X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mjastrzebski
    Początki nałogu
    • 2005
    • 450

    #31
    Zamieszczone przez mrSaint
    Szukam osoby, ktora zajmuje sie fotografia podwodna. Poradzic mi co jest istotne na poczatek, na co zwrocic uwage, jaki sprzet jest wymagany
    Nie zajmuje sie fotografia podwodna, bo jestem za cienki w uszach jeszcze. Mam na koncie jakies 25 nurkow. W czasie szkolenia, mialem jedno nurkowanie z cwiczeniami z fotografi podwodnej. I powiem jedno: naucz sie nurkowac najpierw. Opanuj plywalnosc w stopniu DOBRYM. Bez tego ani rusz. W polskich zamulonych wodach brak plywalnosci spowoduje wokol Ciebie chmure mulu i zerowa widocznosc jak tylko dotniesz dna, lub machniesz pletwa nie tak jak trzeba. W wodach cieplych (rafy koralowe np), jak machniesz pletwa i polamiesz jakies korale, to Cie wiecej do wody nie wpuszcza i jeszcze zaplacic za szkody kaza.
    Jak bedziesz potrafil zawisnac 20cm nad celem fotograficznym na minute, nie ruszajac sie kompletnie, nie podpierajac, nie machajac pletwami/rekami, no moze tylko jednym palcem delikatnie sie podpierajac, to wtedy sie zainteresuj fotografia podwodna. A obawiam sie ze to trzeba spoooro pocwiczyc.

    Jestem poczatkujacym nurkiem, ale wiem, ze doskonala plywalnosc to nie taka prosta rzecz. Poczatkujacego nurka wystarczy pod woda "zapytac" o cisnienie w butli, zeby ten sie nagle znalazl 2 metry wyzej lub grzmotna w dno :-))) Doloz takiemu aparat do obslugi i bedzie tragedia do kwadratu ;-)))
    Czyli plywalnosc, plywalnosc i jeszcze raz plywalnosc. Potem fotografia. IMHO.



    Zamieszczone przez mrSaint
    Zaczalem kurs pletwonurka, szukam porady jaki osprzet dokupic do mojego body
    Gratulacje i wspolczuje jednoczesnie. To wciagajace i niezbyt kurka tanie hobby jest.


    W samej fotografi podwodnej jest kilka problemow:
    - plywalnosc (o tym wyzej)
    - swiatlo - jest go malo raczej
    - balans bieli. Barwa czerwona intensywnie zanika wraz z glebokoscia. Bez flasha, bardzo trudno osiagnac zadowalajace efekty barwne. Wysoka czulosc dSLRow nie pomaga, bo rozjechane i nierowne kolory (brak czerwieni) niestety rozwalaja technicznie zdjecie.
    - cena obudow podwodnych do dSLR niestety nie nastrajaj optymizmem. Sa drozsze niz same body :-((((

    Marcin
    !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
    Zamieszczone przez Zielony
    Tak się zastanawiam czy tam pod wodą bezpiecznie tak wszystko dotykać?? Trza chyba wiedzieć co nie ugryzie, sparzy, czy kopnie prądem
    Generlanie to na rafie nie powinno sie niczego dotykac. A golymi rekami w szczegolnosci :-)
    Sam dostalem jakis dosyc bolesnych babli, od czego do dzis nie wiem, bo lapy trzymalem z daleka.

    Rekawiczki nie sa rozwiazaniem, bo bardzo czesto ich nie wolno uzywac na rafach, z powodu ochrony....raf. Zeby tak nikogo nie korcilo se podotykac, bo to bardzo delikatne wszystko jest i niezwykle latwo to zniszczyc.

    Marcin
    Ostatnio edytowany przez mjastrzebski; 1817. Powód: Automerged Doublepost
    Chciałbym mieć więcej czasu na fotografowanie.

    Komentarz

    • mrSaint
      Dopiero zaczyna
      • 2005
      • 48

      #32
      Zamieszczone przez mjastrzebski
      ...........
      Czyli plywalnosc, plywalnosc i jeszcze raz plywalnosc. Potem fotografia. .................
      dzieki za konkretna rade, ciut mi sie terminy pozmienialy takze zostalo mi jeszcze 8-9 miesciecy na nauke nurkowania

      bedzie dobrze

      Komentarz

      • popmart
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1721

        #33
        witam wróciem z Egiptu i mam sporo udanych fotek podwodnych ... na razie nnie mam czasu ale pokażę na pewno, niektórym z was opadną szczęki , było o wiele łatwiej niż się spodziewałem, kompakt a510, f7,1 a czasy w przedziale 1/100 1/200 światła do 5m jest wystarczająco w morzu czerwonym. jestem mega zadowolony z efektów. A i ten silikonowy futerał sprawdził się w 100% do głębokości 5m

        pozdrawiam

        Komentarz

        • popmart
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1721

          #34
          hejo !

          oto próbka :

          (niestety obróbka w formie szczątkowej bo mi się PS "wywalił" JPG "obrabiane" w DPP tylko nieco ostrości i kontrastu... ale daje pogląd jak mój zestaw podwodny się sprawdził)



          Komentarz

          • BelYaal
            Początki nałogu
            • 2007
            • 387

            #35
            Zamieszczone przez popmart
            hejo !

            oto próbka :
            A ja z tego ustrojstwa nie bylem zadowolony, bede nawet odradzal, kadrowanie przez to to mordega, fakt, ze efekty jakies to daje:




            , musialem wciaz trzymac mocno przywierajaca ta folie do ekranu, bo doslownie nic nie bylo widac, a ze nadaje sie to jedynie do snurkowania (glebiej sie balem zabrac aparat w tym, tym bardziej ze byla to malpa z roboty), a przy fali, gdy jestes blizej rafy i musisz jakos manewrowac jest to troszke utrudnione, wiec moim zdaniem lepiej dolozyc do dedykowanej obudowy niz meczyc sie z tym kondonikiem. Kiedys tez HP sprzedawala taka maupe z obudowa podwodna za 1zl, no ale to kiedys.

            Komentarz

            • Borek

              #36
              Umiecie ocenić czy te nieostrości na krawędziach (nazwijmy je lekkim winietowaniem ) to woda, obiektyw czy obudowa?

              Komentarz

              • popmart
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1721

                #37
                Zamieszczone przez Borek
                Umiecie ocenić czy te nieostrości na krawędziach (nazwijmy je lekkim winietowaniem ) to woda, obiektyw czy obudowa?
                pewnie wszystko po trochu...

                a co do digipacka (silikonowej obudowy) to jasne że nie jest to cud usprawniający fotki .... ale w/g mnie wogóle je umożliwiający i to za w miarę małą kasę .... więc jedynie w takiej kategorii jestem w stanie to rozpatrywać a nie czy kadrowanie na LCD było wygodne czy nie ...

                Komentarz

                • Zielony
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2928

                  #38
                  Mój urlopas niestety dobiegł też końca; powrót do zimnej Polszy okazał się lekkim szokiem Nie daj Boże jeszcze PiS ponownie wygra wybory
                  Fotek podwodnych nie przywiozłem; kliszak na czas nie dotarł (mea culpa) ,
                  kondona na A95 stwierdziłem nie kupować (ograniczenie 5m), a na miejscu w jednorazowe badziewie też się nie zaopatrywałem. Jakoś specjalnie nie żałuję - na fotki pod wodą przyjdzie czas. Przywiozłem za to OWD Licence wraz z moją panną, która specjalnie na ten wyjazd nauczyła się pływać normalnie , bo do tej pory nie umiała W sumie to podczas kursu za bardzo nie było czasu - raczej skupialiśmy się na chłonięciu wiedzy i ćwiczeniach. Pech chciał, że nasi instruktorzy czekali na jakiegoś nowego Olympusa (??) bo poprzedni (nie wiem jaki) miał wypadek pod wodą. Jakby nie było nurkowanie to cudowna sprawa, szkoda tylko, że w PL nie ma na to za bardzo warunków.
                  Panna stwierdziła, że póki co żaden sport nie sprawiał jej tyle frajdy.
                  Także, przyszłoroczny urlop będzie raczej planowany pod kątem nurkowania (w ciepłych wodach of kors ) i być może rozszerzeniem licencji do AOWD wraz ze specjalizacją focenia pod wodą. No i tyle offtopa ;-) Pozdrawiam!
                  sigpic


                  Komentarz

                  • vuki
                    Bywalec
                    • 2006
                    • 190

                    #39
                    a testowal ktos moze Olympusy SW - sa wodoszczelne do 5m zalezy od modelu

                    Komentarz

                    • mjastrzebski
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 450

                      #40
                      Zamieszczone przez Zielony
                      Jakby nie było nurkowanie to cudowna sprawa, szkoda tylko, że w PL nie ma na to za bardzo warunków.
                      No ja przepraszam, ale zgodzic sie nie moge. Nie ma tyle kolorow, woda pod temoklina zimna ze szkliwo na zebach peka, ale przeplyn sie kolego na tych 25-30 metrach wzdluz scianki na Hanczy, to jeszcze zmienisz zdanie
                      Albo pojdz na jakies nocne, gdzie pol metrowe i dluzsze szczupaki ganiaja sie za taka iloscia ryb, ze i w morzu czerwonym trudno uswiadczyc :P

                      Zamieszczone przez Zielony
                      Panna stwierdziła, że póki co żaden sport nie sprawiał jej tyle frajdy.
                      Także, przyszłoroczny urlop będzie raczej planowany pod kątem nurkowania (w ciepłych wodach of kors ) i być może rozszerzeniem licencji do AOWD wraz ze specjalizacją focenia pod wodą. No i tyle offtopa ;-) Pozdrawiam!
                      Zachecam do zrobienia AOWD w PL:
                      - nie bedziesz mial przerwy w nurkowaniu, nie zapomnisz polowy rzeczy ;-)
                      - zobaczysz ze w polskich jeziorach tez potrafi byc slicznie,
                      - potem w tych cieplych wodach bedziesz sie mogl skupic na nurkowaniu a nie robieniu cwiczen,
                      - z moich i nietylko moich obserwacji wynika, ze z poziomem szkolenia w bazach nad morzem czerwonym to roznie bywa :-(

                      Nie chce oceniac Twojego poziomu wyszkolenia, moze trafiles dobrze, ale tam czesto sa szkoleni ludzie, ktorzy ot troche przypadkiem, postanowili sobie rozszerzyc wyjazd do egiptu o podwodna przygode. Przypadkowi ludzie, ktorzy czesto drugi raz juz nie zanurkuja, albo zrobia to po latach. Ludzie, ktorym z zalozenia zawsze bedzie towarzyszyl dive master lub instruktor, wiec i przykladac sie nie ma po co :-( Ludzie, ktorych trzeba jak najszybciej wyszkolic, bo nastepni czekaja w kolejce.

                      Szkolenai w PL z racji zimnej wody i mniejszej przejrzystosci, sa generalnie bardziej wymagajace, ale i efekt jest lepszy :-)

                      Nurkowalem kiedys przez tydzien w morzu czerwonym w mieszanej grupie z polakami i takimi troche przypadkowymi nurkami wlasnie wyszkolonymi na miejscu. No sorki, ale poziom wyszkolenia polakow byl o niebo lepszy, takze tych, ktorzy byli swiezo po OWD.

                      A przed specjalizacja foto zrob specjalizacje doskonalej plywalnosci. Bardziej sie przyda do robienia zdjec, niz tlumaczenie w stylu PADI, co to jest przyslona, czas i lampa - bo jakichs cudow sie nie spodziewaj po tym kursie :-) Po za tym ide o zaklad, ze zdjecia umiesz robic, i to nie gorzej niz instruktor, ktory by Cie fotografi podwodnej uczyl.

                      IMHO.

                      Marcin
                      Chciałbym mieć więcej czasu na fotografowanie.

                      Komentarz

                      • Zielony
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 2928

                        #41
                        Zamieszczone przez mjastrzebski
                        No ja przepraszam, ale zgodzic sie nie moge. Nie ma tyle kolorow, woda pod temoklina zimna ze szkliwo na zebach peka, ale przeplyn sie kolego na tych 25-30 metrach wzdluz scianki na Hanczy, to jeszcze zmienisz zdanie
                        Albo pojdz na jakies nocne, gdzie pol metrowe i dluzsze szczupaki ganiaja sie za taka iloscia ryb, ze i w morzu czerwonym trudno uswiadczyc :P
                        No może trochę przesadziłem :wink:
                        Wczytuję się w www.nurkomania.pl - faktycznie jest opisanych parę polskich nurkowisk. Jeśli będzie okazja to czemu nie.

                        Zamieszczone przez mjastrzebski
                        Zachecam do zrobienia AOWD w PL:
                        - nie bedziesz mial przerwy w nurkowaniu, nie zapomnisz polowy rzeczy ;-)
                        - zobaczysz ze w polskich jeziorach tez potrafi byc slicznie,
                        - potem w tych cieplych wodach bedziesz sie mogl skupic na nurkowaniu a nie robieniu cwiczen,
                        - z moich i nie tylko moich obserwacji wynika, ze z poziomem szkolenia w bazach nad morzem czerwonym to roznie bywa :-(

                        Aa, bo chyba nie pisałem wcześniej - ja robiłem kurs na Korfu czyli Morze Jońskie.
                        W zasadzie nie miałem wyboru - taki można by rzec prezent od losu ;-)
                        Z Egiptem nie miałem póki co nic do czynienia.
                        Jestem na etapie analizowania cen kursów AOWD w PL. Być może postanowię go zrobić faktycznie w PL jeszcze przed następnym latem.
                        Poza tym, nie dysponuję w chwili obecnej nawet własnym porządnym sprzętem ABC
                        W planach oczywiście mam zakup własnego.

                        Zamieszczone przez mjastrzebski
                        Nie chce oceniac Twojego poziomu wyszkolenia, moze trafiles dobrze, ale tam czesto sa szkoleni ludzie, ktorzy ot troche przypadkiem, postanowili sobie rozszerzyc wyjazd do egiptu o podwodna przygode. Przypadkowi ludzie, ktorzy czesto drugi raz juz nie zanurkuja, albo zrobia to po latach. Ludzie, ktorym z zalozenia zawsze bedzie towarzyszyl dive master lub instruktor, wiec i przykladac sie nie ma po co :-( Ludzie, ktorych trzeba jak najszybciej wyszkolic, bo nastepni czekaja w kolejce.
                        Nie wiem czy mi wypada oceniać, ale byłem zadowolony z kursu.
                        Byliśmy grupą 4 osobową - ja, moja panna, siorka i koleżanka panny.
                        Mieliśmy dwóch instruktorów. Ja i panna zaliczyliśmy 6 nurkowań w ciągu 5 dni i tylko my podchodziliśmy do egzaminu. Ogólnie wyszło 1 nurkowanie w basenie i 5 na morzu. Koleżanka zrezygnowała z nurkowania już po pierwszym zejściu - niby bóle głowy, bla bla bla. Siorka mimo, że zaliczyła 4 zejścia pod wodę to nie podchodziła do egzaminu bo - nie chciała wykonywać ćwiczeń (strach) i pod wodą wolała być z instruktorem za rękę (strach po raz kolejny). Niby śmieszne - ale kto nie próbował niech się lepiej nie śmieje na początek. Niby też ją głowa bolała i uszy, ale teraz chyba żałuje, że nie postarała się o to - bo ostatnie nurkowanie (schodziła wtedy na 15 metrów) bardzo jej się podobało i czuła się już pewniej.
                        Co poza tym? No ćwiczyliśmy wylewanie wody z maski, zdejmowanie maski, zdejmowanie balastu, zdejmowanie jacketu, oddychanie z dodatkowego drugiego stopnia; swojego; z partnera, oddychanie na 'pół gwizdka' w razie zamarznięcia automatu itd. Doczytam jeszcze na polskich stronach jakie ćwiczenia obejmują cały kurs na OWD - wtedy się dowiem czy coś pominęliśmy.
                        Czy to w PL wygląda lepiej tego nie wiem - nie mam porównania. Na pewno można więcej zrozumieć z samej książki do OWD bo my korzystaliśmy z wersji angielskiej i wiadomo - nie wszystko w 100% było zrozumiałe. Trza było se pomagać słownikiem i dłużej kombinować. Aktualnie szukam wersji polskiej tej książki żeby to sobie jeszcze raz poczytać. Ktoś wie gdzie to można dostać poniżej 130zł?

                        Zamieszczone przez mjastrzebski
                        Nurkowalem kiedys przez tydzien w morzu czerwonym w mieszanej grupie z polakami i takimi troche przypadkowymi nurkami wlasnie wyszkolonymi na miejscu. No sorki, ale poziom wyszkolenia polakow byl o niebo lepszy, takze tych, ktorzy byli swiezo po OWD.
                        Owszem, zabierali się z nami też różni OWD/AOWD na łódź; z Australii, Szwajcarii itd.
                        Dodatkowo był jeden instruktor zawsze wtedy i oni sobie nurkowali osobno.
                        Fajnie kurde było - Colin z Australii się naopowiadał bo znurkował trochę samą Australię, Tajlandię, Fiji, Egipt, Indonezję. Z tego co opowiadał to wypas.

                        Zamieszczone przez mjastrzebski
                        A przed specjalizacja foto zrob specjalizacje doskonalej plywalnosci. Bardziej sie przyda do robienia zdjec, niz tlumaczenie w stylu PADI, co to jest przyslona, czas i lampa - bo jakichs cudow sie nie spodziewaj po tym kursie :-) Po za tym ide o zaklad, ze zdjecia umiesz robic, i to nie gorzej niz instruktor, ktory by Cie fotografi podwodnej uczyl.
                        Oczywiście masz rację. Doskonalenie pływalności przede wszystkim. Z tym foceniem też masz rację - wystarczy poczytać trochę na temat właściwości pod wodą i zamiast tego na kursie wybrać np. nurkowanie na wrakach, niż słuchać wywodzenie się na temat przysłony itd.

                        Pozdrawiam!
                        sigpic


                        Komentarz

                        • mjastrzebski
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 450

                          #42
                          Zamieszczone przez Zielony
                          W planach oczywiście mam zakup własnego.
                          To wdepnales ;-) Ta zabawa potrafi byc droga :-(
                          W kwestii zakupow polecam rozwazenie nastepujacej sekwencji:
                          - ABC
                          - komputer - dla bezpieczenstwa i ze bez tego to ciezko, oraz ze jest to element, ktorego sie nie powinno pozyczac (w sensie ze ustrojstwo liczy Ci odsycenie gazami wiele godzin po wyjsciu z wody. Uzycie komputera, ktory komus liczyl, moze sie skonczyc, hmmm, nieciekawie)
                          - pianka, bo to higiena i nie ma to jak nasikac we wlasna :P
                          - dalej juz wedlug upodoban

                          Zamieszczone przez Zielony
                          Nie wiem czy mi wypada oceniać, ale byłem zadowolony z kursu.[...]
                          W PL to wyglada generlanie tak, ze jest 4-5 zajec godzinnych na basenie, gdzie sie wszystko cwiczy, potem 4 nurkowania w jakims jeziorze. W jeziorku cwiczy sie wiekszosc rzeczy jeszcze raz plus takie, ktorych nie mozna przecwiczyc na plytkiej wodzie basenowej. (Np. awaryjne wynurzenie vel CEZA). Do tego iles tam godzin wykladow.

                          Zamieszczone przez Zielony
                          Ktoś wie gdzie to można dostać poniżej 130zł?
                          Jesli jestes z Wawy lub okolic moge pozyczyc :-)
                          Zglos sie na priv.
                          Takoz moge polecic jakichs instruktorow.

                          Zamieszczone przez Zielony
                          Owszem, zabierali się z nami też różni OWD/AOWD na łódź; z Australii, Szwajcarii itd.
                          Dodatkowo był jeden instruktor zawsze wtedy i oni sobie nurkowali osobno.
                          Fajnie kurde było - Colin z Australii się naopowiadał bo znurkował trochę samą Australię, Tajlandię, Fiji, Egipt, Indonezję. Z tego co opowiadał to wypas.
                          Jesli Ci sie to podoba, to wkrec sie w jakies lokalne srodowisko nurkowe. Dowiesz sie gdzie, kiedy, z kim, jaki sprzet etc. Beda tez jezdzic na jakies lokalne akweny. Sprzet na weekend mozna pozyczyc.

                          Marcin
                          Chciałbym mieć więcej czasu na fotografowanie.

                          Komentarz

                          • Zielony
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 2928

                            #43
                            Zamieszczone przez mjastrzebski
                            To wdepnales ;-) Ta zabawa potrafi byc droga :-(
                            Hehe, tak jakby focenie nie było :P

                            Zamieszczone przez mjastrzebski
                            W kwestii zakupow polecam rozwazenie nastepujacej sekwencji:
                            - ABC
                            - komputer - dla bezpieczenstwa i ze bez tego to ciezko, oraz ze jest to element, ktorego sie nie powinno pozyczac (w sensie ze ustrojstwo liczy Ci odsycenie gazami wiele godzin po wyjsciu z wody. Uzycie komputera, ktory komus liczyl, moze sie skonczyc, hmmm, nieciekawie)
                            - pianka, bo to higiena i nie ma to jak nasikac we wlasna :P
                            - dalej juz wedlug upodoban
                            ABC to oczywiste. Tyle, że muszę jeszcze doczytać co wybrać (jakie firmy - dobra stosunek jakość/cena) i gdzie to kupić, żeby dobrze doradzili i znali się na rzeczy. Zastanawiam się czy do wyposażenia ABC lepiej płetwy kaloszowe czy od razu paskowe.
                            W kwestii komputera to na razie jestem ciemny jeśli chodzi o korzystanie z tego i koszty
                            Z pianką to również oczywiste. Co prawda te z których korzystaliśmy były czyste tj. nie śmierdziały itd. Szczerze, to zastanawiałem się nad sikaniem, starałem się jednak zawsze przed założeniem pianki załatwić potrzebę.
                            W czasie nurkowania tak wyszło, że nie miałem potrzeby. Jednak po wyjściu
                            jakaś taka straszna blokada była - wydawało się mieć na końcu wentyla, jednak nie można było zacząć ;-) W ogóle to będąc w piance zaleca się nie spożywać za dużo arbuza

                            Zamieszczone przez mjastrzebski
                            W PL to wyglada generlanie tak, ze jest 4-5 zajec godzinnych na basenie, gdzie sie wszystko cwiczy, potem 4 nurkowania w jakims jeziorze. W jeziorku cwiczy sie wiekszosc rzeczy jeszcze raz plus takie, ktorych nie mozna przecwiczyc na plytkiej wodzie basenowej. (Np. awaryjne wynurzenie vel CEZA). Do tego iles tam godzin wykladow.
                            Awaryjne wynurzanie na wypadek braku powietrza też ćwiczyliśmy.
                            Osobiście to czuję potrzebę poćwiczenia sobie jeszcze tych rzeczy.
                            W sensie zdejmowania maski etc. Inaczej to robić na spokojnie i skupiając się, a inaczej pewnie jak zagrożenie przyjdzie nagle.

                            Chcę dodatkowo kupić książkę: 'Nurkowanie bez strachu'. Czytałeś? Polecasz?

                            Zamieszczone przez mjastrzebski
                            Jesli jestes z Wawy lub okolic moge pozyczyc :-)
                            Zglos sie na priv.
                            Takoz moge polecic jakichs instruktorow.

                            Jesli Ci sie to podoba, to wkrec sie w jakies lokalne srodowisko nurkowe. Dowiesz sie gdzie, kiedy, z kim, jaki sprzet etc. Beda tez jezdzic na jakies lokalne akweny. Sprzet na weekend mozna pozyczyc.
                            Tak jestem. Kierunkowy w profilu ;-)
                            OK, w razie czego będę się odzywał. Książkę jednak wolę kupić własną dla mnie i panny na razem. W sumie to muszę się przyznać, że jestem z niej dumy. Dała radę mimo, że wszyscy ją wypiali jak mówiła, że jedzie nurkować; bo do tej pory nawet nie umiała pływać.
                            sigpic


                            Komentarz

                            • mjastrzebski
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 450

                              #44
                              Zamieszczone przez Zielony
                              ABC to oczywiste.
                              Tyle, że muszę jeszcze doczytać co wybrać (jakie firmy - dobra stosunek jakość/cena) i gdzie to kupić, żeby dobrze doradzili i znali się na rzeczy.
                              To jak sie wkrecisz w jakies srodowisko nurkowe, to Ci doradza, podpowiedza.
                              Generlanie sensowne ABC (maska/fajka/buty/pletwy) to jakies 300PLN. W PL centra nurkowe/szkoleniowe czesto tego nie maja na wyposazeniu, i kaza przed kursem se kupic.

                              Zamieszczone przez Zielony
                              Zastanawiam się czy do wyposażenia ABC lepiej płetwy kaloszowe czy od razu paskowe.
                              Paskowe z butami. W zimnych wodach bez butow sie nie da, a w cieplych zawsze lepiej stanac na koralowca/jezowca w paskowych z butami ;-)
                              Kaloszowe sa OK, jesli zamierzasz wylacznie snorklowac w cieplych wodach.


                              Zamieszczone przez Zielony
                              W kwestii komputera to na razie jestem ciemny jeśli chodzi o korzystanie z tego i koszty
                              Koszt ~1000PLN w tej chwili za to czego potrzebujesz. Korzystanie jest znacznie prostsze niz tabelek nurkowych ;-) A wszystkiego za Ciebie takie ustrojstwo pilnuje. Piszczy jak musisz sie wynurzyc, piszczy jak sie wynurzasz za szybko etc.

                              Zamieszczone przez Zielony
                              Z pianką to również oczywiste. Co prawda te z których korzystaliśmy były czyste tj. nie śmierdziały itd. Szczerze, to zastanawiałem się nad sikaniem, starałem się jednak zawsze przed założeniem pianki załatwić potrzebę.
                              Nurkowie dziela sie na tych co sikaja w pianki i tych co sie do tego nie przyznaja :P

                              Zamieszczone przez Zielony
                              Chcę dodatkowo kupić książkę: 'Nurkowanie bez strachu'. Czytałeś? Polecasz?
                              Nie znam.


                              Zamieszczone przez Zielony
                              W sumie to muszę się przyznać, że jestem z niej dumy. Dała radę mimo, że wszyscy ją wypiali jak mówiła, że jedzie nurkować; bo do tej pory nawet nie umiała pływać.
                              :-)
                              A moja dla odmiany chodzila na zajecia bezdechowe. Przeplynela na jednym oddechu 3 baseny, a na siedzaco wstzymala oddech na 3 minuty ;-)


                              Jakbys cos jeszcze chcial wiedziec, to pisz na priv, bo nas zaraz pogonia za total oftop'a ;-)

                              Marcin
                              Chciałbym mieć więcej czasu na fotografowanie.

                              Komentarz

                              • (ł)owca
                                Dopiero zaczyna
                                • 2006
                                • 33

                                #45
                                a co myślicie o tym zestawie na samym dole http://www.camerasunderwater.co.uk/d...e/ecoshot.html ? czy do snurkowania na rafie do 2-3m będzie ok ?

                                Komentarz

                                Pracuję...