X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Oakhallow
    Początki nałogu
    • 2005
    • 258

    #1

    Dbałość o sprzęt - wymiana obiektywów

    Chciałem zapytać w jaki sposób zmieniacie szkław trakcie "szału" fotografowania? Nie chodzi oczywiście o aspekt techniczny, ale procedurę.
    Podczas fotografowania protestu pod ambasadą Kanady, który nie był zbyt zajmujący, zwróciłem większą uwagę na pracę zawodowców. I zauważyłem, że nikt nie pieścił się ze sprzętem. Odpięcie obiektywu - wrzucenie go do torby wyjęcie - podpięcie. Żadnych dekielków, osłonek itp.
    Zastanowiło mnie to. Bo albo codziennie czyszczą dokładnie sprzęt, pewnie łącznie z matrycą, albo nie brudzi się to tak bardzo, o ile nie nosi się jedzenia i papierosów w tej samej torbie :-D .
    Ja do tej pory bardzo uważalem, żeby bagnet i mocowanie pozostawały jak najkrócej odsłonięte, ale syf na matrycy jest i tak.

    Oakhallow
  • aptur
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 3837

    #2
    Zamieszczone przez Oakhallow
    Podczas fotografowania protestu pod ambasadą Kanady, który nie był zbyt zajmujący, zwróciłem większą uwagę na pracę zawodowców. I zauważyłem, że nikt nie pieścił się ze sprzętem. Odpięcie obiektywu - wrzucenie go do torby wyjęcie - podpięcie. Żadnych dekielków, osłonek itp.
    Oakhallow
    Zawodowcy zazwyczaj używają eLek więc nie muszą specjalnie uważać na obiektywy. Są on na tyle solidne że wytrzymają niejedno. Gdybyś tak powrzucał 50 1,8 to co miesiąc kupowałbyś nową

    Komentarz

    • FOTOGRAF
      Uzależniony
      • 2005
      • 762

      #3
      Zamieszczone przez Oakhallow
      I zauważyłem, że nikt nie pieścił się ze sprzętem.
      Oakhallow
      u profesjonalnych fotografow/reporterow nie ma czasu na powolne zmienianie obiektywu. fotoreporter gdy bedzie zmienial powoli obiektyw to musi sie liczyc ze dana zecz, akcja moze go ominac ( czyt. nie zrobi zdjecia )

      ja natomiast przy zmianie obiektywu zawsze zwracam uwage na sprzet, bo niedosc ze mam setymet do niego to popierwsze a po drugie dbam o to co moje :-)

      pozdrawiam:-)
      Canon? moze niedlugo!

      Komentarz

      • Oakhallow
        Początki nałogu
        • 2005
        • 258

        #4
        Są on na tyle solidne że wytrzymają niejedno
        Nie chodziło mi o sam aspekt rzucania, choć zdaję sobie sprawę z kruchości takiej 50 przy eLce. Ale dokładnie o chowanie obiektywów z nie zasłoniętym mocowaniem i wpływ tego na brudzenie matrycy. Nawet eLka nie jest chyba kurzoodporba jak się zostawi soczewkę nieosłoniętą.

        Oakhallow

        Komentarz

        • zanussi
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1696

          #5
          Zawodowiec potrafi przewidzieć jakie szkło będzie dobre w danej sytuacji i zmienia jeszcze przed akcją. Poza tym czasem zawodowiec, ale nie tylko on, to taka osoba, która nie zmienia szkieł a raczej stosuje się do szkła, które aktualnie ma. Ja gdy zmieniam obiektyw staram się puszkę trzymać lustrem w dół (chodzi tu o zniwelowanie możliwości przedostania się kurzu na matrycę) i na pewno zasłaniam aparat ciałem od wiatru, który moze nieść jakieś pyły, kurze itp. Jeśli chodzi o obiektyw, tu najbardziej narażona jest tylnia soczewica (przednia jest chroniona filtrem UV) i tu takze staram się na nią uważać.
          Oko plus aparat - dobrana para.

          Komentarz

          • akustyk
            gajowy
            • 2004
            • 12158

            #6
            Zamieszczone przez aptur
            Zawodowcy zazwyczaj używają eLek więc nie muszą specjalnie uważać na obiektywy.
            zwlaszcza, ze eLki wcaaaale nie maja nie oslonietych tylnych soczewek, po ktorycj zarysowaniu obiektyw mozna sobie, oglednie mowiac, wsadzic w ...

            moze nie przesadzaj z tym co piszesz. co innego obiektyw zakryty z obu stron kapslami, a co innego nieosloniety. przyklady zle traktowanych obiektywow mozna zobaczyc na Allegro -> te z opisami: "zadrapana przednia soczewka" ("ale nie ma wplywu na zdjecia"), "na przedniej soczewce rysa dlugosci 5mm" ("ale nie ma wplywu na zdjecia"), "z tylu na mocowaniu drobne wyzlobienie ("ale bez problemu montuje sie na korpusie"), itd. itp.

            bez kapsli to jest proszenie sie o wydatki. jak komus placa za zdjecia to moze sobie czasem pozwolic na ryzyko. to tylko szklo, a nierzadko czas jest cenniejszy. ale w wiekszosci przypadkow lepiej na to wszystko uwazac. czy ma czerwony pasek na obudowie czy nie. pasek nie robi z lensa Chucka Norrisa i niestety w konfrontacji predzej peka lub zarysowuje sie szklo, niz plyta chodnikowa (z ktora Chuck nie ma problemow) :-D
            www albo tez flickr

            Komentarz

            • akustyk
              gajowy
              • 2004
              • 12158

              #7
              a swoja droga, to ja tu wielkiego problemu nie widze. idziesz na reportaz - zakladasz szerokokatnego zooma. i voila. za pazuche zapasowe karty pamieci i akumulatory.

              po kiego czorta zmieniac lensa jak sie robi zdjecia? to chyba nie o profesjonalistach mowimy????
              www albo tez flickr

              Komentarz

              • Oakhallow
                Początki nałogu
                • 2005
                • 258

                #8
                po kiego czorta zmieniac lensa jak sie robi zdjecia? to chyba nie o profesjonalistach mowimy????
                Mi pomysły przychodzą dwa. :rolleyes:
                Pierwszy to taki, że zmieniają się radykalnie warunki oświetleniowe i to co mamy już nie przystaje do potrzeb.
                A drugi to taki, że jak przyjeżdza tv, to trzeba szybko założyć biały obiektyw, bo "profi" nie robi czarnym szkłem :razz:

                Oakhallow

                Komentarz

                • akustyk
                  gajowy
                  • 2004
                  • 12158

                  #9
                  Zamieszczone przez Oakhallow
                  Mi pomysły przychodzą dwa. :rolleyes:
                  Pierwszy to taki, że zmieniają się radykalnie warunki oświetleniowe i to co mamy już nie przystaje do potrzeb.
                  w czym problem? ISO w gore i sztywniej lape trzymac

                  przy 12~15mm mozna utrzymac czasy rzedu 1/4 sekundy uzyskujac uzyteczne zdjecie. pewnie, ze ludzie beda poruszeni jesli wykonaja jakikolwiek ruch (i jest to wiekszy problem niz poruszenie reki), ale.... wlasnie: co z tego? cholera, akcja to jest ruch i zamrozenie jej w zupelnosci jest nierzadko kompletnie bez sensu. a drobne poruszenie na druku 6x8cm @ 72 dpi to... nie robmy sobie jaj z pogrzebu

                  jak koniecznie potrzebne sa dwa zakresy ogniskowych, to sie kupuje drugi korpus. przynajmniej profi moze sobie kupic, jesli zarabia na tym


                  Zamieszczone przez Oakhallow
                  A drugi to taki, że jak przyjeżdza tv, to trzeba szybko założyć biały obiektyw, bo "profi" nie robi czarnym szkłem :razz:
                  mam niejasne wrazenie, ze to nie sa kryteria, ktorymi kieruja sie profi
                  Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
                  www albo tez flickr

                  Komentarz

                  • Oakhallow
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 258

                    #10
                    mam niejasne wrazenie, ze to nie sa kryteria, ktorymi kieruja sie profi
                    Ale że ładnie wygląda potem w telewizji to nie zaprzeczysz

                    Oakhallow

                    Komentarz

                    • zanussi
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 1696

                      #11
                      a wiecie, ze profi to zazwyczaj dostaje aparaty i obiektywy od agencji i ma to wszystko w nosie - z opowieśći pewnego fotografa wojennego (polak) - "... miałem przyjemność zobaczyć, że mój aparat potrafi latać, miałem do wyboru zginąć albo dać aparat pewnym ludziom - dałem - i wyleciał z 2-go piętra... (...)... cały sprzęt, który wtedy straciłem kosztował ok 10000$....". No moze coś pokręciłęm, ale ta wypowiedź tak mniej więcej brzmiała. Nieźle, co?
                      Oko plus aparat - dobrana para.

                      Komentarz

                      • akustyk
                        gajowy
                        • 2004
                        • 12158

                        #12
                        Zamieszczone przez Oakhallow
                        Ale że ładnie wygląda potem w telewizji to nie zaprzeczysz
                        prawde mowiac, to ja jakos nigdy nie sikalem w majty widzac dlugie lufy. fotografia mi sie bardziej kojarzy ze zdjeciami i z opowiadaniami o nich, niz z klamotami i te ostatnie raczej traktuje jako narzedzie (owszem, bardzo fajne) a nie jako bozka do ktorego sie bije poklony
                        www albo tez flickr

                        Komentarz

                        • fotomania

                          #13
                          Nie wiem czy ktos mial tutaj jakas fizyke w szkole ......

                          jezeli walniesz do torby 50 tke F 1,8 ktora wazy 130 gram , to w momencie upadku jaka bedzie miala mase ??

                          jezeli z tej samej wysokosci rzucisz pancerna ELKE ( super hiper techniczny bajer ) to jaka bedzie miala mase przy upadku ??

                          Sprzet kupuje sie do tego zeby go uzywac . Szacunek do sprzetu trzeba miec .

                          Jak patrze na ludzi ktorzy w roku jeden dzien robia zdjecia a 3 dni dmuchaja czyszcza i kij wie co robia ze sprzetem to jestem oslabiony .

                          Zawsze sie tez zastanawiam po co komu UV na 50 tke F 1,8 skoro jej budowa praktycznie uniemozliwia zarysowanie soczewki . Ale to juz takie moje widzimisie ...

                          J.

                          Komentarz

                          • Robson01
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 1574

                            #14
                            Zamieszczone przez zanussi
                            a wiecie, ze profi to zazwyczaj dostaje aparaty i obiektywy od agencji i ma to wszystko w nosie - z opowieśći pewnego fotografa wojennego (polak) - "... miałem przyjemność zobaczyć, że mój aparat potrafi latać, miałem do wyboru zginąć albo dać aparat pewnym ludziom - dałem - i wyleciał z 2-go piętra... (...)... cały sprzęt, który wtedy straciłem kosztował ok 10000$....". No moze coś pokręciłęm, ale ta wypowiedź tak mniej więcej brzmiała. Nieźle, co?
                            I to jest pewnie główna przyczyna takiego a nie innego traktowania sprzętu - jest służbowy. Jak w tym dowcipie: jaki samochód wjedzie na 30 cm krawężnik? - służbowy.
                            Canon
                            Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

                            Komentarz

                            • pejot
                              Bywalec
                              • 2004
                              • 204

                              #15
                              Ja zawsze przed wyjściem na foty dokładnie czyszczę szkła, ale już podczas robienia zdjęć dekielki wędrują do kieszeni, a szkła latają po torbie foto. nie przejmowałem się tym nigdy- po powrocie znów z grubsza czyszcze, ale jakoś za wiele z tym roboty nigdy nie było, do tej pory nic mi się nie porysowało.

                              Zresztą, przestało mnie to dręczyć zaraz po pewnej szalonej nocy gdy moje 300d poleciało na asfalt (no, powiedzmy, ześlizgło się z ramienia)- na body kilka drobnych śladów, 18-55 z odłamanym gwintem i baaaardzo częstym błędem 99.
                              Ale to już inna historia...
                              www.browarelefant.pl

                              Komentarz

                              Pracuję...