Witam wszystkich pasjonatów!
Czy nikt na forum nie posiadł jeszcze obydwóch 6D i 5D Mark III? Tak naprawdę żeby opisać bezpośrednie wrażenia, a nie cytować czyjeś wypowiedzi?
Dotychczas fotografowałem Zenitem w manualu, potem Kodakiem 2Mpix, Canonem A80, Canonem 350D, 30D, 40D, 5D i 5D II.... i o ile dobrze rozumiem nie miałem nigdy prawdziwego AF??
Zawsze tylko mocno upośledzony, błędny, błądzący i ręcznie wspomagany? Bo jeśli tak... to to w tej pogoni zmienia wszystko.
Kocham ludzi, krajobraz, morze i góry, miasta nocą, ale najczęściej fotografuję jedynie ludzi: imprezy rodzinne, portrety w studio i plenerze, imprezy. Najczęściej robię wesela i moim zdaniem to wychodzi mi lepiej niż reszta. Mam 3 wyjścia jeśli chodzi o wymianę body z obecnych 2x5DII:
1) 5D mark III - podobno niezłe wykonanie itd. ale BRAK różnic w obrazku do ISO 1600 - czyli w zakresie w którym robię 90% zdjęć, super zaletą marka II jak dla mnie jest matówka do precyzyjnego ostrzenia Eg-S, której brak w mk3. Poza tym wykonanie 5Dmk2 + oryginalny grip jest tak fatalne, niedopasowane i beznadziejne,oryginał to skrzypiąca porażka, a połowę przynajmniej zdjęć robię w pionie i wkurza mnie to strasznie bo zapłaciłem za gripa ponad 1000zł! Tu ukłon kolejny do 1DX, 5Dmk3 bałbym się znów zaufać gripowi za ponad 1k, co prawda body ma parę świetnych nowych funkcji, ale przy fotografowaniu ludzi... nieistotnych. No chyba poza cichą migawką... i AFem do biegających dizeci, których nie mam i nie lubię fotografować bo za szybko się przemieszczają ;P
2) 1DX- prawie go łyknąłem, przemawia do mnie przede wszystkim iTR AF i śledzenie koloru!, pomiar ekspozycji! pomiar punktowy! ergonomia, matryca, wytrzymałość, mniejsze szumy, krótszy lag - to raczej się przy ludziach przydaje. Super sprzęt, oprócz ceny (żyjemy w pokomunistycznej Polsce) to może waga by mi przeszkadzała i brak argumentów, dlaczego zdjęcie nie wyszło
,
3) 6D wtedy 2 korpusy i zostaje... 15 fish,24 1.4LII ale.... 35L wymieniam na Carl Zeiss 50mm f/2 Makro Planar, a Sigma 85mm zostaje,
a jeśli się w Zeissie zakocham
to
15mm fish Canona, a reszta ręcznie 25/2 + 50/2 + CZ100/2 czy to nie byłoby boskie?
Wiem hardocore'owe zarazem, ale przecież ludzie na świecie tak robią. Tony, kolory, ręczny fokus to też więcej czasu w wizjerze i lepsza kompozycja, to tak dużo, choć możesz się spóźnić (ale jeśli trafisz!)
Ktoś z Was rozważał 6D i manuale?
Ktoś z Was używał samego Zeissa?
Teoretyków bardzo grzecznie proszę o nie zabieranie głosu, że za drogo, brak AF, że plastik itp. Liczę na odpowiedź tych co to mają lub używali.
Czy nikt na forum nie posiadł jeszcze obydwóch 6D i 5D Mark III? Tak naprawdę żeby opisać bezpośrednie wrażenia, a nie cytować czyjeś wypowiedzi?
Dotychczas fotografowałem Zenitem w manualu, potem Kodakiem 2Mpix, Canonem A80, Canonem 350D, 30D, 40D, 5D i 5D II.... i o ile dobrze rozumiem nie miałem nigdy prawdziwego AF??
Zawsze tylko mocno upośledzony, błędny, błądzący i ręcznie wspomagany? Bo jeśli tak... to to w tej pogoni zmienia wszystko.
Kocham ludzi, krajobraz, morze i góry, miasta nocą, ale najczęściej fotografuję jedynie ludzi: imprezy rodzinne, portrety w studio i plenerze, imprezy. Najczęściej robię wesela i moim zdaniem to wychodzi mi lepiej niż reszta. Mam 3 wyjścia jeśli chodzi o wymianę body z obecnych 2x5DII:
1) 5D mark III - podobno niezłe wykonanie itd. ale BRAK różnic w obrazku do ISO 1600 - czyli w zakresie w którym robię 90% zdjęć, super zaletą marka II jak dla mnie jest matówka do precyzyjnego ostrzenia Eg-S, której brak w mk3. Poza tym wykonanie 5Dmk2 + oryginalny grip jest tak fatalne, niedopasowane i beznadziejne,oryginał to skrzypiąca porażka, a połowę przynajmniej zdjęć robię w pionie i wkurza mnie to strasznie bo zapłaciłem za gripa ponad 1000zł! Tu ukłon kolejny do 1DX, 5Dmk3 bałbym się znów zaufać gripowi za ponad 1k, co prawda body ma parę świetnych nowych funkcji, ale przy fotografowaniu ludzi... nieistotnych. No chyba poza cichą migawką... i AFem do biegających dizeci, których nie mam i nie lubię fotografować bo za szybko się przemieszczają ;P
2) 1DX- prawie go łyknąłem, przemawia do mnie przede wszystkim iTR AF i śledzenie koloru!, pomiar ekspozycji! pomiar punktowy! ergonomia, matryca, wytrzymałość, mniejsze szumy, krótszy lag - to raczej się przy ludziach przydaje. Super sprzęt, oprócz ceny (żyjemy w pokomunistycznej Polsce) to może waga by mi przeszkadzała i brak argumentów, dlaczego zdjęcie nie wyszło
3) 6D wtedy 2 korpusy i zostaje... 15 fish,24 1.4LII ale.... 35L wymieniam na Carl Zeiss 50mm f/2 Makro Planar, a Sigma 85mm zostaje,
a jeśli się w Zeissie zakocham
to
15mm fish Canona, a reszta ręcznie 25/2 + 50/2 + CZ100/2 czy to nie byłoby boskie?
Wiem hardocore'owe zarazem, ale przecież ludzie na świecie tak robią. Tony, kolory, ręczny fokus to też więcej czasu w wizjerze i lepsza kompozycja, to tak dużo, choć możesz się spóźnić (ale jeśli trafisz!)
Ktoś z Was rozważał 6D i manuale?
Ktoś z Was używał samego Zeissa?
Teoretyków bardzo grzecznie proszę o nie zabieranie głosu, że za drogo, brak AF, że plastik itp. Liczę na odpowiedź tych co to mają lub używali.
Komentarz