X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kubaman
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 4709

    #1

    Monopod Manfrotto 679B

    Witam,

    krótki opis sprzętu:

    Producent: Manfrotto
    Model: 679B
    Udźwig: 9,9kg
    Maksymalna wysokość: 162 cm
    Długość po złożeniu: 64cm
    Waga: 0,6kg
    Mocowanie: na gwint 1/4" i 3,8" (mniejsza śruba chowa się w większej)
    Materiał: Aluminium
    Gwarancja: 12m
    Ilość sekcji nóg: 3 (dwa zatrzaski)

    Jakość wykonania: :-D

    Bardzo lekki i stosunkowo nieduży po złożeniu. Bardzo solidny, żadnych luzów. Po rozłożeniu sztywny, daje bardzo pewne podparcie, można spokojnie oprzeć na nim rękę. Elegancko wykonany, nie rzuca się zbytnio w oczy. Rękojeść pokryta miękką i bardzo wygodną pianką. Szybkie zatrzaski bardzo łatwe i wygodne w obsłudze i naprawdę świetnie wykonane - nie mam żadnych obaw, że się wyrobią, rozklekoczą czy rozluźnią. Dzięki temu monopod ma taką dobrą sztywność, jak już wspomniałem. Przy uchwycie pasek na nadgarstek z bardzo solidnego materiału - niestety jest on przy okazji śliski i sam się odpina.

    Uwagi użytkownika:

    Kupując zastanawiałem się nad modelem 680 lub 681B. W sklepie po własnoręcznym obmacaniu sprzętu doszedłem jednak do wniosku, że 679B będzie dla mnie najlepszym wyborem. Jest lżejszy, krótki i ma mniejszą średnicę, a jednocześnie wystarczająco wysoki. Na rzecz dwóch wspomnianych modeli może przemawiać większa średnica rury w miejscu uchwytu ( w stosunku do 679B), co zwłaszcza dla osób z wielkimi łapami może mieć spore znaczenie. Poza tym nie widzę innych powodów dla których użytkownik małego formatu miałby coś konkretnego zyskać w stosunku do 679B.

    Robiłem zdjęcia na koncercie w trudnych warunkaś oświetleniowych moją 20ką z podpiętą Sigmą 70-200/2.8 i monopodem. Wyniki przeszły moje oczekiwania. @ 200mm byłem w stanie zrobić ostre zdjęcia nawet przy 1/20sek a zakres pomiędzy 1/60 - 1/125 dawał mi zupełną pewność, że nie poruszę zdjęcia. Większym problemem stawało się uchwycenie akcji przy tego typu czasach, o drganiach ręki mogłem zapomnieć.

    Dwie rzeczy mogły by być poprawione:
    1) monopod nie ma żadnego szybkiego mocowania, trzeba wkręcać na gwint lub kupić drogą głowicę. Jeśli obiektyw nie ma pierścienia mocującego, może to stanowić duży problem i wtedy głowica staje się niezbędna IMO.

    2) tasiemka na nadgarstek. Jak napisałem jest śliska i sama się odpina. Zgubiłem ją wczoraj w czasie robienia zdjęć - za pierwszym razem ! Na szczęście się znalazła ale już mi ciśnienie skoczyło. Jest to spora niedogodność, którą próbuję rozwiązać zaplataniem końcówki w dziwne sploty, ale wygodne to nie jest.
    www.jakubszyma.pl

    www.szyma.com
  • Jurek Plieth
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2087

    #2
    Zamieszczone przez Kubaman

    1) monopod nie ma żadnego szybkiego mocowania, trzeba wkręcać na gwint lub kupić drogą głowicę. Jeśli obiektyw nie ma pierścienia mocującego, może to stanowić duży problem i wtedy głowica staje się niezbędna IMO.
    Dobry statyw też nie ma wbudowanej głowicy i trzeba dokupić zewnętrzną Poważniej - naprawdę spodziewałeś się, że obędzie się bez głowiczki monopodowej?
    Zamieszczone przez Kubaman
    2) tasiemka na nadgarstek. Jak napisałem jest śliska i sama się odpina. Zgubiłem ją wczoraj w czasie robienia zdjęć - za pierwszym razem ! Na szczęście się znalazła ale już mi ciśnienie skoczyło. Jest to spora niedogodność, którą próbuję rozwiązać zaplataniem końcówki w dziwne sploty, ale wygodne to nie jest.
    Też to miałem, ale puknąłem się w to miejsce nad obiektywami i stwierdziłem, że po prostu źle ją montuję na spince. Jeśli sam tego prawidłowego patentu nie odgadniesz, to mogę Ci wysłać fotkę ;-)
    http://plieth.com

    Komentarz

    • Kubaman
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 4709

      #3
      Zamieszczone przez Jurek Plieth
      Dobry statyw też nie ma wbudowanej głowicy i trzeba dokupić zewnętrzną Poważniej - naprawdę spodziewałeś się, że obędzie się bez głowiczki monopodowej?
      Spoko, ja mam pierścień do obiektywu :cool: i póki co nie potrzebuję głowiczki :smile:
      Ale pewnie wielu innych będzie potrzebowało, dlatego o tym napisałem. Często koszt głowiczki przewyższa cenę samego monopodu, i niektórzy mogą się zdziwić już po fakcie, jeśli np. kupują w necie.
      Ostatnio edytowany przez Kubaman; 422.
      www.jakubszyma.pl

      www.szyma.com

      Komentarz

      • McKane
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 2015

        #4
        A ile dales za ten monopod i gdzie go kupiles jesli mozna wiedzic ?
        http://www.bykom-stop.avx.pl/

        Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

        Komentarz

        • Kubaman
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 4709

          #5
          OK, bardzo ważna informacja :
          Cena: 160 PLN
          Sklep: Fotoplus

          tak jak pisałem, mają to "na składzie" więc można pomacać.
          www.jakubszyma.pl

          www.szyma.com

          Komentarz

          • McKane
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2015

            #6
            Dzieki wielkie Powoli przymierzam sie do kupna bo na codzien noszenie statywu jest troche uciazliwe. I pomimo niektorych krytycznych opinii mam zamiar stosowac go z glowica kulowa co moim skromnym zdaniem jest naprawde fajnym rozwiazaniem
            http://www.bykom-stop.avx.pl/

            Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

            Komentarz

            • Jurek Plieth
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 2087

              #7
              Zamieszczone przez Kubaman
              Spoko, ja mam pierścień do obiektywu :cool: i póki co nie potrzebuję głowiczki :smile:
              Ale w ten sposób jesteś skazany na jeden obiektyw.
              http://plieth.com

              Komentarz

              • kavoo
                Zablokowany
                • 2004
                • 1173

                #8
                Zamieszczone przez Jurek Plieth
                Ale w ten sposób jesteś skazany na jeden obiektyw.
                A po co mialby korzystac z monopoda w przypadku EF-S 18-55, SP 28-75 lub EF 28-80? ;-)

                Komentarz

                • McKane
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 2015

                  #9
                  Zamieszczone przez kavoo
                  A po co mialby korzystac z monopoda w przypadku EF-S 18-55, SP 28-75 lub EF 28-80? ;-)
                  Zartujesz prawda ?
                  http://www.bykom-stop.avx.pl/

                  Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

                  Komentarz

                  • kavoo
                    Zablokowany
                    • 2004
                    • 1173

                    #10
                    Nie, nie zartuje. Po prostu nie jestem w stanie wyobrazic sobie sytuacji, w ktorej korzystalbym z monopodu (nie statywu, to zupelnie inna bajka) majac dokrecony do puszki obiektyw o ogniskowej <75mm.

                    Komentarz

                    • McKane
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 2015

                      #11
                      Nigdy nie miales w czasie fotografowania z krotkimi obiektywami dlugich czasow ? Nigdy nie zdarzylo Ci sie poruszyc zdjecia fotografujac tym 28-75 ktorego masz w podpisie ?

                      Ja moge podac kilka przynajmniej przykladow gdzie monopod jest idealny do zastosowan z krotkimi szklami. Przede wszystkim architektura od wewnatrz (koscioly, klasztory, palace, kamienice itp). Czesto nie ma mozliwosci rozlozenia statywu, a czasy oscyluja w granicach 1/20 i nizej.

                      Sa miejsca np ogrody botaniczne gdzie jest wyrazny zakaz uzywana statywow natomiast jesli chodzi o monopoda nie ma przeciwskazan.

                      Kolejnym przykladem moze byc las w ktorym zawsze jest za ciemno a noszenie ciezkiego statywu na kazda wyprawe szczegolnie rowerowa nie zawsze jest najlepszym pomyslem (chociaz tutaj akurat kwestia preferencji i tego co kto lubi).

                      Poza tym mysle ze napewno jestes w stanie sobie wyobrazic osobe ktora cierpi na rozne dolegliwosci objawiajace sie drzeniem rak. Dla niej monopod to jedyna mozliwosc zrobienia nieporuszonego zdjecia na codzien.

                      Glowna zaleta monopodu jest przede wszystkim jego niewielka waga i kompaktowosc co pozwala go zabrac wszedzie tam gdzie statywu sie nie bierze. I nie ma moim zdaniem znaczenia z jakim szklem sie go uzywa jesli celem jest idealnie ostre zdjecie. Ja na codzien nosze sprzet w plecaku i o ile upakowalbym do niego bez problemu monopoda tak noszenie 190ProB+486RC2 jest troche niewygodne i meczace szczegolnie jesli czlowiek porusza sie wylacznie srodkami komunikacji miejskiej.
                      http://www.bykom-stop.avx.pl/

                      Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

                      Komentarz

                      • Kubaman
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 4709

                        #12
                        Zamieszczone przez Jurek Plieth
                        Ale w ten sposób jesteś skazany na jeden obiektyw.
                        Jurek, taki mały kompromis. Przecież nie napisałem, że nigdy nie kupię

                        Poza tym - póki co - jeśli nagle zajdzie taka potrzeba, to w końcu od czasu do czasu można przykręcić body bezpośrednio do monopoda. Chyba wszyscy o tym zapomnieli.
                        www.jakubszyma.pl

                        www.szyma.com

                        Komentarz

                        • Jurek Plieth
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 2087

                          #13
                          Zamieszczone przez kavoo
                          Nie, nie zartuje. Po prostu nie jestem w stanie wyobrazic sobie sytuacji, w ktorej korzystalbym z monopodu (nie statywu, to zupelnie inna bajka) majac dokrecony do puszki obiektyw o ogniskowej <75mm.
                          Zasada nieporuszonego zdjęcia przy t<1/f bardzo często nie sprawdza się w praktyce; pisałem o tym w innym wątku. Jak nie wierzysz, to załóż obiektyw 50 mm, nastaw t=1/50 sek i zrób kilknaście/ kilkadziesiąt zdjęć jednego motywu z ręki, a następnie jedno ze statywu. Po cropowaniu porównaj. Możesz się zdziwić
                          http://plieth.com

                          Komentarz

                          • Kubaman
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 4709

                            #14
                            to prawda, Tomek kiedyś o tym pisał - i ja to empirycznie potwierdzam - że do tej starej zasady trzeba wprowadzić poprawkę na cropa (a przy naprawdę ostrych szkłach dodać jedną działkę IMHO).
                            www.jakubszyma.pl

                            www.szyma.com

                            Komentarz

                            • kavoo
                              Zablokowany
                              • 2004
                              • 1173

                              #15
                              Zamieszczone przez Jurek Plieth
                              Zasada nieporuszonego zdjęcia przy t<1/f bardzo często nie sprawdza się w praktyce; pisałem o tym w innym wątku. Jak nie wierzysz, to załóż obiektyw 50 mm, nastaw t=1/50 sek i zrób kilknaście/ kilkadziesiąt zdjęć jednego motywu z ręki, a następnie jedno ze statywu. Po cropowaniu porównaj. Możesz się zdziwić
                              Alez oczywiscie, w 100% sie z toba zgadzam. Tyle, ze to sa tylko i wylacznie dywagacje nt. mozliwosci "gripowych" ;-) fotografa, a ja mowie o tym, ze nie potrafie sobie wyobrazic konkretnych sytuacji.

                              Wezmy np. taki zoom jak moj i Kubamana - SP 28-75/2.8 i focenie na koncercie. Zalozmy, ze chcemy objac cala scene, wiec skrecamy szklo na krotki koniec. No i co dalej? Monopod w akcji? Po co? Przeciez - zakladajac, ze na scenie nie stoja slupy soli przywiezione prosto z Wieliczki wzglednie orkiestra deta slimakow winniczkow ;-) - przy czasach w okolicach odwrotnosci ogniskowej wszystko oprocz sceny bedzie poruszone, bo przy takim czasie nie sposob zamrozic ruchu w kadrze (zerknij na wlasne zdjecie Turnaua i jego "poruszona" dlon przy 1/15, a on przeciez siedzi za fortepianem). Sila rzeczy trzeba wiec zmniejszac przyslone i podbijac ISO, aby w miare przyzwoity czas wycisnac - monopod przestaje byc konieczny.

                              McKane wspominal o lesie - zgoda, ale w tym przypadku jest to wylacznie kwestia przewagi monopodu nad statywem, jesli chodzi o wygode uzytkowania (a konkretnie transportu). Abstrahujac od wygody, uzywanie monopodu przy fotografowaniu w lesie jest IMHO nonsensem - to nie stadion pilkarski, gdzie potrzebna jest swoboda kadrowania, wysokie ISO jest niepozadane wiec czasy czesto gesto leca w dol az do sekundy i wiecej... znowu moj monopod zostalby w domu, a zamiast niego wzialbym statyw (ktorego zalet juz na wstepie nie poddalem w watpliwosc) ;-)

                              Nie wiem... moze jak nabede mono i z nim troche polatam to zmienie zdanie (ponoc tylko krowa pogladow nie zmienia), na razie jakos nie jestem przekonany
                              Ostatnio edytowany przez kavoo; 649.

                              Komentarz

                              Pracuję...