X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • allxages
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 2549

    #1

    Afghanistan Now!

    Był ktoś może? Jakoś dojechać do Warszawy nie mogę, a powoli będą zamykać. Zastanawiam się czy warto jechać specjalnie..
  • dinderi
    Pełne uzależnienie
    • 2009
    • 3028

    #2
    Byłem dzisiaj w godzinach otwarcia. Niedodzwoniłem sie domofonem, żeby wejść.
    Spróbuję jutro najpierw zadzwonić telefonem...
    Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
    09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

    ---Moje zdjecia na FB---

    Komentarz

    • allxages
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 2549

      #3
      Wystawa jest w domu? How nice ;-)

      Komentarz

      • dinderi
        Pełne uzależnienie
        • 2009
        • 3028

        #4
        Wystawa jest w Galerii Fundacji Sztuczna. Wchodzi się bramą z Marszałkowskiej 62. Żeby brama sie otworzyła, trzeba albo mieć klucz, albo znać tajemny kod do domofonu, albo zadzwonić domofonem, żeby ktoś otworzył. Dzwoniłem jakieś 10 minut i z natury rzeczy dałem spokój. Szkoda, bo wybraliśmy się cała rodziną, w nadziei na ciekawy reportaż, a musieliśmy - jak skwitowało moje starsze - "pocałować domofon"...
        Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
        09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

        ---Moje zdjecia na FB---

        Komentarz

        • dinderi
          Pełne uzależnienie
          • 2009
          • 3028

          #5
          Jestem po drugim podejściu do wystawy.
          Znalazłem dzisiaj jedną stronę na której podane było, że wystawa jest czynna nie 17:00-20:00, a 16:00-19:00. Wczoraj byłem o 19:30 więc pomyślałem, że może dlatego pocałowałem domofon.
          Dzisiaj podszedłem do tematu o 17:05 i... pocałowałem domofon.
          Zastanawiam się czy warto jechać specjalnie..
          Z Galerią/fundacją nie ma jak sie skontaktować, bo nigdzie nie ma podanego telefonu, ani adresu e-mail. Nawet na jej stronie. Zaczynam wierzyć, że nie warto jechać, bo nie wiadomo, czy się wogóle kogokolwiek, kiedykolwiek tam zastanie.
          Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
          09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

          ---Moje zdjecia na FB---

          Komentarz

          • allxages
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 2549

            #6
            Heh, nice.
            Dzięki za info. Jako tako wystawa kiedyś była otwarta, albo przynajmniej był wernisaż, bo na bloga autora można zobaczyć kilka klatek:

            Komentarz

            • Hamtaro
              Coś już napisał
              • 2008
              • 60

              #7
              wiecej zdjec jest na stronie newsweeka: http://www.newsweek.pl/multimedia/ws...nowsze,1/65938
              C40d+C17-55/2.8IS+C50/1.8+T80-200/2.8+S8/3.5...

              www.vibrakiller.deviantart.com

              Komentarz

              • Sergiusz
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 2708

                #8
                Na kilku można oko zaczepić ale większość mocno przeciętna lub nawet mocniej. Nic dziwnego, że i wystawa zamknięta na głucho.
                Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                Komentarz

                • allxages
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 2549

                  #9
                  Sergiusz, gadasz głupoty. Przynajmniej 60% zdjęć jest więcej niż dobra. Co miesiąc widzę jakieś 50-100 fotografii z Afganistanu i Iraku robione przez fotografów z całego świata i moim zdaniem te zdecydowanie wybiegają na pierwszy plan.

                  Komentarz

                  • Sergiusz
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 2708

                    #10
                    Zdjęcie to zdjęcie bez względu na to czy jest z Iraku, Afganistanu czy z Kraju Nad Wisłą. Ja nie patrzę skąd tylko jakie. Dlatego uważam, że kilka lepszych gubi się w masie przeciętności.
                    Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                    Komentarz

                    • allxages
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 2549

                      #11
                      Nie można porównywać zdjęcia portretowego do np. zdjęcia reportażowego.

                      Komentarz

                      • Sergiusz
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2708

                        #12
                        Dlaczego? Portret w reportażu chyba jest jak najbardziej na miejscu.
                        Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                        Komentarz

                        • allxages
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 2549

                          #13
                          Chodziło mi bardziej o portret klasyczny.

                          Komentarz

                          • Sergiusz
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 2708

                            #14
                            Z tych zdjęć niewiele wynika. Wydaje mi się, że znacznie więcej walorów artystycznych wniesie szczający na koło autobusu nasz rodzimy kierowca niż żołnierz. Wynika z tego zdjęcia Afganistan?A może portret albo reportaż?
                            Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                            Komentarz

                            • allxages
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 2549

                              #15
                              Wynika jak wygląda życie polskiego żołnierza na "misji" w Afganistani. Że jak szcza to jak kierowca autobusu, że jak je to w grupie, że na muchy ma polską klapkę i że jak trzeba to się pomodli. Tak odebrałem ten reportaż. Nie jako reportaż z wojny (której przecież w sumie tam nie ma). Tylko jako reportaż z życia żołnierza na misji.

                              Komentarz

                              Pracuję...