X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • chavez
    Początki nałogu
    • 2006
    • 337

    #16
    Z kasetki wyciągasz tylko tyle ile trzeba. Reszta jest w środku. Koreksem naciągasz film kręcąc jedną z połówek (górną) raz w jedną, raz w drugą stronę. Kuleczki jak dobrze działają, blokują film tak że się nie wysuwa, ale idzie w drugą stronę. Powodzenia

    Komentarz

    • pplecke
      Dopiero zaczyna
      • 2008
      • 24

      #17
      W niektórych krokusach zamiast kuleczek jest szczelina dzięki której przytrzymuje się krawędź filmu palcem, gorsze to rozwiązanie niż kuleczki ale też działa całkiem sprawnie.
      Warto pamiętać aby szpula byłą naprawdę dobrze wysuszona (film wsuwa się całkiem sprawnie). Dobrze jest (żeby film się nie haczył) przyciąć -zaokrąglić- koniec taśmy.
      Pozdrawiam i powodzenia

      Komentarz

      • jkl8
        Początki nałogu
        • 2008
        • 274

        #18
        Zamieszczone przez kwiatas
        Tak iford jest w postaci proszku ale dalej juz nie rozumiem to jedno razowy czy 10 razowy ? troszke to pokretnie napisales
        No może faktycznie, więc spróbuje wyprostować tylko czy zdołam. Traktuj ten wywoływacz jako jednorazowy, ale jeśli będziesz miał 10 filmów to możesz je wywołać na raz. Chodzi o substancje aktywne zawarte w roztworze wystarczają mniej więcej na wywołanie 10 filmów, gdybyś jednorazowo chciał wywołać więcej niż 10 filmów to tych substancji aktywnych może braknąć.

        Komentarz

        • Yenox
          Początki nałogu
          • 2007
          • 291

          #19
          W niektórych krokusach zamiast kuleczek jest szczelina dzięki której przytrzymuje się krawędź filmu palcem, gorsze to rozwiązanie niż kuleczki ale też działa całkiem sprawnie.
          U mnie własnie jest tak - trzeba przytrzymywać palcem.
          Najgorsze jest to, że co kilka "próbnych nawinięć" film mi się zacina i trzeba naprawdę mocnej siły użyć, albo po prostu w 3/4 się zacina i dalej nie idzie.
          Już od paru dni próbuję na starych filmach nauczyć się w miarę sprawnie nawijać...
          A dzisiaj nadszedł jakiś problem z odwijaniem, eh!
          Ciągle mam wrażenie, że to tych jobo itp. lepiej to jakoś musi wchodzić,eh..

          fajnie natomiast jest mieć do finalnego płukania -zwilżacz (kosztuje niewiele a jest bajecznie wydajny ) dzięki niemu nie zostają brzydkie plamy przy suszeniu kliszy.
          Czytałem o dodaniu paru kropel Ludwika do ostatniej płukanki, prawda to?
          Pozdrawiam,
          Michał

          Komentarz

          • chavez
            Początki nałogu
            • 2006
            • 337

            #20
            Zamieszczone przez Yenox
            Czytałem o dodaniu paru kropel Ludwika do ostatniej płukanki, prawda to?
            Mówią że działa, ale tylko ludwik "oryginalny" bez żadnych dodatków zapachowych.
            btw. Tetenal Mirasol 2000 jest podobno bardzo dobry. Mało kosztuje i starcza na bardzo długo.

            Komentarz

            • pplecke
              Dopiero zaczyna
              • 2008
              • 24

              #21
              Jakie odwijanie... te szpule się rozkładają... starczy tylko obrócić dalej gdy poczujesz opór...
              A zawijanie idzie sprawnie gdy film ma zaokrąglone brzegi (tnij spokojnie rozbiegówka i tak jest przecież prześwietlona) no i ważne żeby film i szpule były suche
              Pochwal się jak Ci poszło wywoływanie

              Komentarz

              • minek
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1386

                #22
                Na lata jest tylko rodinal.
                Nie wiem czy jakikolwiek R09 czy to orwo czy formy będzie równie dobry (ponoć to to samo).
                Oryginalny rodinal agfy, jak jeszcze robiła, tak sprzed 5 lat mniej więcej... kolor ma koka koli ale woła jak nowy (wtedy był minimalnie jaśniejszy).
                Sam koncentrat.
                Średnie rozcieńczenie to 1+100, zatem prawie się nie zużywa.

                Komentarz

                • minek
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 1386

                  #23
                  Zamieszczone przez kwiatas
                  niech mi kros rozjaśni w tej kwestii:
                  używam rozcieńczonego IFORDA ID-11 po każdym wywołaniu wylewam go. czy źle robię ?
                  czy moza go uzywac wiele razy ?? I to samo pytania co do UTRWALACZA czy moza go uzywac wiele razy czy tez jednorazowo i do zlewu ??
                  O ile się dobrze nie mylę, to ID-11 Ilforda to mniej więcej to samo lub bardzo podobnie co D76 kokodaka. Zatem stock może trochę postać, najlepiej pod gazem, zaś rozcieńczony bardziej (1+1, 1+2, 1+3 .. chyba wystarczy) jest jednorazowy.
                  Stocka D76 używałem kilkukrotnie, wydłużając kolejne wołania według instrukcji na pudełku. Nie pamiętam już jak, ale chyba litr był na 6 albo i 12 filmów. Wychodziło powtarzalnie.

                  Zamieszczone przez Yenox
                  ok,
                  zamówiłem
                  wywoływacz ilforda LC29,
                  utrwalacz rapid fixer
                  i przerywacz Fomacitro
                  Ujdzie to?

                  Wyw. rozcieńczał będę 1+29, więc powinno starczyć na dłużej.
                  Nie wiem co to LC29, bo nie robiłem, ale rozcieńczaj ... zgodnie z sumieniem własnym. Doświadczeniami znaczy (-:
                  A teraz jeszcze co do nawijania filmu do koreksu.
                  Przed nawijaniem wyciągacie cały film z kasetki czy po kawałku - podczas nawijania do szpuli? Bo jeśli wyciągne cały to zaraz mi się gdzieś zaczepi, zagnie, dotknie - a to chyba niezdrowo?
                  Mam niestety tylko krokusa 800
                  A ja np otwieram kasetki, ucinam początek, zaokrąglam i nawijam ze szpulki na szpulkę. Większość kasetek się łatwo otwiera, do kodaków trzeba dużo siły, samozaparcia, zdolności i zestaw otwieraczy. Ale się da.

                  Zamieszczone przez Yenox
                  U mnie własnie jest tak - trzeba przytrzymywać palcem.
                  Najgorsze jest to, że co kilka "próbnych nawinięć" film mi się zacina i trzeba naprawdę mocnej siły użyć, albo po prostu w 3/4 się zacina i dalej nie idzie.
                  Już od paru dni próbuję na starych filmach nauczyć się w miarę sprawnie nawijać...
                  A dzisiaj nadszedł jakiś problem z odwijaniem, eh!
                  Ciągle mam wrażenie, że to tych jobo itp. lepiej to jakoś musi wchodzić,eh..
                  Wchodzi wszędzie tak samo - czy krokus czy jobo ... czasem ciężej (częściej w krokusach).
                  Szpule mają luz jedna względem drugiej, właśnie żeby ułatwić wciąganie. Ja w krokusowych trochę poruszam w te i we wte, tak luźno ale intensywnie - i kawałek następnych parę cm się daje wciągnąć. I tak po kawałku, aż do końca.
                  W ostateczności rozkładam, wyjmuję już cały zmiętolony film, składam szpule i zaczynam na nowo.
                  Czytałem o dodaniu paru kropel Ludwika do ostatniej płukanki, prawda to?
                  Tak.
                  Ale lepiej kupić Tetenal Mirasol. Mała buteleczka, tanie to, a wystarcza na baaardzo długo. Rozcieńczenia podają rzędu 1+800. Ja robię tak, że po wylaniu wody ostatniej kranówy nakapuję kilkanaście kropel tego na dno i zalewam demoralizowaną, w tym trochę poobracam i wieszam nad wanną. Jak zostaje piana na filmie (pieni się toto) to leję z góry tym roztworem z koreksu żeby spłukać i niech sobie schnie.
                  Nie trzeba ściągać.

                  Komentarz

                  • Yenox
                    Początki nałogu
                    • 2007
                    • 291

                    #24
                    Ilford LC29 (1:29)
                    Film Ilford Pan 400
                    http://www.ilford.pl/czasy_tabele.htm - 7 minut
                    http://www.obiektywni.pl/czytelnia/o...wow_tabele.pdf 9 minut

                    No to ile mam wywoływać? Dodam, ze film nie jest zbyt precyzyjnie naświetlony tzn. jest z zenita

                    jeszcze co do temperatury - destylowana stojąca w łazience - trzeba mierzyć itp, czy ma te 20stopni?
                    Ostatnio edytowany przez Yenox; 13490.
                    Pozdrawiam,
                    Michał

                    Komentarz

                    • piday
                      Coś już napisał
                      • 2008
                      • 94

                      #25
                      Jeżeli używałeś Zenitowego światłomierza to wszystko jedno ;-), ale raczej 7.
                      Jeżeli stoi w łazience koło kilku dni to można śmiało używać. PAN jest dość tolerancyjny jeżeli chodzi o temperaturę. Chociaż zazwyczaj nieprzyjemnie jest stracić zdjęcia przez złe wołanie, więc warto "na przyszłość" mierzyć (i wyposażyć się w odpowiedni termometr).

                      Komentarz

                      • Yenox
                        Początki nałogu
                        • 2007
                        • 291

                        #26
                        No tak, w termometr się zaopatrzę niedługo.
                        Woda stoi w łazience już z miesiąc, a jaki polecasz termometr?

                        czy tradycyjny http://allegro.pl/item433553215_term...o_koreksu.html ?
                        Pozdrawiam,
                        Michał

                        Komentarz

                        • piday
                          Coś już napisał
                          • 2008
                          • 94

                          #27
                          Żadnego z wymienionych nie miałem w rękach, więc nie wiem jak z ich dokładnością.
                          Najlepiej konkretny egzemplarz przetestować przed wykorzystaniem.
                          Jeżeli nie masz w okolicy niekogo z porządnym termometrem żeby porównać wskazania, to można chociaż sprawdzić czy w wodzie z lodem jest zero... Ale to dość daleko od docelowego zakresu pracy, więc test będzie mało miarodajny.

                          Komentarz

                          • Yenox
                            Początki nałogu
                            • 2007
                            • 291

                            #28
                            No... to teraz tylko skanowanie zostało.
                            Po ciężkich bojach w łazience założyłem film do koreksu (a zdejmowanie idzie dużo prościej niż na 'treningach', bo film jest mokry i śliski).

                            W przyszłym tygodniu może będzie 'prawdziwy' aparat to i zakupie termometr - może będzie lepiej ;-)
                            Pozdrawiam,
                            Michał

                            Komentarz

                            • Paenka
                              Uzależniony
                              • 2008
                              • 727

                              #29
                              panowie a co to znaczy obniżenie efektywnej czułości filmu? chce kupić perceptol i takie coś znalazłam w opisie tego wywoływacza i nie wiem o co chodzi. Jakie efekty uzyskam wywolujac np film o czulosci 400?
                              Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

                              TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

                              Komentarz

                              • maxpawel
                                Zablokowany
                                • 2006
                                • 120

                                #30
                                Na Allegro bywa książka "Obróbka czarno-białych materiałów fotograficznych". Polecam - sporo przepisów na różnego rodzaju roztwory.

                                Komentarz

                                Pracuję...