X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kolaj
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 3293

    #16
    EWG,

    Myślę, że Mroczkowi chodziło raczej o to, o czym pisałem kawałek niżej. Oczywiście wynurzenia na temat światłomierza pozostają w mocy, ale już trochę poza tym, o co pytałeś na początku.
    !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
    upps, mam tylko FF3 więc nie mogę wyedytować ani postu. Ale widzę, że dopisałeś jeszcze kawałek, więc ten post traci znaczenie.
    Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109. Powód: Automerged Doublepost

    Komentarz

    • fret
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 1503

      #17
      Autor nie pisze o sposobie pomiaru światła, a ilość energii świetlnej odbitej od jednostki powierzchni księzyca jest stała i nie zależy od ogniskowej, więc i parametry ekspozycji od niej nie zależą.

      Komentarz

      • Kolaj
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 3293

        #18
        Ale ilość energii świetlnej wpadającej do obiektywu zależy od wielkości przedniego otworu. Reszta energii ląduje obok. Dlatego ilość energii świetlnej, którą rejestrujemy na materiale światłoczułym zależy od parametrów obiektywu.

        Komentarz

        • ewg
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1079

          #19
          Zamieszczone przez fret
          Autor nie pisze o sposobie pomiaru światła, a ilość energii świetlnej odbitej od jednostki powierzchni księzyca jest stała i nie zależy od ogniskowej, więc i parametry ekspozycji od niej nie zależą.
          Jest stała i jednak zależy od ogniskowej, bo od ogniskowej zależy na jaką powierzchnię kadru ta "stała ilość energii" padnie i się rozdzieli/rozproszy (dotąd pełna zgoda z Mroczkiem). Chyba sedno jednak w tym, że ekspozycja się tu zwiększa, ale fotograficzne "parametry ekspozycji" (z naciskiem na liczbę przysłony) - nie.

          Ale kogel-mogel! :grin:

          Komentarz

          • fret
            Pełne uzależnienie
            • 2007
            • 1503

            #20
            Pamietajcie Panowie, że przysłona wyrażona jako np. f 2,8, to wartość względna. Fizyczny rozmiar dziury wyrażonej w mm zwieksza się przy stałym f ze wzrostem ogniskowej. Pozostaję przy swoim zdaniu

            Komentarz

            • Kolaj
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 3293

              #21
              Jak starałem się wykazać, Mroczek musiał mieć na myśli obiektywy różniące się ogniskową ale identyczne pod względem BEZWZGLĘDNEJ wielkości otworu. Liczba przesłony określa jego wielkość WZGLĘDEM ogniskowej. A zatem dłuższy obiektyw Mroczka mając tej samej wielkości przód, miał większą liczbę przysłony, co w żargonie fotograficznym oznacza, że był ciemniejszy. Wpadała do niego ta sama ilość energii świetlnej ale musiało jej wystarczyć do naświetlenia większej powierzchni elementu światłoczułego.

              Komentarz

              • ewg
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1079

                #22
                @ fret:
                Właśnie to o czym słusznie przypominasz powoduje, że wywód masz błędny, za to wnioski jakoś tak dziwnie zgodne ze stanem faktycznym. Dlatego i ja bym obstawł przy Twoim zdaniu. ;-)

                @ Kolaj:
                Już przyznałem rację, że to chyba jedyne logiczne usprawiedliwienie zdania Mroczka, ale jednocześnie nie mogę zrozumieć dlaczego jakikolwiek fotograf miałby porównywać obiektywy i opisywać ekspozycję w odniesieniu do wielkości BEZwzględnej różnych stałek? Skąd ta pewność? To byłby jedyny w całym jego tekście tego typu precedens...

                Komentarz

                Pracuję...