X
-
-
zamiast się gubić w domysłach i ewentualnie "bić pianę" polecam przejrzeć forum KOREX'u http://www.korex.net.pl/forum/index.phpKomentarz
-
O kurde... sie nie wiedziałem... a zawsze tak wołam w krokusach, bo inaczej po prostu za dużo przecieka :P
A ja nap rzykład w jobo obracam o 180 kilka razy, przy okazji przekręcając wokół osi pionowej (jak stoi), 4-5 obr co minutę. A czasami to i mocniej trzącham, ot jak szejkerem z drinkami.przez 15sek co minute przechylaj koreks z pozycji pionowej do poziomej (takie jakby trzepanie o 90stopni)
A jak wołam slajdy, to nalewam trochę ponad połowę i obracam w poziomie nonstop niemalże, na wodzie z kąpieli o właściwej temperaturze ...
Tak samo go będzie wywołać. Minuta wystarczy. A i to raczej przy średnim, mały obrazek rzadko ma warstwę ochronną czy tam antyodblaskową... no, chodzi o tą co się wtedy właśnie wypłukuje (-:najpierw nalej wody do koreksu z filmem i zostaw go na 15min film zmieknie i latwiej go bedzie poprawnie wywolac (nie boj sie ze jak wylejesz wode to bedize zabarwiona)..
A dlaczego nie wodą z octem, czyli przerywaczem?jak wywolasz film , przerywaj woda, nalej wody do koreksu pomieszaj ze 3 razy i wylej, czynnosc powtorz dobre 10 razy.
a wiesz, że woda tak dobrze nie przerywa jak choćby sam utwalacz, i wywoływanie trwa cały czas (tylko znacznie słabiej) podczas tego moczenia w wodzie?
Owszem, ale lepiej mieszać przez ten czas.potem wlej utrwalacz (potrzymaj 5min nic mu nie bedzie)
Rety.. a ja np na płukanie poświęcam znacznie więcej czasu. Albo 15-20 zmian wody z intensywnym mieszaniem, albo pół godziny pod kranem z kaskadą, albo jedno połączone z drugim.wylej przeplukaj woda znow ze 3 razy, nalej zmiekczacz pomieszaj odkrec koreks, powies film i podloz wanienke do filmow pod spod (albo garczek jakis) i na wiszacy lej strumieniem od samej gory zmiekczacz z koreksu...
Na końcu parę kropel ifosolu i zalewam na minutę, już w otwartym koreksie, demoralizowaną wodą.
Potem też wiszące filmy zalewam, ot, bąble i paprochy zmywa.
W łazience też jest dobrze. Najlepiej jak ktoś wcześniej brał gorący prysznic - cały kurz spadnie razem z parą wodną na dół, potem na już w miarę przeschnięty film mniej się poprzylepia.film musi schnac dobre 12godz najlepiej w szafie bez ubran(zero kurzu) i koniecznie musi byc obciazony bo jak nie to Ci sie masakrycznie poskreca...
W szafie wbrew pozorom potrafi być bardzo dużo kurzu.
Ile wlezie... albo ile instrukcja mówi.
No, tyle żeby przykryło wszystkie szpule jeśli kręcisz szpulą lub koreks przez większosć czasu jest w pionie. I żeby wywoływacza było co najmniej tyle, ile w instrukcji stoi że powinno go być (-:
Średnio 100ml stocka (czyli np 600ml 1+2 na 2 filmy, ale 500 spokojnie wystarczy, o ile wymiary koreksu pozwolą na zalanie 2 szpul zaledwie 500ml)
Zazwyczaj jest plastikowa zatyczka na tę dziurkę - zewnętrzną i wewnętrzną razem, bo są dwie, do wlewania i do wylewania. Podczas obracania ciecz wylewa się bokiem, a wlewa z powrotem środkiem, dzięki czemu mieszanie jest lepsze.ja rowniez czytalam o kreceniu, w przypadku mojego koreksu nie daloby rady potrzasac bo by wylecialo wszystko z niego tą dziurką do wylewania plynow
Znajdź czasy dla innych wywoływaczy, zobacz dla tamtych jak mają inne filmy i aproksymuj (-:No dobra czyli mam krecic szpula.
A co z czasami? Na http://www.digitaltruth.com/devchart.html tez patrzylem - nie ma wzmianki o kombinacji tego wywolywacza i tego filmu
Faktycznie kombinacji z PANem ilforda nie ma, ale to bardzo tolerancyjny film, trudno go zepsuć.
Dowolny. Woda z octem może być (zwykły, biały spirytusowy)Aha i czy jezeli mam wywolywacz i utrwalacz ilforda to czy musze miec tez przerywacz tej firmy?
Taaaa?
Jest trywialne. Trzeba po prostu być uważnym, pilnować jako tako temperatur i czasów. Przy większych rozcieńczeniach spokojnie 30 sekund poślizgu czy 1-2 stopnie nie są problemem.
Poćwicz wlewanie / wylewanie najpierw bez filmu.
Poćwicz wkładanie filmu po omacku najpierw na starym bądź innym testowym filmie. W rzeczywistości będzie inaczej, bo film z kasetki jest nieco mocniej zwinięty. Aha, i nie zawsze łatwo otworzyć kastkę po ciemku... otwieracz do piwa się przydaje, ale na kodaki to nie wiem jaka rada... ja w desperacji (ciasno i ciemno, powietrza mało, wszak do wołania filmu ciemni nie potrzeba, wystarczy koc / szafa / cokolwiek gdzie da się zrobić 100% ciemności) używałem czasami zębów.Ostatnio edytowany przez minek; 1151.Komentarz
-
Komentarz
-
Gringo997 piszesz totalne bzdury, dlaczego niby film mialby sie niedowolac ?
A co powiesz na standing development ?Komentarz
-
Widać wywołałem małą burzę
Minek - widzę że też z łodzi jesteś
- gdzie się zaopatrujesz jeśli można wiedzieć?
Komentarz
-
Komentarz
-
Zależy w co.
Chemię głównie Efkafoto (efkafoto.com.pl, Piotrkowska 55, prawa oficyna, drugie piętro). Filmy średnie też tam kupuję. Małych mam spory zapas kupowany na allegro, od sprzedawców którzy dużo tym handlują i jeszcze się naciąłem. Mały obrazek na allegro zawsze jakoś taniej wychodził, nie wiem jak teraz. Jak mi się skończy provia, trixy i tmaxy100 to pewnie się znowu zainteresuję (-:
W sumie z wywoływaczy to tylko Xtol kupowałem u fotonegatywa (jest na allegro, ale też z łodzi), bo nigdzie indziej w pobliżu nie było.Komentarz
-
-
Fotonegatyw, jak wyżej
Chociaż tym razem via allegro
OT: Paenka, ktoś ci ukradł tego fajnego avatara!
I teraz się trzeba do nowego przyzwyczajać..
EOT
"Naród wspaniały, tylko ludzie k**" - J.Piłsudski
EOS RT + Elan 7e (EOS 30 + BP300) + EOS v300 + REBEL GII + Eos 700 + Canon Canonet GIII QL17 + 450d
C 50 f1.8 I i II / C 28 f2.8 / C 70-210 f4 / T 17-50 f2.8 XR Di / Tokina 19-35 f3.5-4.5 / S 28-105 f2.8-4 ASPH / + pierścieni dużo + różnetakie kolorowe + manfrottka + EPSON Photo Perfection v350Komentarz
-
w sumie każdy ma po troche racji..
krecenie koreksem jest okej, ale przewracanie jets o tyle lepsze ze wywolywacz dociera wszedzie, a szczegolnie w tych sytuacjach kiedy film jest zwiniety na szpuli ciasniej, po prostu opłukuje go lepiej i lepiej przenika przez perforacje np w malym obrazku.(empirycznie sprawdzilem), namacznie wstepne tez ma sens, choc az tak dlgo trwac nie musi, ale moze
kwestia wlasnych nauk. co do zmiekczania czy dolewania plynu zmiekczajacego,ja uzywam Mirasol Tetenala, z 3-4 krople na koreks Krokus 800 w ostatnim plukaniu, po wyciagnieciu i rozwieszeniu klisza schnie slicznie. Hmm..nie schnie co prawda 15 godz, o wile krocej ale bezpiecznie daje jej z 2-3...niech se bidulka obeschni., i bron boze nie łapie jej paluchami
, tylko bawelniane rekawiczki za 2.50 para z allegro.. i uzywam rekawiczke ZAWSZE! cokolwiek bymnie robil z klisza.. linie papilarne sa boskie,,ale ciezko sie je usuwa
Komentarz
Komentarz