X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • akustyk
    gajowy
    • 2004
    • 12158

    #16
    Zamieszczone przez Czacha
    dSLR to tylko krotki epizod, jesli ktos sie ciagle rozwija.. po nim (ponownie) dojzewa sie do analoga.. nastepnie nastaje czas sredniego format... a na samym koncu...
    w d... mam ten "sam koniec", kiedt ide focic na ulicach miasta. DSLR moze i sie rzuca w oczy, ale nie tak jak "sam koniec", a przy tym jest bez porownania wygodniejszy, tanszy w utrzymaniu i na dodatek pozwala zrobic zdjecia - w czasie gdy "samym koncem" jeszcze sie ustawia ekspozycje...

    ja tam jestem za tym, zeby najpierw zrobic w ogole zdjecia, zeby potem plakac nad tym, czy maja dostatecznie ostre piksele i czy na krawedziach czarnych obiektow na bialym tle w rogu kadru sa rozowe obwodki czy nie fajnie, ze z "samego konca" mozna 1m x 1m w 200dpi druknac, ale jakos nie czuje usilnej potrzeby, by kazde moje zdjecie potencjalnie w tym wymiarze robic

    nie wyszedlbym focic na ulice ze srednim. o czyms wiekszym nawet nie wspominajac. na plener poranny, z gratami zapakowanymi w samochod - voila! ale tam gdzie liczy sie komfort, przenosnosc i waga... tylko i wylacznie maly obrazek; ze wzgledu na koszta: cyfrowy. na dodatek w polaczeniu z lekkimi, niekoniecznie najlepszymi jakosciowo szklami, bo jednak wole 0.5kg dobrego szkla, zamiast 1.5kg wypasionego - moim plecom na prawde robi to roznice. jesli nie w pierwszym dniu, to po 3-4 dobach biegania z kilogramami juz jest zupelnie inna spiewka. a ja na prawde chce do emerytury dotrwac bez garba


    takie uogolnienia sa o tyle glupie, ze stosuja sie tylko do pewnej grupy fotografow o okreslonych potrzebach. bynajmniej nie do wszystkich. do mnie na pewno nie. nie dojrzewam do analoga, bo jest mi zupelnie zbedny "czyrak na d..." w postaci tysiecy zlotych na wywolywanie zdjec. sredni, gdyby mi na to kieszen pozwolila, kupilbym sobie 6x7 do landszaftow, owszem. bynajmniej nie jako jedyny aparat - a wrecz jako ten drugi.
    wielki... dziekuje, postoje
    Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
    www albo tez flickr

    Komentarz

    • Czacha
      fotograf
      • 2004
      • 4868

      #17
      doskonale wiesz ze sam uprawiam streetphoto.. i najczesciej i tak uzywam dalmierza.. i wcale nie chodzi o pixele tylko o sposob przekazywania tonow oraz rozpietosc fotografowanych scen.. o to ze cyfra jest pusta w tych "regionach" w ktorych film potrafi z niczego zrobic cos no ale nie bedziemy duskytowac o wyzszosci filmu nad cyfra..

      sredni format swietny jest dzieki swej plastyce - i do portretu i do pejzazu... a tego ostatniego chyba robisz sporo? wygodny sie stajesz na starosc i tyle

      a wielki obrazek to skrajnosc.. ale niektorzy potrafia sie tez tam zapedzic
      https://www.piotrczechowski.pl

      Komentarz

      • akustyk
        gajowy
        • 2004
        • 12158

        #18
        Zamieszczone przez Czacha
        doskonale wiesz ze sam uprawiam streetphoto.. i najczesciej i tak uzywam dalmierza.. i wcale nie chodzi o pixele tylko o sposob przekazywania tonow oraz rozpietosc fotografowanych scen..
        ile wazy ten dalmierz?
        tyle co najprostsza Mamiyka 645? plus 2 zapasowe magazynki? plus 150mm, zeby w razie potrzeby cos dalszego podejsc? plus 50mm, zeby szerzej w razie czego miec...?

        o to mi sie rozchodzi. po trzech dniach biegania po Singapurze z 10kg gratow na plecach przy temperaturze nie schodzacej ponizej 30 stopniu naprawde czuje plecy. to nie jest kwestia wygody. to jest kwestia skonania i bolu miesni, ktore musza to wszystko znosic. jakbym tak jeszcze ze 2 dni pobiegal, to na kolejna dobe focenia by mnie konmi nie wyciagneli. a jak czlowiek jest zmeczony, to zdjecia nie ida. po prostu


        Zamieszczone przez Czacha
        o to ze cyfra jest pusta w tych "regionach" w ktorych film potrafi z niczego zrobic cos no ale nie bedziemy duskytowac o wyzszosci filmu nad cyfra..
        czy ja wiem... potrafie z matrycy wydobyc mniej wiecej kolor filmu. efekt moze i suboptymalny, ale epsilonowy przyrost nie jest dla mnie wart tylu pieniedzy. slajd - owszem. do focenia pod slonce, gdzie szkoda matrycy. poza tym... nie widze potrzeby

        Zamieszczone przez Czacha
        sredni format swietny jest dzieki swej plastyce - i do portretu i do pejzazu... a tego ostatniego chyba robisz sporo? wygodny sie stajesz na starosc i tyle
        do pejzazu owszem. do portretu tez. ale nie na ulice. nie kiedy jedziesz na 3-4 dniowa wycieczke w miejsce, gdzie do zrobienia jest mnostwo zdjec i gdzie nie ma czasu na kontemplowanie. wtedy gore biora takie kryteria jak wygoda i szybkosc pracy, a jako taka jakosc schodzi na drugi plan.

        Zamieszczone przez Czacha
        a wielki obrazek to skrajnosc.. ale niektorzy potrafia sie tez tam zapedzic
        bo to po prostu za droga na przecietna amatorska kieszen. ale jesli sprzedajesz wydruki 1,5m x 1m za grube pieniadze... czemu nie? czas i naklady finansowe sie zwracaja
        www albo tez flickr

        Komentarz

        • Reno
          Początki nałogu
          • 2004
          • 271

          #19
          Miałam najpierw eosa 300, potem przez chwilę powershota A300 i to był koszmar, jak dla mnie nie dawało się tym robić zdjęć.

          A lustro uczy też pokory. Rosną wymagania co do zdjęć, człowiek jest skłonny coraz więcej poświęcić, żeby coś osiągnąć, nie tylko finansowo. Ja cały czas mam poczucie, że nie dorosłam do swojego aparatu ale to powoduje, że czytam, szukam, sprawdzam, zastanawiam się. Staram się pracować nad sobę.

          Może zresztą właściciele kompaktów mają podobne odczucia. Może i mi by wystarczył kompakt. Jednak miałam parę w ręku i zupełnie mi nie pasowały.

          Komentarz

          • LFB
            Początki nałogu
            • 2005
            • 372

            #20
            Skoro rozmawiamy o lustrzankach, prosze powstać oto król:
            http://www.tomasz-studio.pl

            Komentarz

            • Czacha
              fotograf
              • 2004
              • 4868

              #21
              Zamieszczone przez akustyk
              ile wazy ten dalmierz?
              bo ja wiem.. ? 500g?

              Zamieszczone przez akustyk
              tyle co najprostsza Mamiyka 645? plus 2 zapasowe magazynki? plus 150mm, zeby w razie potrzeby cos dalszego podejsc? plus 50mm, zeby szerzej w razie czego miec...?
              starasz sie przekonac mnie do czegos, czego nie powiedzialem? uprawiam streetphoto.. i stwierdzam iz ciezko bylo by to robic srednim formatem.. wiec skonczmy juz ten temat, bo piszesz jakbym twierdzil cos innego

              znam twoje foty jako krajobrazy a nie zdjecia przedstawiajace zycie miasta.. wiec o co sie rozchodzi? jak zaczeniesz robic streetphoto to bedziemy rozmawiali pod jego katem

              Zamieszczone przez akustyk
              czy ja wiem... potrafie z matrycy wydobyc mniej wiecej kolor filmu. efekt moze i suboptymalny, ale epsilonowy przyrost nie jest dla mnie wart tylu pieniedzy. slajd - owszem. do focenia pod slonce, gdzie szkoda matrycy. poza tym... nie widze potrzeby
              cyfra do koloru ujdzie.. do BW nie.. a streetphoto i reportarz miejski to przede wszystkim BW - mieszasz panocku


              Zamieszczone przez akustyk
              do pejzazu owszem. do portretu tez. ale nie na ulice.
              czytaj dwa akapity wyzej
              https://www.piotrczechowski.pl

              Komentarz

              • akustyk
                gajowy
                • 2004
                • 12158

                #22
                Zamieszczone przez Czacha
                skonczmy juz ten temat, bo piszesz jakbym twierdzil cos innego
                no dobra... bo moze nie chwycilem w kilku miejscach Twoich opinii

                Zamieszczone przez Czacha
                znam twoje foty jako krajobrazy a nie zdjecia przedstawiajace zycie miasta..
                wiec o co sie rozchodzi? jak zaczeniesz robic streetphoto to bedziemy rozmawiali pod jego katem
                generalnie, zycie miasta to nie jedyne co mozna fotografowac w miastach. inna kwestia - to co pokazuje na plfoto, to ulamek "dorobku". dobierany przede wszystkim pod publiczke. na www masz troche bardziej przekrojowo, a i tak nie wszystko, bo pewnych zdjec mi nie wolno publikowac

                Zamieszczone przez Czacha
                cyfra do koloru ujdzie.. do BW nie.. a streetphoto i reportarz miejski to przede wszystkim BW - mieszasz panocku
                no wiec wlasnie nie - nie o takich zdjeciach w miastach mowie jak wywolam Singapur to Ci pokaze o jakie mi bardziej chodzi cos w kierunku tego co mam na WWW z Grecji, tylko bez przyrody
                www albo tez flickr

                Komentarz

                • Czacha
                  fotograf
                  • 2004
                  • 4868

                  #23
                  no to czekam na prezentacje
                  https://www.piotrczechowski.pl

                  Komentarz

                  • akustyk
                    gajowy
                    • 2004
                    • 12158

                    #24
                    Zamieszczone przez LFB
                    Skoro rozmawiamy o lustrzankach, prosze powstać oto król:
                    tzn. co? mialbym sie onanizowac wazacym kilka razy tyle co moje 10D grzmotem, ktorego mozliwosci wcale nie potrzebuje, nie mam checi zapychac kart pamieci gigabajtami RAW-ow, spedzac dlugich godzin czekajac az komp przemuli ich konwersje? i jeszcze stresowac sie lazac z takim klamotem po ulicach, ze byle dres sprawi mi wp... i pozbawi tej zabawki?

                    dziekuje, postoje. Hassel 503CW (ze o H1D nie wspomne) tez sliczne aparaty, ale bynajmniej do nich nie wzdycham. bo po co mi to? to nie sprzet robi zdjecia tylko czlowiek. i to sprzet ma pasowac do czlowieka, a nie czlowiek dopasowywac sie do sprzetu
                    www albo tez flickr

                    Komentarz

                    • LFB
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 372

                      #25
                      Ej ej akustyk coś ty się tak znarowił jak tak dla żartu wstawiam fotkę całkiem sympatycznego dSLR co by troszkę rozładować atmosferę w wątku, a ty już do mnie z widłami .
                      A swoją drogą bardzo mnie rozbawiło to:
                      Zamieszczone przez akustyk
                      tzn. co? mialbym sie onanizowac wazacym kilka razy tyle co moje 10D grzmotem
                      Nie wiem jak dla innych ale dla mnie to zdanie brzmi tendencyjnie (oj biedne 10D )
                      P.S.
                      Co do 1Ds to ja też do niego nie wzdycham, ale jak bym miał w prezencie dostać 1Ds Mark II lub 10D to wybrał bym pierwszego
                      Ostatnio edytowany przez LFB; 2116.
                      http://www.tomasz-studio.pl

                      Komentarz

                      • Czacha
                        fotograf
                        • 2004
                        • 4868

                        #26
                        Zamieszczone przez akustyk
                        Hassel 503CW (ze o H1D nie wspomne) tez sliczne aparaty, ale bynajmniej do nich nie wzdycham. bo po co mi to? to nie sprzet robi zdjecia tylko czlowiek. i to sprzet ma pasowac do czlowieka, a nie czlowiek dopasowywac sie do sprzetu
                        .. a ze kazdy ma inne wymagania, wiec inaczej sobie dobierze sprzet. i tym optymistycznym akcentem mogli bysmy zamknac ten watek
                        https://www.piotrczechowski.pl

                        Komentarz

                        • Jurek Plieth
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 2087

                          #27
                          Zamieszczone przez Czacha
                          cyfra do koloru ujdzie.. do BW nie.. a streetphoto i reportarz miejski to przede wszystkim BW
                          Czacha, ja mam wykształcenie techniczne, toteż nie podchodzę do takich kwestii emocjonalnie, a jedynie zdroworozsądkowo. Idąc dalej tym tokiem rozumowania dopuszczam do swej świadomości fakt większej rozpiętości tonalnej bardzo dobrej negatywowej błony kolorowej w stosunku do matrycy. Jednak błona diapozytywowa ma tą rozpiętość tonalną co najwyżej taką samą jak matryca, a często gorszą. Nie przeszkadzało to jednak piewcom analoga przez całe dziesięciolecia używać materiałów diapozytywowych do fotografii profesjonalnej Wówczas ta mała rozpiętość tonalna diapozytywu nikomu nie przeszkadzała, podczas, gdy obecnie jest to ich główny zarzut wobec cyfry Następna sprawa, czyli bardzo ogólnie rozumiana rozdzielczość. Wszystkie znane mi obiektywne testy znalezione w sieci udowadniają, że współczesna "nastomilionowa" matryca w 1DsMKII bije pod tym względem najlepsze dostępne na rynku błony małoobrazkowe. O kosztach i precyzji obróbki chemicznej tych ostatnich nie wspomnę.
                          Pozostają więc dwa pola na których ja osobiście dostrzegam przewagę małoobrazkowego analoga. Jedno bezdyskusyjne to czułość błony fotograficznej. Dostępność ASA 12800, podczas gdy na cyfrze ISO 3200 jest już nieużyteczne, to faktycznie walor niezaprzeczalny. Jednak aby być do końca obiektywnym, jest to walor, który pojawił się dopiero w ostatnich latach, kiedy firmy raczej zamykają produkcję błon fotograficznych, aniżeli ją rozwijają. Te marne 20 lat temu, kiedy byłem najbardziej aktywny w analogu, najczulsza błona miała 400 ASA, a forsownie wywołując dawało się ją podciągnąć do 1600 i na brak czułości jakoś nikt nie narzekał :wink:
                          Wreszcie sprawa "ładności" ziarna i "brzydkości" szumu. Jest to moim zdaniem kwestia bardzo subiektywna. Nie ukrywam, że mi się również bardziej podoba ziarno aniżeli szum. Ale z drugiej strony, gdybym nigdy ziarna był nie widział...
                          http://plieth.com

                          Komentarz

                          • Czacha
                            fotograf
                            • 2004
                            • 4868

                            #28
                            zdaje sobie sprawe z tego iz slajd ma podobna tolerancje co matryca, a co za tym idzie i rozpietosc. jednak ja napisalem jedynie o fotografii czarno-bialej, do ktorej cyfrowka (nawet ta srednioformatowa) sie nie nadaje.. i juz

                            gdybym robil na kolorze nie sprzedal bym 10D

                            ahh.. no i wiem ze zdjecia z takiego 1Ds wygladaja lepiej niz z niejednego slajdu.. wiem bo widzialem nie raz to nie zmienia faktu, ze do takiego HP5 cyfry z fotoszopem moga sobie podskakiwac..


                            ps. ziarno.. ech..
                            https://www.piotrczechowski.pl

                            Komentarz

                            • akustyk
                              gajowy
                              • 2004
                              • 12158

                              #29
                              Zamieszczone przez Czacha
                              ahh.. no i wiem ze zdjecia z takiego 1Ds wygladaja lepiej niz z niejednego slajdu.. wiem bo widzialem nie raz to nie zmienia faktu, ze do takiego HP5 cyfry z fotoszopem moga sobie podskakiwac..
                              zobacz: http://www.outbackphoto.com/artof_b_w/bw_08/essay.html
                              i: http://194.100.88.243/petteri/pont/H...te.html?page=5

                              wbrew pozorom, mozna dosc dobre rezultaty osiagnac. tyle, ze trzeba przy kazdej fotce chwile spedzic...
                              www albo tez flickr

                              Komentarz

                              • Czacha
                                fotograf
                                • 2004
                                • 4868

                                #30
                                sam wiem co mozna wyciagnac z cyfry obrabiajac ja w PS.. rozne akcje i filtry przerabialem, o rozne ksiazki i wypowiedzi specow sie podpieralem.. i uwierz mi, nic sie nie rowna do filmu srebrowego decyzja o sprzedazy cyfry jako aparatu do zdjec BW nie byla podjeta w 2tygodnie..

                                no ale masz prawo uwazac inaczej.. tym samym mylic sie
                                https://www.piotrczechowski.pl

                                Komentarz

                                Pracuję...