenie. W przypadku takim zamawiający ma prawo odliczyć od wynagrodzenia to co wykonujący zaoszczędził z powodu niewykonania dzieła. Jak widać to umówione wynagrodzenie należy ładnie skonstruować. Dlatego na początku umowy należałoby wyszczególnić co składa się na wynagrodzenie. Czyli np. wykonanie sesji zdjęciowej na ślubie + wesele = x zł przy tej cenie standartowy album kosztuje 5 zł, a nagranie na płytkę 1 zł. Jeśli wykonałeś zlecenie i tuż po weselu dowiadujesz się że zamawiający odstępuje od umowy to oczywiście jest zobowiązany do zapłaty x zł za wykonanie umowy, a ponieważ nie zdąrzyłeś wykonać albumu i nagrać na płytkę to 5 zł i 1 zł może sobie odliczyć jak to co zaoszczędziłeś.
      Zamawiający nie może odmówić zapłaty wynagrodzenia za niewykonane z powodu zamawiającego dzieło jeśli wykonawca był gotów je wykonać. Przypadek gdy umowa została podpisana jeszcze nic nie zostało zrobione, a tu nagle zlecający stwierdza że nie będziesz fotografował, albo świadomie to utrudnia, albo panna młoda uciekła z perkusistą. Podobnież jak wcześniej musi zapłacić, ale może odliczyć oszczędności. Płaci x zł ale nie musi płacić 5 zł za album i 1 zł za CD

      Komentarz

      • Soundman
        Początki nałogu
        • 2008
        • 371

        #18
        Faktycznie ciekawy temat i dobrze że zamieszczona została umowa bo tego nigdy za wiele .. Daj znać jak Ci poszło i co się w tej sprawie działo wiadomo że takich "klientów" teraz coraz więcej i warto wiedzieć co w danej sytuacji można zrobić.

        Komentarz

        • Kubaman
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 4709

          #19
          W kwestii praw autorskich imho jest niedomówienie. Mamy prawa autorskie materialne i osobiste. To poważne rozróżnienie, a w umowie brakuje doprecyzowania, że chodzi o obydwa te prawa. Wato by się przy okazji było powołać na jakiś akt prawny który to reguluje. Poza tym, skoro prawa autorskie są po twojej stronie, to również warto by opisać na jakich zasadach klient otrzymuje od ciebie egzemplarz dzieła, bo inaczej to klient może być ścigany.


          Tak zupełnie z boku i neutralnie. Zadziwia mnie twoja próba szukania pomocy w takiej sprawie na forum. Sprawa nie do osądzenia bez wniknięcia w szczegóły umowy, z natury niemożliwe do przedstawienia publicznie. A tymczasem cytując opinię klienta i okoliczności reklamacji robisz sobie imho kolosalną antyreklamę. W sumie dobrze, bo przyszły klient może sobie wyrobić zdanie, czego ewentualnie się można spodziewać, ale to strzał w stopę. Zaskakujący sposób prowadzenia biznesu..

          Powodzenia w sądzie.
          www.jakubszyma.pl

          www.szyma.com

          Komentarz

          • sluzalekmichal
            Bywalec
            • 2008
            • 115

            #20
            Najlepszy sposób to nieumieszczanie w umowie zapisu o przeniesieniu praw autorskich. Wtedy i tak pozostają przy Tobie.

            Komentarz

            • fotosynteza
              Dopiero zaczyna
              • 2005
              • 21

              #21
              Zamieszczone przez Kubaman

              Tak zupełnie z boku i neutralnie. Zadziwia mnie twoja próba szukania pomocy w takiej sprawie na forum. Sprawa nie do osądzenia bez wniknięcia w szczegóły umowy, z natury niemożliwe do przedstawienia publicznie. A tymczasem cytując opinię klienta i okoliczności reklamacji robisz sobie imho kolosalną antyreklamę. W sumie dobrze, bo przyszły klient może sobie wyrobić zdanie, czego ewentualnie się można spodziewać, ale to strzał w stopę. Zaskakujący sposób prowadzenia biznesu..

              Powodzenia w sądzie.
              Może faktycznie nie powinienem aż tak wyjeżdżać z tymi cytatami. Nieważne już w tej chwili.

              Jak patrze na to teraz to ważniejszy byłby dla mnie fakt gdzie przebiega granica pomiędzy tym co klient chce i ty musisz zrobić a tym co klient chce a nie musisz zrobić. Sprawa wypływa po sfotografowaniu uroczystości.Pomijam oczywiście sprawę mojego błędu.

              Zakładając że twój klient chce żebyś mu np. wykadrował wszystkie zdjęcia i obciął głowy. TY rzecz jasna nie chcesz tego zrobić bo twoje zdanie jest inne. On mówi że nie zapłaci i ...... ?????

              Nie trafiłeś jeszcze na takich ?
              Jak w sposób polubowny załatwić tą sprawe ?
              Jak rozmawiać skoro ktoś nie odbiera od ciebie telefonu ?

              Zdobyłem nowe doświadczenie i dowiedziałem się że są ludzie którzy nie mają żadnych skrupułów i będą wykorzystywać maksymalnie daną sytuację. A co najgorszy jest fakt że im z tym dobrze bo w takiej czy innej sytuacji 99% ludzi stojących po drugiej stronie powie: mam to gdzieś. i odpuści tą kasę

              Nikomu nie życzę sytuacji w której znalazłem. chociaż dużo się nauczyłem. Bo miałem różnych klientów i dało się załatwić.

              Podzielę się z tobą całym doświadczeniem jeśli miałoby Ci to kiedyś pomóc. Ale zorbie to poza forum.
              30d / 5d mkII / 16-35 II 2,8 / 50 1,4 / 100 2,0 / 200 2,8 / 550 EX II / metz

              Komentarz

              • Soundman
                Początki nałogu
                • 2008
                • 371

                #22
                Fakt wielu ludzi odpuszcza kasę bo niechce im się włóczyć po sądach ale nie o to przecież chodzi żeby ktoś wykorzystując inną osobę na tym zarabiał... miałem wiele takich przypadków może nie z klientami w tym biznesie ale w życiu i wogole.

                Komentarz

                • Olszewski
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 782

                  #23
                  Zamieszczone przez Kubaman
                  Mamy prawa autorskie materialne i osobiste.
                  Majątkowe i osobiste :smile:

                  Zamieszczone przez sluzalekmichal
                  Najlepszy sposób to nieumieszczanie w umowie zapisu o przeniesieniu praw autorskich. Wtedy i tak pozostają przy Tobie.
                  Większej bzdury nie słyszałem. Skąd to wziąłeś?
                  Prawa autorskie są niezbywalne. Wygasają dopiero po 70 latach od śmierci autora.

                  Jeśli piszesz to nie wprowadzaj w błąd innych.
                  40D/BG-E2N | 17-40/4.0 L | 85/1.8 USM | 430 EX |
                  Ktoś naruszył Twoje prawa?

                  Komentarz

                  • bundy
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 760

                    #24
                    Zamieszczone przez Olszewski
                    Większej bzdury nie słyszałem. Skąd to wziąłeś?
                    Prawa autorskie są niezbywalne. Wygasają dopiero po 70 latach od śmierci autora.
                    Skoro już tak się wszyscy wzajemnie pouczacie :-), to może niech ktoś konkretnie napisze dla niezorientowanych, że prawa autorskie osobiste są niezbywalne - art. 16 ust. o prawach autorskich i prawach pokrewnych (z powyższego ktoś mógłby wnioskować, że nie są zbywalne żadne), a zbyciu/przeniesieniu podlegają prawa autorskie majątkowe.
                    1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

                    Komentarz

                    • Soundman
                      Początki nałogu
                      • 2008
                      • 371

                      #25
                      fakt popieram

                      Komentarz

                      Pracuję...