X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • k-9
    Bywalec
    • 2010
    • 247

    #1

    Tworzenie folderów w Lr

    Hejka,
    Mam Lr 3, już od kilka tygodni ale dopiero dziś mnie wzięło aby się z nim lepiej zaprzyjaźnić i go rozpracować.
    Jak reklamuje abobe jest to najlepszy program do zarządzaniem fotografiami. Brzmi zachęcająco mam na kompie dość mało zdjęć jak na razie ok 3 tyś. i Chciałbym je w końcu uporządkować. Ale kurde jak fotki wszystkie importuje to wszystko mi się władowują do Lr. Jak je uporządkować w folderach? co... 2 lata temu byłem bardziej zagłębiony w Lr ale go od tego czasu nie używałem i nie kapuje co, gdzie jest...
    Czy możecie mi podpowiedzieć jak porobić te foldery?
    Mam nadzieję, że mnie nie zlinczujecie.
  • komarsnk
    Bywalec
    • 2009
    • 157

    #2
    Rzecz w tym, że Lightroom to akurat jest jednym z gorszych programów do ZARZĄDZANIA zdjęciami. Nie czyta on zdjęć "w czasie rzeczywistym" - bo taka jego natura... To co widzisz w Lightroomie to jest jego wewnętrzna baza danych twoich zdjęć (miniaturki, ustawienia RAW itp.). Jak zmienisz strukturę folderów w explorerze windowsowym to dopóki nie zsynchronizujesz tego w Lightroomie to on widzi stary układ. Tak więc do samego uporządkowania raczej bardziej nadaje się Bridge w moim odczuciu.
    !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
    Dodam jeszcze, że Adobe reklamując LR jako najlepszy program do zarządzania zdjęciami zapewne ma na myśli tworzenie albumów, kolekcji itp. na podst. danych słów kluczowych lub ratingu zdjęć - tu się zgodzę, że jest dobry aczkolwiek przyznam, że ja osobiście z tego nie korzystam
    Ostatnio edytowany przez komarsnk; 28028. Powód: Automerged Doublepost

    Komentarz

    • MariuszJ
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 1697

      #3
      Może mój sposób? http://canon-board.info/showpost.php...&postcount=287

      Przerzucisz tak zdjęcia dowolnie rozproszone dotychczas na Twoim dysku do nowego, eleganckiego katalogu i wszystko będzie stało na baczność.
      Entuzjastyczny Neofita

      Komentarz

      • akustyk
        gajowy
        • 2004
        • 12158

        #4
        Zamieszczone przez komarsnk
        Dodam jeszcze, że Adobe reklamując LR jako najlepszy program do zarządzania zdjęciami zapewne ma na myśli tworzenie albumów, kolekcji itp. na podst. danych słów kluczowych lub ratingu zdjęć - tu się zgodzę, że jest dobry aczkolwiek przyznam, że ja osobiście z tego nie korzystam
        bo na tym wlasnie polega zarzadzanie zdjeciami. a myslenie w kategoriach katalogow systemu plikow jest swego rodzaju przezytkiem i bezposrednie odniesienie do drzewiastej struktury katalogow w LR jest wylacznie po to, zeby latwiej sobie pogrupowac zdjecia np. wg sesji.

        a jesli nie korzystasz z mozliwosci tagowania LR i jego ratingow itd. itp. - to nie widze w ogole celu wydawania pieniedzy na ten program. rownie dobrze opcje przegladania zawartosci folderow dyskowych ma
        canonowski ZoomBrowser...


        LR to nie jest przegladarka zawartosci dysku. gwozdziem tego programu jest baza danych zdjec i mozliwosci jej szybkiego wyszukiwania. w Bridge'u czy ZoomBrowserze nie wybierzesz sobie na raz zdjec np. zachodow slonca wykonanych w lecie na plazy w Hiszpanii. tylko sobie musisz znalezc foldery na dysku, gdzie takie zdjecia moga byc. a w LR to jest kwestia jednej prosciutkiej (i szybko dzialajacej) funkcji...
        www albo tez flickr

        Komentarz

        • sid
          Uzależniony
          • 2004
          • 643

          #5
          Zamieszczone przez akustyk
          myslenie w kategoriach katalogow systemu plikow jest swego rodzaju przezytkiem
          To trochę za ogólnie powiedziane. Ludzie dzielą się na tych, co lubią organizować i tych co lubią wyszukiwać. Ja lubię łączyć oba rodzaje, bo dla mnie to jeszcze wygodniejsze, niż każdy z osobna.

          Tagowanie ma tą niewątpliwą zaletę, że jedno zdjęcie może trafić do wielu kategorii jednocześnie. W przypadku katalogów jest to kłopotliwe, bo albo trzeba kopiować jeden plik do wielu miejsc, albo robić skróty, odwołania itd.

          Niezależnie od tego, chcę mieć zdjęcia w drzewie model aparatu ->rok-> miesiąc i dopiero tam katalog ze zdjęciami. Teoretycznie mógłbym wyszukiwać, nawet gdyby wszystkie fotki wrzucić do jednego wora... ale czasem interesuje mnie nie konkretny rodzaj zdjęcia, tylko konkretna sesja zdjęciowa jako całość. W takim wypadku ani data wykonania zdjęć, ani tagi nie załatwiają sprawy, najlepiej spisuje się folder z zawartością karty pamięci, pod konkretną datą, miesiącem i rokiem.

          Podobnie z organizacją muzyki na dysku. Zazwyczaj można wyszukać po artyście, albumie lub tytule piosenki, ale czasami zamiast szukać czegoś konkretnego, po prostu zarzucamy coś z katalogu Atmospheric, albo Zło Metal. Dlatego cenie sobie mp3 playery, które nie tylko wyszukują po tagach, ale pozwalają nawigować po katalogach.

          Teoretycznie wszystko można zastąpić jakimiś kolekcjami itp. ale to dodatkowa robota, a jak ktoś zgrywał zdjęcia, muzykę, czy co tam jeszcze, z sensem, a nie byle gdzie, to pewien stopień organizacji ma już gotowy, bez kombinacji.

          Bajka jest wtedy, kiedy można wyszukiwać po tagach i jednym kliknięciem wywołać opcję "Otwórz zawierający katalog" i błyskawicznie przenieść się do katalogu, który oznacza szerszy zbiór, do którego przynależy jeden z elementów, wyszukany po tagach.

          Dodatkowo strukturę katalogów da się odczytać za darmo, pod każdym systemem, lub w razie awarii systemu operacyjnego. Z bazami danych bywa różnie, pół biedy jak tagi są zapisane do Exifów czy IPTC.

          Na koniec mam pytanie. Tak piszesz, że jeśli ktoś nie używa tagowania w LR, to w zasadzie bez sensu wydał kasę... czy to tagowanie różni się czymś od tych w innych programach podobnego typu? Bo programów do tagowania i wyszukiwania znam naprawdę wiele, a dobrych, wygodnych wołarek RAW już zdecydowanie mniej. To jak to jest? Czym to tagowanie LR bije na głowę inne programy, że czyni LR wyjątkowym?

          Komentarz

          • akustyk
            gajowy
            • 2004
            • 12158

            #6
            Zamieszczone przez sid
            To trochę za ogólnie powiedziane. Ludzie dzielą się na tych, co lubią organizować i tych co lubią wyszukiwać. Ja lubię łączyć oba rodzaje, bo dla mnie to jeszcze wygodniejsze, niż każdy z osobna. (...)
            Nie no, zgoda. I o wszystkich wadach i zaletach organizacji przez foldery/tagi napisales i tu nie mam uwag, bo to dokladnie tak jest. Moim zdaniem, przede wszystkim kazdy sobie musi odpowiedziec na jedno wazne pytanie (nie to o jaraniu blantow ) i zdecydowac, w jakim stopniu potrzebne mu sa tagi w ogole. ja jestem podrozujacym-pocztowkowcem-landszafciarzem i w mojej dzialce tagi sa absolutnie nieodzowne. Ale jak ktos robi np. do kotleta, to organizacja przez foldery Windows/Mac, gdzie rok, data i nazwa pozwalaja od razu dotrzec do konkretnego zdarzenia, to tagi tak naprawde do niczego nie sa konieczne. Zwlaszcza, ze w tej dzialce raczej nie trzeba czesto korzystac ze starych zdjec.


            Niemniej, moje osobiste zdanie (to takie mocno gornolotne spojrzenie, wiec nie bic i nie pytac, co palilem ) jest takie, ze organizacja danych multimedialnych przez drzewo folderow to jest relikt. Tak naprawde to musi przejsc w ciagu najblizszych lat droge do tagow i automatycznego wyszukiwania. Komputery przechowuja dzis za duzo danych, zeby strategie ich przechowywania opierac na porzadkowaniu fizycznym. To musi pojsc w kierunku optymalizacji znajdowania danych. Polecam w ramach zadania domowego poszukac na dysku (albo plytach z backupami) jakiegos starego dokumentu z, dajmy na to, 2003 roku. Planu studiow, skanu faktury, czy czego tam.


            A ze reakcja kazdego normalnego czlowieka na tekst "otagowac kolekcje 50.000 fot" jest smierc w oczach, to ja rozumiem. Sam od dobrego miesiaca siedze i swoja kolekcje mecze, zeby dojsc do uzytecznosci z nia (w sensie: efektywnego wyszukiwania). Mam praktycznie 7 lat zdjec, gdzie kazdy rok to srednio z 80 plenerow, a dwa ostatnie to po 150. I zagialem sie juz kilka razy na tym, ze jak dostaje do napisania artykul typu "fotografowanie zimy" (czy tez sniegu), to gros czasu zajmuje mi zwyczajnie wyszukanie tych plenerow, gdzie ww. zime badz snieg po prostu fotografowalem. Bo ni cholery nie pamietam, gdzie np. w 2005 czy 2006 roku moglem focic ten temat. Jeszcze 2 lata temu ogarnialem swoja baze i mniej wiecej pamietalem co i kiedy. Teraz foce po prostu za czesto, zeby to jeszcze pamietac.

            Czyli tak, zeby krotko podsumowac: jestem za tym, zeby sobie odpowiedziec na to wazne pytanie o potrzebe tagow w osobistym workflow - dzisiaj, za rok albo za dwa. A jesli ktorakolwiek odpowiedz jest niestety pozytywna, to zebrac sie i to zrobic. Lepiej tagowac 30 tysiecy fot niz 100 tysiecy.

            Zamieszczone przez sid
            Na koniec mam pytanie. Tak piszesz, że jeśli ktoś nie używa tagowania w LR, to w zasadzie bez sensu wydał kasę... czy to tagowanie różni się czymś od tych w innych programach podobnego typu?
            Nie znam innych programow, ale i system LR nie wydaje mi sie jakos wybitnie wypasiony. Brakuje mi w nim chocby opcji wielojezycznych tagow - chcialbym np. moc sobie tagowac po polsku, ale miec opcje eksportu zdjecia z zapisanymi tagami angielskimi. Wzglednie automat, w ktorym moge wpisywac sobie tag czy polski czy angielski, a on i tak pozwoli wybrac odpowiednia wersje przy wyszukiwaniu badz eksporcie.

            Zamieszczone przez sid
            Bo programów do tagowania i wyszukiwania znam naprawdę wiele, a dobrych, wygodnych wołarek RAW już zdecydowanie mniej. To jak to jest? Czym to tagowanie LR bije na głowę inne programy, że czyni LR wyjątkowym?
            Oczywiscie, niczym specjalnym.

            Poza jedna absolutnie podstawowa i kluczowa zaleta Jest w jednym miejscu ze zlozonym i majacym duze mozliwosci interfejsem wyszukiwania i z ta wywolywarka RAW. Na Lightrooma trzeba po prostu patrzyc jak na program wspierajacy kompletny workflow - od przyniesienia zdjec, do ich eksportu do dalszych zastosowan. To nie jest tylko kwestia znalezienia jednej sesji/pleneru i jej konwersji RAW->JPEG. Niektorym to wystarczy, ale ja np. duzo czesciej potrzebuje wybrac kilka fot tematycznych do prezentacji badz artykulu. I tutaj nawet wywolywarka RAW ma male znaczenie. Kluczowe jest to, ze moge szybko ograniczyc swoja baze danych do konkretnego tematu i w latwy sposob wyszukac pule zdjec kandydatow. I ze potem mam wygodne narzedzia do ograniczenia tej puli tematycznej do ostatecznego zestawu paru zdjec, ktore pojda do publikacji: Survey/Compare, Quick Collection, ratingi, kolorowe etykietki czy wreszcie wyszukiwarka po tagach albo metadanych (np. wedlug kraju/regionu/miejsca).

            Przyklad: w nowej "Fotografi i Aparatach cyfrowych" (o ile wiem wlasnie lezy w kioskach, bo mi zona przedwczoraj zanabyla) jest moj artykul o zimowym sniegu. Przygotowanie takiego artykulu to:
            1. wyszukiwanie slowa "zima" w kolekcji LR (praktycznie blyskawiczne)
            2. dodanie do Quick Collection co ciekawszych, roznych fot. W razie watpliwosci Survey do wyboru jednego z kilku podobnych. Dlugie, bo to reczna robota (a ze 2 tysiace zdjec jak nic)
            3. przejrzenie Quick Collection i ograniczenie listy do jakichs 100 fot.
            4. wygenerowanie slideshow w SimpleViewerze (mam wlasny preset do Lightrooma) i skopiowanie na serwer, zeby redakcja mogla sobie wybrac z grubsza foty.
            5. dodanie do wszystkich tagu "#FA:ZIMA", zeby zachowac wybor na przyszlosc i moc wyczyscic Quick Collection. Zapewne mozna to tez zrobic jakims normalnym Collection...

            Kilka miesiecy wczesniej publikowalem inne artykuly i tam szukalem recznie. I w temacie typu "Krajobraz wiosenny" spedzalem dlugie godziny wyszukujac pasujace plenery (windowsowe foldery) na przestrzeni lat. Nie musze mowic, ze trwalo to znacznie dluzej...
            www albo tez flickr

            Komentarz

            • k-9
              Bywalec
              • 2010
              • 247

              #7
              jak burza się rozpętała xD
              Mam pytanie do MariuszJ już w 3 punkcie mam problem... Po prawej stronie nie mam destination (cel) aby sobie pożniej sobie kliknąć na File renaming... ma P stonie ma tylko File Handing i apply during import... No to przez to mam bałagan że nie mam tego okienka...
              Mam Lr 3

              Komentarz

              • MariuszJ
                Pełne uzależnienie
                • 2009
                • 1697

                #8
                Zapewne import masz w trybie "Add" (nie zmieniaj położenia pliku, dodaj jedynie jego koordynaty, metadane i miniaturę do katalogu - nie rób tego, to moim zdaniem wzmaga bałagan - pliki są na dysku zapisane w strukturze katalogowej nie przystającej do tego, jak widzi je LR przez swój "katalog").

                Na górze musisz wybrać "Copy as DNG", "Copy" lub "Move". Jeżeli planujesz najpierw zrobić porządek w zdjęciach i chcesz to zrobić bez strachu, że coś stracisz - ustaw na "Copy". Po zrobieniu importu sprawdź jakąś przeglądarką obrazków, czy wszystko jest na miejscu i dopiero wtedy skasuj "źródło".
                Entuzjastyczny Neofita

                Komentarz

                • komarsnk
                  Bywalec
                  • 2009
                  • 157

                  #9
                  Zamieszczone przez akustyk
                  bo na tym wlasnie polega zarzadzanie zdjeciami. a myslenie w kategoriach katalogow systemu plikow jest swego rodzaju przezytkiem i bezposrednie odniesienie do drzewiastej struktury katalogow w LR jest wylacznie po to, zeby latwiej sobie pogrupowac zdjecia np. wg sesji.
                  Heh to ja Ci życzę powodzenia jak chcesz nagrać kilka zdjęć otagowanych TATRY powiedzmy... Jedny były robione na wiosne, jedne w lecie a inne w zimie. Nie dojdziesz po nazwie pliku ani po sortowanu po dacie... Ja rozumiem tagowanie, rating itp ale są pewne granice.
                  Nie wyobrażam sobie mieć wszystkich 20GB zdjęć w jednym folderze... Masakra.
                  A LR to nie tylko katalogowanie zdjęć - tak gwoli przypomnienia. To też zajedwabisty szybki wołacz RAWów z jeszcze bardziej jedwabistym modułem reduckji szumu więc jeśli ktoś kupuje LR tylko do katalogowania zdjęć do chyba też nie ma to większego sensu

                  Pozdrawiam
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  aaa i jeszcze jedno... Bridge również posiada filtry i kolekcje więc jak je otagujesz jak w LR, wówczas będzie działał podobnie.
                  Podobnie gdyż nie jest on tak szybki (czyta dysk a nie swoje miniaturki) no i jednak nie jest tak bogaty. Niemniej do podstawowego wyszukiwania jest jak najbardziej OK.
                  Ostatnio edytowany przez komarsnk; 28028. Powód: Automerged Doublepost

                  Komentarz

                  • akustyk
                    gajowy
                    • 2004
                    • 12158

                    #10
                    Zamieszczone przez komarsnk
                    Heh to ja Ci życzę powodzenia jak chcesz nagrać kilka zdjęć otagowanych TATRY powiedzmy... Jedny były robione na wiosne, jedne w lecie a inne w zimie. Nie dojdziesz po nazwie pliku ani po sortowanu po dacie... Ja rozumiem tagowanie, rating itp ale są pewne granice.
                    Nie wyobrażam sobie mieć wszystkich 20GB zdjęć w jednym folderze...
                    dlaczego? tzn. OK, zgoda, ja tez mam wrzucane zdjecia wedlug pleneru, uporzadkowane wedlug roku i potem daty, ale to wynika z potrzeb backupowych (bo po prostu utrzymac porzadek w kopiach zapasowych) a nie z realnej organizacji w Lightroomie. ale to nie jest koniecznosc zobacz te 3 zrzuty ekranowe:



                    to jest praktycznie dokladnie to samo co robi normalnie (przynajmniej u mnie) lista Folderow - szybki dostep do zdjec wykonanych okreslonego dnia.

                    podobnie, nieco moze mniej wygodnie, ale bardziej przejrzyscie, mozna to zrobic tak:


                    ale mozna tez tak filtrowac, jesli potrzebny jest szybki dostep geograficzny:



                    a jest jeszcze wiele sposobow filtrowania w zaleznosci od tego wedlug jakiego kryterium chce sie grupowac zdjecia.


                    zaden z tych sposobow nie wymaga trzymania fot w osobnych folderach na dysku, ale mozna rownie latwo i szybko dojsc do wszystkich fot z okreslonej sesji.


                    Zamieszczone przez komarsnk
                    A LR to nie tylko katalogowanie zdjęć - tak gwoli przypomnienia. To też zajedwabisty szybki wołacz RAWów z jeszcze bardziej jedwabistym modułem reduckji szumu więc jeśli ktoś kupuje LR tylko do katalogowania zdjęć do chyba też nie ma to większego sensu
                    zgadza sie. gwozdziem programu w LR jest to, ze ma i jedno i drugie w jednym miejscu

                    Zamieszczone przez komarsnk
                    aaa i jeszcze jedno... Bridge również posiada filtry i kolekcje więc jak je otagujesz jak w LR, wówczas będzie działał podobnie.
                    Podobnie gdyż nie jest on tak szybki (czyta dysk a nie swoje miniaturki) no i jednak nie jest tak bogaty. Niemniej do podstawowego wyszukiwania jest jak najbardziej OK.
                    no wlasnie szybkosc LR wydaje mi sie glowna jego zaleta. zwlaszcza LR3. te filtry na screenshotach dzialaja w mgnieniu oka, wiec mozna ich bez zawahania uzywac...
                    www albo tez flickr

                    Komentarz

                    • sid
                      Uzależniony
                      • 2004
                      • 643

                      #11
                      Akustyk, ja się w większości z Tobą zgadzam, pozostają tylko dwa problemy:

                      Zwykle producenci oprogramowania/systemu operacyjnego idą na całość i mówią, że organizacja poprzez foldery to już przeszłość, więc nie będzie ich wcale. Idą w skrajność. Ja mimo, że przerzucam się na tagowanie, nie chce rezygnować z przejrzystego rozkładu folderów z wielu powodów, takich jak backupy, korzystanie z informacji przez programy nie wykorzystujące tagów itp. Oczywiście LR nie zmusza do rezygnacji z katalogów, mówię ogólnie.

                      Brakuje też software-u, który pozwalałby tagować wszystko, nie tylko zdjęcia, czy muzykę, ale dokumenty, katalogi, dosłownie wszystko, nawet pliki systemowe. Gdyby wszystko było dostępne z centralnego miejsca i obsługiwało wyszukiwanie wewnątrz dokumentów tekstowych (bez ich otwierania), to by było coś. Najlepiej, żeby to była część systemu operacyjnego, albo program, który się z nim integruje.

                      Osobna kwestia to baza danych, która trzyma te informacje, jej niezawodność i elastyczność. Nie ulega wątpliwości, że katalog Lr ma swoje minusy. No i kwestia prywatności.

                      Ale tagowanie to niewątpliwie przyszłość.

                      Komentarz

                      • akustyk
                        gajowy
                        • 2004
                        • 12158

                        #12
                        Zamieszczone przez sid
                        (...)
                        Ale tagowanie to niewątpliwie przyszłość.
                        Mysle, ze tagowanie bedzie faktem zastanym za jakies moze 5 lat, a moze i pozniej. Bo o ile to w tej chwili jest dla mnie czy dla ciebie oczywiste, o tyle przestawienie zwyklych uzytkownikow na myslenie juz nie w kategoriach jednowymiarowej struktury a w kategoriach danych jako po prostu elementow pewnej bazy danych - to wymaga czasu, bo hierarchia drzewiasta jest silnie zakorzeniona.

                        Poki co jestesmy w fazie przejsciowej. W LR podoba mi sie to, ze Adobe mysli bardzo naprzod i ten program juz teraz pozwala bardzo wygodnie poruszac sie w kolekcji i przyzwyczajac sie do prawidlowego myslenia o swoich zdjeciach jako bazie danych, nie jako zestawie jakichs tam folderow Chociaz sa jeszcze relikty myslenia hierarchicznego (panel Folder to ewidentny przyklad - tam po prostu powinien byc dowolny filtr), co pewnie Adobe pozostawil ze wzgledow spojnosci z wczesniejszymi wersjami aplikacji

                        Problemem jest to, ze systemy operacyjne jeszcze do tego nie dorosly (Windows 7 cos niby juz tam ma w indeksowaniu, ale to jeszcze nie do konca to), podobnie jak narzedzia do nich.

                        Drugim problemem, ale to dotyczy tylko Lightrooma, jest to co zauwazyles - owszem, jest baza danych, ale diabli wiedza w jakim formacie i nie zapewniajaca uzytkownikowi swobodnego dostepu. Wiec ogrom pracy wlozony w tagowanie jest potencjalnie tylko w obrebie aplikacji Adobe.

                        Chociaz pewna droga ratunku jest tu fakt, ze keywordy sa tez zapisywane w sidecarach (XMP) i to w razie czego mozna sobie parserem XML-a przeleciec i wygenerowac samodzielnie baze danych...
                        www albo tez flickr

                        Komentarz

                        • Art Mag
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 261

                          #13
                          Od kilku lat porządkuję zdjęcia wg szablonu : rok miesiąc data - opis. Ma to wiele zalet. Zdjęcia układają się w katalogach chronologicznie, łatwo odszukać folder ze zdjęciami pamiętając mniej więcej okres w jakim było robione zdjęcie i spoglądając na opis folderu. Szuka się naprawdę szybko. Wygodne jest to również dlatego, że gdy mamy sporo nieuporządkowanych zdjęć, można to robić na raty i po jakimś czasie wszystkie ładnie nam się ustawią wg dat.

                          Niestety, o ile podczas importu można w LR nadać nazwę folderom w zależności od daty, to nie można dodać do nazwy takiego folderu opisu. No i jeszcze jedno, zdjęcia z wyjazdu 3 dniowego ustawiają się w 3 katalogach wg daty, choć dotyczą przeważnie tego samego i powinny się znaleźć w jednym, z data rozpoczęcia wycieczki. Dodanie opisu katalogu w LR możemy zrobić dopiero ręcznie w module library.

                          Ok., można mieć wszystkie zdjęcia w nic nie mówiących folderach z datami, tagować systematycznie i wyszukiwać wg. tych tagów. Ale życie pokazuje, że tagować się nie chce, albo nie ma czasu, wyszukiwanie w przypadku słabego tagowania działa bardzo słabo, żeby nie powiedzieć wyszukuje wszystko i nic. I to chyba prawdziwy powód niechęci do tego systemu porządkowania zdjęć.

                          Można próbować, z życia zrobić na wzór komputerów bazę danych, ale póki co kulturowo jesteśmy przyzwyczajeni ustawiać wydarzenia na linii czasu i nazywać je w prosty sposób – „wycieczka w Tatry, spotkanie u rodziców, urodziny córki, ...”.

                          I w końcu najważniejsze : "W życiu trzeba myśleć, a nie sprzątać" (cyt. Zygmunt Kałużyński).
                          ArtMag

                          Komentarz

                          • akustyk
                            gajowy
                            • 2004
                            • 12158

                            #14
                            Zamieszczone przez Art Mag
                            Można próbować, z życia zrobić na wzór komputerów bazę danych, ale póki co kulturowo jesteśmy przyzwyczajeni ustawiać wydarzenia na linii czasu i nazywać je w prosty sposób – „wycieczka w Tatry, spotkanie u rodziców, urodziny córki, ...”.

                            I w końcu najważniejsze : "W życiu trzeba myśleć, a nie sprzątać" (cyt. Zygmunt Kałużyński).
                            dokladnie dlatego sie jednak, koniec koncow, zacznie tagowac. takich katalogow "YY-MM-DD nazwa wycieczki" to ja mam w jednym roczniku po 100. a rocznikow w sumie 7. i o ile zgadzam sie, ze system "organizacji", a raczej przechowywania danych przez podzial na poszczegolne plenery moze byc OK (chociaz - jak pokazalem wyzej, mozna taki sam podzial zrobic w Lightroomie niezaleznie zupelnie od struktury folderow na dysku), o tyle kiedy tych plenerow jest zbyt duzo, to tego sie nie da rady ogarnac. ja kompletnie nie pamietam kiedy i gdzie robilem zdjecia zimowe np. w 2006 roku. moge przegladac po kolei kazdy kolejny folder i sprawdzac. ale to zzera czas. a jak sobie klepne tag "zima" to mam te wyniki z palca. a ze tych plenerow jest za duzo, a coraz czesciej trzeba cos w nich znajdowac, to po prostu nie da sie inaczej jak wlasnie otagowac.


                            jest pewna bariera, po ktorej przekracza sie zdolnosc zapamietania co i kiedy sie fotografowalo. i lepiej zaczac tagowanie zanim sie do tej bariery dotrze to tak jak z backupowaniem - ludzie dziela sie na tych ktorzy robia backupy i tych, ktorzy jeszcze tego nie robia
                            www albo tez flickr

                            Komentarz

                            • wagteil
                              Bywalec
                              • 2010
                              • 242

                              #15
                              Panowie, to od czego zaczac chcac zrobic porzadek ze zdjeciami uzywajac LR ? Jak to ugryzc? Czy dyski z ktorych powstanie baza danych musza byc ciagle podlaczone do kompa?
                              8 pkt Regulaminu forum

                              Komentarz

                              Pracuję...