Też tak mam. Oczy kota są chyba na tyle szybkie, że reagują na przedbłysk pomiarowy. Można użyć FEL, ustawić lampę na manual (nie działa z kukułką), a najlepiej w ogóle bez lampy. Najlepsze zdjęcia wychodzą mi z zestawu statyw + blenda + okno. Można próbować ze światłem ciągłym, najlepiej żarowym - jak kota grzeje to będzie siedział. Ale to nie do końca rozwiązuje problem zamkniętych oczu...
X
-
-
Mój kot za młodu przeszedł serię męczących zdjęć kompaktem, radzę więc uważać, bo na stare lata jak widzi aparat jakikolwiek to spieprza gdzie może i nawet z głębokiego snu się wyrwie, więc może lepiej w ogóle nie próbować z lampą w śierściucha, by służył jako model na dłuuugie lata
Komentarz
-
Komentarz
-
Dać mu coś do zabawy, żeby bawił się w ustalonej strefie i robić trochę szerzej, a potem kadrować. W końcu po coś człowiek ma te megapixele. Gorszy problem, jest ze zniżeniem się do poziomu kota.
Można też kota zamocować na statywie.
Pytanko. Mam taki plan, żeby ustawić aparat z szerokim kątem przy misce i pstrykać zdalnie. Niestety 50D nie ma odbiornika podczerwieni. Jak to wyzwalać?Beam me up Scotty. There's no intelligent life down here.Komentarz
-
Mój kot uwielbia szerokie parapety, oparcie kanapy, fotele a najbardziej wylegiwać się w łóżku. Wiec wystarczy przyjąć pozycję "na kolanach" lub siedzącą.
Nie polecam, ani 1/4 ani 3/8 calowy gwint nie pasuje do żadnego otworu kota.
Jakiego masz kota, żeby nie można było wyzwolić aparat przy twojej obecności?
Przecież to nie ptak. 
1. Stawiasz 50D na statywie.
2. podłączasz 50D via USB do Laptopa
3. odpalasz Live View na EOS Utility.
4. Napełniasz miskę karmą i czekasz 2 sek na kota.
5. Siadasz przed kompem i wyzwalasz z EOS Utility.
Komentarz
-
Mam trzy koty. W mojej obecności zachowują się nienaturalnie grzecznie.Jakiego masz kota, żeby nie można było wyzwolić aparat przy twojej obecności?
Przecież to nie ptak. 
1. Stawiasz 50D na statywie.
2. podłączasz 50D via USB do Laptopa
3. odpalasz Live View na EOS Utility.
4. Napełniasz miskę karmą i czekasz 2 sek na kota.
5. Siadasz przed kompem i wyzwalasz z EOS Utility.
A z USB poćwiczę, le prawde mówiąc wolałbym coś co mniej windowsowego...Beam me up Scotty. There's no intelligent life down here.Komentarz
-
Ta sama opcja tyle, że zamiast USB to wężyk spustowy RS-80N3 albo był też cały wątek o zdalnym wyzwalaniem aparatu pilotem radiowym itp... na szerokim kącie będziesz miał i tak sporą GO, ale warto dobrać większą przysłonę żeby na pewno trafić w kota bo podglądu nie będziesz "miauł".
Chociaż nie wiem jak twoje koty, moja kotka ma wszystko gdzieś, jak ma miskę świeżo napełnioną... mogę sobie pstrykać ile sobie chcę.
Komentarz
-
W kompaktach czas między przedbłyskiem a błyskiem jest dość długi, zdąży mrugnąć i otworzyć oczy z powrotem.
W lustrzankach czas ten został dobrany tak, by akurat ludzkie lub zwierzęce oczy zdążyły zareagować i w momencie błysku właściwego - być zamknięte (-:Komentarz
-
Czytam wątek od drugiej strony, ale być może ból stoi na: migawce centralnej/szczelinowej ;p Ta w kompaktach jest po prostu szybsza i trochę inaczej działa -> zazwyczaj centralna
Niech się wypowie jakiś znawca
.Komentarz
-
Nie centralna a elektroniczna w sensie włączania i wyłączania matrycy...Komentarz
-
Cześć,
Ja ostatnio testowałem na kocie zdjęcia z lampą. Bardzo dobrze znosił błyski, które szły nad moim barkiem do tyłu i rozjaśniały pokój. Pomiar światła był na tło za kotem, ustawienie ostrości manualne.
Czasem trzeba było popstrykać mu palcami przed nosem, żeby otwierał oczy, bo miał wysoki poziom cukru po jedzeniu ;-)
Pozdrawiam,
labudKomentarz
-
Kota focić tylko fisheye, gwarancja szeroko otwartych oczu wpatrzonych prosto w obiektyw, czasami wystawia języczek...DAS APARATKomentarz
-
Wlasnie swojego futrzaka "przetestowalem" i ma otwarte oczy podczas blyskania lampa, ale jest jeden warunek - musi byc jasno w miejscu gdzie sie stoi
Komentarz
Komentarz