X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Il fuoco
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1025

    #16
    Zamieszczone przez pantomas
    Kiedyś obracając się uderzyłem 300D o ścianę - j.w. Ten sprzęt jest jednak trwalszy niż na to wskazuje wygląd 8)
    oj tak trabant zachowuje się jakby był odporny na panzerschrecki hehe
    "potwierdzone klinicznie"
    | yyy...zdjęcia poszedłem robić... |

    Komentarz

    • pantomas
      Bywalec
      • 2004
      • 117

      #17
      Pewnie teraz zobaczymy kilka opisów kompletnego zniszczenia aparatu pod wpływem lekkiego uderzenia , co niestety zaprzeczy tym teoriom ...

      Komentarz

      • Il fuoco
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1025

        #18
        Zamieszczone przez pantomas
        Pewnie teraz zobaczymy kilka opisów kompletnego zniszczenia aparatu pod wpływem lekkiego uderzenia , co niestety zaprzeczy tym teoriom ...
        no niestety aż takie lekkie to uderzenie nie było...
        w górach tzn wyłaźiliśmy na Smokowca w Tatrach Słowackich. Jak ktoś był to pewnie wie jak tam się fajnie po tych kamyczkach
        | yyy...zdjęcia poszedłem robić... |

        Komentarz

        • zabol
          Uzależniony
          • 2005
          • 643

          #19
          co do obiektywów to miałem swego czasu tamrona 28-200, dostałem na koncercie rockowym soczystego kopniaka w przednią soczewkę i umarł w nim AF. Dobrze ze w serwisie sobie z tym poradzili.

          Komentarz

          • McKane
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2015

            #20
            Moj 300D spadl kiedys z okolo 1,5 metra na jakas tam wykladzine bez zadnej asekuracji I to miesiac po kupnie. Nawet tego nie zauwazyl
            Kilka razy przywalil w mur, w profil ziemny, spadl ze 3 razy z Orion Trekkerem, ostatnio pracuje w srodowisku mocno pylowym (do tego stopnia ze nie ma szansy zrobic zdjecia z wbudowana lampa bo na calosci sa setki plamek). Jest tez zadziwiajaco wodoszczczelny - ostatnio powiesilem go na uszkodzonym kranie ktory mial przeciek Nie robia na nim tez wrazenia temperatury ... od 2 miesiecy pracuje po 6-8 h non stop na dworze.
            Generalnie jak na nieuszczelniane, ekonomicznie skonstruowane body to calkiem niezle chociaz obawiam sie ze ta euforia moze nie trwac wiecznie i problem lustra mnie nie minie.
            http://www.bykom-stop.avx.pl/

            Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

            Komentarz

            • Kubaman
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 4709

              #21
              Zamieszczone przez Il fuoco
              no niestety aż takie lekkie to uderzenie nie było...
              w górach tzn wyłaźiliśmy na Smokowca w Tatrach Słowackich. Jak ktoś był to pewnie wie jak tam się fajnie po tych kamyczkach
              no to jesli już OT to ja może zapytam: czy nie chodzi raczej o Sławkowski Szczyt, na który się wchodzi ze Starego Smokowca

              Co by nie trollować, to ja mam przykład: mój 50E dyndał na szyi w zamku w Kwidzynie, kiedy wychyliłem się przez krenelaż aparat si ę gibnął i walnął stosunkowo lekko w ceglany mur. Efekt: ułamany element plastikowej części obudowy, bez wpływu na funkcjonalność, ale strasznie denerwujące.
              www.jakubszyma.pl

              www.szyma.com

              Komentarz

              • Trzaska
                Coś już napisał
                • 2005
                • 86

                #22
                Kiedys przy zmianie obiektywow 50/1.8 strurlała sie z wysokiego blatu zamiast grzecznie czekac na swoja kolej. Rozpadla sie na 2 czesci, widac bylo środek i popekany plastik. Ale przy naiwnej probie polaczenia tych dwoch czesci jakis fragment gwintu chwycil.
                Po podpieciu do aparatu obiektyw nie ustawial ostrosci automatycznie, ale dzialal. Za ktoryms podpieciem zalapal i AF. Nadal jest polamany gdzies wewnatrz, nie probowalam go nawet kleic. I swietnie dziala :-D

                Komentarz

                • FOTOGRAF
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 762

                  #23
                  ja mialem pare wypadkow:
                  - raz jechalem na rowerze i zachamowalem tylnim hamulcem na betonowych plytach na ktorych byl piasek no i nie moglo sie obejsc bez gleby, udezylem sie glowa i lezalem tak po 5 min obudzilem sie wstalem otzrepalem sie i przypomnialo sie ze mialem kodaka w plecaku a ja na nim przeciez lezaalem, szybko wyjmuje go patrze i... dziaka bogu nic sie nie stalo tylko baterie wypadly, to pamietam do dzis, kodaka wtedy mialem jakies 2 tyg:-)
                  Canon? moze niedlugo!

                  Komentarz

                  • minek
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 1386

                    #24
                    Jechałem rowerm z aparatem w plecaku (plecak zwykły, nie foto, aparat z obiektywem tam luźno latał) Była mżawka, zakapało mi okulary i jechałem bardziej ,,na pamięć'', po cieniach orientując się gdzie jestem (okolicę znałem dobrze). Byłem już koło domu, gdy jadąc po znanym chodniku przypomniałem sobie, że przecież w tym miejscu była latarnia. Gdybym sobie nie przypomniał, pewnie pojechał bym dalej szczęśliwie, ale niestety - przypomniałem sobie i okazało się, że latarnia rzeczywiście jest i ma się świetnie.
                    Zmieniłem szybko pozycję z siedzącej na siodłku na leżącą na plecach pod przewróconym rowerem.
                    Kręgosłupem poczułem uwieranie i chrzęszczenie. Nie, to nie był krawężnik. To było to co miałem w plecaku.
                    Zerwałem się szybko, sprawdziłem czy plecak dobrze zapięty, rower pod pachę, i do klatki, do domciu.
                    Wbiegłem szybko do ciemnej szafy, pod kocyk i otwieram plecak (miałem kilka fajnych klatek naświetlonych, szkoda tego było). Byłem pewien że conajmniej obiektyw z bagnetu (z bagnetem?) wyłamany.
                    Macam.. i jakoś tak wszytko OK. żadnych pęknięć. Aparat zamknięty. Wyjrzałem naświatło ... wszytko OK. Pstryka, przewija, ostrzy. Hehe!, pomyslałem sobie.
                    Jedyne co się stało, to przygięło się do body metalowe ucho do paska i pasek ciężko się przez nie przesuwa.
                    eos33v z 28-105 3.5-4.5 usm.

                    Komentarz

                    Pracuję...