X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • sal
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1071

    #1

    Co do zdjęć kotów - kit, czy 50-ka?

    W sumie to pewnie i tak odpowie tylko Vitez ale może ktoś będzie miał własne przemyślenia...
    Chcę się w weekend wybrać na kocią wystawę. Do tego czasu chciałym mieć 50-kę 1.8 i z nią wybrać się... Lampa niestety na razie tylko wbudowana, więc pomyślałem coby wziąć tę 50-kę i nie błyskać za dużo kotom po oczach... Do wyboru mam jeszcze kitowca. Any ideas?
    Czasu nie mam, ale mam kompakt...

  • muflon
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 6763

    #2
    Re: Co do zdjęć kotów - kit, czy 50-ka?

    Zamieszczone przez sal
    W sumie to pewnie i tak odpowie tylko Vitez ale może ktoś będzie miał własne przemyślenia...
    Chcę się w weekend wybrać na kocią wystawę. Do tego czasu chciałym mieć 50-kę 1.8 i z nią wybrać się... Lampa niestety na razie tylko wbudowana, więc pomyślałem coby wziąć tę 50-kę i nie błyskać za dużo kotom po oczach... Do wyboru mam jeszcze kitowca. Any ideas?
    Pierwszy Na kotach co prawda sie nie znam, ale na moje to dobrze kombinujesz - jasny obiektyw, iso400 i lampa tylko wyjątkowo. Powinno być dużo lepiej od kitowca, choć może nie tak wygodnie (zoom).
    zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

    Komentarz

    • Vitez
      zło konieczne
      • 2004
      • 19804

      #3
      Zdecydowanie 50tka 1.8 . Na wiekszosci wystawach jest dosc ciemno. Jak nie masz zewnetrznej lampy z odblysnikiem/softboxem to rob bez lampy (odblaski w oczach), a nawet z zewnetrzna uzywam jej tylko jako fill flash (odwzorowanie kolorow i swiatlo z tla).
      Przyslone w 50 1.8 na 2.8, 4 lub 5.6 (zalezy jaka GO chcesz, na 2.8 czesto oczy wychodza ostry a uszy juz nie), ISO 400 lub 800, zoom w nogach , tryb Av.

      Kitowca musialbys przymknac do 8 (a to za ciemno) by moc policzyc wasy kota ktoremu zrobiles zdjecie, 50tka da ci taka ostrosc przy 2.8 .

      Komentarz

      • sal
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 1071

        #4
        Wiedziałem, że mogę na Was liczyć To teraz tylko mam nadzieję, że uda mi się skombinować tę 50-kę do soboty
        Czasu nie mam, ale mam kompakt...

        Komentarz

        • Vitez
          zło konieczne
          • 2004
          • 19804

          #5
          Zamieszczone przez sal
          Wiedziałem, że mogę na Was liczyć To teraz tylko mam nadzieję, że uda mi się skombinować tę 50-kę do soboty
          Moge ci pozyczyc

          Ja bede biegal z Tamronem i to tylko w niedziele (ok 10:30 bede).

          Komentarz

          • sal
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 1071

            #6
            Re: Co do zdjęć kotów - kit, czy 50-ka?

            Zamieszczone przez muflon
            Pierwszy Na kotach co prawda sie nie znam, ale na moje to dobrze kombinujesz - jasny obiektyw, iso400 i lampa tylko wyjątkowo.
            No i ****. Nie licząc kilku zdjęć - wyszło koszmarnie. Dlaczego? Bo potrafiłem maksymalnie utrzymać 1/20 Przy dłuższych czasach wyszło wiadomo co. A że niestety światła tam było mało co, to... Lampą nie błyskałem, bo koty nie lubią i do tego większość klatek wychodziła makabrycznie z lampą (pręty). Nie mieliśmy za dużo czasu biegać i prosić o wyciąganie kotów (bo ludzi było duuużo i ledwo co się można było do klatki dopchać). Mam nadzieję, że vitez pofocił coś więcej niż same 'rozdawanie dyplomów'
            Czasu nie mam, ale mam kompakt...

            Komentarz

            • muflon
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 6763

              #7
              Re: Co do zdjęć kotów - kit, czy 50-ka?

              Zamieszczone przez sal
              No i ****. Nie licząc kilku zdjęć - wyszło koszmarnie. Dlaczego? Bo potrafiłem maksymalnie utrzymać 1/20 Przy dłuższych czasach wyszło wiadomo co.
              Eee, no coś nie tak. Z obiektywem 1.8 wychodziły Ci takie czasy? Nawet jeśli już, to wtedy powinieneś podbijać ISO, aż do 1600 włącznie - to można potem wy-NeatIimage-ować, a poruszonego zdjęcia to już nic nie poprawi. Ja tak ostatnio w półmroku kościoła w Payerne zrobiłem zdjęcie organ przy f/2.8, 70mm i ISO1600.
              zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

              Komentarz

              • Vitez
                zło konieczne
                • 2004
                • 19804

                #8
                Re: Co do zdjęć kotów - kit, czy 50-ka?

                Zamieszczone przez sal
                No i ****. Nie licząc kilku zdjęć - wyszło koszmarnie. Dlaczego? Bo potrafiłem maksymalnie utrzymać 1/20 Przy dłuższych czasach wyszło wiadomo co. A że niestety światła tam było mało co, to... Lampą nie błyskałem, bo koty nie lubią i do tego większość klatek wychodziła makabrycznie z lampą (pręty). Nie mieliśmy za dużo czasu biegać i prosić o wyciąganie kotów (bo ludzi było duuużo i ledwo co się można było do klatki dopchać). Mam nadzieję, że vitez pofocił coś więcej niż same 'rozdawanie dyplomów'
                Ciekawe jakie miales ustawienia... mi na iso400 przy 2.8 dobieral czasy ok 1/40 sek (lampa na auto - jako wypelnienie tylko) , ty mogles zejsc do 1.8, podbic iso do 1600 a pozniej odszumic i na pewno mialbys czasy ok 1/50 albo i krotsze.
                Trudno... czlowiek uczy sie na bledach. Przy kolejnej takiej sytuacji sprobuj tak: tryb M, czas 1/40 , przyslona 1.8, iso 1600, RAW. Raczej nie bedzie niedoswietlen. Jak bedzie za jasno to w pierwszej kolejnosci zmniejszaj ISO, pozniej przyslone.
                Jest jeden problem przy takich ustawieniach: GO oddzielajaca kocie uszy i nos od oczu (zalezy na co sie ostrosc ustawi) .

                Komentarz

                • sal
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 1071

                  #9
                  Re: Co do zdjęć kotów - kit, czy 50-ka?

                  Zamieszczone przez Vitez
                  Ciekawe jakie miales ustawienia... mi na iso400 przy 2.8 dobieral czasy ok 1/40 sek (lampa na auto - jako wypelnienie tylko) , ty mogles zejsc do 1.8, podbic iso do 1600 a pozniej odszumic i na pewno mialbys czasy ok 1/50 albo i krotsze.
                  No właśnie też byłem zdziwiony. Przy ISO400/2.8 miałem czasy wyższe niż 1/20s...Podbicie ISO do 800 trochę pomogło, ale niezbyt wiele. Inna sprawa, że ja tam byłem w samo południe i ludzi była kupa, więc ze światłem nie było tak wesoło
                  Zamieszczone przez Vitez
                  Trudno... czlowiek uczy sie na bledach. Przy kolejnej takiej sytuacji sprobuj tak: tryb M, czas 1/40 , przyslona 1.8, iso 1600, RAW. Raczej nie bedzie niedoswietlen. Jak bedzie za jasno to w pierwszej kolejnosci zmniejszaj ISO, pozniej przyslone.
                  O to to. Człowiek się uczy na błędach W sumie chciałem przestawić na manual, ale że czasu było mało, to nie chciało mi się jeszcze raz potem biegać
                  Zamieszczone przez Vitez
                  Jest jeden problem przy takich ustawieniach: GO oddzielajaca kocie uszy i nos od oczu (zalezy na co sie ostrosc ustawi) .
                  Tia. To już zauważyłem wczoraj, przy robieniu kilku zdjęć na 1.8
                  Ale co tam. W sumie jestem zadowolony, bo wiem czego i jak nie robić W październiku kolejna wystawa PZF-u, tyle tylko, że tam zawsze dużo światła było (a w domu wisi nawet duża antyrama z kilkoma fotkami naszej Zosi, w tym jedną zrobioną przez Ciebie na wystawie rok temu )
                  Czasu nie mam, ale mam kompakt...

                  Komentarz

                  • Vitez
                    zło konieczne
                    • 2004
                    • 19804

                    #10
                    Re: Co do zdjęć kotów - kit, czy 50-ka?

                    Zamieszczone przez sal
                    (a w domu wisi nawet duża antyrama z kilkoma fotkami naszej Zosi, w tym jedną zrobioną przez Ciebie na wystawie rok temu )
                    Hm... a dawalem zezwolenie? ... juz pisze maila do mojego prawnika a jutro pewnie bede mial nakaz rewizji

                    Komentarz

                    • sal
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 1071

                      #11
                      Eh. Odgrzebuję stary temat. Kolejna wystawa kotów - pierwsza z lampą. No i? IMHO porażka. Zdjęcia są ogólnie niedoświetlone (biegałem z 50-ką i 420-ką). W sobotę myślałem, że to kwestia FEC na -2/3. Dzisiaj dałem na 0 i co? Praktycznie to samo Moja Magda powiedziała, że te zdjęcia są... 'średnie'. Z przymusu posiadania tylko jednej karty robiłem JPG-i, a nie RAW-y, więc trochę kiepsko się z tym cokolwiek będzie robiło. Zastanawiam się w ogóle, czy wystawiać cokolwiek dla ludzi... Nie wiem gdzie leży problem. Może to kwestia palnika pod kątem 45 stopni i kijowego odbłyśnika? Mogłem niby błyskać na wprost, ale wtedy miałbym na mur beton przepalony pierwszy plan albo coś innego Sam już nie wiem gdzie popełniłem błąd...

                      [ Dodano: Pon 11 Paź, 2004 05:45 ]
                      Chyba już wiem co było problemem. Robiłem w Av na zafixowanym 1/200 Powinienem był robić na manualu...
                      Czasu nie mam, ale mam kompakt...

                      Komentarz

                      • Vitez
                        zło konieczne
                        • 2004
                        • 19804

                        #12
                        Zamieszczone przez sal
                        Sam już nie wiem gdzie popełniłem błąd...

                        [ Dodano: Pon 11 Paź, 2004 05:45 ]
                        Chyba już wiem co było problemem. Robiłem w Av na zafixowanym 1/200 Powinienem był robić na manualu...
                        Jak to ladnie ze sam sobie odpowiadasz...
                        Ja robilem na Av ale NIDGY z zafiksowanym 1/200 ! Gdy musze zafiksowac konkretny czas to przelaczam na M, a tak to: pomiar matrycowy, Av, iso800, przyslony glownie F4, czasem bez lampy robilem na F2.8, czasy dobieral ok 1/50 , czasem wyszlo poruszone (moja reka drgnela albo kot - czesciej) ale ogolnie z doswietleniem lampa nie bylo problemu chyba ze ktos mi polozyl ciemnego kota na jasnej podkladce - raz nawet FEL nie pomogl . No i mogles poprosic - bym pozyczyl 2x128 i bys spokojnie RAW pstrykal :P (ale RAW niewiele pomaga na bledy w doswietleniu lampa).

                        Komentarz

                        • sal
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 1071

                          #13
                          Zamieszczone przez Vitez
                          Jak to ladnie ze sam sobie odpowiadasz...
                          Wiem wiem - tak jest najprzyjemniej
                          Zamieszczone przez Vitez
                          Ja robilem na Av ale NIDGY z zafiksowanym 1/200 !
                          No widzisz. Ja do tej pory pstrykałem tylko koty w domu i do tego zafiksowane 1/200 w zupełności wystarczało No ale głupia trąba jestem i tyle. Człowiek się uczy na własnych błędach Tylko szkoda, że nie wpadłem na to po pierwszym dniu wystawy
                          Czasu nie mam, ale mam kompakt...

                          Komentarz

                          • Vitez
                            zło konieczne
                            • 2004
                            • 19804

                            #14
                            Zamieszczone przez sal
                            Człowiek się uczy na własnych błędach Tylko szkoda, że nie wpadłem na to po pierwszym dniu wystawy
                            Mogles spytac .
                            Btw sprobuj w domu zamiast Av i 1/200 tryb M i okolice 1/125 - lampa bedzie mniej walila i kolorki moga ladniejsze wyjsc. Ja za swoimi jednak i tak ganiam bez lampy.

                            Komentarz

                            • sal
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 1071

                              #15
                              Zamieszczone przez Vitez
                              Mogles spytac .
                              E tam. Teraz mam chociaż satysfakcję własnego odkrycia (i doła z powodu 350 fotek do piachu)
                              Zamieszczone przez Vitez
                              Btw sprobuj w domu zamiast Av i 1/200 tryb M i okolice 1/125 - lampa bedzie mniej walila i kolorki moga ladniejsze wyjsc. Ja za swoimi jednak i tak ganiam bez lampy.
                              Robiłem tak. Po prostu zafiksowałem w czwartek jak robiłem fotki, coby je wywiesić na klatce, bo było mi wygodniej (koty się ruszały), a potem jakoś nie wpadłem na to, że to kwestia czasu. Chyba mi się udzieliło zmęczenie wystawowe Swoją drogą - jakie to dziwne jak człowiek może się umęczyć siedzeniem 2x8h...Za moimi bez lampy nie mam szans - szczególnie teraz przy obecnej pogodzie i godzinach powrotu do domu
                              Czasu nie mam, ale mam kompakt...

                              Komentarz

                              Pracuję...