X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Vitez
    zło konieczne
    • 2004
    • 19804

    #46
    Zamieszczone przez snowboarder
    Pytanie - gdzie chcielibyscie jezdzic, gdybyscie mogli wybrac?
    W armii... czolgiem...

    Komentarz

    • TOPOL
      Początki nałogu
      • 2004
      • 321

      #47
      Zamieszczone przez Vitez
      W armii... czolgiem...
      LOL...
      http://www.topol.pl

      Komentarz

      • muflon
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 6763

        #48
        Zamieszczone przez osasa
        Ale Policja nas stamtad wygania... Dlaczego... Przecież to jedyne bezpieczne miejsce na wyszalenie się...
        Hmm, ja też tego nie rozumiem. Mniejsza o szaleńców, ale to przede wszystkim bezpieczniej dla zwykłych ludzi! A nie da się jakoś tego sformalizować, wysłać kilka papierków gdzie trzeba itp.? Tak samo organizują się czasem spotterzy pod lotniskiem - normalnie security przegania jak może (choć to równie bez sensu), ale jak się parę osób skrzyknie, napiszą gdzie trzeba, podpiszą jakieś zrzeczenie się odpowiedzialności, odpowiednio umotywują...

        Zamieszczone przez KuchateK
        Jak zdac prawo jazdy w NY? (a tak bylo jeszcze niecale 10 lat temu)
        Hehe, w takim razie nadal jest Ode mnie z pracy średnio 2-3 osoby na rok wyjeżdżają na dłużej do USA i amerykański egzamin na prawo jazdy to jedna z pierwszych opowieści przy wizycie Umie pan ruszyć? umie pan skręcać? O'key, nastepny prosze ;-)
        zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

        Komentarz

        • osasa
          Bywalec
          • 2005
          • 131

          #49
          Zamieszczone przez alton
          Wlasnie, calkiem zastanawiajacy jest fakt skad masz takie dziwaczne informacje?
          Szkoda tez tylko ze z bezpieczenstwem jest juz inaczej.
          Czemu dziwaczne? Taka jest prawda... Drogi do d..., samochody... lepsze, gorsze, ale zdarzają sie trupy takei ze oj... A czy Polacy jeżdzą szybciej?
          OCZYWIŚCIE, słysząłem wczoraj w radiu, ze Polska zajęła jedno z ostatnich miejsc w rankingu bezpieczeństwa na drogach. A co sie na to składa:brawura, brak wyobraźni, szybkość... Przejedź sie 17 - tką... Jade sobie spokojnie, spory ruch, a na pasie do skrętu wyprzedza mnie z nienormalną szybkością jakiś samochod... Za nim drugi, bo on sie nie da wyprzedzić jakiemuś leszczowi Ok, sam też jeżdze szybko czasami... Ale w porównaniu do USA... tam nikt nie jeździ szybciej niż można, nie licząc streetracerów zafascynownych NFS
          Zamieszczone przez alton
          Wez 10 typowych kierowcow z Polski na byle jaka autostrade w USA czy Kanadzie w poblizu duzego miasta i 9 zginie po tygodniu.

          Skad powstaja takie stereotypy?
          Chyba to jest stereotyp... Gdzie widzisz trudności w jeździe po amerykańskich autostradach? Szeroko, pasów w jednym kierunku tyle, co u nas w dwóch, albo i więcej... Bajka w porównaniu do nas, ruch większy, ale i kultura większa W USA widziałem do tej pory tylko jedno rondo

          Zamieszczone przez KuchateK
          Jak zdac prawo jazdy w NY?
          W NY nie wiem, ale w Chicago... Bajka, 3 godziny łącznie z czekaniem na swoją kolej na testy, na 35 pytań dozwolone 8 błędów, jazda automatem, zrobiłem kółko wkoło DMV, zaparkowałem i tyle Prawko po 3 godz masz w ręku
          Camera Obscura/ Szkło powiększające x 2/ bambusowy statyw/ świczka+odblask z "pazłotka" - od czegoś trzeba zacząć :rolleyes:

          Komentarz

          • Jac
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 4813

            #50
            Predkosc jazdy nie ma zwiazku z bezpieczenstwem (tzn powiedzmy predkosci do 130km/h), mozna jezdzic szybko i bezpiecznie a mozna jezdzic wolno i niebezpiecznie, na bezpieczenstwo sklada sie wiele czynnikow, jedno jest pewne , daleko nam jeszcze do europy...
            Instagram

            Komentarz

            • KuchateK
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 4895

              #51
              W stanach nawet jadac szybko nie zrobisz sobie krzywdy. Nie ma drzew, wysepek na srodku drogi zwezajacych lewy pas, rond, drzew 10cm od asfaltu, rowow czy ustepowania pierwszenstwa gdzie mozna czasami sie pomylic i komus zajechac droge...

              Warunki jak na dobrym torze wyscigowym... Mozesz wypasc z drogi przy 200, rozwalisz samochod, ale nie ma w co uderzyc ze skutkiem smiertelnym jak w Polsce gdzie jest kupa zderzen czolowych, uderzen w bok czy pozawijanych na drzewach samochodow.

              Inny uklad drog, ruchu i przedewszystkim otoczenia dookla przeklada sie na spadek liczby wypadkow.
              ...

              Komentarz

              • alton

                #52
                Kuchatek, Ty chyba nie mieszkasz w Stanach.

                Zamieszczone przez muflon
                Hehe, w takim razie nadal jest Ode mnie z pracy średnio 2-3 osoby na rok wyjeżdżają na dłużej do USA i amerykański egzamin na prawo jazdy to jedna z pierwszych opowieści przy wizycie Umie pan ruszyć? umie pan skręcać? O'key, nastepny prosze ;-)
                I jakie to ciekawe ze mimo takie egzaminu ginie na drogach mniej ludzi niz w Polsce i innych krajach Europy? Cos wiec gdzies robione jest z sensem.
                Ostatnio edytowany przez Gość; 4608.

                Komentarz

                • KuchateK
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 4895

                  #53
                  Zamieszczone przez alton
                  Kuchatek, Ty chyba nie mieszkasz w Stanach.
                  Fakt... Jak mawiaja sami Amerykanie NY to nie Ameryka
                  ...

                  Komentarz

                  • Jac
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 4813

                    #54
                    Zamieszczone przez alton
                    I jakie to ciekawe ze mimo takie egzaminu ginie na drogach mniej ludzi niz w Polsce i innych krajach Europy? Cos wiec gdzies robione jest z sensem.
                    Zapytaj sie jakiegos kierowc w PL czy wiecej dal lapowek czy wiecej zaplacil mandatow?... zrob to samo w w niemczech np i w USA... i bedziesz mial odpowiedz kto jaki ma stosunek do przestrzegania prawa..
                    Instagram

                    Komentarz

                    • osasa
                      Bywalec
                      • 2005
                      • 131

                      #55
                      Zamieszczone przez alton
                      I jakie to ciekawe ze mimo takie egzaminu ginie na drogach mniej ludzi niz w Polsce i innych krajach Europy? Cos wiec gdzies robione jest z sensem.
                      No i alton tą wypowiedzią przyznajesz Kuchatkowi, mi, i paru osobom racje...
                      WIęc nie do końca rozumiem powody dla których tak ostro dyskutujesz...
                      Camera Obscura/ Szkło powiększające x 2/ bambusowy statyw/ świczka+odblask z "pazłotka" - od czegoś trzeba zacząć :rolleyes:

                      Komentarz

                      • alton

                        #56
                        Zamieszczone przez osasa
                        No i alton tą wypowiedzią przyznajesz Kuchatkowi, mi, i paru osobom racje...
                        WIęc nie do końca rozumiem powody dla których tak ostro dyskutujesz...
                        Chyba nie rozumiem.

                        Komentarz

                        • RadiB
                          Bywalec
                          • 2005
                          • 176

                          #57
                          Zamieszczone przez alton
                          djtermoz, ja rowniez mieszkalem w Niemczech i niewatpliwie jezdzi sie tam znakomicie ale w tym przypadku ma rowniez znaczenie to ze Niemcy sa bardzo posluszni wobec prawa.
                          Bo za kazde wykroczenie sa konsekwencje. Zlapia cie z 30 km/h za duzo w miescie -> dwie stowki i prawo jazdy oddajesz na miesiac. I nie ma mozliwosci dania lapowki, robia zdecia i potem tylko jakis bezimienny urzednik przysyla ci prosbe o przelew.

                          Autostrady w niemczech sa czesto zapchane, mimo wszystko jest to jedyny kraj w europie na ktorym mozna jezdzic tak szybko jak auto pozwala. Tyle ze prowadzenie auta z >200 km/h przez dluzszy kawalek drogi nie nalezy do latwych rzeczy. Typowa szybkoscia z jaka sie podrozuje to 140..160 km/h, na dlugich trasach osiagasz srednie okolo 120..130 km/h.

                          Komentarz

                          • Metus
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 424

                            #58
                            kultura jazdy w PL... różnie.. ale proponuję zajrzeć co Belgii... np Bruksela... tam klakson nie milknie nawet na chwilę.. trąbi każdy na każdego i za wszystko!! coś niesamowitego!!. Wszystkie samochody obdarte, porozbijane... koszmar!! parkowanie u nich... słów brakuje. Potrafią z przodu i z tyłu zaparkować na dotyk! max odległość jaką widziałem to chyba 30-40cm... piekło na ziemi!
                            pozdrawiam
                            Metus

                            Komentarz

                            • Przemoc
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 319

                              #59
                              Chamstwo na polskich drogach to również pochodna ich jakości. Jak nie możesz normalnie jechać, tylko wleczesz się za tirem, czy Żukiem to nerwy puszczają. Co ciekawe, taki Cham po wyjeździe za granicę, niedaleko, wystarczy do Niemiec potrafi zachowywać się na drodze kulturalnie, i wpuści przed siebie, i pas zwolni. Normalnie cuda się dzieją , wiem bo nieraz widziałem.

                              Nie potrafię zrozumieć na jakiej zasadzie ustawiane są w naszym kraju znaki ograniczeń prędkości ? Czasem się mocno zastanawiam dlaczego np. w danym miejscu postawili 50 km/h, ciężko wydedukować. Opowiadał mi znajomy Policjant, że w pewnej gminie niedaleko Poznania na prostej drodze ustawili 40 km/h bo tam po pijanemu syn jakiegoś ważnego samorządowca się zabił.

                              Próbowałem kiedyś jechać zgodnie z przepisami z Poznania do Warszawy, wytrzymałem 30 min., już po 20 minutach zastanawiałem się, czy ci którzy je ustanawiają sami się do nich stosują, moim zdaniem, się nie da.

                              (Aha, Prawo Jazdy mam od 15 lat, większych kolizji nie miałem, 60% zniżki w PZU, taki ze mnie przeciętny kierowca ):-P
                              Pozdrawiam

                              PrzemoC

                              Komentarz

                              • Metus
                                Początki nałogu
                                • 2005
                                • 424

                                #60
                                do 50km/h to pół biedy... choć i tego nie przestrzegam... w moim małym śmiesznym miasteczku stoi cała masa ograniczeń do 30km/h!!! nawet gazety się za to wzieły.... chodzi o to, że przy prędkości 30km/h nie da się rozbić samochodu na dziurze a dodatkowo większa szansa, że ją omieniesz... Któtko mówiąc jeśli zniszczysz samochód na drodze z takim ograniczeniem nie licz na odszkodowanie!! Zadna firma nie przyzna odszkodowania... chyba, że własna firma ubezpieczeniowa z AC ot co... zamiast łatać drogi stawiają ograniczenia i spokój!! to jest hamstwo!
                                ps jak widzę kierowcę jadącego lewym pasem z identyczną prędkością jak samochód prawym pasem i równolegle.... i do tego nie reaguje na mrugnięcie swiatłami długimi a następnie na klakson.... to normalnie łaciny brakuje a w ręku siekiera sie pojawia!! grrr już jestem zły..
                                pozdrawiam
                                Metus

                                Komentarz

                                Pracuję...