X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • nero30
    Coś już napisał
    • 2006
    • 94

    #1

    matówka w canon A-1

    witam szanownych kolegów, kupiłem A-1 i ogólnie stan jest ok,...jednak matówka posiada zabrudzenia, byłem w "fotonaprawie" i tam miły Pan poinformował mnie że to zabrudzenie pochodzi z gąbki uszczelniacza przy mocowaniu obiektywu (gąbka rozpuściła się i ma konsystencję pół płynną), co z tym zrobić...da się to jakoś wyczyścić czy "**** zbita" i trzeba szukać nowej matówki albo się przyzwyczaić...proszę o jakieś sugestie, dziękuję
  • irekaro
    Początki nałogu
    • 2007
    • 262

    #2
    ja miałem AE1 i tam matówka była wymienna. najlepiej wyciągnąć i umyć wodą z mydłem. a w zenicie zamiast gąbki dałem kawalek dętki rowerowej i grało.
    canon

    Komentarz

    • nero30
      Coś już napisał
      • 2006
      • 94

      #3
      to może od razu pumeksem przetrzeć, a tak serio to wiem że takie syfki w zasadzie nie powinny w niczym przeszkadzać ale ja niestety jestem uczulony na wszelkie defekty i zwykle usuwanie ich kończy się nadmiernym wydatkiem,...a tak swoją drogą to matówka z AE-1 pasuje do A-1? i czy wymiana jej jest możliwa "w domu"?

      Komentarz

      • airhead
        Pełne uzależnienie
        • 2008
        • 2495

        #4
        nie dotykaj matówki rękami, bo będzie w jeszcze gorszym stanie
        Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
        Fujifilm x100

        mgrochocki.wordpress.com

        Komentarz

        • nero30
          Coś już napisał
          • 2006
          • 94

          #5
          to wiem...może wogle dać spokuj i nie czyścić tego?

          Komentarz

          • nero30
            Coś już napisał
            • 2006
            • 94

            #6
            no i aparat "świszcze" poza tym, oddać go do serwisu, czy poza efektem fonicznym nie powoduje to żadnej innej przypadłości mogącej spowodować uszkodzenia?

            Komentarz

            • Canonek
              Bywalec
              • 2005
              • 150

              #7
              Swiszczenie jest typowe dla A-1. To gwizdze mechanizm podnoszenia lustra, trzeba nasmarowac takie dwa koleczka zebate znajdujace sie na prawo od obiektywu (patrzac na aparat od strony obiektywu). W ekstremalnych wypadkach gwizdanie grozi zatrzymaniem lustra. Samemu nasmarowac sie tego nie da. Niech przy okazji wyczyszcza Ci matowke lub wymienia. Matowki w A-1 w warunkach domowych sie nie wymienia. Sam nie dotykaj tego zabrudzenia, bo jeszcze to rozmarzesz i bedzie gorzej.
              Z tego co pamietam to matowka od AE-1 jest inna niz ta w A-1.
              Canon zalecal smarowanie mechanizmu podnoszenia lustra raz na 5 lat.
              Ostatnio edytowany przez Canonek; 3934.
              Canon 5DII, 1.8/50, 2/100, 24-70, 70-200
              inne sprzety

              Komentarz

              • nero30
                Coś już napisał
                • 2006
                • 94

                #8
                dziękuję bardzo za odpowiedź, zaraz po nowym roku udam się do fotonaprawy i załatwię temat... pozdrawiam

                Komentarz

                • takpoprostu
                  Początki nałogu
                  • 2009
                  • 394

                  #9
                  Odp: matówka w canon A-1

                  łosz.... no to pobawiłem się w archeologa i wykopałem stary temat


                  Pytanko mam:

                  Czy w A-1 można wymienić matówkę na jakoś z klinem by łatwiej się ostrzyło ?
                  *t*a*k*p*o*p*r*o*s*t*u*

                  Komentarz

                  • Leon007
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 2709

                    #10
                    Odp: matówka w canon A-1

                    W A-1 jest matówka z klinem - linia podziału jest poziomo. To to kółko w samym środku, następny pierścień to raster, a reszta to matówka.
                    Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
                    Ja
                    Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
                    Konfucjusz

                    Komentarz

                    Pracuję...