X
-
Tagi: Brak
-
Nie podoba mi się, nie chciałbym mieć tego na ścianie.C40D + C18-55 IS + C70-200/2.8L + S8mm + C50/1.8 + Kenko x1.4 + Di622 + jakiś statyw mały i duży, UVki, polar, 200AW itd. :wink: -
Nie jesteś sam ....Komentarz
-
Gdzieś poza granicą ściennej komercji nie rozpatrujemy w kategoriach podoba się bardziej lub mniej. Jeśli dysponował bym kawałkiem ściany w CSW to pewnie chętnie powiesiłbym tam jedno lub więcej tych zdjęć bo jest to odpowiednie miejsce na tego typu prace.Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.Komentarz
-
no fakt, ładne i przyjemne to to nie jest ale może to zasługiwać na miano sztuki współczesnej, szokujące te sesje no ale cóż sztuka nie zna ograniczeń
Komentarz
-
Już była jedna taka kobitka co sikała z drabiny na ścianę i nazywała to sztuką. "Twórczość" tego biedaka rozpatrywałbym w tych samych kategoriach.
Świat jest pełen chorób, krwi oraz cierpienia i czerpanie estetycznej satysfakcji z robienia sobie krzywdy dla własnego widzimisię uważam za przejaw umysłowego defektu, zarówno ze strony "twórcy" jak i odbiorcy.
Davida Nebredy, którego schizofrenia znalazła takie właśnie ujście, należy leczyć a nie utwierdzać w przekonaniu że tworzy coś wartościowego. Tak to widzę.Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutajKomentarz
-
mam podobne zdanie dlatego w poprzednim poście pozwoliłem sobie na nutkę sarkazmu świat jednak jest pełen dziwaków i z pewnością te zdjęcia znajdą swoich przeciwników jak i zwolenników. utworzyłem ten wątek bo byłem ciekaw opinii innychJuż była jedna taka kobitka co sikała z drabiny na ścianę i nazywała to sztuką. "Twórczość" tego biedaka rozpatrywałbym w tych samych kategoriach.
Świat jest pełen chorób, krwi oraz cierpienia i czerpanie estetycznej satysfakcji z robienia sobie krzywdy dla własnego widzimisię uważam za przejaw umysłowego defektu, zarówno ze strony "twórcy" jak i odbiorcy.
Davida Nebredy, którego schizofrenia znalazła takie właśnie ujście, należy leczyć a nie utwierdzać w przekonaniu że tworzy coś wartościowego. Tak to widzę.Komentarz
-
-
I tak, i nie. W pewnym sensie, można by uznać, że oglądający zdjęcia np. James'a Nachtwey'a powinni zostać poddani, różnym terapiom. Przy czym, tego typu zdjęcia chyba nigdy nie zostaną zakwalifikowane do miana sztuki.
Czytając lakoniczny opis "twórczości" Nebrady, to co robi, wynika z 2 przyczyn. Jedną jest schizofrenia paranoidalna, drugą chęć przedstawienia na swoim ciele tego, co dzieje się w jego duszy. Autoagresja jest sama w sobie zachowaniem patologicznym i oczywiście zawsze powinna być rozpatrywana, jako defekt wymagający leczenia. Spojrzywszy jednak na to od strony cierpienia twórczego i ciała jako tworzywa, to zamyśliwszy się nad twierdzeniem cyt.:"Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości. Jeżeli chcemy osiągnąć nową wartość musimy doprowadzić do konfliktu między tym co fizyczne, a tym co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność jest czymś pierwotnym czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym co pragniemy osiągnąć", można doszukać się w takim działaniu znamion sztuki. Oczywiście, byłaby to sztuka obrzydliwa, chora, przerażająco bolesna. I w chwili, kiedy uzmysławiamy sobie, że nie jest aranżacją, fantomem, ale prawdziwym aktem autodestrukcji, przestaje być sztuka, a staje się jedynie powodem do współczucia.Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.
---Moje zdjecia na FB---Komentarz
-
To zdecydowanie nietrafione porównanie. Czym innym jest reportaż a czym innym kreacja.
Nie jestem przeciwnikiem brutalnych w wymowie zdjęć reporterskich. Tyle że one pokazują rzeczywistość, nawet jeśli jest ona, dla wzmocnienia siły wyrazu, przedstawiana przez reportażystę w sposób subiektywny.Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutajKomentarz
-
nie wiem czy sztuka czy nie...
ale atmosfera tych zdjęć przeraża i magnetycznie przyciąga.
czuje się rozdzierający ból duszy.
chyba bym na ścianie powiesił
chyba
jeszcze mi się przypomło.
focenie mody, panienek chudszych i coraz to chudszych, to jest OK? nie chore?
tam też są wychudzone ciała i problem w głowie, czyż nie?
może okaleczeń zewnętrznych jakby mniejOstatnio edytowany przez jezyor; 34562.mam aparat, zamknę świat w pudełeczku...
www.barwnie.comKomentarz
-
Nie popieram tego typu "twórczości" jednak przyznam się że po pierwszym obejrzeniu tego materiału również jak dinderi próbowałem analizować to pod różnym kątem, a może jest w tym jakaś szczypta bardzo kontrowersyjnego artyzmu- nie wiem, może. Każdy niech interpretuje po swojemu. Zostaję jednak przy zdaniu że są to chore działania chorego człowieka.Komentarz
-
Analiza przytoczona przez @dinderii [cytat zdr.A Dobosza . "Rejs" M Piwowskiego] dziwnie trafnie wpisuje się w sytuację.
Obawiam się patrząc na ślepy pęd do naśladownictwa jaki powoduje każdy sukces medialny,że aby być sławnym fotografem będę musiał się pociąć.
Nie chcę ,nie chcę...
Komentarz
-
kiedyś by to malował i nie wiedziałbyś że to z autopsji.
zresztą jest dział sztuki ludzi chorych umysłowo.
o ile my jesteśmy zdrowi...mam aparat, zamknę świat w pudełeczku...
www.barwnie.comKomentarz
-
to więc uważasz że anoreksja modelki czy schizofrenia kolesia są ok? bo zdjęcia z ich udziałem są "niepospolite", inne niż większośc i wywołują kontrowersję? dla mnie to jedno i drugie jest chorobą i należy to leczyćnie wiem czy sztuka czy nie...
ale atmosfera tych zdjęć przeraża i magnetycznie przyciąga.
czuje się rozdzierający ból duszy.
chyba bym na ścianie powiesił
chyba
jeszcze mi się przypomło.
focenie mody, panienek chudszych i coraz to chudszych, to jest OK? nie chore?
tam też są wychudzone ciała i problem w głowie, czyż nie?
może okaleczeń zewnętrznych jakby mniejKomentarz
Komentarz