X
-
Tagi: Brak
-
Dzięki za link. Najpierw autor mówi, że zrobił reportaż korzystając ze światła zastanego a chwilę później, że korzystał z 3 lamp błyskowych i zaczyna wyciągać modyfikatory (softboxy itp.).
Hmmm... ja jakoś inaczej odbieram pojęcie światła zastanego i pewnie dlatego nie fotografuję dla NG
Zdjęcia świetne bez dwóch zdań! -
Po prostu takie światło zastał z lamp.(...)Najpierw autor mówi, że zrobił reportaż korzystając ze światła zastanego a chwilę później, że korzystał z 3 lamp błyskowych i zaczyna wyciągać modyfikatory (softboxy itp.).
Hmmm... ja jakoś inaczej odbieram pojęcie światła zastanego i pewnie dlatego nie fotografuję dla NG
Komentarz
-
Handelson, wydaje mi się , że niedokładnie się wsłuchałeś w to, co TT mówi...
Tomaszewski mówi, że z reguły fotografuje w świetle zastanym, a w tym wypadku (kopalnia) zmuszony jest użyć lamp błyskowych. Ja nie widzę tu sprzeczności.
Ostatnio jest jakaś duża nagonka na tego fotografa na blogach, zarzucano mu nawet fotomontaże ...Komentarz
-
Wybacz, kiepskie głośniki mam
Jestem daleki od jakichkolwiek nagonek. Napisałem, że zdjęcia świetne.Komentarz
-
Nagonka jest na każdego, kto się wyróżnia. Jeździli po Gudzowatym, jeżdżą po Tomaszewskim. Pewnie kolejnym będzie micles ;-)Komentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
No to pojawiłby się kolejny "młody gniewny" i stwierdziłby, że: "przerost formy nad treścią". :-D
Ale fajny OT! :-DKomentarz
-
Komentarz
-
-
Jeśli chodzi o fotografię w podziemiach kopalń, to wszystko zależy jaki efekt che się uzyskać. TT zrobił cały materiał w formie hiperrealistycznej czyli patrząc technicznie: wszystko ostre i wyraźne stąd odpowiednie środki doświetlające musial zastosować także w podziemiach chcąc fotografować "emocje" z ręki bo tam światła zastanego pratycznie nie ma. Mój znajomy fotoreporter fotografował górników w zupełnie innej konwencji korzystając wyłącznie z zastanego tam oświetlenia - czyt. lapek górniczych na hełmach górników i nielicznych lamp w ścianach i przodkach. Realia dołu są zaskakujące dla kogoś, kto po raz pierwszy je widzi. Tam nie ma oświetlonych co 5 metrów chodników, jasno jest jedynie na podszybiach i dworcach kolejowych, reszta to kilometry ciemności a ściany, przodki czy przesypy to miejsca z nielicznym oświetleniem nierzadko zainstalowanym w pracującej tam maszynerii. Na dole własna lampka na hełmie to najważniejsze źródło światła dla każdego kto tam pracuje.
Osobiście górnikiem nie jestem ale fotografowałem dół nie raz i takie właśnie mam spostrzeżenia.
PozdrKomentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
Ja jestem pod wrażeniem oglądając te zdjęcia. Byłem w kopani nie raz z aparatem ale w zupełnie innej roli i to jakie warunki tam panują nie da się porównać do żadnego innego miejsca na ziemi (no może po za tymi niedostępnymi). Ciekawa wciągająca historia, chciałbym zobaczyć tą wystawe..Komentarz
Komentarz