X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • jastrzemb

    #16
    Zamieszczone przez Vitez
    A w ilu monopodach sprawdzales ze zakladasz tak ogolny temat klasy "wada wszystkich monopodow Manfrotto" ?
    I jak dlugo nosiles na tym ciezki obiektyw by miec pewnosc ze jest niestabilnie?
    Wydaje mi sie ze masz jednak watpliwosci tylko dotyczace swojego jednego, konkretnego modelu i konkretnego egzemplarza monopoda.
    W takim razie jak uzasadnisz swoj tak ogolny zarzut, w domysle dotyczacy wszystkich modeli i egzemplarzy monopodow Manfrotto?
    Jaki sens ma pisanie tak wielkich uogolnien, bez uzasadnienia?

    Mialem 334B+glowica 234RC , pare razy nosilem na tym 70-200 2.8 IS L i nie odczulem zadnych obaw o stabilnosc.
    Naprawdę nie wiem jaki sens ma wkładanie mi w usta słów, których nie powiedziałem?! Może po prostu, to lubisz.Wolał bym żebyś tytaj tego nie robił.
    Ale po kolei: to Ty a nie ja użyłeś słowa WSZYSTKICH! a ja widziałem tą wadę w kilku monopodach Manfrotto. Choć noszę zegarek, nie sprawdzałem jak długo...i znowu: NIESTABILNIE-w moim liscie przeczytałeś takie słowo?
    Wiesz co : przecież ja Cię nie zmuszam do czytania moich postów ale jak juz czytasz, to czytaj uważnie!
    A już na koniec: mnie całkowicie satysfakcjonuje zrozumienie mojego tematu u kilku Kolegów, czego dali wyraz w odpowiedziach.

    Komentarz

    • piast9
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 3267

      #17
      W moim monopodzie gwint wystaje na 5mm z hakiem. Głowica trzyma się stabilnie bo przylega ona stopką do monopoda dokładnie i na całej, dużej powierzchni i sam gwint tu nie pracuje na zginanie.

      Być może niestabilności przy montażu obiektywu bezpośrednio biorą się z niedopasowania płaszczyzn uchwytu obiektywu i monopodu.
      650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

      Komentarz

      • KMV10
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 2320

        #18
        Zamieszczone przez jastrzemb
        Moim zdaniem jest to dosyć poważna wada. Otóż w monopodach Manfrotto, śruby mocującej do biektywu, wystaje zbyt mało by można uznać mocowanie to jako pewne. Wisi to na niespełna 3 zwojach gwintu. Dla ciężkich obiektywów to stanowczo za mało. Czy może ktoś z Kolegów miałby pomysł jak to mocowanie uczynić pewniejszym?
        Ja mam monopod Giottos i śruba w nim wystaje na ok. 5 mm i są na niej dostępne 3 zwoje gwintu. Chyba to +- taki standard i nie ma co się przejmować o sprzęt - pod warunkiem, że mocno dokręcisz a nie delikatnie

        Komentarz

        • jastrzemb

          #19
          Zamieszczone przez mrek
          Prosze bardzo.
          Monopod 681 (nosnosc 11 KG czy cos takiego) gwint wystane ja 5.3 mm.
          W glowicy ma natomiast gniazdo na 12 mm. Rzeczywiscie spora roznica
          Uczyli mnie, że pewne połączenie śrubą to takie w którym, długość połączenia ma być nie mniejsza niż średnica śruby. A tu zdecydowanie brakuje.Tym bardziej, że do większości gniazd weszło by 3x tyle. Ale po zapewnieniach Kolegów, jestem spokojniejszy!. Acha! też mam 5,5 mm Dzięki wszystkim.

          Komentarz

          • Vitez
            zło konieczne
            • 2004
            • 19804

            #20
            Zamieszczone przez jastrzemb
            Ale po kolei: to Ty a nie ja użyłeś słowa WSZYSTKICH! a ja widziałem tą wadę w kilku monopodach Manfrotto.
            Wystarczyloby w drugim zdaniu swojego pierwszego posta napisac cos w stylu "kilku z ktorymi mialem do czynienia" , oraz dobrac nieco rozsadniejszy tytul watku, a juz nie mialbys nerwow z tym ze ktos smie wkladac ci cos w usta .
            Ja tez bym wolal zebys tu tego nie robil - uzywal takich demagogicznych uogolnien, chocby nieswiadomie. Wystarczy sprostowac, a nie sie oburzac ze ktos ci smial zwrocic uwage ze nieostroznie piszesz i tak a nie inaczej twoje slowa moga zostac odebrane.
            Nie napisalem ze napisales "WSZYSTKIE" , napisalem ze tak ja rozumiem twoja wypowiedz ujeta w ten a nie inny sposob. I to nie kwestia umiejetnosci czytania a umiejetnosci pisania - to twoja wina ze tak ogolnie ujales temat i ze mozesz zostac opacznie zrozumiany. To ty odpowiadasz za jakosc przekazu swojego tekstu, a nie zwalasz wine na czytajacych za zla interpretacje twoich ogolnikow.

            Teraz moje uogolnienie - opisujac z problem z ktrym ty i/lub kilka osob w twoim otoczeniu sie spotkalo - BADZ PRECYZYJNY. Opisujesz konkretny przypadek, konkretnego zapytania/niepewnosci/awarii/bledu/problemu ktory dotyczy ciebie, tylko ciebie i ew kilku(nastu/dziesieciu) twoich znajomych... z milionow na calym swiecie. Opisywanie problemu w takim stylu w jaki ty to zrobiles na pewno nie pomoze, a jak widac moze wrecz przeszkodzic, w probie jego zrozumienia i rozwiazania.

            Choc szczerze watpie czy to przyjmiesz i zrozumiesz i masz racje - podziekuj tym co odpowiedzieli na temat i pisz dalej w takim stylu.

            Komentarz

            Pracuję...