X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Fotofil
    Początki nałogu
    • 2006
    • 284

    #1

    Wyostrzać RAW-y czy nie?

    Oczywistą jest sprawą, że nie każda fotografia wymaga wyostrzania, ale gdy zajdzie taka potrzeba, mamy do dyspozycji wiele metod i sposobów na jak najmniej stratne wyostrzanie obrazu. Ciekaw jestem czy wyostrzacie swoje zdjęcia wywołując RAW-a czy dopiero pliki JPEG lub TIFF. Ja zwykle podostrzałem swoje zdjęcia JPEG korzystając z kanału jasności. Nie wyostrzałem RAW-ów. Lecz byłem parę dni temu na spotkaniu z profesjonalistą od cyfrowej ciemni i on właśnie zaleca ostrzenie zdjęcia już na poziomie surowego pliku RAW.
    Czytałem w sieci wiele rozbieżnych opinii na ten temat, dlatego jestem ciekaw jak Wy podchodzicie do tego, na pozór tylko łatwego zagadnienia?
    „Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając
    wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości.”
  • Janusz Body
    Moderator
    • 2004
    • 5757

    #2
    Nie da się ustalić regułki "ostrzyć tu i teraz". Fotografia jest sztuką a sztuka algorytmizacji raczej się nie poddaje i nie podda bo przestała by być sztuką.

    Ma być ładnie. Liczy się efekt końcowy a nie to co i kiedy się zrobiło.

    Ogólnie to teoria mówi o ostrzeniu "trzyetapowym" ale o tym to juz pisałem:




    EDIT: Wspaniałą cechą Photoshopa jest to, że do tego samego można dojść różnymi drogami.
    Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.

    Janusz,
    Old enough to know better - but I do it anyway.

    Komentarz

    • Fotofil
      Początki nałogu
      • 2006
      • 284

      #3
      Janusz, pisząc że czytałem w sieci informacje na temat wyostrzania, miałem na myśli również Twoje sugestie i porady. Naprawdę na wielu grupach dyskusyjnych przewija się ten temat dość często.
      W ubiegłym roku prowadziłem kurs foto w Gdańskim Towarzystwie Fotograficznym i ten temat również wywołał dyskusję. Okazało się że bardzo mało ludzi jest świadomych, jak przebiega proces wyostrzania, co dzieje się z plikiem w jego trakcie i jakie niespodzianki niesie nieprawidłowe jego zastosowanie.
      „Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając
      wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości.”

      Komentarz

      • dazz

        #4
        Zamieszczone przez Fotofil
        Czytałem w sieci wiele rozbieżnych opinii na ten temat, dlatego jestem ciekaw jak Wy podchodzicie do tego, na pozór tylko łatwego zagadnienia?
        W programie do wywoływania RAW mam wyłączone wogóle wyostrzanie, robię to tylko i wyłącznie w PS...ale tak jak napisał kolega wyżej - nie ma jednej najlepszej reguły.

        Komentarz

        • Toffic
          Bywalec
          • 2005
          • 235

          #5
          Używam Lightroom'a i już w nim wyostrzam, jest tam świetnie działająca maska wyostrzająca (unsharp mask) - dlaczego z tego nie korzystać? Na "dzieńdobry" mam świetnie wyglądające JPG lub TIFF w oryginalnym rozmiarze - do ewentualnej dalszej obróbki.
          Fotografia

          -

          Komentarz

          • Janusz Body
            Moderator
            • 2004
            • 5757

            #6
            Bo to jest tak: skoro Adobe umieścił ostrzenie w ACR to conajmniej "coś w tym musi być"

            Filtr AA robi swoje i obraz jest "miękki" i nieco rozmyty. Takie wstępne ostrzenie w ARC czy DPP może nieco pomóc ale wówczas raczej nie powinno się robić "pre-sharpeningu" w PSie. Z naciskiem na "może" pomóc - często więcej psuje niż poprawia .

            Jeśli już stosować ostrzenie wstępne to:
            - bardzo delikatne, tak żeby zmniejszyć efekt AA bez naruszania struktury obrazu.
            - sensowne może być użycie maski (w ACR - w powiększeniu 100% trzymamy "alt" i jeździmy suwaczkiem), tak żeby ostrzyć jedynie krawędzie. Coś podobnego jest w mojej akcji z wymienionych już wątków. Proszę nie mylić tej maski z "unsharp mask" bo USM to nazwa techniki pochodząca jeszcze z ciemni.

            Napisałem "jeśli już stosować" bo, po mojemu, to nie ma specjalnie sensu. RAW ze współczesnych lustrzanek jest tak dobry, że nie ma potrzeby ostrzyć wstępnie. JPEG z "głuptaków" jest już ostrzony przez soft aparatu, więc dalej to już będzie tylko psucie obrazu.

            W ACR wyśmienite efekty daje "clarity" - to podniesienie kontrastów lokalnych przez co ogólna ostrość się też poprawia. Też trzeba tego używać z umiarem. Kilka dni temu na pierwszej stronie szczecińskiej gazety było zdjęcie, w którym edytor pojechał clarity na maxa albo i dalej ;-). Efekt okropny.

            Nie ma najlepszej reguły albo metody. Ma być ładnie

            Janusz,
            Old enough to know better - but I do it anyway.

            Komentarz

            • Toffic
              Bywalec
              • 2005
              • 235

              #7
              Zamieszczone przez Janusz Body
              (...)
              Jeśli już stosować ostrzenie wstępne to:
              - bardzo delikatne, tak żeby zmniejszyć efekt AA bez naruszania struktury obrazu.
              - sensowne może być użycie maski (w ACR - w powiększeniu 100% trzymamy "alt" i jeździmy suwaczkiem), tak żeby ostrzyć jedynie krawędzie. (...)
              Oczyiście 100% racji. Nie wspomniałem o metodzie z "alt", bo wydało mi się to oczywiste. Choć rzeczywiście nie wszyscy mogą o tym pamiętać.
              Generalnie tak jak napisałem, używam wyostrzania już w ACR, no a że są tam suwaczki, to "siłę" wyostrzania dostosowujemy sobie do treści na zdjęciu.
              Ja generalnie nie wywołuję wszystkich zdjęć jak leci. Sporo mam tylko w formacie RAW, ale wszystkie mają gotowe receptury (włącznie z wyostrzaniem). Również nie wszystkie po wywołaniu idą do dalszej obróbki. gdy potrzebuję coś konkretnego i w miarę szybko, to tylko "eksport" i już mam "gotowce" zjadliwe dla wszystkich.
              Fotografia

              -

              Komentarz

              Pracuję...