X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • bs300f
    Coś już napisał
    • 2006
    • 68

    #91
    Zamieszczone przez Janusz Body
    eeeee.... nie ma tego tak dużo. Widoczny i astronomiczny i wystarczy. Gorzej i trudniej wytłumaczyć różnicę pomiędzy horyzontem i widnokręgiem. :-)
    A w tym zawarte są różnice między horyzontami ?
    Pozdr

    Komentarz

    • leopold
      Bywalec
      • 2009
      • 125

      #92
      Zamieszczone przez Janusz Body
      Widoczny i astronomiczny i wystarczy. Gorzej i trudniej wytłumaczyć różnicę pomiędzy horyzontem i widnokręgiem. :-)
      Widnokrąg jest linią wzdłuż której widoma część sfery niebieskiej styka się z
      Ziemią. Horyzont astronomiczny to koło wielkie, powstające przez przecięcie sfery niebieskiej płaszczyzną prostopadła do kierunku siły ciężkości i przechodząca przez środek sfery niebieskiej. Ale jest jeszcze horyzont obserwatora czyli koło wielkie, powstające przez przecięcie sfery niebieskiej płaszczyzną prostopadła do lokalnego kierunku siły ciężkości i przechodząca przez oko obserwatora. A co z obniżeniem horyzontu i refrakcją horyzontalną
      Pozdrawia geometrycznie sferyczny Leopold

      Komentarz

      • bs300f
        Coś już napisał
        • 2006
        • 68

        #93
        Refrakcja jest to załamanie się promieni świetlnych w otaczających ziemię powłokach powietrza. A o widzialności i widoczności też będziemy gaworzyć
        Pozdr

        Komentarz

        • Janusz Body
          Moderator
          • 2004
          • 5757

          #94
          Zamieszczone przez leopold
          Widnokrąg jest linią wzdłuż której widoma część sfery niebieskiej styka się z
          Ziemią. Horyzont astronomiczny to koło wielkie, powstające przez przecięcie sfery niebieskiej płaszczyzną prostopadła do kierunku siły ciężkości i przechodząca przez środek sfery niebieskiej. Ale jest jeszcze horyzont obserwatora czyli koło wielkie, powstające przez przecięcie sfery niebieskiej płaszczyzną prostopadła do lokalnego kierunku siły ciężkości i przechodząca przez oko obserwatora. A co z obniżeniem horyzontu i refrakcją horyzontalną
          Pozdrawia geometrycznie sferyczny Leopold
          Horyzont to płaszczyzna a nie żadne tam koło wielkie. Tak zwyczajnie płaszczyzna... Tak to przynajmniej było za moich czasów. Zresztą obniżenia widnokręgu nie da się zdefiniować bez słowa "płaszczyzna" :-)

          Janusz,
          Old enough to know better - but I do it anyway.

          Komentarz

          • leopold
            Bywalec
            • 2009
            • 125

            #95
            Zamieszczone przez Janusz Body
            Horyzont to płaszczyzna a nie żadne tam koło wielkie. Tak zwyczajnie płaszczyzna... Tak to przynajmniej było za moich czasów. Zresztą obniżenia widnokręgu nie da się zdefiniować bez słowa "płaszczyzna" :-)
            W astronomii sferycznej horyzont zwany także horyzontem astronomicznym to koło wielkie na sferze niebieskiej, a to, co Szanowne Wilki Morskie nazywają horyzontem nosi formalną nazwę płaszczyzny horyzontu.
            Pozdrawia trygonometryczny Leopold

            PS. Widoczność i widzialność: niezłe (zależy czy się siedzi w kokpicie czy na wieży...), ale sprawdzam: prosze podać definicje protuberancji, perturbacji i precesji

            Komentarz

            • J.J.
              Bywalec
              • 2008
              • 177

              #96
              Zaraz się posypią wykresy, wzory, tabele i co tam jeszcze, na temat zmierzchu
              moja strona

              Komentarz

              • sniper88
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 1156

                #97
                O ile definicje horyzontu są mi obce, i w fotografii (przynajmniej mojej) wydają się zbędne, o tyle niektórym może przydać się coś takiego:
                Twilight Calculator - Blue Hour / Golden Hour Table provided by JeKoPhoto

                WWW | 500px | IG
                Semper in altum

                Komentarz

                • Janusz Body
                  Moderator
                  • 2004
                  • 5757

                  #98
                  Zamieszczone przez leopold
                  Widnokrąg jest linią wzdłuż której widoma część sfery niebieskiej styka się z
                  Ziemią. Horyzont astronomiczny to koło wielkie, powstające przez przecięcie sfery niebieskiej płaszczyzną prostopadła do kierunku siły ciężkości i przechodząca przez środek sfery niebieskiej. Ale jest jeszcze horyzont obserwatora czyli koło wielkie, powstające przez przecięcie sfery niebieskiej płaszczyzną prostopadła do lokalnego kierunku siły ciężkości i przechodząca przez oko obserwatora......

                  Wytłumacz proszę jak to możliwe, że według Ciebie, raz koło wielkie przechodzi przez "środek sfery" (to jeszcze rozumiem) a raz przez "oczy obserwatora". Według mej wiedzy i wyobraźni to zwyczajnie nie może być koło wielkie bo NIE PRZECHODZI przez środek sfery i z natury rzeczy jest kołem małym.

                  Jednak definicja horyzont = płaszczyzna jest bardziej spójna

                  Janusz,
                  Old enough to know better - but I do it anyway.

                  Komentarz

                  • leopold
                    Bywalec
                    • 2009
                    • 125

                    #99
                    Zamieszczone przez Janusz Body
                    Wytłumacz proszę jak to możliwe, że według Ciebie, raz koło wielkie przechodzi przez "środek sfery" (to jeszcze rozumiem) a raz przez "oczy obserwatora". Według mej wiedzy i wyobraźni to zwyczajnie nie może być koło wielkie bo NIE PRZECHODZI przez środek sfery i z natury rzeczy jest kołem małym.

                    Jednak definicja horyzont = płaszczyzna jest bardziej spójna
                    Masz absolutną rację, sprawdziłem w "Nawigacji..." Kaszowskiego, horyzont wyznaczony przez płaszczyznę przechodząca przez oko obserwatora, jest kołem małym.
                    Pozdrawia sklerotyczny Leopold

                    PS. Ktoś kiedyś postanowił, że horyzont to bedzie koło a nie płaszczyzna - może i niespójnie, ale, jak spiewał Tewi mleczarz, "tradycja"

                    Komentarz

                    • Janusz Body
                      Moderator
                      • 2004
                      • 5757

                      #100
                      Zamieszczone przez leopold
                      Masz absolutną rację, sprawdziłem w "Nawigacji..." Kaszowskiego, horyzont wyznaczony przez płaszczyznę przechodząca przez oko obserwatora, jest kołem małym.
                      Pozdrawia sklerotyczny Leopold

                      PS. Ktoś kiedyś postanowił, że horyzont to bedzie koło a nie płaszczyzna - może i niespójnie, ale, jak spiewał Tewi mleczarz, "tradycja"

                      Hmmmmmm... "Nawigacja dla żeglarzy".....hmmmmmmmm... tradycja...... hmmmmmm.... Tradycja to "Nawigacja Terrestryczna" kapitanów Giertowskiego i Meissnera (Tadeusza czyli brata Janusza Meissnera, lotnika i pisarza) napisana częściowo przed II wojną śwaitową. Nowsza "tradycja" to Urbański, Kopacz, Posiła "Nawigacja Morska" z końca lat 70-tych. Tradycja brytyjska to Dutton a amerykanska Bowditch. Zacytuje za Duttonem :-) ...celestial horizon may be considered as a plane passing through the center of the earth.... (Dutton's Navigation and Piloting, fourteenth edition, str. 359).

                      Niestety naszą nawigację i "żeglarstwo" tworzyli głównie ułani w międzywojennej komisji językowej. Mamy chomąta, wodze, uzdy i temu podobne dziwolągi.

                      PS. Nie trzeba sprawdzać u Kaszowskiego. Sfera nie może mieć dwóch kół wielkich równoległych do siebie i oddalonych od siebie o ok 6tyś kilometrów "po promieniu". Ok. chyba, że to jakaś sfera zespolona albo inna algebra... eeeee... tj. przestrzeń nie-kartezjańska. :-)

                      Janusz,
                      Old enough to know better - but I do it anyway.

                      Komentarz

                      • leopold
                        Bywalec
                        • 2009
                        • 125

                        #101
                        Zamieszczone przez Janusz Body
                        Hmmmmmm... "Nawigacja dla żeglarzy".....hmmmmmmmm... tradycja...... hmmmmmm.... Tradycja to "Nawigacja Terrestryczna" kapitanów Giertowskiego i Meissnera (Tadeusza czyli brata Janusza Meissnera, lotnika i pisarza) napisana częściowo przed II wojną śwaitową. Nowsza "tradycja" to Urbański, Kopacz, Posiła "Nawigacja Morska" z końca lat 70-tych. Tradycja brytyjska to Dutton a amerykanska Bowditch. Zacytuje za Duttonem :-) ...celestial horizon may be considered as a plane passing through the center of the earth.... (Dutton's Navigation and Piloting, fourteenth edition, str. 359).

                        Niestety naszą nawigację i "żeglarstwo" tworzyli głównie ułani w międzywojennej komisji językowej. Mamy chomąta, wodze, uzdy i temu podobne dziwolągi.

                        PS. Nie trzeba sprawdzać u Kaszowskiego. Sfera nie może mieć dwóch kół wielkich równoległych do siebie i oddalonych od siebie o ok 6tyś kilometrów "po promieniu". Ok. chyba, że to jakaś sfera zespolona albo inna algebra... eeeee... tj. przestrzeń nie-kartezjańska. :-)
                        Niestety, horyzont jest kołem nie tylko w nomenklaturze nautycznej (tak jest także np. w Trygonometrii dla nawigatorów" Klekowskiego), ale także w nomenklaturze stricte astronomicznej u Mietelskiego w "Astronomicznych podstawach geografii", u Rybki w "Astronomii ogólnej", w "Oxford Dictionary of Astronomy" i w Encyklopedii PWN. I nic na to nie poradzimy
                        Pozdrawia tradycjonalistyczny Leopold

                        Komentarz

                        • krzyżak
                          • 2010
                          • 2

                          #102
                          Witam
                          Też ostatnio celowałem w złotą godzinę, ale nie jestem przekonany czy trafiłem właściwie.
                          ISO 200 f5,6 1/2s
                          ISO 200 f5,6 1,3s
                          --
                          krzyżak

                          Komentarz

                          • hekselman
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 568

                            #103
                            Nooooo....Sacré Coeur ci wyszła świetnie - szkoda że tam nigdzie nie ma odejścia żeby tego przechyłu uniknąć!A katedra - fajna.Dla mnie - dobra robota!

                            Komentarz

                            • enter
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 1201

                              #104
                              do przechyłu to 4/17mm TS
                              albo żmudne prostowanie w psie

                              Komentarz

                              • Kolekcjoner
                                Obertroll
                                • 2006
                                • 18766

                                #105
                                Zamieszczone przez J.J.
                                Zaraz się posypią wykresy, wzory, tabele i co tam jeszcze, na temat zmierzchu
                                No niestety istnieje taka obawa . Panowie prośba - to nie temat ani tego wątku ani forum :-D. Nie rozwijajcie już dalej.
                                "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                                Kapitan Wagner

                                Komentarz

                                Pracuję...