X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • dominikb
    Coś już napisał
    • 2007
    • 98

    #1

    Fotolaby - różnej jakości odbitki z tego samego pliku. WIelki problem

    Witam!
    Od pewnego czasu zlecam wywołanie odbitek z plików cyfrowych w laboratorium. Co jakiś czas wysyłam lub zanoszę te same zdjęcia. Co ciekawe... za każdym razem nasycenie barw, jasność itp... jest inna a często znacznie inna od oryginału (zaznaczam, iż za każdym razem zlecam wykonanie odbitek z tego samego pliku).
    Ta sama sytuacja powtarza się w innych laboratoriach... w jednym z nich zdjęcie do tego stopnia odbiegało od naturalności barw, że sądziłem, iż zdjęcie zostało pokryte jakimś lakierem w zielonkawym odcieniu....
    Co w takiej sytuacji robić? Nigdy nie wiem, czy odbitki, jakie odbiorę będą poprawnej jakości.
    Pozdrawiam
  • Markus1

    #2
    Poszukaj laboratorium posiadające profile papieru. Pozdrawiam.

    Komentarz

    • tomcy
      • 2008
      • 13

      #3
      ja jestem zadowolony z labnetu ze slopska + wysylka ale teraz maja promocje do zamowienia powyzej 50zl druk 40x60 gratis - sprawdze jak to wyjdzie na takim formacie

      Komentarz

      • Jerry_R
        Uzależniony
        • 2008
        • 722

        #4
        Za kazdym razem laborant sie bawi. Musisz wyraznie zaznaczac, ze chcesz odbitke bez zadnej ingerencji. Zadnej. Zero.

        Wtedy przynajmniej powinienes dostawac zblizone odbitki z danego labu.
        Pozdrawiam!

        Komentarz

        • marekb
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 2273

          #5
          Ja chyba ze dwa lata gonilem jeszcze za czasów analoga po wszyskich możliwych labachi trafiłem na jeden " stabilny"z którego byłem naprawdę zadowolony. Potem kolega zrobił im profil (i nie taki co to na papierze masz wzorzec i drugi dla porównania sobie na monitorze wyswietlasz ). Nie wiem czy to profil maszyny czy papieru czy polaczenia, znać się na tym nie muszę. Konwertuje zdjęcia na końcu nie do sRGB a do tego mojego i mam dokladnie to co Na monitorze. Acha prosze jeszcze by zrobiono zlecenie po balansie. Teraz nawet już nie mówię bo pani sama wie. To ze mają nie ruszać nic pray zdjeciu samo przez sie sie rozumie. Teraz nie dość ze kolory, jasności i kontrastu te same to zniknął problem wylewania sie niektórych mocno nasyconych kolorów.

          Komentarz

          • dominikb
            Coś już napisał
            • 2007
            • 98

            #6
            Najgorsze jest to, że laborant doskonale zna miejsca sfotografowane przeze mnie i powinien się domyślić, że kolory odwzorowane na odbitce w jego laboratorium zupełnie różnią się od stanu faktycznego sfotografowanego np budynku, zamku... Okazuje się, że sama wiedza i umiejętności nie dadzą dobrych efektów w laboratorium jeśli osoba pracująca w fotolabie nie uruchomi swojej wyobraźni....
            Zrobię tak jak mi radzicie... Przy kolejnym zleceniu zaznaczę wyraźnie, że proszę o nie ingerowanie w zdjęcie

            Komentarz

            • bundy
              Uzależniony
              • 2006
              • 760

              #7
              Jakby każdy laborant miał zastanawiać się nad treścią zdjęć i analizować je pod kątem rzeczywistej kolorystyki, to by musiał pracować 72 godziny na dobę, a lab i tak by poszedł z torbami. Liczenie na wsparcie ze strony laboranta można raczej wsadzić w kategorię pobożnych życzeń :-)
              Zamiast tego po prostu lepiej korzystać z labu, który dysponuje profilami (robionymi pod każdy rodzaj papieru i aktualizowanymi regularnie) i zawsze dodać magiczne słowa "bez korekty".
              1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

              Komentarz

              • maxon52
                Bywalec
                • 2007
                • 144

                #8
                Akurat mam laba , wystarczy powiedzieć - bez korekcji - i powinno być dobrze.Pracuję na Frontier 500 i współpracuję z kilkoma fotografami i nie ma problemu , jeszcze istotna rzecz - kalibracja monitora , bardzo ważna sprawa . Monitor zależy od klasy trzeba kalibrować raz na 1-6 miesięcy i powinno być dobrze.
                edynki iątki eki i duperelki

                Komentarz

                • takpoprostu
                  Początki nałogu
                  • 2009
                  • 394

                  #9
                  He...... coś o pseudo fotolabach wiem... ostatnio pan z laboratorium w moim mieście tak mi skopał prawie 50 fotek:
                  i tez mówilem BEZ KOREKCJI !!!
                  lewa po wywołaniu - prawa plik do wywołania



                  sa to cropy....

                  Pomijając zafarb pomarańczowo rudawy to zdjęcia które były mętne jako tako wyszły, zdjęcia które były ładne, ostre są postrzępione...

                  OTO co potrafią znawcy przez duże W.
                  *t*a*k*p*o*p*r*o*s*t*u*

                  Komentarz

                  • Kamilone
                    • 2008
                    • 9

                    #10
                    Problem z narzuceniem korekcji przez Frontierę pojawia się również gdy oddajemy zdjęcia do labu w formacie Tiff. Nawet gdy laborant zaznaczy że dane zdjęcia mają iść bez korekcji to maszyna i tak tę korekcję włączy. Warto gdy oddajemy pliki w tym formacie zaznaczyć to, a laborant powinien wtedy zwrócić uwagę aby ręcznie przy każdej fotce korekcję wyłączyć. W praktyce bywa różnie.
                    rencontre agricole

                    Komentarz

                    • denver

                      #11
                      takpoprostu: kamil odpowiedział ci częściowo. A ja tak od siebie dodam że lab ma masę ustwień i jako ustawienia podstawowe są ustawione z korekcją. Laborant puszczając zdjęcia, nie tyka ich a zdjęcia i tak są edytowane przez maszynę. Inaczej tez robi się fotki amatorskie inaczej dla zawodowców Mnie współpraca z labami w moim mieście czasami tak wkurzała że sam kupiłem sobie laba

                      Komentarz

                      • gosiaQ
                        • 2009
                        • 8

                        #12
                        Hmmm... Poza tym dochodzi kwestia ustawień przez instalującego lab-takich podstawowych, no i specyfikacji danego laba. Frontiera robi inaczej niż Noritsu np. Generalnie trzeba poszukać zakładu, który z chęcią pokaże możliwe opcje wywołania i laborant powie co korygował ewentualnie. Wszystko można dogadać. Tylko trzeba chcieć. Ja np. mam nawet pootwierane dodatkowe kanały dla fotografów ślubnych, w których korekta jest inaczej zapisana niż w amatorce. Dodatkowo sama koryguję każde zdjęcie z osobna. Tak mnie nauczono i jakoś nie umiem "walić masówy". Poszukaj dobrego zakładu a na pewno Ci pomogą.

                        Komentarz

                        • maxon52
                          Bywalec
                          • 2007
                          • 144

                          #13
                          Będę obstawał przy swoim. Jak w labie wyłączę korekcję fotki są takie jak przyniesiony oryginał ( pomijam dobrze skal. monitor ). Robię to od kilku lat na dobrym sprzęcie i nie ma problemu , fakt że maszyna (lab - popularnie zwany ) - maszynie nierówna , biorę pod uwagę firmowe i w miarę nowe .
                          edynki iątki eki i duperelki

                          Komentarz

                          • denver

                            #14
                            Maxon, na czym robisz ?? Ja pracuję na Noritsu i pomijam grzebanie w konfiguracjii koloru ale nawer DSA czyli nasycenie , kontrst i otrosć ustawiam sobie dla wszystkich odbitek jako domyślne i teraz puszczone u mnie na N i w innym zakładzie na takiej samej maszynie też na N będą się różniły.
                            Jak przychodzi do mnie nowy zawodowiec to robimy wspólnie odbitki i jeśli ma dobrze skalibrowany monitor to tylko czasami na gęstości zdejmę.
                            Ja mam maszynę ustawioną pod ślubnaki, ale fakt można by zrobić dodatkowe kanały dla amatorki

                            Komentarz

                            • maxon52
                              Bywalec
                              • 2007
                              • 144

                              #15
                              Pracuję na Frontier 500 , maszyna ma system Intelligence Image , co to daje , ano podnosi ostrość , wysycenie barw , kontrast ,itp. to jest taki algorytm którego nie mogę rozgryść ale do prac amatorskich jest super , do naświetlania zakładówki , prac profes. wył. ten program i maszyna naświetla prawie jak powiększalnik , bez korekcji.Tak , że jest możliwe naświetlenie plików bez ingerencji i klienci współpracujący są zadowoleni.
                              edynki iątki eki i duperelki

                              Komentarz

                              Pracuję...