X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • pietro.s
    Bywalec
    • 2007
    • 140

    #1

    C 50mm 1.8 czy M42?

    Cześć
    Zastanawiam się nad tym, jakie rozwiązanie wybrać do nauki fotografii portretowej i od czego zacząć zabawę ze stałoogniskowymi obiektywami.
    Chodzi mi po głowie kupno 50mm 1,8 Canona, ale również patrząc na ceny obiektywów na mocowanie M42 kuszą mnie manualne szkła.
    Czy mając do dyspozycji 400PLN (wliczając koszt adaptera) uda mi się trafić coś manualnego co zadowoli mnie w podobnym lub może lepszym stopniu niż Canon? Liczę się z brakiem AF. Wcześniej czy później i tak chcę bliżej poznać obiektywy na M42
    co polecicie początkującemu? zawracać sobie głowę manualnymi czy postawić na automatykę?
    BTW odnośnie samego adaptera, dandelion się spisuje? warto dołożyć 100 PLN do adaptera?
    Piotrek S.
  • mjs27
    Dopiero zaczyna
    • 2008
    • 38

    #2
    Polecałbym zacząć od M42. Mając do dyspozycji 400 zł możesz dostać Super Takumara 50/1.4 lub nawet SMC Takumara 50/1.4, które są bardzo dobrymi obiektywami portretowymi, mają dużo lepszą plastykę niż Canon 50/1.8, mniejszą głębię ostrości i dają obrazy podobnej ostrości. Sam przez długi czas używałem także Pancolara 50/1.8 produkcji Zeissa, który także spisuje się świetnie i jest znacznie tańszy od Takumarów. Adaptera używam bez potwierdzenia ostrości. Jeśli chcesz inwestować w potwierdzenie to bierz tzw. "programowalny" adapter gdzie będziesz mógł ewentualnie skorygować BF/FF.

    Komentarz

    • MacGyver
      Cenzor
      • 2006
      • 7043

      #3

      Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

      Komentarz

      • starowka3
        Dopiero zaczyna
        • 2009
        • 16

        #4
        Jak widać wątek już był, ale sam od siebie mogę dodać iż mam Carla Pancolara 1.8 50 czyli znacznie lepszy obiektyw od heliosa. Używałem go z adapterem z potwierdzeniem ostrości, ale trafienie przy f 1.8 postaci na planie obejmującym całość czyli z większej odległości graniczyło z cudem.
        Jakikolwiek sens to miało przy 2.8, najlepiej 4, ale nie o to mi chodziło. Łatwo przekręcić sugerując się mruganiem punkcików na matówce. Czasem lepiej było zwyczajnie na oko.
        Kupiłem Canona i od tamtej pory nie użyłem już Carla ani razu...
        Canona można wyrwać nawet za 300zł używanego, nie ma lepszego szkła w tej cenie, autofokus mizerny, ale wbrew pozorom w większości przypadków daje lepsze efekty niż kręcenie na małej matówce.
        pozdrawiam!
        Ostatnio edytowany przez starowka3; 25884.
        najtańsze lustro Canona

        Komentarz

        • psl
          Bywalec
          • 2009
          • 246

          #5
          Mając w systemie 50/1.8 za 400 zł (używki nawet sporo taniej) o m42 myślałbym w drugiej kolejności lub w przypadku naprawdę dużego zacięcia. Manual w wielu sytuacjach robi się b. niewygody, a jak zasmakujesz jasnej 50 to zechcesz pewnie focić nią nie tylko statyczne portrety. Wtedy problem z kręceniem na czas ;-)
          Wiem - sam to praktykowałem z "lepszym" sprzętem pod manuala , bo z pentaxem.

          Komentarz

          • swi3zy
            Coś już napisał
            • 2009
            • 53

            #6
            Polecam Canona 50/1.8. Do niedawna sam używałem przejściówki na m42 i Pentacona 50mm/1.8, który został się z analoga. Niestety w moim wizjerze (canon 350d) niewiele widać i ustawianie ostrości jest kłopotliwe, adapter z potwierdzeniem ostrości pomaga ale nie zawsze 'łapie'.
            Zdjęcia w słoneczny dzień to z m42 w sumie nie problem ale przy pomieszczeniach trzeba nierzadko zdać się na los (w moim wypadku po ostatnim foceniu 25/100 fotek jest w miarę ostra - po tym doświadczeniu zainwestowałem w 50 canona z AF).
            Pozdrawiam!

            Komentarz

            • punky
              Początki nałogu
              • 2008
              • 483

              #7
              Majac do dyspozycji 400 PLN kupilbym canona TYLKO ze wzgledu na AF


              ale mam c50/1.8 i mam tez heliosa 44m-4

              jakkolwiek canon ma AF co jest ogromna zaleta, lecz jego bokeh jest paskudny

              ostrosc canona tez jest o niebo lepsza od ruskiego brata - jednak po przymknieciu do okolo f4 helios jest bdb

              bokeh heliosa jednak zamiata canonowska wydmuszke i mi sie bardzo podoba
              masz maly przyklad z heliosa:


              edit:
              zapomnialem dodac ze uzywam ruska z dandelionem bez przejsciowki
              na 40D ja potrafie wyostrzyc w punkt bez najmniejszego problemu jesli jest dodatecznie jasno
              Ostatnio edytowany przez punky; 17759.
              R6 + S17-35 + 24-70/2.8 + 50/1.8 + 85/1.8 + 70-200/2.8

              Ex Sony a6500, 70D, 40D, 30D

              Komentarz

              • blazejs
                Bywalec
                • 2009
                • 208

                #8
                Mialem ostatnio podobny dylemat. Uznalem, ze cena jest prawie taka sama (jesli liczyc adapter z potwierdzeniem) i nie warto sobie zycia utrudniac. Wybralem Canona.
                Samo reczne ustawianie ostrosci nie jest dla mnie zupelnie problemem, ale do tego przydaje sie matowka z klinem. A otwieranie do pelnej dziury zeby wyostrzyc i przymykanie za dlugo trwa. Do manualnych szkiel wole manualne body
                2 EOSy (jeden na film), pare dalmierzy, troche szkla...
                Blog: http://blazejstrazak.blogspot.com/ | Artscape

                Komentarz

                • aaamator

                  #9
                  Ale jeśli już zainwestujesz w adapter z potwierdzeniem otwiera się rzed tobą masa ciekawych starych szkieł. Przemyśl to

                  Komentarz

                  • wiktor2323
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 1290

                    #10
                    Ja bym chyba wolał matówke z klinem niż adapter z potwierdzeniem. Chociaż jakbym miał to i to to bym nie narzekał ale znowu koszt rośnie razy dwa.
                    Facebook
                    WWW

                    Komentarz

                    • _igi
                      Pełne uzależnienie
                      • 2008
                      • 2035

                      #11
                      Tak zupełnie szczerze, to najlepiej mieć oba. Sam właśnie myślę nad jakąś manualną stałką pod czterdziestkę, ale takich "myśleń" mam na tyle sporo, że zrealizuję ją za 400 lat dopiero

                      50/1,8 to fajne szkło, nie ma takiego najgorszego autofocus'a (porównywalny do EF 28/1,8), tylko że jakość jest tragiczna (jak się rozpada to zawsze na dwa, ogólnie plastiki ciężko radzą sobie ze szkłem w środku), no i obrazek nie jest taki, jak by się chciało. Zwłaszcza bokehowe pięciąkąciki, czy oponki walą po oczach. Ale, do portretów low-light, za tą kasę, jest najlepszy - bo jedyny. Z moich doświadczeń jednak wynika, że w low-light manualfocus, generalnie mówiąc, ssie. Jak już to przez LV. Z analogów pamiętam, że raster g__no daje, klin generalnie rzecz biorąc, też.

                      Fajną matówkę miałem w Konice Hexacon AR - wielkie bydle z wyraznym klinem. Tylko jak było ciemno to kółeczko w środku potrafiło się zrobić czarne całe - i gdzie tu możliwość ustawienia ostrości?
                      5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

                      Komentarz

                      • Andrus
                        Początki nałogu
                        • 2005
                        • 269

                        #12
                        Zamieszczone przez _igi
                        50/1,8 to fajne szkło, nie ma takiego najgorszego autofocus'a (porównywalny do EF 28/1,8)
                        masz 50 z zadziwajaco dobrym autofocusem lub 28 z walnietym
                        | galeria | portfolio |

                        Komentarz

                        • Dragunov
                          Bywalec
                          • 2006
                          • 172

                          #13
                          Zamieszczone przez pietro.s
                          Cześć
                          Zastanawiam się nad tym, jakie rozwiązanie wybrać do nauki fotografii portretowej i od czego zacząć zabawę ze stałoogniskowymi obiektywami.
                          Chodzi mi po głowie kupno 50mm 1,8 Canona, ale również patrząc na ceny obiektywów na mocowanie M42 kuszą mnie manualne szkła.....
                          Wtrącę tylko, że ogniskowa 50mm w obiektywie nie jest portretówką. Portretowe obiektywy zaczynają się od 70mm. Jednak wiekszość uparcie chce robić zdjęcia tego typu 50-tką...
                          7D l EOS 30 Date l sure shot WP-1 l 40/2.8 l SPEEDLITE 580EXll l MAMIYA RB67 + SEKOR 90/3.8
                          http://piotrplyszewski.pl/

                          Komentarz

                          • trail.Smith
                            • 2009
                            • 5

                            #14
                            Szkła M42 maja swój urok- wielu z nas przecież na nich zaczynało swoja zabawę z fotografią. Pod wzgledem jakosci dawanych obrazów hmmm -wielu już się przekonało jakie cuda może wyrysować taki Zaiss czy Ashai- a na Allegro pełno tego. Ja sam jestem miłośnikiem Takumarów pod kazdą postacią. Canon 50mm 1.8 czy M42? To zalezy co? jak? gdzie? ile czasu? ile swiatła? ile cierpliwości modela lub modelki? Wbrew pozorom manual w jasnych stałkach może byś udreką.
                            Mimo wszystko polecam Takumara 1.4 lub 1.8 świetne są:

                            Komentarz

                            • _igi
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 2035

                              #15
                              Zamieszczone przez Andrus
                              masz 50 z zadziwajaco dobrym autofocusem lub 28 z walnietym
                              Myślę, że coś pomiędzy. W 70-200 AF podobnie ustawia ostrość, więc wiesz, kwestia wrażliwości na to. IMO to głównie od puchy zależy, chociaż wyłapanie ostrości takim 400D z KIT'em w ciemnicy, na bocznych punktach tez nie jest jakąś specjalną udręką. Kwestia wprawy i mierzenia na duże kontrasty - schody zaczynają się jak jest ciemno a ty chcesz wyostrzyć na coś mało kontrastowego, wtedy pozostaje tylko LV, powiększenie 10x i manual focus, bo AF z 28/1,8 i w sumie każdego ze szkieł, zawodzi po prostu

                              Tak czy siak, miło jest mieć autofocus w obiektywie. Ale jeśli chodzi o pięćdziesiątki to sprawa jest ciężka w sumie - mamy cholernie niepewne 50/1,4 od Canona, podobne 50/1,4 od Sigmy i znakomite (MZ) 50L od Canona, ale ta cena
                              5D4, 1D4, 1Ds3 + TS-E 17L, TS-E 24mk2L, 24L, 35L, 50L, 135L, 24-105L, 100-400L, + 6x manfrotto

                              Komentarz

                              Pracuję...