X
-
Moje zdjęcia na forum
7d 17-35 18-135STM 35/2 50/1.8 85/1.8 100/3.5 70-200/4 580EXII
http://jaceklosko.blogspot.com/ -
Ludkowie robią wesela po 150 osób ca. 150zł/os. Kupują garnitury, suknie itp. a sępią kilka stówek na zdjęcia
- to już zakrawa na "szkocką oszczędność".
Rozumiałbym to jeszcze w kontekście chrztu - mniejsza i bardziej kameralna impreza oraz mniejsze nakłady środków przeznaczane na jej realizację, co za tym idzie mniejsza część "na zdjęcia"Komentarz
-
Ludzie zawsze będą chcieli jak najtaniej a najlepiej za darmo. W małych miastach często ludzie żyją w przeświadczeniu, że co to za problem zrobić trochę zdjęć na weselu i potem zrzucić na komputer czy wydrukować a nie biorą pod uwagę wielu innych czynników. U mnie w rodzinnym mieście prócz fotografów posiadających swoje zakłady znam kilka osób, które dorabiają sobie do podstawowej pensji na ślubach i ich relacje potwierdzają to co napisałem wyżej.Komentarz
-
Dokładnie tak się dzieje, trochę oszczędzają w dłuższej perspektywie nie na tym co trzeba , ale to chyba mentalność małych miasteczek.
Komentarz
-
Nie tylko małych...
Mój znajomy ostatnio chciał zrobić pierwszy ślub - za darmo; żeby stworzyć sobie portfolio (nie chciał posłuchać, że lepiej jechać na warsztaty ślubne i tam budować sobie portfolio i przy okazji dużo się nauczyć). Postanowił nawet, że w ramach reklamy da PM drogi album i sam za wszystko zapłaci.
Młodzi niechętnie się zgodzili
po czym za tydzień zadzwonili do Niego i powiedzieli, że rezygnują bo musieliby zapłacić za Jego obiad na zabawie weselnej!
No cóż są i tacy "klienci" :-DKomentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
Trzeba umieć sprzedać swoją pracę. Klient musi wiedzieć, że zdjęcia ze ślubu w kościele można zrobić tylko raz i od razu trzeba dobrze -dubli nie będzie - stąd kosztuje to tyle ile kosztuje. Wesele to dodatkowy koszt, a o plenerze nie wspomnę. Stawki są różne w całej Polsce lecz jak napisali przedmówcy - z czym się zgadzam -, że skoro kupuje się suknie, zamawia lokal, zespół itd. - i to ma być na wysokim poziomie to oszczędzanie na dobrym fotografie jest czymś w rodzaju - zapłać za rolę Angeliny Joli milion dolarów a potem kręć ten film komórką z 1zł.
Canon 450d + C85 f1.8 EF + C10-22 f3.5-4.5 EF-S+ C580EXII + Canon BG-E5 + Velbon Sherpa 600R + kilka kosztownych drobiazgów , oraz Pentax ASAHI + 28 f2.8+ 50 f1.4+ 135 f3.5
moje zdjęcia:
http://tomasziwanski77.digart.pl/
http://plfoto.com/171218/autor.htmlKomentarz
-

Ja z reguły dostaję weselną na koniec..
A raz młodzi zostawili mi nawet samogon, bo w pracy się nie pije :wink: i po plenerze dostałem bimberek
Ale, żeby żyłować na obiedzie??? Przecież młodzi za fotografa, filmowca, orkiestrę płacą 1/2 kwoty wiktu... (bynajmniej u mnie na tym terenie tak jest).
Ludzie nie mają pojęcia ile czasu się poświęca przy zdjęciach...
Komentarz
-
No niestety
Ja z reguły dostaję weselną na koniec..
A raz młodzi zostawili mi nawet samogon, bo w pracy się nie pije :wink: i po plenerze dostałem bimberek
Ale, żeby żyłować na obiedzie??? Przecież młodzi za fotografa, filmowca, orkiestrę płacą 1/2 kwoty wiktu... (bynajmniej u mnie na tym terenie tak jest).
Ludzie nie mają pojęcia ile czasu się poświęca przy zdjęciach...

Ale uświadamiać takich "klientów" raczej nie ma co...
Trzeba szukać wyżej, znacznie wyżej
Komentarz
Komentarz