X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • macgaw
    Bywalec
    • 2008
    • 115

    #1

    pierwsze studio - zakupy

    witam.
    chcialbym prosic o wskazowki. kiedys probowalem juz ze studiem ale w domowych warunkach i cos tam wychodzilo w swietle blyskowym
    obecnie mam juz lokal ok 40 m kw.
    posiadam stara lampe quantuum r+300, jest to lampa blyskowa oraz dlugi kabel - ale mysle ze nie bede tego uzywac

    poniewaz ma to byc fotografia dziecieca i bobasow chcialbym uzyskac pomoc w doborze wyposazenia takiego studia. teł jest sporo w internecie wiec sobie poradze, bardziej chodzi mi o pomoc przy lapmach.
    mysle ze w gre wchodzi swiatlo ciagle i pytanie na co zwrocic uwage przy zakupie, nie wiem jeszcze ile to bedzie kosztowac i nie mam zalozonego budzetu, napewno nie ma to byc cena 5 tys.
    od czego byscie zaczeli budujac swoje studio?
    6D, Sigma 24 mm f/1.4 Art, Canon 100 mm f/2.8 IS USML, Canon 70-200 f/2.8 IS II
  • r_m
    Pełne uzależnienie
    • 2009
    • 2418

    #2
    Odp: pierwsze studio - zakupy

    Od wyszukania jakiegoś dobrego kursu fotografii studyjnej. Później nie będziesz miał wątpliwości, co jest Ci potrzebne. I wbrew pozorom to może być najtańsza propozycja (po podsumowaniu niepotrzebnie zakupionego, nietrafionego sprzętu, i kosztów straconego czasu na próby wyciągnięcia dobrych efektów).

    Określ sobie wymagane parametry zdjęć (ISO, czas, przysłona, uwzględnij ogniskową), to da Ci orientację ile światła potrzebujesz. Na tej podstawie będziesz mógł przyjrzeć się lampom światła ciągłego (prawdopodobnie masz na myśli lampy LED, coś w rodzaju świecących paneli albo lamp z mocowaniem Bowens?), ale już możesz skreślić energooszczędne świetlówki "prawie profesjonalne" (tania chińszczyzna), bo takie lampy nie mają żadnej regulacji, a wierność odtwarzania barw też nie jest najlepsza. Co do ilości światła, zdziwiłbym się, gdyby Ci wyszło mniej niż (w przybliżeniu) "budowlany" halogen 500W - na pewno znasz takie źródło światła, i zdajesz sobie sprawę, jaki jest komfort siedzenia przed światłem o takiej jasności.

    Komentarz

    • macgaw
      Bywalec
      • 2008
      • 115

      #3
      Odp: pierwsze studio - zakupy

      dokladnie tak jak piszesz, myslalem nad tymi zarowkami spiralnymi , chcialbym oswietlic obiekt z lewej i prawej strony oraz czasami z gory. rzeczywiscie ledy bylyby lepsze jak widze, ale czym wiecej ledow tym drozej. juz prawie wybralem dwie takie lampy, ale faktycznie jeszcze poczytam troche

      walimex Daylight 1000 lampa studyjna + Octagon Softbox 60cm - lampy światła stałego - Digital24
      Kaiser Lighting Kit studiolight 1010 3165 zestaw do fotografii studyjnej - lampy światła stałego - Digital24
      6D, Sigma 24 mm f/1.4 Art, Canon 100 mm f/2.8 IS USML, Canon 70-200 f/2.8 IS II

      Komentarz

      • r_m
        Pełne uzależnienie
        • 2009
        • 2418

        #4
        Odp: pierwsze studio - zakupy

        Z jednej strony 4 "niewiadomojakie" świetlówki o mocy 50W każda, z drugiej halogen 1000W (tu już powinno być lepiej z wiernością barw), sporo tego światła.
        Wiesz o tym, że halogen 1000W "trochę" się grzeje, i zwykłe sotfboxy tego nie wytrzymają? Regulacja mocy jest, ale mogę się założyć, że jednocześnie z regulacją mocy będziesz także regulował temperaturę barwową (nie jest podana w opisie, albo nie zauważyłem), która na 90% już "na starcie" (pełna moc) będzie się różnić od światła dziennego (więc łączenie i doświetlanie odpada).
        Zrób próbę: włóż pilota 150W do swojego R+300Ws, załóż "coś dużego" (bo pewnie zależy Ci na miękkim świetle), ustaw ISO400 (masz 6d, więc i ISO800 nie powinno być problemem), i sprawdź, jakiej mocy błysku musisz użyć. Potem zaproś kogoś znajomego z dzieckiem do pomieszczenia o przeciętnej jasności (nie do całkiem wyciemnionego studia o szarych ścianach), wyłącz sygnalizacje naładowania lampy (żadnego piszczenia, żadnego wygaszania pilota po błysku) i zrób kilka zdjęć, zobaczysz, jaka jest reakcja dziecka na błysk o mocy wymaganej do poprawnego naświetlenia zdjęcia. A potem postaw w miejscu lampy pożyczony od kogoś halogen budowlany 1000W, i ustaw do przez jakiś dyfuzor (ostatecznie dobij od ściany), włącz, i obserwuj reakcją dziecka - nie jestem pewien, czy w tej drugiej sytuacji poczuje się bardziej komfortowo.

        Komentarz

        • macgaw
          Bywalec
          • 2008
          • 115

          #5
          Odp: pierwsze studio - zakupy

          dzieki za podpowiedzi. na kurs sie zapisalem, niestety zakupy musze zrobic przed kursem. wstepnie zdecydowalem sie na:
          Lampa Quadralite Video LED 600 x2
          Blenda 5in1 Quadralite 120x180cm
          Statyw studyjny Quadralite AIR260
          Quadralite Softbox 60x60cm
          Quantuum Wrota + plaster miodu + filtry kolorowe
          Quadralite Softbox DeepOcta 120cm
          plus wyzwalacz Yongnuo YN-622C II/Canon - tylko musze sie zapytac czy bedzie wspolpracowac z moja lampa blyskowa
          6D, Sigma 24 mm f/1.4 Art, Canon 100 mm f/2.8 IS USML, Canon 70-200 f/2.8 IS II

          Komentarz

          • Kamil G
            • 2017
            • 7

            #6
            Odp: pierwsze studio - zakupy

            Jako że to mój pierwszy post, chciałbym się przywitać - cześć wszystkim.
            Żeby nie powielać wątków pozwolę sobie przyłączyć się do tego - mam nadzieję, że autor nie będzie miał nic przeciwko.

            Mam 80D, główny obiektyw to Tamron 28-75 2.8, chciałbym się wyposażyć w lampę studyjną (póki co jedną, ale docelowo dwie ). W planach mam portrety, fotografowanie dzieci, może też fotografia produktowa. Co do pomieszczenia jakim dysponuję, to nie mam żadnego wydzielonego konkretnie pod studio (póki co) - raczej tak "adaptacyjnie", może być korytarz, salon, większy pokój lub mniejszy.

            Byłem już prawie zdecydowany na Quadralite DP-300 i softbox okta, ale trochę poczytałem i okazało się, że przydatna jest regulacja mocy błysku większa niż 1/32. Komuś z podobnymi rozterkami, na innym forum zaproponowano Jinbei MSN III 400 - tutaj regulacja aż 1/256, co pewnie jest bardzo przydatne.
            Tylko cena za samą lampę jest taka, jak za cały zestaw z Quadralite. I tutaj chciałbym prosić o pomoc - czy warto dopłacać do Jinbei? Czy może polecicie mi coś zupełnie innego? Wolę wydać pieniądze raz a dobrze.

            Pozdrawiam.
            Ostatnio edytowany przez Kamil G; 58425.

            Komentarz

            • fret
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 1503

              #7
              Odp: pierwsze studio - zakupy

              Raz, a dobrze się nie da. To zależy od preferencji (potrzeb), a tych nie określisz bez minimum doświadczenia. YN ma tę zaletę, że zawsze się przyda, nawet w wypasionym studio. Np. jako kontra, czy doświetlenie tła. W sumie jest to temat na długie elaborat, a nie na forumowy wpis, ale nie atakuj studia na ślepo. Fotografia studyjna, to nie lampy studyjne, tylko sztuka panowania nad światłem, a tego można się nauczyć taniej. Nie trzeba kupować lampy studyjnej.

              Komentarz

              • Kamil G
                • 2017
                • 7

                #8
                Odp: pierwsze studio - zakupy

                Zamieszczone przez fret
                Raz, a dobrze się nie da. To zależy od preferencji (potrzeb), a tych nie określisz bez minimum doświadczenia. YN ma tę zaletę, że zawsze się przyda, nawet w wypasionym studio. Np. jako kontra, czy doświetlenie tła. W sumie jest to temat na długie elaborat, a nie na forumowy wpis, ale nie atakuj studia na ślepo. Fotografia studyjna, to nie lampy studyjne, tylko sztuka panowania nad światłem, a tego można się nauczyć taniej. Nie trzeba kupować lampy studyjnej.
                Dziękuję za odpowiedź. Fotografuję amatorsko od równo 10 lat - pod koniec grudnia 2007 odebrałem z poczty paczkę z 400D. Więc to nie do końca tak, że zaczynam zupełnie od zera.
                Dotychczas studio było poza moimi zainteresowaniami, teraz chciałbym się w tym podszkolić, rozwinąć warsztat. Przestać być uzależnionym od światła dziennego, albo od tzw "rzeźby w gównie" - odbijając błysk wbudowanej lampy kartką w stronę blendy, żeby równomiernie pokryć kadr.
                Wiem, że nie ma idealnego rozwiązania raz na całe życie i nie szukam takiego. Dopiero z tym zaczynam i pytam, bo nie chcę wydać pieniędzy na bubla, który okaże się bezużyteczny.

                Pozdrawiam.

                Komentarz

                • r_m
                  Pełne uzależnienie
                  • 2009
                  • 2418

                  #9
                  Odp: pierwsze studio - zakupy

                  Zamieszczone przez fret
                  Fotografia studyjna, to nie lampy studyjne, tylko sztuka panowania nad światłem, a tego można się nauczyć taniej. Nie trzeba kupować lampy studyjnej.
                  Używana YN685, około 300-350zł.
                  Nowa YN560IV chyba ok. 250zł.
                  Żeby założyć jakikolwiek modyfikator, trzeba dokupić uchwyt.
                  Używana studyjna 200-300Ws (z czystym palnikiem) z regulacją do 1/32 - 250-350zł, i zakłada się "wszystko" z mocowaniem Bowens (ale nie da się po prostu wrzucić do torby i iść w plener).

                  Komentarz

                  • Kamil G
                    • 2017
                    • 7

                    #10
                    Odp: pierwsze studio - zakupy

                    Czyli nie ma dla mnie rozwiązania?
                    Nie wiem jak mam to rozumieć.

                    Komentarz

                    • fret
                      Pełne uzależnienie
                      • 2007
                      • 1503

                      #11
                      Odp: pierwsze studio - zakupy

                      Wręcz przeciwnie, jest mnóstwo rozwiązań. Nie ma jednego "raz, a dobrze"

                      Można zacząć od tego, że jeśli chcesz kupić dwie lampy i ma być dobrze, to kupować trzeba raz, czyli dwie identyczne lampy i dwa identyczne modyfikatory jednocześnie. Kupowanie na raty może sprawić, że będą widoczne różnice w temperaturze barwowej, co przy symetrycznym oświetleniu nie jest fajne. Z lampami nie mam przykrych doświadczeń w tym temacie. Kupiłem dwie z jednego miotu (Jinbei MSN 500II) i jest ok. Mam tez parę softboxów z jednego miotu i jest ok, lecz mam też inne modyfikatory i jeden wyróżnia się w porównaniu z innymi wyraźnie niebieskim światłem. Oczywiście możesz kupować sprzęt na raty i będzie ok, ale im bardziej na raty, tym ryzyko większe.
                      Z kolei jeśli nie na raty, to wolałbym kupować wiedząc czego chcę, a nie na podstawie tego, co chcą inni. Już w samym portrecie jest sporo możliwości konfiguracji sprzętu i każda rada będzie bardzo subiektywna, oparta na doświadczeniach i potrzebach radzącego, a nie twoich.

                      Ja akurat mam dwie lampki studyjne i kilka systemowych, przeszedłem drogę od jednego YN 460II, więc można powiedzieć, że jakieś doświadczenie w domowej fotografii studyjnej i porównaniu lampek systemowych ze studyjnymi mam. Oczywiście jest to doświadczenie bardzo subiektywne

                      To nie jest tak, że jedne lampy są gorsze, a drugie lepsze. Jedne i drugie mają swoje wady i zalety.
                      Ostatnio edytowany przez fret; 10441.

                      Komentarz

                      • Kamil G
                        • 2017
                        • 7

                        #12
                        Odp: pierwsze studio - zakupy

                        Dziękuję za odpowiedź. Co do kupowania sprzętu na raty, to nie będzie to duży odstęp czasu, maksymalnie kilka miesięcy.
                        Co do statywu i softboxa - jakieś rady czego się wystrzegać i na co zwrócić uwagę?

                        Komentarz

                        • r_m
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 2418

                          #13
                          Odp: pierwsze studio - zakupy

                          Statyw: takie "z tłumieniem powietrznym" potrafią oszczędzić palce, jeśli zapomnisz złapać kolumnę statywu po odblokowaniu zacisku (choć najdalej po drugim "zapomnieniu" już nigdy nie zapomnisz ). Inna możliwość to statyw-boom, ale taki, który spokojnie utrzyma lampę z modyfikatorem. Niekoniecznie musi być wielki, ciężki i na kółkach, ale czasem przydaje się możliwość dowolnego ustawienia lampy, zarówno z góry, jak i od dołu.
                          Jeśli sprzęt będziesz rozkładał na zdjęcia, i chował do szafy po zdjęciach, przeglądnij softboxy "szybki montaż".

                          Komentarz

                          • Kamil G
                            • 2017
                            • 7

                            #14
                            Odp: pierwsze studio - zakupy

                            Dzięki, zaraz przejrzę co i jak

                            Komentarz

                            • fret
                              Pełne uzależnienie
                              • 2007
                              • 1503

                              #15
                              Odp: pierwsze studio - zakupy

                              To ja dalej będę pisał swoje . Boom, czyli żuraw, to dobry przykład. Do lampy studyjnej jednak musi być solidny z przeciwwagą jeśli chcesz uniknąć katastrofy budowlanej, a z drugiej strony, takim solidnym meblem łatwo jest trochę w mieszkaniu narozrabiać. Jest jeszcze trzecia strona tego medalu Jak raz błyśniesz z góry, to się w takim błyskaniu prawdopodobnie zakochasz Jak to pogodzić? Ja pogodziłem w ten sposób, że w warunkach domowych błyskam z góry dużo lżejszą lampką systemową, a mój żuraw, to środkowa kolumna z małego stojaka przymocowana poprzecznie do większego stojaka uchwytem typu "crab clamp" (gugiel wszystko wyjaśni). Ok, wygląda to mniej profesjonalnie, ale działa i na zdjęciach tego braku profesjonalizmu na szczęście już nie widać

                              Inny modyfikator w którym można się zakochać, to okta 150. Pewnie w większej można się zakochać jeszcze bardziej, ale w mieszkaniu większej sobie nie wyobrażam. To jest ten typ oświetlenia, który wybacza najwięcej. Fotografowi i modelce. W zasadzie nie da się takich zdjęć spie... Klasyczna, czy parasolkowa, to już rzecz gustu. Parasolkowa łatwiej się rozkłada, klasyczna jest wygodniejsza w przechowywaniu i transporcie. No i klasyczna jest pancerna, tam nie ma co się popsuć. Rozkładanie można opanować na tyle, że nie jest to problemem. No i tu już nie ma zmiłuj, musi być lampa studyjna.


                              Jeśli chcesz błyskać na dwie studyjne lampy, to koniecznie dwa softboxy prostokątne, najlepiej z gridem. W małych pomieszczeniach grid bardzo się przydaje.

                              Do tego jakaś duża biała parasolka. Ja lubię 150. Z dużego modyfikatora zawsze zrobisz mniejszy, a mniejszego nie powiększysz.

                              Koniecznie blendy. Ze dwie. Jedna do odbijania światła, druga jako tło. Na tło świetnie się nadaje 150x200. Do odbijania najbardziej polubiłem 90x120, ale to rzecz gustu.

                              Stojaki pod główne oświetlenie w sumie dowolne, byle nie te najniższe 230cm. 230 może być pod lampki systemowe bez większych modyfikatorów, ale nawet wtedy bywa czasem za nisko. Zaletą jest to, że zajmują mało miejsca. Fajnie jest mieć ze dwa takie małe, ale nie jako główne.
                              Ostatnio edytowany przez fret; 10441.

                              Komentarz

                              Pracuję...