X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • kpulka
    • 2010
    • 13

    #31
    Szkiełek m42 używałem z 500n i jest masakra. Maly wizjer strasznie aberuje przez co nie mogłem znaleźc ostrości. Zresztą matówka tez się nie nadaje... A na domiar złego to brak automatycznej przysłony dobija wszystko :P
    W 300 wizjer jest chyba podobny więc ja bym odradził. Może lepiej jakieś body które naprawde ma gwint m42?

    Komentarz

    • chalkopiryt
      • 2008
      • 7

      #32
      Co do modeli 650,630/600.620 to wyczytałem (niestety już nie pamiętam gdzie), że problem parciejącej gumki migawki nie dotyczy modelu najwyżej sygnowanego czyli 620. Jestem wielkim fanem tej serii eosów:
      -piękne jasne wizjery-moim skromnym zdaniem najjaśniejsze jakie wogóle pojawiły się w eosach,
      -cudowna ergonomia-znowu najlepsze aparaty jakie miałem w dłoniach
      Porównuję do modeli jakich używam/używałem: czyli 1, 1n, a2, 10, 30, 50e, 100, 300.
      Jeżeli chodzi o serię 600 to mam: 650, 2X 630, 2X620. We wszystkich z wyjątkiem dwóch 620 jest problem z migawką (w zasadzie śmierć techniczna bo naprawa polegająca na wyczyszczeniu tłustej mazi w jakie zamienia się ta nieszczęsna guma to wydatek w Warszawie 250 zł od egzemplarza-sprawdziłem).
      Korzystanie z aparatu bez wyczyszczenia to ryzyko bądź tego że migawka wcale się nie otworzy bądź tego że niektóre lamelki się nie otworzą albo otworzą z opóźnieniem. Rezultat łatwo przewidzieć.
      W Twoim wypadku celowałbym w któryś z modeli jedno cyfrowych czyli 1, 1n tylko te są często totalnie zajeżdżone a poza tym są wyjątkowo głośne i ciężkie.
      Najlepszym rozwiązaniem jest eos5/a2/a2e-ciche, w miarę lekkie i mające wszystko co potrzeba. :cool:

      Komentarz

      • agent
        Coś już napisał
        • 2007
        • 71

        #33
        tez polecam eos 5 do m42, fajny dość duży wizjer, manualnie ostrzy sie raczej bez większych problemów na standardowej matówce z tego modelu.
        ---
        5D + 40D + S14/2.8 + EF 28/1.8 + EF 50/1.4 + EF 85/1.8 + 430EX

        Komentarz

        • bandit
          Bywalec
          • 2009
          • 231

          #34
          ja teraz jestem nad zastanawianiem sie nad modelem 1n oraz eos 3 , z czego cenowa roznica 250 pln na korzysc 1n, lecz stan raczej gorszy

          3-jka wyszla pozniej i ma sporo wiecej funkcji, nie biorac pod uwage 1v to czy warto upierac sie przy 1n, ma jakies konkretne plusy w porownaniu do 3-jki?

          w trojce czytam ze strasznie glosna migawka, w 1v cicho, a jak to wyglada w 1n ?

          i jeszcze sprawa wizjerow w ktorym lepszy, raczej wiekszosc bede uzywal od cyfry czyli z autofokusem , ale z m42 tez bym chcial cos porobic .

          pozdrawiam

          Komentarz

          • agent
            Coś już napisał
            • 2007
            • 71

            #35
            to stawiałbym na jednak na eos 3. eos 1n, to zdaje się korpus typu B, który nie obsługuje e-ttl.
            tutaj wiecej: http://photonotes.org/articles/eos-flash/#aandb
            ---
            5D + 40D + S14/2.8 + EF 28/1.8 + EF 50/1.4 + EF 85/1.8 + 430EX

            Komentarz

            • futurer
              • 2010
              • 11

              #36
              dziękuje za wszystkie podpowiedzi

              jednocyfrowe modele na razie muszą poczekać, jeszcze będę musiał kupić jakąś stałkę. Na razie skłaniał bym się ku eosowi 50e, którego mi polecono na początku. To chyba i tak lepiej niż mój pierwotny pomysł no i wizjer większy (niż w 300, i 30,33). Jak się wciągnę to może i potem ze sprzętem zaszaleje, chociaż jeśli mnie to body nie będzie zawodziło to i pewnie nie będę miał powodów żeby je zmieniać. No i tego dendeliona (czy jak to tam było), też sobie odpuszczę.

              Komentarz

              • bandit
                Bywalec
                • 2009
                • 231

                #37
                Zamieszczone przez agent
                to stawiałbym na jednak na eos 3. eos 1n, to zdaje się korpus typu B, który nie obsługuje e-ttl.
                tutaj wiecej: http://photonotes.org/articles/eos-flash/#aandb
                tak tak nie obsługuje, dla tego wlasnie pytam poniewaz pomimo ze wczesniej 1-ka to byl najwyzszy model to jednak troche czasu minelo i eos 1-en to juz raczej zadnych plusow ne ma zeby byl lepszy od 3-jki a 1n poza lepszym uszczelnieniem ( ale to tez moze sie tyczyc tylko nowych puszek a nie kilkunasto letnich ) no i wygladem jak dla mnie, plus guma po 2 stronach korpusu leprze trzymanie to ciezko mi uzyskac info o jakiejs jego przewadze dlatego pytam o ta migawke ale wybor raczej
                padl juz na 3

                Komentarz

                • MacGyver
                  Cenzor
                  • 2006
                  • 7043

                  #38
                  Zamieszczone przez bandit
                  nawiasem mowiac mialem na zywo stycznosc z seria 6xx , plastikiem az bija po oczach, no ale nie ma co wymagac od pierwszych maszyn z tej serii, no i za takie pieniadze .
                  "Plastikowość" to jeden z najgłupszych mitów funkcjonujących na tym forum. I co z tego że obudowa jest z plastiku ? Takie czasy, lepsze solidne tworzywo sztuczne niż stop niewiadomego pochodzenia. Cyfrowe korpusy serii xxxD mają obudowę wykonaną w całości z tworzyw sztucznych i nie słychać jakoś aby nagminnie rozlatywały a przypadki pękania magnezytowych w serii dwucyfrowej już się pojawiały.
                  Jedyny problem z plastikiem polega na tym że wygląda mniej profi i nie pozwala właścicielowi dowartościować się :-|
                  Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                  Komentarz

                  • bandit
                    Bywalec
                    • 2009
                    • 231

                    #39
                    Zamieszczone przez MacGyver
                    "Plastikowość" to jeden z najgłupszych mitów funkcjonujących na tym forum. I co z tego że obudowa jest z plastiku ? Takie czasy, lepsze solidne tworzywo sztuczne niż stop niewiadomego pochodzenia. Cyfrowe korpusy serii xxxD mają obudowę wykonaną w całości z tworzyw sztucznych i nie słychać jakoś aby nagminnie rozlatywały a przypadki pękania magnezytowych w serii dwucyfrowej już się pojawiały.
                    Jedyny problem z plastikiem polega na tym że wygląda mniej profi i nie pozwala właścicielowi dowartościować się :-|
                    Ja widze jeszcze taki problem jak ze jest znacznie trudniejszy w trzymaniu, zwlaszcza latem kiedy sie rece poca,do tego sie strasznie swieci .

                    I nie chodzi tu o jakis lans, ale chyba jak z kazda rzecza to ze sie cos komus podoba albo nie to chyba nic zlego, czy to samochod czy sprzet grajacy czy aparat. wyglad ma jakies tam znaczenie .

                    Mam juz 3-jke , zdjec jeszcze nie robilem dopiero go przywiozlem musze powiedziec ze pierwsze wrazenia bardzo pozytywne .

                    Wizjer super jasny i duzy, w porownaniu do 40D to roznica straszna, jednak zerkalem jeszcze przez AE-1 i 33 i w porownaniu z nimi tez mam wrazenie ze jest lepiej .

                    CO do glosnosci o ktora sie balem , nie jest az tak strasznie , ostatnie moje odczucia byly takie ze wydawal mi sie jakis maly i lekki w porownaniu do 40D pomimo ze wiedzialem ze jest ciezszy .

                    Moje odczucia jednak legly w gruzach jak porownalem go juz w domu z 40D , jest wiekszy i ciezszy, ale na pierwszy rzut oka poza bajerami typowymi dla cyfrowki strasznie sie te dwa body nie roznia, teraz musze sie wziac za poszukiwanie instrukcji do niego

                    i dzieki za dotychczasowe rady

                    Komentarz

                    • MacGyver
                      Cenzor
                      • 2006
                      • 7043

                      #40
                      Zamieszczone przez bandit
                      Ja widze jeszcze taki problem jak ze jest znacznie trudniejszy w trzymaniu, zwlaszcza latem kiedy sie rece poca,do tego sie strasznie swieci .
                      Od tego jest guma na uchwycie, ale z tego co pamietem niektóre, niskobudżetowe, analogowe eosy jej nie miały.
                      I nie chodzi tu o jakis lans, ale chyba jak z kazda rzecza to ze sie cos komus podoba albo nie to chyba nic zlego, czy to samochod czy sprzet grajacy czy aparat. wyglad ma jakies tam znaczenie .
                      Oczywiście, niemniej gumka migawki nie ma z tym nic wspólnego :-) O EOS-ach seri 6xx naprawdę nie da się powiedzieć że były tandetne, o czym najlepiej świadczy to że sporo z nich działa do dziś. Ta gumka to też nie jest jakiś wielki problem, po prostu parcieje z czasem, jak każda guma. Jeśli się ją wymieni (lub dorobi) zanim się rozleci i zanieczyści migawkę to wszystko jest OK.
                      Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                      Komentarz

                      Pracuję...