X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • adwent
    Coś już napisał
    • 2005
    • 60

    #61
    napisał akustyk :a doczytales kiedys np. w podreczniku do fotografii, ze oko ludzkie nie widzi swiata takim jaki jest i daje sie zmylic?

    Zajmuje się tym psychologia spostrzegania, nawet jest taki jej dział - psychologia postaci. Jednak akustyk tylko częściowo ma tu rację ;-) co do niektórych kształtów czy wzorów- faktycznie ludzkie oko ( a właściwie to mózg - bo ludzkie oko widzi rzeczy właśnie takimi, jakie są) nie postrzega ich adekwatnie - ma to związek z wrodzoną ( wymyślono różne sprytne badania i poddano nim niemowlaki - też widziały nieadekwatnie) - jak sądzi większość psychologów -dyspozycją do przekłamywania określonych układów linii czy punktów- ujęto to w kilka praw. Jednak większość naszych "zniekształceń" w odbiorze rzeczywistości bierze się dopiero z naszego doświedczenia i podświadomego włączania wiedzy o rzeczywistości w trakcie procesu spostrzegania. Czyli - jakbyśmy skądś wytrzasnęli dzikusa , który nigdy nie widział czystej bieli ( nie stosuje wiziru), ani nie miał kontaktu z żarówką energooszczędną Philipsa i pokazalibyśmy mu białą kartkę papieru raz w oświetleniu 5500K a raz oświetloną żaróweczką - to on upierałbysię że w drugim przypadku widzi żółtą kartkę a nie białą.
    a zresztą, czy świat jest jaki jest ? Jak twierdzą niektórzy i tak nic nie istnieje realnie...
    EOS 50 E +Grip, EOS 350d+BG-E3, EFS 18-55, EF 50 f/1.8 II , EF 75-300 f/4-5.6 USM IS , Flektogon 20 f/2.8, 550 EX, CF 1GB,
    Apacer cd 211, Kiev 88 TTL z obiektywami, Lowepro 400 AW, Photo Trekker Classic, Manfrotto 455 B, 479-4B

    Komentarz

    • akustyk
      gajowy
      • 2004
      • 12158

      #62
      Zamieszczone przez adwent

      Czyli - jakbyśmy skądś wytrzasnęli dzikusa , który nigdy nie widział czystej bieli ( nie stosuje wiziru), ani nie miał kontaktu z żarówką energooszczędną Philipsa i pokazalibyśmy mu białą kartkę papieru raz w oświetleniu 5500K a raz oświetloną żaróweczką - to on upierałbysię że w drugim przypadku widzi żółtą kartkę a nie białą.
      to akurat mysle mozna wytlumaczyc latwo. uklad, ze tak powiem "balansu bieli" mozgu to cos co sie uczy przez cale zycie adaptowac do napotykanych sytuacji. glowka naszego malego Bambo, nie majacego nigdy do czynienia z zarowka, o wyjatkowo nietypowym i niespotykanym w przyrodzie spektrum (nawet dla "wiedzacych" o tym aparatow cyfrowych tak silna korekta jest problemem) nie bedzie w stanie zakumac jaka korekte trzeba zrobic i przyzwyczajona do znanych sobie wzorcow, bedzie caly czas widziec swiatlo zarowe jako zbyt zolte.

      na podobnej zasadzie zwierzeta wodne postrzegaja lad jako miejsce "zolte". bo sa nauczone srodowiska "niebieskiego", na ktora to barwe podstawowa ich oczy maja duzo wieksza selektywnosc, niz ludzie wywodzacy sie z lasu, w ktorym istotne bylo rozrozniania trawy (zielony) i dostrzeganie grzybkow ("czerwony" - ale bez skojarzen! )
      www albo tez flickr

      Komentarz

      • Tomasz Golinski
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 8623

        #63
        Zamieszczone przez akustyk
        glowka naszego malego Bambo, nie majacego nigdy do czynienia z zarowka, o wyjatkowo nietypowym i niespotykanym w przyrodzie spektrum [...]
        Bez przesady, nietypowe to mogą być świetlówki czy lampy błyskowe, ale żarówka to zwykłe ciało doskonale czarne: gwiazdy, lawa, meteoryty świecą właśnie takim światłem. Nie żeby to było częste zjawisko w przyrodzie, ale zdecydowanie występujące. (wiem, czepiam się)
        30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
        Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



        Komentarz

        • akustyk
          gajowy
          • 2004
          • 12158

          #64
          Zamieszczone przez Tomasz Golinski
          Bez przesady, nietypowe to mogą być świetlówki czy lampy błyskowe, ale żarówka to zwykłe ciało doskonale czarne: gwiazdy, lawa, meteoryty świecą właśnie takim światłem. Nie żeby to było częste zjawisko w przyrodzie, ale zdecydowanie występujące. (wiem, czepiam się)
          i wy sie potem dziwicie, ze Was reszta swiatka naukowego uwaza za... specyficznych?

          kolor barwny zarowki w przyrodzie sie generalnie nie pojawia czesto. nie na tyle, by maly Bambo mial szanse sie go nauczyc - bo nawet w czarnej Afryce meteoryty nie spadaja zbyt czesto a gwiazdy to jednak nie ten kaliber, zeby oko przyzwyczaic...

          a poniekad, gwiazdy to chyba niekoniecznie tym samym swiatlem. jesli same emituja (dobra, przyznam sie - nie mam pojecia czy emituja . z mojego punktu widzenia to: "zalozmy dla dowodu nie wprost, ze emituja"), to nie musi to byc ta sama temperatura barwowa 3200K, ze spektrum zupelnie pomine milczeniem. a jak odbijaja swiatlo, to niekoniecznie 4000K jak w przypadku ksiezyca...


          ech... no to sobie poteoretyzowalem jak teoretyk gawryl wpadnie to juz bedzie zupelny (pseudo)naukowy balagan na kolkach
          www albo tez flickr

          Komentarz

          • Tomasz Golinski
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 8623

            #65
            Gawryl teoretyk? on jest doswiadczalnik komputerowy

            Gwiazdy zdecydowanie emitują i kazda ma swoja temperature (nie barwowa, ale zwykla, ten przymiotnik jest zbedny w tym kontekscie. Spektrum wszystkie maja tego samego typu jak zarowka, czyli Planckowskie tylko przesuniete (pomijam linie absorbcyjne).

            Ok, tak tylko z nudow pisze. Wiecej nie bede (sam w to nie wierze )
            30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
            Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



            Komentarz

            • akustyk
              gajowy
              • 2004
              • 12158

              #66
              Zamieszczone przez Tomasz Golinski
              Gwiazdy zdecydowanie emitują i kazda ma swoja temperature (nie barwowa, ale zwykla, ten przymiotnik jest zbedny w tym kontekscie. Spektrum wszystkie maja tego samego typu jak zarowka, czyli Planckowskie tylko przesuniete (pomijam linie absorbcyjne).

              Ok, tak tylko z nudow pisze. Wiecej nie bede (sam w to nie wierze )
              nie, nie, spoko... nie krepuj sie Albercik! :cool:

              ja robie w tym momencie studenta (wzgl. owczarka niemieckiego): bardzo madrze patrze ale i tak ni ... nie rozumiem

              no dobra, jakies tam podstawy jarze wyklady z fizyki co prawda przespalem, albo czytalem ksiazki (zdaje sie ze calego Tolkiena i Sapkowskiego wlasnie wtedy przerobilem), ale z grubsza pamietam z czym to sie je 8)
              www albo tez flickr

              Komentarz

              • adwent
                Coś już napisał
                • 2005
                • 60

                #67
                akustyk powiedział:
                to akurat mysle mozna wytlumaczyc latwo. uklad, ze tak powiem "balansu bieli" mozgu to cos co sie uczy przez cale zycie adaptowac do napotykanych sytuacji.
                dokładniej- pewna na 100% wiedza psychologiczna poparta badaniami- to jest tak, że przez kontakt w trakcie życia z białymi przedmiotami np. papier, framugi okienne , ściany w szpitalu itd. człowiek uczy się, że one "są" białe i nawet jeśli są oświetlone światłem z silną żółtą dominantą to "my wiemy" i "widzimy" te przedmioty jako białe (nawet jeśli te ściany są pomalowane farbą białą z leciutkim odcieniem żółtym to w pierwszej chwili "widzimy" ją jako białą, następnie potrzebujemy chwilki by stwierdzić że coś tu nie gra, że to nie tylko kwestia oświetlenia ale i farby którą pomalowana jest ściana- tak wyglądają etapy postrzegania tej ściany, a zachodzą one podświadomie)- i jeśli ktoś nas o to zapyta to odpowiemy bez zastanowienia, że ta ściana jest biała, ta kartka papieru jest biała - mimo że będzie oświetlona żółtym światłem i mimo, że aparat foto zarejestruje ścianę jako żółtą i mimo, że Bambo również powiedziałby , że ściana jest żółta ( Bambo nie miał w życiu kontaktu z białymi ścianami i on nie wie że ściany "są" białe- on w trakcie swojego procesu postrzegania nie włącza wiedzy i doświadczenia lecz widzi jakby na bierząco - tak jak aparat). Nasz mózg nie uczy się tak na prawdę balansu bieli przez całe życie , lecz uczy się barw konkretnych przedmiotów i zapamiętuje je jako względnie niezmienne nie zwracając uwagi na oświetlenie. Jeślibyśmy wprowadzili Bambo jeszcze raz do tego samego pokoju z tą samą białą ścianą - tym razem oświetloną światłem z chłodną niebieską dominantą , to Bambo się zdziwi i stwierdzi, że to jakieś czary bo teraz ta sama ściana jest niebieska.
                ale chyba za bardzo się rozteoretyzowałem - to w końcu dla samej fotografii i tak nie ma znaczenia czemu coś widzimy jak widzimy- a Bambo też EOSa nie kupuje.
                EOS 50 E +Grip, EOS 350d+BG-E3, EFS 18-55, EF 50 f/1.8 II , EF 75-300 f/4-5.6 USM IS , Flektogon 20 f/2.8, 550 EX, CF 1GB,
                Apacer cd 211, Kiev 88 TTL z obiektywami, Lowepro 400 AW, Photo Trekker Classic, Manfrotto 455 B, 479-4B

                Komentarz

                • Tomasz Golinski
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 8623

                  #68
                  Panowie są rasistami
                  30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                  Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                  Komentarz

                  • akustyk
                    gajowy
                    • 2004
                    • 12158

                    #69
                    Zamieszczone przez adwent
                    dokładniej- pewna na 100% wiedza psychologiczna poparta badaniami- to jest tak, że przez kontakt w trakcie życia z białymi przedmiotami np. papier, framugi okienne , ściany w szpitalu itd. człowiek uczy się, że one "są" białe i nawet jeśli są oświetlone światłem z silną żółtą dominantą to "my wiemy" i "widzimy" te przedmioty jako białe
                    a to przepraszam... bylem przekonany, ze to mozg sobie tlumaczy skladowe barwowe...

                    a Bambo i tak rulez!
                    www albo tez flickr

                    Komentarz

                    • adwent
                      Coś już napisał
                      • 2005
                      • 60

                      #70
                      akustyk powiedział:
                      a to przepraszam... bylem przekonany, ze to mozg sobie tlumaczy skladowe barwowe...
                      jedno nie przeczy drugiemu. dlatego też napisałem: "my wiemy" , my "widzimy" w cudzysłowie. Chciałem tylko przez to powiedzieć, że proces spostrzegania jest często przeciwstawiany w polskiej (i nie tylko) psychologii procesowi percepcji bodźców - tym różni się od tego ostatniego, że jego wynik jest sumą prostej percepcji pojedynczych bodźców oraz naszego doświadczenia (zdobywanego w sposób świadomy w trakcie życia , natomiast w sposób podświadomy włączanego w wynik tego procesu spostrzegania)
                      ale to już rozważania niefotograficzne
                      EOS 50 E +Grip, EOS 350d+BG-E3, EFS 18-55, EF 50 f/1.8 II , EF 75-300 f/4-5.6 USM IS , Flektogon 20 f/2.8, 550 EX, CF 1GB,
                      Apacer cd 211, Kiev 88 TTL z obiektywami, Lowepro 400 AW, Photo Trekker Classic, Manfrotto 455 B, 479-4B

                      Komentarz

                      • adwent
                        Coś już napisał
                        • 2005
                        • 60

                        #71
                        Tomasz Goliński powiedział:
                        Panowie są rasistami
                        nie możemy być rasistami. jako fotografujący musimy mieć choć małą żyłkę artystyczną ;-) . a wrażliwość wyklucza rasizm.
                        Bambo rulez :-D
                        EOS 50 E +Grip, EOS 350d+BG-E3, EFS 18-55, EF 50 f/1.8 II , EF 75-300 f/4-5.6 USM IS , Flektogon 20 f/2.8, 550 EX, CF 1GB,
                        Apacer cd 211, Kiev 88 TTL z obiektywami, Lowepro 400 AW, Photo Trekker Classic, Manfrotto 455 B, 479-4B

                        Komentarz

                        • Venio
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1084

                          #72
                          kiedyś na stronie Dragana było małe wyjaśnienie jak Andrzej obrabia zdjęcia na przykladzie tej foty http://andrzejdragan.com/foto/foto26.jpg Krok po kroku był pokazany postep w obrabianiu tego zdjecia. I powiem ze bylem w szoku. Nie przypuszczalem ze on tyle zmienia w swoich fotografiach. Czlowiek na tym zdjeciu byl kompletnie nie podobny do tego w orginalnej, nieobrobionej wersji zdjecia. Czlowiek na tej fotografi byl na tle jakies sciany moze bloku albo cos i mniej wiecej w polowie zdjecia konczyla sie ta sciana i bylo wiadac jakis plac zabaw albo cos. W orginale ten czlowiek mial kompletnie inne oczy, skore... no wszystko. Tak ja to zapamiętałem, bylo to bardzo dawno na poczatku wystawiania zdjec przez tego autora na plfoto.
                          Nie jestem pewien czy ktos tutaj moze juz o tym napisal ale z tego co przegladalem watek to chyba nie. Ale troche nie wierze ze ja jako jedyny to widzialem. Juz od dosc dlugiego czasu nie ma tego opisu jego pracy na komputerze na jego stronie. Moze pomyslał ze moze na tym zarobić
                          Pozdrawiam

                          BTW. Uwazam ze kazdy fotograf ma swoja granice ktora mowi mu ile moze zmienic w PSie. Co moze poprawic i co zmienic (lub nie).
                          Ostatnio edytowany przez Venio; 1647.

                          Komentarz

                          Pracuję...