X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • HuleLam
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1641

    #16
    Zamieszczone przez fotobronx
    ale w ciemni tez mozna robic "na warstwach" tzn oddzialywac na poszczegolne fragmenty zdj.
    Tak, ale odpowiada to bardziej warstwom korekcyjnym, prawda?
    Fotograf platoniczny

    Komentarz

    • SirDuncan
      Bywalec
      • 2007
      • 122

      #17
      powtorze to co wielkokrotnie juz powtarzalem tu i tam. Moim skromnym zdaniem obrobka zdjec jest jak makijaz u kobiet. powinna wydobywac, podkreslac walory, a nie je tworzyc... Podobno najlepszy makijaz to taki, ktorego na pierwszy rzut oka nie widac. Trzymajac sie terminologii, wspomniane zdjecia sa jak bialoruska dziwka...
      5D mkII, 20D, C17-40/4L, C24-105/4L, C70-200/4L, C50/1.4, 580EX, 580EXII, A70+WP-DC700

      Komentarz

      • banan82
        Pełne uzależnienie
        • 2007
        • 1165

        #18
        SirDucan - lepiej tego okreslic nie mozna bylo Swietnie to napisales
        5Dmk3 + 1Dsmk2 + Fuji X-T1
        Crazy Apple Fanboy
        Ex Linux User

        Komentarz

        • Paenka
          Uzależniony
          • 2008
          • 727

          #19
          Oj tak zgodzę się....chyba teraz będę chodzić i powtarzać
          Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

          TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

          Komentarz

          • Kolekcjoner
            Obertroll
            • 2006
            • 18766

            #20
            Według mnie tu nie ma jakichś dogmatów. Tak jak zresztą w całej sztuce. Albo ktoś ma talent i potrafi przetworzyć /nawet bardzo/ i wychodzi z tego coś ciekawego, coś nieobojętnego albo go nie posiada i wychodzi qpa :-D.
            Nie wydaje mi się żeby te zdjęcia były przejawem jakiegoś nadzwyczajnego kunsztu i talentu ale nie muszą one przecież dowodzić, że samo przerabianie zdjęć jest z gruntu czymś niestosownym.
            Przykład choćby z malarstwa. Byli genialni portreciści ale byli też rewelacyjni impresjoniści. Trudno oceniać przecież, których sztuka była lepsza, trudno ustalić nawet jakieś kryteria. O wartości ich dzieł decydował geniusz, a nie pędzle jakich użyli czy mniej lub bardziej prawdziwe odwzorowanie rzeczywistości.
            Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
            "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
            Kapitan Wagner

            Komentarz

            Pracuję...