X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • piotrglab

    #31
    Mieszanie diod stwarza problem wielkości oświetlacza.
    Przykładowo moja zabawka ma 30 diod, jeśli podjąć próbę mieszania 3 typów to mamy 90 szt. Jak to umieścić dookoła obiektywu to będzie już spore ustrojstwo i przestanie być poręczne. Druga sprawa to równomierność oświetlenia. W przypadku stosowania do makrofotografii mój oświetlacz ma daje sporą nierównomierność. Dla przykładu 3 zdjęcia kartki papieru oświetlonej od spodu z różnych odległości.

    1.papier leży na diodach


    2.papier ok 4 cm od diod


    3.papier ok 15cm od diod


    Jak pomieszamy diody to można oczekiwać plam o różnych odcieniach.

    Natomiast zastosowanie dwu rodzajów diod może mieć sens, ale nie na zasadzie mieszania kolorów. Chodzi mi po głowie oświetlacz który by np. z prawej świecił na biało a z lewej na niebiesko – to przy chropowatych obiektach może by pozwoliło uzyskać mniej płaski obraz i więcej szczegółów niż przy białym świetle ze wszystkich stron.

    Komentarz

    • canis_lupus
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 1252

      #32
      Może ze względu na cenę? Oświetlenie na LEDach jestem w stanie zrobić za ~30zł. Ktoś wcześniej napisał, że tania chińska lampa pierścieniowa kosztuje 300. Nie wiem ile Ty zarabiasz, ale dla mnie różnica jest znaczna. Jeśli bym na fotografii zarabiał i lampa miała by się zwrócić, to owszem, nad zakupem nie ma się co zastanawiać. Jednak uważam, że w przypadku amatorskiej fotografii takie rozwiązanie jest całkiem niezłe.
      "I love You Cię" Różyczko...
      Galeria ,
      Druga galeria,

      Komentarz

      • Seeker

        #33
        Witam

        To moj pierwszy post na tym forum, ale sporadycznie czytuje od dawna.
        Normalnie urzeduje u czarnej, zaprzyjaznionej "konkurencji".

        Chcialbym sie podzielic pewnymi spostrzezeniami,
        gdyz takze uzywam oswietlenia LED,
        choc w skali nieco odmiennej od makro...
        ale przeciez nie powinno to byc powodem podzialow.

        Pozwole sobie zaprezentowac przyklady:





        aby moja dalsza wypowiedz nie zostala uznana za abstrakcje .

        Sprobuje odniesc sie do paru wybranych z tego watku zagadnien.


        - Moc oswietlenia

        Uwazam za w pelni realne, wystarczajace doswietlenie makro
        przy uzyciu technik LED. Potrzebna moc bedzie bardzo zalezna
        od sposobu ogniskowania wiazki oraz zamyslu oswietleniowego
        w konkretnym ujeciu (w sumie nic nowego).
        Jezeli mozliwe bylo uzycie takiego oswietlenia do uzyskania
        pokazanych wczesniej przykladow (owszem, ekspozycje
        trwaly po kilka minut. stosowalem naswietlanie polminotowe,
        powtarzane kilkakrotnie, m.in w celu minimalizacji szumow),
        to po przeliczeniu pola powierzchni oswietlanej na potrzeby
        makro... mozemy miec do dyspozycji "wlasne slonce".
        Do oswietlenia drzew uzylem latarki wlasnej konstrukcji,
        w oparciu o jedna diode o mocy 3W.
        Dla oszczednosci energii (w przypadku akumulatorow)
        mozemy do przygotowania sceny uzyc mniejszej mocy,
        przelaczajac ja przed samym wykonaniem ujecia.


        - Ciaglosc widma i jego badanie

        Tu sobie nieco pogdybam, poniewaz wczesniej nie odczuwalem
        potrzeby zaglebiania sie w temat z racji zadowolenia
        z juz uzyskiwanych efektow.
        Nie interesuje nas ona (ciaglosc) podana w parametrach absolutnych,
        a tylko takich, jakie beda "interesowac" nasz aparat (fotograficzny oczywiscie),
        zatem przyrzad pomiarowy juz mamy...
        Potrzebny jest tylko obiekt badan, a najlepiej kilka roznych,
        w celu sprawdzenia mozliwosci pokrywania sie widma
        roznych odmian temperaturowych BIALYCH diod.


        - Formowanie strumienia swiatla

        Osobiscie uzylem asferycznej soczewki reflektora samochodowego,
        co zaowocowalo przedstawionym ponizej efektem:



        Juz objasniam
        Na przedstawionym zdjeciu widoczny jest efekt swiecenia
        dwoch, roznych latarek. Drzewko i trzciny oswietlone sa
        przy uzyciu "zwyklej" latarki diodowej (tez wlasnej konstrukcji),
        tyle ze siedzi w niej 9 "tradycyjnych" LED (tak mi pasowalo konstrukcyjnie)
        o srednicy 10mm i jasnosci 40 CD (wartosc katalogowa).
        Na niebie mamy natomiast strumien swiatla pochodzacy
        z diody PowerLED 3W, skupiony poprzez zastosowanie soczewki asferycznej.
        Dlaczego akurat takiej...?
        Prosze sprobowac taki efekt osiagnac przy pomocy innej .

        Niestety wada uzytej soczewki jest jej rozmiar (80 mm srednicy)
        i waga (szklo). Gdyby jednak udalo sie pozyskac miniaturke
        takiej soczewki, bedaca jej wiernym odwzorowaniem,
        o srednicy n.p. 30 mm, efekt swietlny bedzie podobny (choc nie identyczny)
        i wtedy mozemy juz myslec o makro. Przy czym -
        - uzylbym conajmniej 2 identycznych zestawow.

        Istnieje jeszcze jedna niedogodnosc, ale ten problem
        bardzo latwo rozwiazac (sprawdzone w dzialaniu, efekt satysfakcjonujacy).
        Uzyty uklad optyczny rzuca nam na oswietlany obiekt
        piekny, kwadratowy rysunek promiennika diody.
        Szybka z plexi, zarysowana obustronnie papierem sciernym
        (niezbyt drobnym) i prysnieta delikatnie bezbarwnym lakierem
        w celu zminimalizowania strat optycznych, doskonale sobie daje rade.
        Koszt w zasadzie pomijalny.

        Zanim jednak zaczniemy takie cuda konstruowac, sugeruje
        troche lektury o parametrach elektrycznych i cieplnych diod elektroluminescencyjnych.
        W przeciwnym wypadku porazka gwarantowana.


        - Mobilnosc

        Tu zaczynaja sie schody... ale przy odpowiednim podejsciu
        da sie nad tym zapanowac, choc zdecydowanie latwiej
        bedzie sie zorganizowac w warunkach studyjnych.

        Tyle tytulem wstepu. Pozdrawiam

        Komentarz

        Pracuję...