X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • roserati
    • 2017
    • 7

    #1

    Adaptery, Jupitery...

    Witam wszystkich!
    Niedawno dostałam od rodziny Canona 400D, bez obiektywu. Jako, że miałam w domu pasjonata fotografii analogowej - znalazł się i obiektyw. Jupiter 9. Nie bardzo rozumiem parametrów obiektywów i ogólnie nie mam pojęcia o fotografii.
    Do czego głownie używa się Jupitera, czy ma jakieś wyszczególnione cechy, zasady działania?
    Wiem, że mam kupić przejściówkę M42, ale jest tego od groma i ciut ciut i nie wiem czy kupić najtańszą czy z soczewką (?), nieskończonością (?), blokadą (?) (nie wiem także o co w tym chodzi).
    Czy byłby ktoś tak miły i pomógł mi? Wiem, że są takie wątpie na forum, ale wiele rzeczy tam nie rozumiem, bo nikt nie tłumaczy tym początkującym.
  • r_m
    Pełne uzależnienie
    • 2009
    • 2418

    #2
    Odp: Adaptery, Jupitery...

    Niedawno dostałam od rodziny Canona 400D
    Fajny aparat, a masz w komplecie ładowarkę i kartę?

    bez obiektywu
    Może to i lepiej, bo najczęściej w zestawie jest bardzo słaby 18-55.

    Jako, że miałam w domu pasjonata fotografii analogowej - znalazł się i obiektyw. Jupiter 9.
    Gratulacje, wartość Twojego zestawu zwiększyła się dwukrotnie
    Ważne: upewnij się, że ten Jupiter ma gwint M42 a nie M39 (były i takie i takie).

    Do czego głownie używa się Jupitera, czy ma jakieś wyszczególnione cechy, zasady działania?
    Google mówi, że do portretów, ale sama sprawdzisz, do czego najlepiej się nadaje.
    Ogólnie się mówi, że określone rodzaje obiektywów są do pewnych typów zdjęć, ale to tylko taki przybliżony podział.

    Wiem, że mam kupić przejściówkę M42, ale jest tego od groma i ciut ciut i nie wiem czy kupić najtańszą czy z soczewką (?), nieskończonością (?), blokadą (?) (nie wiem także o co w tym chodzi).
    Do Canona z gwintu M42 nie potrzeba soczewki.
    Akurat do tego obiektywu nie potrzeba "blokady".
    Poszukaj jakiegokolwiek (nawet taniego, używanego) adaptera "z chipem". Jeśli będziesz dokupować (lub masz) inne obiektywy, tzn. Helios 44-M4 (i "M-więcej"), to musisz mieć adapter z blokadą popychacza przysłony (lub "z pierścieniem do przymykania popychacza przysłony", lub "z kołnierzem do przymykania popychacza przysłony", wszystko oznacza to samo). Jeśli nie chcesz kupować innych obiektywów z gwintem jak ten Jupiter, albo masz Helios 44-2, 44-M, to adapter może być dowolny.
    Ostatnio edytowany przez r_m; 27495.

    Komentarz

    • roserati
      • 2017
      • 7

      #3
      Odp: Adaptery, Jupitery...

      Mam ładowarkę, karta też jakaś się znalazła.
      No właśnie czytałam, że Jupitery9 tak po 300-400zł chodzą.


      Ojej. Czym jest adapter z chipem? Czy tu wchodzi w gre taki zwykły za 20zł?
      Jak mam upewnić się jaki to gwint? Liczba przy M to milimetry, czy może wygląd to definiuje?

      Ostatnio edytowany przez roserati; 57273.

      Komentarz

      • r_m
        Pełne uzależnienie
        • 2009
        • 2418

        #4
        Odp: Adaptery, Jupitery...

        Dokładnie tak, po M to średnica gwintu w mm.
        Pierwszy wynik z google: http://www.lcarsx32.com/ray/tpf/adapter1.jpg
        Adapter może być srebrny lub czarny, to coś ze stykami przyklejone do tego dużego metalowego to właśnie "chip" (czasem zwany "dandelion").
        W tym adapterze szerokość metalu, na który jest naklejony chip jest duża = "z kołnierzem do przymykania popychacza przysłony" ("z blokadą"), gdyby ta szerokość była mała (wąski pasek) to byłby adapter bez tego kołnierza (do tego obiektywu to bez różnicy).
        Może być zwykły, bez chipa, używane trafiają się po kilka zł, i też będzie działać.
        Aparat nie ma pojęcia, że ma założony jakikolwiek stary, 30letni obiektyw z innej części świata, więc nic automatycznego nie działa, aparat nie ustawia sam ostrości (bo obiektyw nie ma wbudowanego silnika), nie ustawi sam parametrów zdjęcia (bo obiektyw nie "mówi" aparatowi, jakie ma możliwości, i nie może "odbierać poleceń" od aparatu jak zmienić ustawienia). Musisz przełączyć aparat w tryb M, samodzielnie ustawić ostrość, a potem samodzielnie ustawić w aparacie odpowiednią czułość (ISO) i czas naświetlania, oraz na obiektywie odpowiednią przysłonę. Jeśli będziesz mieć adapter z chipem, nie spodziewaj się, że wszystko nagle zacznie działać (niby jak, jeśli obiektyw nie ma żadnych silniczków, a ten "chip" będzie tylko naklejony na kawałku blachy nakręconym na obiektyw). Jednak aparat "zobaczy", że ma założony obiektyw (ten chip jest po to, żeby trochę "oszukać" elektronikę aparatu), więc gdy naciśniesz spust do połowy, i powoli będziesz kręcić pierścieniem ustawiania ostrości (na obiektywie), to aparat "zapiszczy" (i zasygnalizuje w celowniku) gdy wykryje moment, w którym ostrość będzie poprawnie ustawiona (w miejscu wskazywanym przez wybrany punkt czujnika - instrukcja, rozdział "wybór pola ustawiania ostrości", najlepiej wybrać środkowy). Druga korzyść, to zacznie działać (trochę kulawo, ale zawsze jakiś plus) automatyczne dobieranie parametrów zdjęcia: tryb Av, gdy ustawisz pełną jasność obiektywu (przysłona w pełni otwarta, pierścień przysłony na obiektywie na "2"), to aparat sam dobierze czas naświetlania, jaki uzna za poprawny (do ustawionego ISO i przysłony).
        Niech Cię nie kusi zmiana tego obiektywu na "automatyczny" Canon EF-S 18-55 nawet do spółki z Canon EF 50/1.8, ten Jupiter jest całkiem dobrym obiektywem do portretów, i niektórzy bardzo lubią sposób, w jaki robi zdjęcia.

        Komentarz

        • pan.kolega
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 2817

          #5
          Odp: Adaptery, Jupitery...

          Zamieszczone przez r_m

          Niech Cię nie kusi zmiana tego obiektywu na "automatyczny" Canon EF-S 18-55 nawet do spółki z Canon EF 50/1.8, ten Jupiter jest całkiem dobrym obiektywem do portretów, i niektórzy bardzo lubią sposób, w jaki robi zdjęcia.
          Z tym bym się nie zgodził - możesz się bawić manualnymi jupiterami adapterami jeżeli masz na to ochotę i zrobić nawet ładne zdjęcia, ale obiektyw z AF to całkiem inna para kaloszy, a 18-55 wcale nie jest "słaby". Jest na pewno tani i robi się nim zdjęcia o wiele szybciej, łatwiej i przyjemniej niż jupiterem. Zdecydowanie skusiłbym się na jakikolwiek obiektyw EF czy Ef-S. Nie musisz przecież pozbywać się tego jupitera jeśli Ci pasuje.
          I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

          Komentarz

          • r_m
            Pełne uzależnienie
            • 2009
            • 2418

            #6
            Odp: Adaptery, Jupitery...

            Racja, dla kompletnie początkującej osoby korzystanie tylko z Jupitera na 400d może być (delikatnie mówiąc) niezbyt wygodne.
            Patrząc na ceny na allegro łatwo można pomyśleć "sprzedam ten stary złom, kupię nowoczesny obiektyw który sam będzie się ustawiał, i nawet wystarczy na drugi, który też sam się ustawi i w internecie pisali, że jest do portretów" - i przed tym "ostrzegałem". Może niesłusznie, bo ogniskową 85 uważa się za "portretową", na małej matrycy 400d robi się jeszcze węziej, a w celowniku 400d niezbyt wiele widać, i podstawowa sprawa, nie wiadomo, czy autorka wątku myśli o portretach Jeśli nie, to zmiana na 18-55 IS (lub STM) może mieć sens, choć ja sugerowałbym na początek dokupienie Canon EF-S 18-55 w dowolnej wersji (starsze są w okolicy 100zł), żeby mieć uniwersalny obiektyw małym kosztem (a Jupiter niech leży i nadal "nabiera wartości", bo powoli chyba zrobił się "kultowy").

            Komentarz

            • LuC01
              Dopiero zaczyna
              • 2017
              • 20

              #7
              Odp: Adaptery, Jupitery...

              To ja tak dopytam bo dopiero wchodzę w system Canona. Czy wszystkie puszki nie mają pomiaru światła z manualnymi obiektywami? Czy może jest tak jak w Nikonie, że tylko aparaty entry level są z tego wykastrowane? Chodzi mi głównie o obiektywy Samyang, te bez chipa oczywiście.

              Komentarz

              • roserati
                • 2017
                • 7

                #8
                Odp: Adaptery, Jupitery...

                A tam, przeżyłam analogi parę lat temu to i dam radę na Jupiterze.
                Słuchajcie, to jaką tą przejściówkę? Z chipem AF, tak? Czy może polecacie jakąś konkretną?

                Komentarz

                • roserati
                  • 2017
                  • 7

                  #9
                  Odp: Adaptery, Jupitery...

                  Głownie o portretach. Generalnie kiedyś bawiłam się w fotografię zwierząt, głownie koni, ale to Zenitem. Jakos sobie uświadomiłam, że nie mam zdjęć przyjaciół ani rodziny no i trzeba nadrobic. Poza tym - aparat przydatna rzecz.

                  Komentarz

                  • r_m
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 2418

                    #10
                    Odp: Adaptery, Jupitery...

                    Zamieszczone przez LuC01
                    Czy wszystkie puszki nie mają pomiaru światła z manualnymi obiektywami?
                    Niestety.

                    @roserati: 400d to stary model, więc powinny zadziałać dowolne wersje chipa, z najnowszymi body bywają problemy.
                    Jak "głównie portrety", to (według niektórych) będziesz w "fotograficznym niebie", ze względu na "bokeh" tego Jupitera, (według drugich właśnie trafiasz do piekła - ze względu na niewygodne ustawianie ostrości w celowniku 400d, dlatego chip może się przydać). Niestety jak już założysz, okaże się, że pomieszczenia będą za ciasne, będzie za mało miejsca, aby się odsunąć, a to oznacza wydatki - obiektyw "codzienny", "uniwersalny", i najczęściej jest to zakres ogniskowych 17-50 lub 18-50 (najlepiej o jasności 2.8). Konie, inne zwierzęta = kolejne wydatki, "tele-zoom", np. Canon 55-250 IS (ok. 400zł).
                    Ostatnio edytowany przez r_m; 27495.

                    Komentarz

                    • akustyk
                      gajowy
                      • 2004
                      • 12158

                      #11
                      Odp: Adaptery, Jupitery...

                      Zamieszczone przez LuC01
                      To ja tak dopytam bo dopiero wchodzę w system Canona. Czy wszystkie puszki nie mają pomiaru światła z manualnymi obiektywami? Czy może jest tak jak w Nikonie,
                      tak jest w Nikonie i nie wiem czy tylko tym amatorskim

                      w Canonie mozesz rolke papieru toaletowego wlozyc w bagnet i tez bedzie pomiar swiatla

                      nie wiem jak jest z innymi producentami i bagnetami


                      Zamieszczone przez r_m
                      Jak "głównie portrety", to (według niektórych) będziesz w "fotograficznym niebie", ze względu na "bokeh" tego Jupitera, (według drugich właśnie trafiasz do piekła - ze względu na niewygodne ustawianie ostrości w celowniku 400d, dlatego chip może się przydać).
                      tak i nie. ta ogniskowa wbrew pozorom jest dosc wygodna do pracy i nie jest tak ciezko ustawiac ostrosc
                      www albo tez flickr

                      Komentarz

                      • mwitek
                        Uzależniony
                        • 2011
                        • 501

                        #12
                        Odp: Adaptery, Jupitery...

                        Z 400D nie będzie łatwo. Wiem, bo sam przechodziłem m42 na 400D. Z 40D było mi już wygodniej ponieważ ma troszkę większy wizjerek i LV. Niemiej jednak mając adapter z chipem jesteś w stanie się nauczyć jak ostrzyć, żeby zdjęcia były ostre. Zwykle chip potwierdza ostrość tak jakby nie tylko w jednym punkcie a masz jeszcze malutki zakres ruchu pierścieniem ostrości w którym to zakresie wg aparatu ostrość jest. To trochę miesza ale z drugiej strony można się nauczyć kiedy faktycznie ta ostrość jest.
                        maciejwitkowski.wordpress.com - www
                        facebook.com/mwitkowskifoto -fb
                        instagram.com/mwitkowski_foto -insta
                        flickr - cośtam jeszcze

                        Komentarz

                        • michalab
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 1580

                          #13
                          Odp: Adaptery, Jupitery...

                          Zamieszczone przez mwitek
                          Z 400D nie będzie łatwo. Wiem, bo sam przechodziłem m42 na 400D.
                          Ja też, dodajmy do tego, że chip na adapterze może mieć BF/FF.

                          Do zakładającej wątek, ten aparat ma mały i ciemny wizjer oraz brak możliwości podglądu zdjęcia na ekranie przez zrobieniem, a do tego adapter z chipem może "oszukiwać" co do miejsca gdzie jest ostrość. Więc przynajmniej na początku, będziesz musiała każde wykonane zdjęcie sprawdzać, czy ostrość jest ustawiona tam gdzie chciałaś.
                          Zapraszam

                          Komentarz

                          • roserati
                            • 2017
                            • 7

                            #14
                            Odp: Adaptery, Jupitery...

                            Jupiter jest super. Pożyczyłam obiektyw kitowy od 400d i nuda totalna. Z tym, że faktycznie - Jupiter jest za ciasny do pomieszczeń. Zwierzęta w bezruchu (oksymoron raczej...) łapie się świetnie, szczególnie kiedy u nas w stajni właściciele lubią portrety ze swoimi zwierzakami. Nie oddam teo obiektywu za nic
                            Dziękuję za pomoc !

                            Komentarz

                            • r_m
                              Pełne uzależnienie
                              • 2009
                              • 2418

                              #15
                              Odp: Adaptery, Jupitery...

                              Zamieszczone przez roserati
                              Jupiter jest super
                              O, kolejna "wsiąkła" w starą ruską technikę
                              Napisz dla formalności co kupiłaś.

                              Jako "codzienny", uniwersalny obiektyw jednak przydałby się szerszy, o "kitowym" zakresie - jeśli nie wierzysz, pożycz go jeszcze raz, ustaw na szeroki kąt, przełącz na MF, ustaw ręcznie minimalną odległość i zrób zdjęcie jakiegoś konia od strony chrap (powoli przybliżając się aż do złapania ostrości), efekt może Ci się spodobać
                              A jak już Ci się spodoba, zacznij szukać Sigma 18-50/2.8, Tamron 17-50/2.8 (droższe od 400d z Jupiterem, ale warte swojej ceny).

                              Komentarz

                              Pracuję...