X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • italy
    Uzależniony
    • 2011
    • 507

    #1

    Robaczki w wizjerze

    Dziś zauważyłem jak sobie spacerują Dwa robale wielkości 1 mm .Nie ma ich na pewno w obiektywie - po wypięciu obiektywu , nadal je widać w wizjerze.Nie ma ich na matrycy, lustrze. bo zdjęcia na przysłonie 22 na bezchmurnym niebie nie pokazują ich. Wydmuchałem i lustro i matryce dla pewności- nadal są wg mnie w wizjerze.Aparat Canon 60 D.
    Czy ktoś miał podobny problem ??? Czy odkręcając 3 wkręty od wizjera i jeden do regulacji diopri- dostanę się tam gdzie mogą być zagnieżdżone ? Na jakość zdjęć nie mają wpływu, po prostu ich nie ma Denerwujące jest to że sobie chodzą w wizjerze
    1.
    robaczki w wizjerze by bogdan l, su Flickr
    Zdjęcie wykonane telefonem, więc jakość nie jest dobra ale dokładnie je widać.Wyglądają jak miniaturowe kleszcze
  • asdf
    Początki nałogu
    • 2014
    • 279

    #2
    Odp: Robaczki w wizjerze

    Mogą siedzieć na matówce czy w tym wypadku raczej SI plate, delikatna robota, bo nie możesz dotknąć jednego ani drugiego, dodatkowo przydałby się odpowiedni przyrząd (który dołączają do sprzedawanych matówek).
    T17-50/2.8, C85/1.8, pleśniaki.

    Komentarz

    • italy
      Uzależniony
      • 2011
      • 507

      #3
      Odp: Robaczki w wizjerze

      Raczej sam nie będę kombinował z matówką, pewnie zostanie servis no chyba ze padną i oby poza matówką

      Komentarz

      • KrZyChUM
        Bywalec
        • 2010
        • 181

        #4
        Odp: Robaczki w wizjerze

        Zamieszczone przez italy
        Raczej sam nie będę kombinował z matówką, pewnie zostanie servis no chyba ze padną i oby poza matówką
        A może jakieś większe pudełko hermetyczne z możliwością odpompowania powietrza... ;-) Zostawiasz na dłuższą chwilę i może będzie ok :-).
        [ 500px ]

        Komentarz

        • radiki
          Początki nałogu
          • 2014
          • 341

          #5
          Odp: Robaczki w wizjerze

          Poszukaj tematu z mrówkami w aparacie, kiedyś taki tu był.

          Komentarz

          • italy
            Uzależniony
            • 2011
            • 507

            #6
            Odp: Robaczki w wizjerze

            Zamieszczone przez KrZyChUM
            A może jakieś większe pudełko hermetyczne z możliwością odpompowania powietrza... ;-) Zostawiasz na dłuższą chwilę i może będzie ok :-).
            ale problem pozostanie, jak padną na matówce to będę je widział cały czas

            Zamieszczone przez radiki
            Poszukaj tematu z mrówkami w aparacie, kiedyś taki tu był.
            Znalazłem podobny temat u nikoniarzy, poza żartobliwymi postami nic konkretnego. Pewnie i tak tu się skończy .Zagazowanie, ususzenie, zagłodzenie, nie wchodzi w rachubę

            --- Kolejny post ---

            Mam tylko nadzieję że to nie parka i nie doczekam się potomstwa

            Komentarz

            • RobertON
              Pełne uzależnienie
              • 2012
              • 2190

              #7
              Odp: Robaczki w wizjerze

              Zamieszczone przez italy
              Mam tylko nadzieję że to nie parka i nie doczekam się potomstwa
              Nie jest wykluczone, nie stresuj robalków, a może zobaczysz ich więcej - oby nie
              Ostatnio edytowany przez RobertON; 47552.
              https://500px.com/robowert26

              Komentarz

              • steamhammer
                Coś już napisał
                • 2012
                • 80

                #8
                Odp: Robaczki w wizjerze

                To roztocze. Wyjmij baterię, aparat do szczelnego worka plastikowego i do zamrażarki na dobę.
                po tym czasie wyjmij aparat i nie otwierając worka doprowadź do temp. pokojowej.
                Zwierzaczki powinny padnąć.

                Komentarz

                • italy
                  Uzależniony
                  • 2011
                  • 507

                  #9
                  Odp: Robaczki w wizjerze

                  Zamieszczone przez steamhammer
                  To roztocze.
                  Kurcze a skąd ja to mogłem załapać ???

                  Zamieszczone przez steamhammer
                  Wyjmij baterię, aparat do szczelnego worka plastikowego i do zamrażarki na dobę.
                  po tym czasie wyjmij aparat i nie otwierając worka doprowadź do temp. pokojowej.
                  tak się zastanawiam, czy aby to nie zaszkodzi elektronice.

                  Zamieszczone przez steamhammer
                  Zwierzaczki powinny padnąć.
                  Pewnie tak, ale gdzie one wtedy zostaną a jak padną na matrycy ?
                  Ale pomysł do przemyślenia, dziękuję .

                  Komentarz

                  • steamhammer
                    Coś już napisał
                    • 2012
                    • 80

                    #10
                    Odp: Robaczki w wizjerze

                    To roztocze kurzu domowego. Gdzieś czytałem że w jednej kołdrze może ich być milion sztuk.
                    Oczywiście to niekoniecznie ten sam gatunek co na matówce.Jeśli chodzi o Twoją obawę
                    o elektronikę mrożoną do -20 C to nie jest to temperatura ekstremalna.Taką temp.spokojnie
                    wytrzyma, chyba że układ ma jakąś wadę ukrytą która prędzej czy później i tak wyjdzie.(np.zimny lut)

                    Komentarz

                    • salas
                      Pełne uzależnienie
                      • 2012
                      • 3000

                      #11
                      Odp: Robaczki w wizjerze

                      Zamieszczone przez steamhammer
                      To roztocze. Wyjmij baterię, aparat do szczelnego worka plastikowego i do zamrażarki na dobę.
                      po tym czasie wyjmij aparat i nie otwierając worka doprowadź do temp. pokojowej.
                      Zwierzaczki powinny padnąć.
                      Hahahaha! Roztocze nie jest widzialne ludzkim okiem, skad Ty to wziąłeś? [emoji38] [emoji38]
                      SONY

                      Komentarz

                      • steamhammer
                        Coś już napisał
                        • 2012
                        • 80

                        #12
                        Odp: Robaczki w wizjerze

                        Zamieszczone przez salas
                        Hahahaha! Roztocze nie jest widzialne ludzkim okiem, skad Ty to wziąłeś? [emoji38] [emoji38]
                        Roztoczy jest kilkadziesiąt tysięcy gatunków. Posiadają wymiary do 1 mm.

                        Komentarz

                        • italy
                          Uzależniony
                          • 2011
                          • 507

                          #13
                          Odp: Robaczki w wizjerze

                          Jak zwał tak zwał = ale ja się z tym męczę Co ciekawe- one uprawiają dzienny styl życia chyba , po zachodzie słońca na próżno ich szukać w wizjerze

                          Komentarz

                          • salas
                            Pełne uzależnienie
                            • 2012
                            • 3000

                            #14
                            Odp: Robaczki w wizjerze

                            Zamieszczone przez steamhammer
                            Roztoczy jest kilkadziesiąt tysięcy gatunków. Posiadają wymiary do 1 mm.
                            i je rozpoznałeś po takim zdjęciu jakie zamieścił italy
                            SONY

                            Komentarz

                            • pan.kolega
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 2817

                              #15
                              Odp: Robaczki w wizjerze

                              Nie chcę pogłębiać Twojej frustracji, ale takie pajączki mają malutkie dupki i robią kupki z zawartością guaniny na matówki.
                              I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                              Komentarz

                              Pracuję...