Dobra, to lecimy z ankietą. Zobaczymy, co wyjdzie.
X
-
-
-
Mam trzy 512 ElitePro i bez problemów, miałem też sporo mniejszych kart i też bez problemów.EOS 5D/BG-E4, EOS-300V, EF 16-35/2.8 | EF 24-105/4 | EF 70-200/2.8| EF 100-400/4.5-5.6 | EF 15/2.8 Fisheye | EF 35/1.4 | EF 135/2| EF 100/2.8 Macro | EF MP-E 65/2.8 Macro | Lensbaby Composer | 580 EX II | MR-14EX | PowerShot SX1 IS, Gitzo 1540, 682B
Komentarz
-
Też się spodziewam, ale chce zaspokoić ciekawośćZamieszczone przez Jaca co ma wyjsc 95% produkcji jest OK, a czesc pada i takicj proporcji sie spodziewam, mam 512-s(niebieska) w PPC od jakis dwoch lat i bez problemu
30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy
Komentarz
-
Na razie wyniki są z gatunku tych do przewidzenia. A przypominam, że wieść gminna niesie, jakoby kingston miał największe problemy właśnie z canonamiJarekKomentarz
-
Mam 2 szt. 256 elite pro, 1szt. 1GB elite pro 50x oraz 1 szt. 512
(pomaranczowa) i nigdy nie miałem z nimi kłopotu.Cierpię na chroniczny brak wolnego czasu i ... talentu.
R5 ; RF24-105 f4; RF35 f/1,8; RF50 f1.8; RF14-35 f4; EF50 f1.4; EF85 f1.8; EF70-200 f4IS; EF135 f2; 430EXII; RF 100-400 f5.6-8Komentarz
-
Nigdy zadnych problemow z kartami (tymi z podpisu) nie mialemEOS 300v + BP, EOS 350d, EFs 18-55 3.5-5.6 II, EF 28-90 4-5.6 II, EF 75-300 4-5.6 III, EF 50mm 1.8 II, EF 85mm 1.8, Auto Revuenon 135 2.8, Pentacon 200 4, 430EX + rożny osprzęt; FED 5B; LOMO LK-A; Lubitel 166B; Minolta AF Big-Finder; Umax AstraCam 1000Komentarz
-
-
Osobiście nie mam bo nie posiadam
Ale słyszałem od kilku osób o problemach ze znikającymi plikami.
Zawsze były to karty powyżej 512MB.Komentarz
-
1GB Elite Pro - najmniejszych problemów od 10 miesięcyKomentarz
-
Posiadam dwie karty Kingstona : 1024 Mb i 2 Gb, "katuje" je codziennie od około dwóch lat, ponieważ służą mi z czytnikiem jako PenDrive i złego słowa nie mogę powiedzieć o Kingstonie.Komentarz
-
Mam Canona, mam trzy Kingstony EP i jak do tej pory wszystko jest z nimi ok. Oczywiście pewnie są osoby którym te karty nawaliły, ale przy tak dużej ilości sprzedanych kart (procentowo) jest to do przewidzenia.Zamieszczone przez oskarkowyNa razie wyniki są z gatunku tych do przewidzenia. A przypominam, że wieść gminna niesie, jakoby kingston miał największe problemy właśnie z canonamiCanon
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...Komentarz
-
-
-
Zaznaczyłem, że miałem problemy, ale nie straciłem zdjęć. Opiszę nieco, bo to chyba trochę nietypowe uszkodzenie było.
To wyglądało tak. Przed wyjazdem na wakacje, stwierdziłem, że mi za mało 1GB microdrive. A to była niedziela, to szybko do fotojoka podjechałem i kupiłem 1GB EP. Na pierwszy rzut oka działał.
(Aha, do canona 350d)
Jedną miał wadę - czasami, tak średnio raz na pięć - siedem razy nie chciał zapisywać. To znaczy aparat robił zdjęcia, ale nie potarfił opróżnić bufora, tj zapisać na karcie.
Trzeba było otworzyć drzwiczki i poruszać kartą w slocie. Potem trochę robił, potem nagle, po którymś włączeniu (lub obudzeniu z uśpienia) - nie robił. To, że nie będzie robić, można było poznać po tym, że po włączeniu nie zamrugała diodka (zawsze mrugała). I przy przeglądaniu chwilę myślał, po czym mówił, że ,,CF empty'' czy coś w tym stylu.
Jak już się nauczyłem, kiedy działa, kiedy nie, to zdjęć nie traciłem, po prostu otwieralem i zamykałem drzwiczki CF. Kilka pstryków poszło w krzaki na początku. Trochę to bylo upierdliwe, po powrocie poszedłem wymienić.
W sklepie najpierw ,,pzretestowali'' tj włożyli do jakiegoś kompakta, i powiedzieli, że zdiała. Ja im pokazałem w swoim aparacie, że arz na jakiś czas nie działa a każda inna działa. No wreszcie zdecydowali się coś zrobić i zadali mi trudne pytanie, czy chcę to w ramach gwarancji jakiejś tam czy rękoimi jakiejś tam innej.
Powiedziałem, że chcę, żeby działało. To oni znowu to samo pytanie. To ja, że ma być jak najszybciej i sprawne, bo za to zapłaciłem.
Wreszcie coś tam wypisali i powiedzieli, że do 2 tyg.
To za 2 tyg przyszedłem i nic nie wiedzieli. Zaczęli dzwonić tam i ówdzie, wreszcie jedna panienka przez telefon usłyszała (bo potem przekazała to koledze zza lady), że na własną odpowiedzialność może mi dać nową. No gupio trochę, że tak tam traktują pracowników, ale dostałem nową kartę, tak samo zapakowaną jak tą pierwszą i do dziś nie ma z nią żadnych problemów.Komentarz
Komentarz