X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • UrGuR
    Początki nałogu
    • 2009
    • 300

    #1

    Fotografowanie ASG.

    Witam, zapewne są na forum ludzie, którzy fotografowali strzelankę asg. Ja jadę na taka w niedziele, ale mam pewna wątpliwość, otóż nie mam UV'ałek na obiektywy i nie wiem, czy kulka z karabinu o 400-500fps może uszkodzić soczewkę obiektywu? Dowiedziałem się zbyt późno żeby takowe kupić. Raczej będę unikał linii ognia, biorę żółta odblaskową kamizelkę więc raczej nikt mnie nie pomyli z przeciwnikiem, ale zawsze jakaś zagubiona kulka w ferworze walki może trafić gdzie nie powinna. Oczy zabezpieczę okularami do asg, ale nie wiem jak moje szkiełka zniosą spotkanie z taką kulką. ma ktoś jakieś doświadczenie? Dodam, że walki w budynkach.


    PS. I jeszcze pytanie z innej beczki. Otóż mnie samego też ciągnie do asg, kto wie czy w najbliższym czasie nie nabędę sprzętu i kwestią, czy ktoś próbował jednocześnie walczyć i robić zdjęcia? W najgorszych momentach oczywiście sprzęt do plecaka foto, gdzie nic mu nie grozi, ale jak luźniej to aparat na ramię/szyje i w walce czasem jakieś fotografowanie. Wydaję mi się, że mogłyby z tego powstać dobre zdjęcia, ale to tylko 'wydaję mi się' więc pytam, czy ktoś tego próbował?
    https://www.flickr.com/photos/marcinmichalowskipl/
    C5DII + S24/1.4 Art + C50/1.8 STM + C85/1.8 + 24-105/4 L IS + T70-300 USD VC
  • dinderi
    Pełne uzależnienie
    • 2009
    • 3028

    #2
    Ktoś tu kiedyś, w temacie o maskowaniu obiektywu zamieścił zdjęcie, na którym ostrzelany podczas zawodów w paintball fotograf, trzymał aparat, z centralnie rozbryzgniętą na soczewce obiektywu farbą. Cały aparat był zapakowany w takie coś http://www.digitalcamerawarehouse.com.au/prod5510.htm.
    Na wojnie nie ma bezpiecznych miejsc. Lepiej skołować jakikolwiek filtr.
    Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
    09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

    ---Moje zdjecia na FB---

    Komentarz

    • Dominooo
      Bywalec
      • 2006
      • 199

      #3
      Czy jakikolwiek filtr na obiektyw może wytrzymać spotkanie kulki z cieniutkim szkiełkiem?
      ...bo ja myślę, że marne szanse.

      Komentarz

      • UrGuR
        Początki nałogu
        • 2009
        • 300

        #4
        O body się nie martwię, tylko przednia soczewka obiektywu to newralgiczny punkt tego wszystkiego. Okulary do ASG zrobione są z plastiku, więc szkło powinno dać radę.
        https://www.flickr.com/photos/marcinmichalowskipl/
        C5DII + S24/1.4 Art + C50/1.8 STM + C85/1.8 + 24-105/4 L IS + T70-300 USD VC

        Komentarz

        • szuler
          Uzależniony
          • 2007
          • 829

          #5
          moim zdaniem soczewka obiektywu wytrzyma kulkę lepiej niż potłuczenie filtra
          lepiej zabezpiecz swoje oczy i nie martw się o sprzęt
          A może masz tam jeszcze telefon bez drutu...? - Podróż za jeden uśmiech - 1971

          Komentarz

          • moregun
            Początki nałogu
            • 2006
            • 351

            #6
            500 fps starczy zeby rozbić z bardzo bliska butelkę - widziałem na oczy. w budynkach 400-500 chyba zasady tego zabraniają w pomieszczeniach używa sie krótką broń i małe automaty - 200 fps.

            Komentarz

            • zaitsev
              Pełne uzależnienie
              • 2008
              • 1660

              #7
              Zamieszczone przez UrGuR
              Witam, zapewne są na forum ludzie, którzy fotografowali strzelankę asg. Ja jadę na taka w niedziele, ale mam pewna wątpliwość, otóż nie mam UV'ałek na obiektywy i nie wiem, czy kulka z karabinu o 400-500fps może uszkodzić soczewkę obiektywu? Dowiedziałem się zbyt późno żeby takowe kupić. Raczej będę unikał linii ognia, biorę żółta odblaskową kamizelkę więc raczej nikt mnie nie pomyli z przeciwnikiem, ale zawsze jakaś zagubiona kulka w ferworze walki może trafić gdzie nie powinna. Oczy zabezpieczę okularami do asg, ale nie wiem jak moje szkiełka zniosą spotkanie z taką kulką. ma ktoś jakieś doświadczenie? Dodam, że walki w budynkach.
              Przy uderzeniu pod kątem prostym, moim zdaniem UVka i tak pęknie. Fotografowałem nie raz i wiem z doświadczenia, że lepsze wychodzą zdjęcia "pozowane". Zresztą biegając w odblaskach i kierując obiektyw na uczestników zabawy informujesz nawzajem graczy o swoim położeniu, więc zabawa traci trochę sens. No i akcje z gościem biegającym w żółtej koszulce nie są już tak klimatyczne i moim zdaniem psują każdy scenariusz. ;-) Chyba, że grają w deadmatche, bez skradania się, patroli, zwiadu... Ale dla mnie to by była nuda po 3 spotkaniu.
              Zamieszczone przez UrGuR
              PS. I jeszcze pytanie z innej beczki. Otóż mnie samego też ciągnie do asg, kto wie czy w najbliższym czasie nie nabędę sprzętu i kwestią, czy ktoś próbował jednocześnie walczyć i robić zdjęcia? W najgorszych momentach oczywiście sprzęt do plecaka foto, gdzie nic mu nie grozi, ale jak luźniej to aparat na ramię/szyje i w walce czasem jakieś fotografowanie. Wydaję mi się, że mogłyby z tego powstać dobre zdjęcia, ale to tylko 'wydaję mi się' więc pytam, czy ktoś tego próbował?
              Nie wiem jak strzelają w grupie o której mówisz, ale u mnie były rundy po 15min-1h i trzymałem się zasady, że jeśli focę, to focę, a jeśli strzelam, to strzelam i zmiana w kolejnej rundzie, a nie w trakcie.
              Zresztą nie wiem, jak sobie wyobrażasz bieganie naraz z bronią i aparatem. Albo wiercenie się z plecakiem, rozpakowywanie/zapakowywanie sprzętu na polu walki, gdzie przeciwnik słucha każdego szmeru, a gwarantuje Ci, że zapinanie/odpinanie zamka, albo klipsa, a tym bardziej rzepa bardzo ładnie się niesie po lesie, a tym bardziej pustych pomieszczeniach. A jak już Cię usłyszą i będziesz musiał wbiec za ścianę, czy rzucić się na glebę, to nie ręczę za Twój sprzęt. Czasem nie ma czasu na pakowanie, tylko trzeba się przedzierać przez różne mokre czy zarośnięte przeszkody, przeskoczyć strumień czy mur, wejść do okna na parterze, przeczołgać się w wyższej, wilgotnej trawie. To jest cała frajda i nie warto z tego rezygnować, jeśli się wydaje kupę kasy na sprzęt ASG. Szkoda, że nie zrobiłem zdjęcia mojej M4 jak ją sprzedawałem, bo 5D takiego katowania by nie przeżyło. Chyba, że zamierzasz się ruszać jak "panienka na polonezie" i być żywą tarczą.
              Lepiej na początku niech Ci dadzą spluwę, pograj z nimi, a później zrobisz część "artystyczną". Ja się tak wkręciłem, niestety studencki budżet nie pozwala na dwa drogie hobby.
              Hooah!

              P.S. Żeby z gnatem z 500FPS latać w CQB to trzeba mieć nierówno pod sufitem...

              Komentarz

              • Dominooo
                Bywalec
                • 2006
                • 199

                #8
                Zamieszczone przez UrGuR
                O body się nie martwię, tylko przednia soczewka obiektywu to newralgiczny punkt tego wszystkiego. Okulary do ASG zrobione są z plastiku, więc szkło powinno dać radę.
                Tylko spójrz jakiej grubości szkło jest w okularach, a jaka grubość szkła fitra.
                Szkło jest kruche, plastik elastyczny (do pewnych granic).

                Komentarz

                • UrGuR
                  Początki nałogu
                  • 2009
                  • 300

                  #9
                  Może źle się wyraziłem, bo nie mam na myśli robienia zdjęć i jednoczesnego walczenia, bo to faktycznie nieporozumienie, ale podczas wypadu na strzelanke na bank trafiają się momenty, w których jest przerwa w walce, czy czas na to by zrobić pare zdjęć. Jedyna wątpliwość to bieganie z plecakiem, w którym jest 5d i 3 obiektywy po lesie i rzucanie tu i tam. Teoretycznie sprzęt w plecaku foto, dobrze zapakowany w przegrodach nie powinien ucierpieć, ale nieźle go wytrzęsie.

                  A co do biegania z odblaskową kamizelką to nie biegałbym z żadną z drużyn tylko przemieszczał się sam i szukał ciekawych kadrów. Nie wiem jak to będzie wyglądało w praktyce, zobaczę, jak nie da rady to sobie odpuszczę. Martwi mnie jednak ta przednia soczewka.
                  https://www.flickr.com/photos/marcinmichalowskipl/
                  C5DII + S24/1.4 Art + C50/1.8 STM + C85/1.8 + 24-105/4 L IS + T70-300 USD VC

                  Komentarz

                  • zaitsev
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 1660

                    #10
                    Przerwa w walce, to dla mnie koniec rundy, kiedy wszyscy się schodzą na herbatkę do samochodów. :-P
                    Co do biegania z plecakiem, to tak jak napisałem. Szybko będzie brudny, poniszczony, często wilgotny, można czasem w coś przywalić to w ścianę, to po gałęziach. Na dodatek jest to dość upierdliwe i zmniejsza Twoją mobilność, szybciej się męczysz... Co się może stać ze sprzętem w środku? Przy odrobinie nieszczęścia - różne rzeczy. To jest raczej brudny sport i martwienie się o sprzęt odbiera frajdę. Lepiej zostawić go w samochodzie (ja tam się nie bałem, zawsze ktoś szybko oberwał i pilnował portfeli itp. ), albo poświęcić jeden wypad na porządną sesję, a tak zostawiać sprzęt foto w domu. Trudno te dwa sporty pogodzić, więc moim zdaniem albo strzelasz, albo focisz. A tak ani porządnych fot, ani się nie wyżyjesz. :-D
                    Trafienie w soczewkę jest mało prawdopodobne, chyba że staniesz na linii strzału. Przez półtora roku nie zostałem trafiony fotografując...

                    Komentarz

                    • Dominooo
                      Bywalec
                      • 2006
                      • 199

                      #11
                      Zamieszczone przez zaitsev
                      Przerwa w walce, to dla mnie koniec rundy, kiedy wszyscy się schodzą na herbatkę do samochodów. :-P
                      Co do biegania z plecakiem, to tak jak napisałem. Szybko będzie brudny, poniszczony, często wilgotny, można czasem w coś przywalić to w ścianę, to po gałęziach. Na dodatek jest to dość upierdliwe i zmniejsza Twoją mobilność, szybciej się męczysz... Co się może stać ze sprzętem w środku? Przy odrobinie nieszczęścia - różne rzeczy. To jest raczej brudny sport i martwienie się o sprzęt odbiera frajdę. Lepiej zostawić go w samochodzie (ja tam się nie bałem, zawsze ktoś szybko oberwał i pilnował portfeli itp. ), albo poświęcić jeden wypad na porządną sesję, a tak zostawiać sprzęt foto w domu. Trudno te dwa sporty pogodzić, więc moim zdaniem albo strzelasz, albo focisz. A tak ani porządnych fot, ani się nie wyżyjesz. :-D
                      Trafienie w soczewkę jest mało prawdopodobne, chyba że staniesz na linii strzału. Przez półtora roku nie zostałem trafiony fotografując...
                      Dokładnie tak jak pisze Zaitsev.
                      Albo frajda ze strzelania, albo z focenia. Musisz wybrać.

                      Komentarz

                      • fICHU
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 200

                        #12
                        300fps + to jest koszmar już. Z niewielkiej odległości tnie skórę przez mundur.
                        Zdarzało się robić jako strzelający foty dla prywatnych zabaw (maska na twarz i jazda)
                        Ale prawda jest, że poza odpowiednim odzieniem (żarówa żarówą poganiana) dodatkowo zainteresowanych warto uczulić, że radosny strzał skutkuje wysłaniem faktury za naprawę/czyszczenie.
                        prawda jest, że poza tele już robi się ryzykownie.
                        Trzeba przemyśleć jakie ujęcia chce się uzyskać i niestety drogą bolesnego kompromisu zapiąć jedno szkło (opakować w coś szczelnego dla nerwowych) i jazda.
                        Jakikolwiek balast, że o przepinaniu szkieł w trakcie - w ogóle zapomnieć.
                        Raz, że raczej nie będzie na to czasu, a dwa że i kłopot i dodatkowe ryzyko.
                        7D, 30D, C17-40/4L, C24-105/4LIS, C70-300/4-5.6IS, T28-75/2.8, 580EX.II; KM DiMAGE Z3; Praktica L
                        Mój śmietnik

                        Komentarz

                        • deffik
                          Coś już napisał
                          • 2010
                          • 54

                          #13
                          Znajomy (yaro z Wrocławia) uskutecznia to i to, np. ostatnio podczas Bornego.

                          A co do tematu to dopóki strzelający nie używają Biovali (350 fps + te kulki z odległości kilku metrów rozbijają szyby samochodowe) to powinno być ok, szczególnie, że tak jak mówisz będziesz się poruszał nieco z boku.

                          Pamiętaj też że będąc w pomarańczowej kamizelce możesz zdradzić pozycję innych jeżeli podejdziesz za blisko.

                          Moregun - każda lokalna społeczność ma nieco inne zasady co do CQB, ale i tak nie jest to zwykle więcej niż 350fps/tylko ogień półautomatyczny)

                          I tak jak pisał fICHU, najlepiej podczas zbiórki, żeby organizator strzelanki wspomniał o Twojej obecności i, że strzelanie w Twoim kierunku to bardzo zły pomysł i czym może się coś takiego skończyć.

                          Ostatnia sprawa, ale b. ważna sprawa (nie wiem czy bywałeś już na spotkaniach asg, ale wolę o tym wspomnieć) - co to będziesz miał za okulary do asg? Niech ktoś je przestrzela przed strzelanką - chcemy mieć pewność, że wytrzymają i nie zdejmuj ich nawet na chwilę.

                          Komentarz

                          • Teo
                            Początki nałogu
                            • 2004
                            • 474

                            #14
                            wydaje się, że najlepszy byłby jakiś pancerny kompakcik typu mju tough - małe to to, zniszczyć trudno, do kieszeni się zmieści a jakość zdjęć na stronkę chyba wystarczająca...

                            Komentarz

                            • UrGuR
                              Początki nałogu
                              • 2009
                              • 300

                              #15
                              Okulary dostane od nich, więc sie nadadzą.
                              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                              Chyba mnie przekonaliście, bezpośrednią walkę sobie daruje i w przerwie zrobi sie jakieś pozowanki, to będzie lepsza opcja, niż później naprawa elki na żytniej.

                              Jedziemy do Kłomina http://www.podroze.pl/wyprawa/fotore...sto-widmo,106/ Ciekawy obiekt, walki będą toczyć się w budynku, więc w tym czasie porobię trochę architektury itp. ze statywu w bezpiecznej odległości.
                              Ostatnio edytowany przez UrGuR; 22782. Powód: Automerged Doublepost
                              https://www.flickr.com/photos/marcinmichalowskipl/
                              C5DII + S24/1.4 Art + C50/1.8 STM + C85/1.8 + 24-105/4 L IS + T70-300 USD VC

                              Komentarz

                              Pracuję...