X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • daniel_nana

    #16
    Zamieszczone przez Miras
    Przy okazji, co sadzicie o aparatach cyfrowych marki Pentagram ??
    powiem tak:
    Miałem photona 434 (nadal go mam tzn moja siostra go uzytkuje), a teraz mam Canona S2 IS (dorosłem do czegoś z manualem :-)).
    Fajny aparacik-434(jako małpa) dobrze sie sprawuje na dworzu, gorzej w pomieszczeniach... nie ma co sie rozpisywac, ale jesli chodzi o serwis to z tego co ty piszesz o serwisie canona to MMVserwis to niebo a ziemia (aparat miał felerną baterie -serwis natychmiast wymienił bez gadania. Drugim razem siostra upusciła w czasie wykonywania zdjecia na podłoge oderzając otwartym obiektywem- wyminili mechanizm bez gadania (chociaz nie powinni) i dali jeszcze dodatkowe pół roku gwarancji).
    Photon 484 ma szwagier i aparat całkiem całkiem (w momencie premiery wyprzedzał funkcjami konkurencje (i ceną).
    No ale ja mam teraz canona S2 IS i obym nie musiał walczyc tak jak ty, bo narazie aparat jest super.
    P.S.
    Nie rozumiem polityki canona, mianowicie inne firmy dają takie podtawowe rzeczy jak futerał i zestawy ochronne jako komplet, a canon niedosc ze nie daje to jeszcze ciezko to kupic. U mnie S2IS poluje na zestaw ochronny bo spadający kapsel na obiektyw to totalna porażka :-(

    Komentarz

    • WYWAR
      • 2005
      • 11

      #17
      Właśnie wróciłem z "długiego weekendu" podczas którego mój A510 dał ciała.... Wszystko ładnie pięknie ... wyciągam go z pokrowca, włączam a tu E18 - co ulicha myśle sobie?... biore komórke, szukam przez google i dowiaduje się że to czasami spotyka Aparaty canona... że to jest zacinka obiektywu. Aparat mam troche ponad miesiąc i jest na gwarancji więc nie tykam go i jutro leci do serwisu canona... Ale mam troche obawy - boje się że dostane aparat po 2tygondniach z diagnozą że to moja wina i nie naprawią tego w ramach gwarancji (czytałem że w rajchu E18 robią bezpłatnie gdyż to bolączka Canona i nie stwarzają problemów). Niemiałem jeszcze styczności z serwisem Canona i stąd te obawy. Mieliście już doczynienia z tym serwisem? Pozdrawiam
      www.e-plock.com
      Moje Zdjęcia

      Komentarz

      • daniel_nana

        #18
        Zamieszczone przez WYWAR
        Właśnie wróciłem z "długiego weekendu" podczas którego mój A510 dał ciała.... Wszystko ładnie pięknie ... wyciągam go z pokrowca, włączam a tu E18 - co ulicha myśle sobie?... biore komórke, szukam przez google i dowiaduje się że to czasami spotyka Aparaty canona... że to jest zacinka obiektywu. Aparat mam troche ponad miesiąc i jest na gwarancji więc nie tykam go i jutro leci do serwisu canona... Ale mam troche obawy - boje się że dostane aparat po 2tygondniach z diagnozą że to moja wina i nie naprawią tego w ramach gwarancji (czytałem że w rajchu E18 robią bezpłatnie gdyż to bolączka Canona i nie stwarzają problemów). Niemiałem jeszcze styczności z serwisem Canona i stąd te obawy. Mieliście już doczynienia z tym serwisem? Pozdrawiam
        Gdzieś wyczytałem na grupach ze jeden z uzytkowników canona rozwiązał swój problem z polskim serwisem w specyficzny sposób, a mianowicie złosił zazalenie do głównej siedziby canona i odrazu inaczej gadali

        Komentarz

        • WYWAR
          • 2005
          • 11

          #19
          Wysłałem dzisiaj kurierem aparat na Żytnią - zobaczymy jaka będzie diagnoza. Ale jedno jest pewne - jak go tylko naprawią to go sprzedaje !!! Dziękuje za taką felefną zabawkę
          www.e-plock.com
          Moje Zdjęcia

          Komentarz

          • satriani
            Początki nałogu
            • 2004
            • 443

            #20
            Niestety jak to często bywa z elektroniką niektóre usterki wydają się być "złośliwe" i iedy zanosimy sprzęt do serwisu cudownie zaczyna działać. Bardzo często przyczyną takich rzeczy jest tzw "zimny lut" np na płytce elektronicznej - to tak apropos pierwszego wątku - z tąd pewnie serwis chciał wnikliwie sprawdzić sprzęt bo w takich sytuacjach bada się pod lupą styki , albo jeśli serwisowo jest do tego przewidziany diagonstyczny punkt na płytce elektronicznej, żeby stwierdzic gdzie taki "zimny lut występuje". Mam akurat canona A60 i miałem już z tym błędem do czynienia, przyczyną był właśnie "zimny lut".

            Komentarz

            • WYWAR
              • 2005
              • 11

              #21
              Ja tez miałem canona a60 i mogłem nim gwoździe wbijać i nic. Czy zima czy lato sprawował się wyśmienicie. Właśnie ten model wykreował u mnie przekonanie że Canon robi swoje zabawki jak należy. Może ja akurat trafiłem na ten odsetek egzemplazy z zimnum lutem czy zacinającym się obiektywem ;( trudno się mówi. Zobaczymy co na to serwis - jak mi go naprawią w ramach gwarancji i wmiare szybko to zostane przy twierdzeniu że Canon to pożądna firma... jeżeli jednak bede musiał zabulić i bedą twiedzili że to moja wina że kupiłem ich aparat który się zacioł bez niczego to zmienie o nich zdanie i każdemu bede odradzał zakup ich aparatu. Mam madzieje że ta historia zakończy się happyendem dla mnie ;D
              www.e-plock.com
              Moje Zdjęcia

              Komentarz

              • satriani
                Początki nałogu
                • 2004
                • 443

                #22
                Ja nie miałem aparatu przez 5 dni, ale codziennie do nich dzwoniłem sytuacja z usterką od pół roku się nie powtórzyła

                Komentarz

                • chyrus
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 436

                  #23
                  Ja powiem tak: mialem A60 kuuupe czasu, zrobilem nim tysiace, dziesiatki tys zdjec w bardzo roznych i extremalnych warunkach i nic mu nie bylo. Poszedl do kumpla i on dalej go uzywa.
                  Z E18 spotkalem sie przy A40 stce. Rozkrecilem aparacik, przedmuchalo sie tryby, usunelo pomietolona tasiemke okalajaca obiektyw i wsio dziala. Inny znajomy ma A60, raz sie zdziwil, bo wlasnie po wyjeciu aparatu z pokrowca nagle E18. Przywalil mu mu w dziob doslownie i zaczal dzialac
                  digart

                  Komentarz

                  Pracuję...